06.01.13, 10:05
Hej dziewczyny.

mam 4,5 letnia coreczke - w pierwsza ciaze zaszlam z marszu po miesiacu staran. W czerwcu 2011 r zaczelismy starania o drugiego maluszka i udalo sie za 4 razem, ale ciaza skonczyla sie samoistnym poronieniem w 7 tygodniu. Po dwoch miesiacach zaczelismy starania i do dzisiaj nicsad Okres powinnam dostac w przyszlym tygodniu, ale juz wiem, ze znowu nic nie wyszlo, poniewaz zarowno za pierwszym i drugim razem juz w tydzien po owulacji mialam powiekszone i bolesne piersi, potworne zmeczenie , a teraz nic..

We wrzesniu mialam USG jajnnikow i gin stweirdzil, ze wszystko ok, owulacja ma miejsce (wtedy bylo juz po) . Mam regularne Mam cykle 27 dniowe i faza lutealna trwa u mnie 16 dni. Mierze temperature i ksiazkowe wykresy. U meza tez wszystko ok. Korzytam tez z testow owulacjynch. I mimo tych wszystkich gadzetow ciazy jak nie ma tak nie ma sad

Ta cala sytuacja zle odbija sie na mojej psychice i wadze. W sumie w kazdym cyklu mam juz niby objawy ciazowe i zawsze mam nadzieje, ze jednak @ nie nadejdzie. Moj maz tez juz jest podityrowany ta cala sytuacja.

Moj kolejny problem polega na tym, ze ta ca ta sytuacja doprowadzila do tego i w ciagu roku przytylam ponad 12 Kg.sad Nie mam zespolu policystycznych jajnikow, prolaktyny czy problemow z tarczyca, wszystko przebadalam. Przytylam , bo gdy jestesm zestresowana to jem... i sama jestem sobie winna.
Teraz zastanawiam sie, czy dac sobie spokoj ze staraniami i wpierw zrzucic te nadprogramowe kilogramny. Poczulabym sie na pewno duzo lepiej. Ale z drugiej strony czytalam, ze chca zajsc w ciaze nie powinno sie stosowac zadnych diet. Czy ktos z was byl w podobnej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • jendza1 Re: problem 06.01.13, 10:41
      Troche podobna byla moja sytuacja, moze Cie pocieszy?

      Do in vitro skierowano nas po bardzo zlych badaniach meza.
      Mamy za soba kilka procedur.
      Przed ostatnia proba postanowilam przytyc wiedzac, ze estrogeny lepiej dzialaja w tluszczyku... Wrzucilam 8 kg, ale rzeczone ostatnie in vitro nic nie dalosad((.
      Lekarze orzekli, ze nie ma dla nas juz zadnej szansy, i ze nalezy odpuscic.
      Rozwazyc kwestie adopcji...
      Pozbieralismy sie, otarli lzy, pogodzili z sytuacja (malzenstwo po prawie 50/40 lat...), a ja stwierdzilam, ze skoro dziecka nie bedzie, chrzanie estrogeny i... wracam do normalnej wagi. I postanowilismy zyc normalnie, cieszac sie tym zyciem, na ile sie dasmile).
      Pod koniec owego zrzucania, po paru miesiacach, opoznial mi sie poczatek nastepnego cyklu. Przekonana bylam, ze to na skutek jakiejs choroby/owego odchudzania/mozliwego poczatku menopauzy/takiej mojej 'urody'. Postanowilam wykonac test ciazowy przed udaniem sie do lekarza - ale tylko dla swietego spokoju, zeby sie mnie pan doktor nie czepial...

      Pozytywny efekt testu jeszcze slodko spi. Ma prawie 4 lata...

      Glowa do gorysmile)!

      pzdr
      j
      • linette74 Re: problem 06.01.13, 11:58
        Dziewczyny dziekuje wam za slowa otuchy, az mi sie humor poprawil.

        Odnosnie wagi: podczas pierwszej ciazy przytylam 15 kg. Wczesniej nie mialam problemu z waga , chodzilam na aerobics, piesze wedrowki, nordic walking. W czasie ciazy przytylam z wlasnej winy: jadlam za dwoje i w sumie wszystko na co mialam ochote.
        Po ciazy nie karmilam piersia (malo mleka) i po paru miesiacach zrzucilam nadwage.

        A obecnie kilogramy wrocily ( zawsze sie objadam czekolada, gdy przychodzi znienawidzona @) i to mnie dodatkowo stresuje. Poczekam jeszcze tydzien , moze jednak jakims cudem @ nie nadejdzie, a jezeli nadejdzie to zamiast obzerac sie slodkosciami zaczne diete. W tej dziedzinie akurat mam kontrole i schudne. Na zajscie w ciaze nie mam zadnego wplywu. Moge sie starac kolejny rok i nic, a latem znowu bede sie zastanawiac jak ukryc waleczki tluszczu. Moze jak bede znowu zadowolona z wlasnej sylwetki gdzies pozna wiosna to moje ogolne samopoczucie sie poprawi i szybciej zajde w ciaze?
        Moj ginekolog twierdzi , ze problem lezy w mojej psychice, poniewaz wyniki badan mamy dobre. Dla mnie nie ma znaczenia jaka jest roznica miedzy rodzenstwem. Nawet gdyby wynisola 6 lat to co z tego. Sama jestem jedynaczka.
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: problem 06.01.13, 15:59
          > Poczekam jeszcze tydzien , moze je
          > dnak jakims cudem @ nie nadejdzie, a jezeli nadejdzie to zamiast obzerac sie sl
          > odkosciami zaczne diete.

          Jeśli miesiączka się nie pojawi, czego ci oczywiście życzę smile, to i tak warto wdrożyć dietę. Oczywiście nie głodówkę, ani jakieś inne poważne diety, ale np. rezygnacja ze słodyczy, słodzonych napojów to już by było coś - bo one naprawdę nie są potrzebne w ciąży i tylko generują dodatkowe kilogramy, a żadnych pożytecznych składników odżywczych dla dziecka i ciebie nie mają. A skoro w ciąży nie będzie @ ani PMS, to tym łatwiej będziesz mogła się bez nich obejść smile
    • hi-ja Re: problem 06.01.13, 10:42

      Ja mogę wypowiedzieć się tylko w kwestii wagi. Ja już jestem w ciąży i według BMI mam nadwagę. Mam słabą wolę i chodź cały czas myślałam o schudnięciu to zanim się za to zabrałam to już byłam w ciąży wink
      Myślę, że jak już się tyle staracie to nie warto tego odkładać. Może wybranie się do dietetyczki , aby ułożyła specjalne menu dla kobiety starającej się byłoby dobrym pomysłem? Ja właśnie taki pomysł rozważam. Tylko, że boje się, że ona mi powie jakieś oczywistości typu: nie żryj słodyczy, małe posiłki, nie jedz po 18.00. Czy ktoś może korzystał z takiej porady?
    • nik.men Re: problem 06.01.13, 11:08
      Tak, że sama widzisz, że z tą wagą i odchudzaniem to jest różnie smile

      Ja przytyłam w ciągu 1,5 roku 20kg... i to nie przez hormonalne problemy, ale podobnie jak u Ciebie objadanie się no i brak ruchu (nie wiem jak Ty).

      Ale psychicznie bardzo źle się z tym czuję i może właśnie moja psychika blokuje mnie i ie jestem w ciąży? ja wprawdzie starania wznowiłam i staram się 3 miesiące dopiero ale postanowiłam zrzucić minimum te 10kg.

      Generalnie uważam, że nadwaga czy otyłość nie bez wpływu pozostają na ciążę.
    • linette74 Re: problem 06.01.13, 12:32
      Dziewczyny dzieki za slowa otuchy, az mi sie humor poprawil.

      ja jednak zaczne najpierw redukcje wagi. Starania o ciaze moga trwac i trwac i nie ma na to zadnego wplywu, a na wage mam. Moze jak wage spadnie i poczuje si lepiej psychicznie to i szybciej zaciaze?

      • jendza1 Re: problem 06.01.13, 12:53
        Brawosmile)!
        Tez tak mysle! Mysle tez, ze jak czlowiek ma dobre samopoczucie i w sercu radosc, to jemu lepiej - i z nim lepiejsmile. I mezu bedzie sie bardziej 'chcialo' po prostu dzialac, i dziecko juz przez Was posiadane bedzie grzeczniejsze, bardziej zadowolone, bo gdy mama ok, to i dziecku w zyciu lepiej... A na koniec: milo sie poczac w radosci rodzicielskiej, w pozytywnym energetycznie otoczeniu...

        Zadbaj o siebie, cos jak w samolocie, gdy na okolicznosci zlych okolicznosci najpierw naklada sie maske sobie, potem dziecku... Zadbaj o siebie, zrob sobie dobrze, odchudzaj sie, jesli Ci to poprawi nastrojsmile, dbaj o ten nastroj - swoj i najblizszych - kazdego dnia!

        I wszystko sie ulozy, zobaczyszsmile)!

        Trzymam kciukismile)
        j
        • milagros1977 Re: problem 06.01.13, 16:52
          my tez mamy juz 3 letniego synka, udalo sie za 6podejsciem,tak jak Ty w druga ciaze zaszlam w 4 cs i tez poronilam w 7tyg...ponowne starania zaczynamy w marcu ale juz na sama mysl sie denerwuje i wiem ze psychika ma tu baaardzo dutoze znaczenie bo w obie ciaze zaslam jak juz stwierdzilam ze co ma byc to bedzie i dalam se spokoj, zblizenia byly niecelowane i dosc rzadkie niz poprzednie nieudane cykle....ciekawa jestem jestem jak to bedzie tym razem....na sama mysl ile nam to zajmnie to juz mnie mrozi...
          • monik-pw Re: problem 07.01.13, 13:05
            jestem za tym abyś zajęła się zrzuceniem kg a starania oczywiście przy okazji. Byłam w takiej samej sytuacji co Ty!! Każde niepowodzenie i przychodząca miesiączka stres rozpacz i objadanie się w sumie przytyłam około 7 kg. Od listopada powiedziałam sobie koniec i zaczęłam dietę byłam tak skupiona na odchudzaniu ze już tak nie myślałam o tych całych staraniach. I do świąt udało mi się zrzucić te nadprogramowe kg z lepszym samopoczuciem i wyczekując miesiączki która miała przyjść w święta jakie było moje zdziwienie jak zrobiłam test a TU DWIE KRESKI. po 9 miesiącach udało się zajść ale jak widać dopiero w tym czasie co wogóle o tym nie myślałam. Życzę szybkiej utraty wagi i szybkiego zaciążenia. Bedę trzymać kciuki. Pozdrawiam
            • linette74 Re:Monik 09.01.13, 10:33
              A jaka diete stosowalas? Czy nie rozlegulowala ci cyklu

              ja po pierwszej ciazy stosowalam diete bialkowa, szybko schudlam, ale rowniez na jakis czas rozlegulowala mi cykl. Slyszalam, ze tej diety nie wolno stosowac przy staraniach, bo w razie zaciazenia poronienie murowane.
              • monik-pw Re:Monik 09.01.13, 11:02
                Witam, nie stosowałam żadnej diety wytycznej tzn nie miałam żadnego schematu rozpiski. Nie jadłam słodkiego dużo za to warzyw (zupki delikatne jarzynowe, rosołek pomidorówka), mięsą ale gotowane i to w większości drobiowe oraz dużo ryb (gotowane na parze lub grilowane) jogurty naturalne. W zasadzie to na co miałam ochotę jadłam ale wszystko gotowane bądź na parze i mniejsze porcje. Nic mi się w cyklu nie poprzestawiało. Życzę powodzenia aby Tobie tez się udało i schudnąć i zobaczyć upragnione 2 kreski
                • linette74 Re:Monik 09.01.13, 12:30
                  dzieki za odpowiedzsmile

    • linette74 Re: problem 16.01.13, 22:01
      no niestety okres dostalam w sobote tak jak sie spodziewalamsad Juz jestem po.

      No coz teraz jestem na diecie i w tym miesiacu nie bedzie staran. Chcemy zaczac znowu na wiosne. Mezowi kupilam taki preparat witaminowy zawierajacy selen i cynk na wszelki wypadek. Mam nadzieje, ze w koncu sie uda
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka