Staram się z mężem od ponad 4 lat o dziecko. Od dawna lubiłam oglądać małe ciuszki, zabawki, wózki. Jak komuś rodziło się dziecko to od razu biegłam z prezentem

Ale od paru miesięcy zaczęłam zbierać wyprawkę dla swojej dzidzi. Na początku zaczynając od śpioszków czy pajacyków, później jakieś zabaweczki i akcesoria. Mam już dość dużą ilość "tego"
Czy Wy uważacie, że to jest normalne? Czy może któraś z Was też tak ma? Ja na początku wstydziłam się o tym mówić, ale teraz uważam, że to moja indywidualna sprawa i mam do tego prawo