Dodaj do ulubionych

Mam problem!!!

27.08.04, 19:14
Kurcze znalazlam prace,tylko musialabym stac po 6godzin na dworze. Troche sie
boje ze dostane jakiegos zapalenia jajnikow albo pecherza,zwlaszcza ze
wrzesien i pazdziernik to takie zmienne miesiace. A planowalam we wrzesniu
dzidziusia,jak sie rozchoruje to znowu sie to wszystko przeciagnie.Dla
facetow to takie proste, moj maz mowi mi idz w koncu to 2500zl za dwa
miesiace. Oni chyba mysla ze my jestesmy ze stali. Nie wiem co mam zrobic.
poradzcie.
jjj
Obserwuj wątek
    • maretina Re: Mam problem!!! 27.08.04, 21:06
      idz i nos cieple majtki, pij sok malinowy.
      nie daj sie zwariowacsmile
      • gagat100 Re: Mam problem!!! 27.08.04, 22:22
        a u mnie jest taki problem ze nie mam pracy i boje sie zaczac, z pewnoscia
        gdybym zaczela to zostalabym zatrudniona na okres probny na 3 mies i gdybym
        zaszla w tym czasie w ciaze to mialabym tylko te trzy mies a potem fige z
        makiem (chodzi o kase) a teraz kolega oplaca mi zus (znaczy daje mu kase) i jak
        zajde w ciaze to zus bedzie placil chorobowe, macierzynski........ a bardzo
        chcialabym popracowac bo wariuje powoli w domu, zobaczymy co pokaza nastepne
        miesiace?
        Ja bym na twoim miejscu poszla.
        • nika1310 Re: Mam problem!!! 28.08.04, 11:14
          oj mam ten sam problem, od 8 miesięcy szukam pracy, ale chętnie bym ją podjęła
          gdyby się coś trafiło. Pracowałam przez 7 lat zanim mnie zwolnili i przez to
          siedzenie w domu już na pewno mam barierę psychiczną. Cały czas rozmyślam tylko
          o ciąży i przeszukuję net i książki w poszukiwaniu informacji. Sądzę że
          zaczęcie pracy pomogłoby zająć się czymś innym i może by poszło łatwiej.
          Wrzesień to będzie mój 12 cykl starań.
          • balbine Re: Mam problem!!! 30.08.04, 09:30
            Maretina ma rację: ubieraj się ciepło, pij soczek z malin i po powrocie z pracy
            leć do wanny z cieplutką kąpielą.
            Przy okazji opowiem Ci swoją historię. Pół roku temu doszłam do stanu
            krytycznego w swojej pracy. Wstawałam rano i płakałam zanim tam wyszłam, przez
            pół dnia siedziałam przy kompie ze ściśniętym żołądkiem, było mi gorąco, zimno,
            niedobrze, bolało mnie absolutnie wszystko. Wracałam do domu zmęczona jak
            potępieniec, a w nocy nie mogłam spać, bo śniło mi się, że jestem w pracy,
            dzwonią telefony, zrobiłam milion błędów, itd. Postanowiłam poszukać innej, ale
            wtedy też tak strasznie obojgu zachciało nam się mieć dzieciątko. Wiadomo, że
            jeśli się myśli o ciąży, to nie powinno zmieniać się roboty, bo: a) kto
            zatrudni ciężarną, wiedząc, że w każdej chwili może zniknąć na kilka miesięcy,
            b) stres związany z takimi zmianami na pewno nie byłby zdrowy dla maleństwa ani
            dla mnie. Postanowiłam, że wstrzymam się ze zmianą, a na razie skupimy się na
            staraniach. Resztę znacie - to nasz 6 cykl starań, a ja znów jestem na skraju
            wyczerpania nerwowego z powodu pracy. Zaczęłam rozglądać się za czymś innym,
            ale jeżeli to coś znajdę, będę musiałam na kilka miesięcy wstrzymać się ze
            staraniami. Nie mogę jednak siedzieć cały czas tutaj i rujnować sobie zdrowie z
            powodu ciągłego stresu, licząc na to, że w międzyczasie uda mi się zajść w
            ciążę. Możliwe, że nie mogę w nią zajść właśnie przez to, co dzieje się u mnie
            w pracy.
            Błędne koło.

            Tak czy siak, myślę, że jeśli masz ochotę na tę pracę (poza względami
            fasolkowymi) zdecyduj się. Zrobisz coś dla siebie, poprawi Ci się samopoczucie.
            A samopoczucie dla fasolki to ważna sprawa! smile


    • ewa.analityk1 Re: Mam problem!!! 28.08.04, 11:09
      Idź, nie marnuj szansy we wrześiu będzie cieplutko i na pewno nie
      zachorujesz smile a jak ne pójdziesz będziesz sobie wyrzucać
      • gagat100 Re: Mam problem!!! 28.08.04, 11:12
        mozesz poprosic lekarza o kropelki na odpornosc sa na recepte nie pamietam
        nazwy ale lekarz napewno wie
    • gumecka Jejku gdyby nie ta kasa... 28.08.04, 11:53
      Dzieki za odpowiedzi. Wiecie ja szukam pracy juz 3latka, wprawdzie pracowalam
      tamtego lata w sklepie ale tylko miesiac za marne grosze a teraz to beda niezle
      pieniadze,przynajmniej dla mnie. A pozatym jak piszecie, same to przyznacie ze
      takie siedzenie w domu moze niezle wplywac na glowe(mozna oszalec). Moj maz
      wczoraj nazwal mnie ''pierdzistołkiem'' ze niby siedze w domu calymi dniami i
      nic nie robie.Tylko szkoda ze nie bierze pod uwage tego ze za taka prace jaka
      wykonuje w domu inni placa niezla kase.Ach ci faceci. Pozdrawiam.
      jola
    • izu7 Re: Mam problem!!! 29.08.04, 14:38
      Witaj! Chciałabym podzielić się swoimi doświadczeniami z pracy na tzw. rynku,
      gdzie sprzedawałam ciuchy. Wiem, ze kasa w dzisiejszych czasach jest
      najważniejsza, ale teraz z perspektywy czasu nigdy w życiu nie zdecydowałabym
      się na taką pracę . Pracowałam w takich warunkach prawie 2 lata i oprócz kasy
      nabawiłam się ....gronkowca ( potem byłam 3 m-ce na zwolnieniu lekarskim)!!!! Z
      resztą bardzo zmalała moja odporność, nabawiłam sie także reumatyzmu!!! Dzisiaj
      mój organizm jest podatny na wszelkie infekcje i odradzam Ci pracy w takich
      warunkach. Zazwyczaj pracodawcy nie dbają o warunki w jakich będziesz
      pracowała, nie martwią się czy będzie Ci ciepło, czy masz toaletę w pobliżu,
      czy będziesz miała warunki , żeby zjeść. Przemyśl to jeszcze, tym bardziej,
      jeśli starasz się o dzidzie, a przed nami jesień... Pozdrawiam...
      • nika1310 Re: Mam problem!!! 30.08.04, 11:23
        wiesz co, ale ona będzie pracować tylko 6 godzin dziennie. np pojdzie o 8 i o
        14 bedzie juz po pracy. Przez ten czas chyba mozna sie wstrzymac od jedzenia? Z
        siusianiem gorzej, ale radze Ci sie zdecydowac. Ja teraz szukam pracy o 100km
        od domu. Jestem juz po 5 rozmowach w tej firmie. Wiem, ze gorzej bedzie ze
        staraniami, ze bede sie czuc samotnie, ze bede musiala ciagle jezdzic, ale nie
        mam wyjscia. Oszczednosci sie skonczyly, a ciagle rozmyslanie o ciazy,
        przeszukiwanie forum, wsluchiwanie sie w swoj organizm nie pomaga a szkodzi.
        Poza tym jestem juz po 30-stce a o prace coraz trudniej. Jak cos jest to trzeba
        to lapac. Jak bedzie zle, to zawsze mozesz przeciez odejsc.
    • gumecka Do nika... 30.08.04, 13:30
      No wlasnie masz racje o prace bardzo trudno a kasa sie przyda zwlaszcza ze
      placa dobrze. Ja i tak dzidzie planuje dopiero na listopad, chociaz chcialam
      wczesniej ale co tam nazbieram kasy i zawsze juz odloze dla malenstwa.
      pozdrawiam. jola
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka