W grudniu postanowiliśmy zacząć starania o drugie dziecko, dziś właśnie dostałam okres czyli tym razem trzeba się jeszcze trochę podziałać. Z pierwszym dzieckiem poszło od razu i mimo tego, że wszędzie piszą o niewielkich szansach zajścia "od razu" to mała nutka zawiedzenia się pojawiła. Nie chce się nakręcać i działamy dalej na luzie

Zastanawiam się tylko nad jedną sprawą, mam Hasimoto (przy poprzedniej ciąży też było, hormony były wyregulowane, nic się nie działo) i ostatnio po wysokim tsh i zwięksszeniu dawki leku spadło mi ono w krótkim czasie poniżej normy, oczywiście hormony koryguje nadal i mam nadzieje, że tarczyca nie pokrzyzuje mi planów

a tak ogólnie to chciałam się przywitać