Dziewczynki!
tak jak obiecałam sobie i w dwóch czy trzech postach wspomniałam, piszę Wam o
tym co dzisiaj zobaczyłam. Na monitorze u gina kropkę z bijącym
serduszkiem

) To prawdziwa ulga i radość, bo w kwietniu 2004 miałam
poronienie 6tc. Cieszę się niesłychanie! To na prawdę tak jest, że TEN dzień
nadchodzi. Na razie umieram z powodu haftowania i "porannych" mdłości, które
trwają całą dobę (!!!). Jestem potwornie zmęczona, chociaż dopiero jutro
zaczynam 8 tc. Ale szczęśliwa!
Dla zainteresowanych troszkę statystyki:
1. To był 7 cykl starań po poronieniu, ale tak na prawdę dwóch nie powinnam
liczyć bo z przyczyn braku przytulania i raz bez owu do zapłodnienia dojść
nie mogło. Czyli 5 cykli bardzo, bardzo starań z temperaturką, super śluzem,
przytulaniem w porę itd.
2. Ze względu na to, że cykle trwały nawet 44 dni sprawdziłam prl i przy
wyniku 43 zostałam dziewczyną Bromka z dawką 1/4 na noc. Dokładnie 11 dni od
rozpoczęcia zażywania go - zaciążyłam (nie tak jak pisałam wcześniej 3
tygodnie, bo zapomniałam, że nie brałam go od poczatku cyklu).
3. Z objawów ciążowych to tylko od 10 dpo ból brzucha jakby na zapalenie
pęcherza.
4. Kolejne objawy to od 6 tc ból piersi, którego doświadczam po raz pierwszy
w życiu. I od końca 6 tc potworne całodobowe nie wyłączając nocy, mdłości i
haftowanie równiez.
5. No i dzisiaj zobaczyłam 7,6 mm dzidek z bijąca pikawką. I wszystko w
porządku.
Pozdrawiam Was wszystkie bardzo serdecznie. Wszystkim dziewczynom Bromka
zycze błyskawicznych efektów. Zresztą pozostałym również

))
Tak jak napisałam wcześniej - TEN dzien nadejdzie

!!!