iskra23
07.04.05, 15:39
witaj Kochana! jestem po wizycie u gina i zapadła decyzja, o której była juz
wczesniej mowa, a mianowicie dostałam skierwoanie na laparo. gin mówi, ze
innego wyjścia juz nie ma, bo mozemy w kółko podowac jakies leki, a to do
nieczego nie prowadzi. Mówił, że u nas czeka sie około 2 miesiecy na zabieg,
więc pewnie pójdę w czerwcu. teraz przepisał mi znowu CLO, więc może tym
razem sie uda...
Chciałam sie zapytac jak Twój mąz do tego podchodzi, bo mój na poczatku
sceptycznie, że jeszcze nie nalezy nic z tym robic tylko czekac, ale teraz,
kiedy widzi, że w ciagu tych paru miesiecy nic nie wyszlo, to jest ze mną.
chodzi ze mna do gina i cały czas jest dobrej mysli. bardzo mi pomaga i mam
nadzieje, że Twó mąz Tobie także. oczywiscie czasami mi mówi, że przesadzam i
histeryzuje, ale wiesz jak to facet....
pozdrwaiam Cie i czekam na wiadomośc. buziaki. Iza