Witaj! nie odpowidzialam na Twoje posty w poprzednim watku, bo wyjechalam...
Wracajac do naszej rozmowy, inseminacja zwieksza szanse w przypadku slabego
nasienia, ale jej skutecznosc wynosi ok 15%, wiec to malutko. stad wiele
dziewczyn robi ja nawet 5-6 razy... Co nie zmienia faktu, ze szanse sa
znacznie wieksze niz przy naturalnych staraniach, gdzie wynosza ok 2-5% w
zaleznosci od tego jak bardzo slabe jest nasienie. A jesli chodzi o badania
to niestety sa to ciagle wybory, sama musisz zdecydowac, lub zaufac
lekarzowi... Ja wychodze z zalozenia, ze nie bede sobie na sile chorob szukac
skoro znalezlismy powod niepowodzen... Sa dziewczyny, ktore robia wszystko co
sie da i tez jest cos w tym racji... Na pewno warto sprawdzic hormonki, czy
prolaktyna nie jest za wysoka, czy progesteron w drugiej fazie jest
dostatecznie wysoki, by utrzymac ciaze. Poza tym warto odznaczyc przeciwciala
na toksoplazmoze, cytomegalie, rozyczke, bo to grozne choroby i lepiej
wiedziec wczesniej czy jest sie narazonym. Do tego dojda wymaz z kanalu
szyjki, czystosc pochwy i cytologia. Ja zrobilam jeszcze test Friberga, zeby
sprawdzic czy moj organizm nie zwalcza plemnikow. To jakie badania powinno
sie zrobic zalezy takze od tego, czy zamierzacie walczyc naturalnie czy
zdecydujecie sie na jakis zabieg. Rozne sa wtedy zestawy badan. a jesli
chodzi o poronienie, tzn unikniecie poronienia to najwazniejsze (moim
zdaniem) to zadbac, by nie bylo niedoborow magnezu-przyczyna poronien, by nie
przesadzic z witamina A- tez przyczyna poronien, uwazaj np. na preparaty
zabezpieczajace skore przed szkodliwym dzialanim slonca- tabletki z beta
karotenem, bo to tez witamina A tylko w formie prowitaminy. Poza tym w ciazy
nie powinno sie jesc serow plesniowych i sera feta, gdyz podczas trawienia
powstaja szkodliwe dla dziecka bakterie i moze dojsc do poronienia. I to
chyba wszystko co sobie przypominam... W razie czego pisz maila, zeby sie
dziewczynom nie wcinac z takimi prywatnymi postami jak ja dzisiaj
Serdecznie pozdrawiam!!!