Dodaj do ulubionych

Przewlekła grzybica - nie mam szans na ciążę?

23.11.05, 14:22
Leczę sięod paru miesięcy na grzybicę - z marnym skutkiem, raz jest lepiej
raz gorzej. czy to oznacza, że nie mam szans na ciążę? Odpiszcie która z was
tak miała i czy jest cień nadziei, że można starć sięo dziecko z takimi
dolegliwościami
Obserwuj wątek
    • kate05 Re: Przewlekła grzybica - nie mam szans na ciążę? 24.11.05, 10:03
      ja mam podobny problem, lekarz zapewnił mnie, że nie ma to żadnego związku z
      zajściem w ciążę.
      • karina66 Re: Przewlekła grzybica - nie mam szans na ciążę? 24.11.05, 11:35
        Czesć kowali.Przykro mi,ze te dolegliwości Cię nie opuszczaja.A co mówią teraz
        lekarze?Robiłaś badania na obecmność bakterii?

        Karina i Dzidziulek
        • kowali do karina66 24.11.05, 12:21
          Miło Cię słyszeć Karinka
          cześć, robiłam posiew - i nie wyszedł ale lekarz powiedział że był zły wynik bo
          przy takich upławach muszę mieć infekcję bakteryjną i grzybiczą. czekam na
          wyniki drugiego posiewu i modlę się by coś wyszło, bo leki w ciemno mnie już
          dobijają, brałam już całą paletę leków. A leczyć bakterie i grzyba to nie
          łatwe - bo bakterie giną w kwaśnym środowisku a grzyby takie lubią. Jak zaleczę
          grzyba to pojawiają się bakterie i na odwrót i tak jest od zabiegu. Nie mam już
          siły i pomysłów. Podejrzewam, że podczas zabieregu coś podłapałam. Nie mogę
          dojść do siebie co uniemożliwia mu zielone światło i dojście do formy
          psychicznej.W dodatku jestem teraz na zwolnieniu bo mam zapalenie przydatków
          (chyba powikłania po infekcji) Gdyby tego nie było, chyba byłoby łatwiej.
          Cieszę się, że u Ciebie postępy pozytywne. Napisz jak się czujesz,czy wszystko
          ok, czasami o Tobie myślałam i napawałam się nadzieją
          • karina66 Re: do karina66 24.11.05, 12:46
            Najważniejsze,żebyś się wkońcu wyleczyła.Nie ma co zachodzić w ciąże z takmi
            dolegliwościami bo to moze być niebezpieczne a pozatym to będziesz się
            zamartwiać czy jakaś bakteria nie zaszkodzi.Mam nadzieję,że wyniki kolejnych
            badań rozwieją wątpliwości i będziesz mogła w końcu przejść na skuteczne
            leczenie.Trzymam kciuki żeby to nastąpiło jak najszybciej.A potem szybcitkiego
            zafasolkowania.
            A moja dzidzia ma się dobrze.Ma już 9t i 4d.Ja też narazie dobrze.

            Karina i Dzidziulek
    • mikams75 Re: Przewlekła grzybica - nie mam szans na ciążę? 24.11.05, 22:00
      mnie raczej zastanawia, czemu sie nie mozesz wyleczyc....
      Czy tylko ty sie leczysz, czy partner tez?
      Wg zalecen mojej lekarki nalezy zaprzestac wspolzycia (albo z prezerwatywa) do
      czasu wyleczenia obojga. A to dlatego, ze czas i caly proces leczenia przebiega
      inaczej u kobiety i mezczyzny. Ja stosowalam globulki, facet tabletki doustne
      (choc nie mial zadnych objawow) - i tez dlatego, ze rozne srodki, wiec inny cykl
      leczenia. Zapobiega to wzajemnemu zarazaniu sie nawet jesli nie ma zadnych
      objawow. Przegapisz jeden cykl ale bedziecie oboje zdrowi. Moim zdaniem warto.

      Inna propozycja - zmiana lekarza, bo to stanowczo za dlugie leczenie.

      • kowali do mikams75 25.11.05, 10:23
        Kochana mikamas75
        ja to wiem. Od pół roku nie współżyjemy z męzem, czasem się już boję ze to za
        długo..... Mimo tego mąż też się leczył, posiew robił na bakterie. NIe wiem
        dlaczego nie mogę się wyleczyć, pwenie brak odporności nerwy - tak myślę. Znasz
        jakiś sposób na podniesienie odporności? witaminy w dużych dawkach,tran,
        aktimel mało działają
    • ineze Re: Przewlekła grzybica - nie mam szans na ciążę? 25.11.05, 10:06
      Ja mam problem z grzybicą od 5 lat. Wydaje sie, że juz sie udało i znów wraca.
      M. też leczył sie razem ze mną.Teraz staram sie o drugie dziecko ale za
      pierwszym razem udało sie bez względu na ten mój odwieczny problem. Na
      pierwszej wizycie dostałam oczywiscie jakieś leki na to paskudztwo.
      • kowali do ineze 25.11.05, 10:25
        Witaj, Nie wiem czy dobrze zrozumiałam - zaszłaś w ciąże z talimi
        dolegliwościami?Ja jestem przed zielonym światłem i bardzo siędenerwuję, że
        przez tego grzybulca nie będę mogła
        • ineze Re: do ineze 25.11.05, 10:37
          Dobrze zrozumiałaś. Starałam się ponad rok-może z tego powodu tak długo, choć
          raczej chyba z powodu prolaktyny. Oczywiście w miedzyczasie leczyłam się, ale u
          mnie to jest tak-po kuracji parę miesiecy spokoju i znów, nawet nie wiedziałam
          że juz ponownie to sie przyplątało jak sie starałam przed pierwszą ciażą.
          Wspominałaś o bakterii-może to komplikuje sprawę.
          • kowali Re: do ineze 25.11.05, 13:35
            Mam jeszce jedno pytanie. Wiem, że tak łatwo nie pozbędę sie tego choróbska.
            Między czasie leczyłaś się piszesz na grzyba (tzn podczas starań) a jakie
            brałaś leki? takie bezpieczne dla ewentualnej ciąży? ja wiem że w ciąży na sto
            procent złapię grzyba, sprzyja taki sta, ale chodzi mi o moment zapłodnienia i
            czas kiedy nie wiesz zę już jesteś w ciąży - czy też się leczyłaś? i ten
            okropony grzyb nie zaszkodziłTwojemu dziecku? z ciążą ok?aż boję siętego
            ostatniego pytania, żeby ewentualnie Cię nie urazić. Jak nie możesz to nie
            odpowiedaj, ja się boję strasznie. gdybym nie chciała starac sie o dziecko to
            życie z tym grzybem nie byłoby tak okropne, z góry dziekuje
            • ineze Re: do ineze 25.11.05, 13:56
              Nie pamiętam nazw leków a właściwie pamiętam niektóre ale nie kojarzę w którym
              momencie je brałam. Oczywiście w przypadku doustnych uważałam żeby brać je w
              pierwszych dniach cyklu - zresztą tak pisze na ulotkach właściwie każdego leku.
              Wszelkie miejscowe leki też starałam sie nie brać w okresie okołoowulacyjnym
              (choć różnie z tym bywało). W ciąży na początku dostałam jakiś dopochwowy. Tak
              jak pisałam-lekarz poprostu stwierdził fakt, zapisał lek i tyle.Jego zachowanie
              sugerowało że to właściwie częste i nic strasznego. Z tego wnioskuję że
              ewentualnie wszelkie globulki mogą utrudnić samo zajście (uniemożliwić?)
              napewno zmieniają środowisko ale już po zapłodnieniu raczej nie mają wpływu. Co
              ciekawe mimo mojej skłonności później przez całą ciążę miałam spokój-wtedy na
              początku brałam tylko miejscowo. Ciażę znosiłam ksiażkowo i tak ona
              przebiegała. Córeczka urodziła sie pod koniec 37 tygodnia - miała przedłużającą
              sie żółtaczkę ale to w częste i nie ma związku z grzybicą. Ona sama nie miała
              żadnych grzybiczych chorób-nawet pleśniawek-niektórzy sugerują, ze to może mieć
              wpływ.Moje dziecko jest zdrowe, ma rok i 9 miesięcy.Chodzi do żłobka, lubi
              przebywać z dziećmi, dużo mówi. Mam nadzieję, że cię uspokoiłam. Teraz również
              sie staram i znów mam ten sam problem. Jeśli nie mam czasu isć do lekarza to
              biorę coś bez recepty, np. pomagają mi doraźnie gałki propolisowe, a ostatnio
              to nawet po raz pierwszy zaszłam do apteki homeopat. i kupiłam lek
              homeopatyczny na grzybicę-sądzę że to w okresie starań można. Jest lepiej choć
              wiem że muszę sie wybrać do gin. -to tyle. Dla mnie to nie jest taki straszny
              problem w sensie obaw o ciażę raczej męczące z samą dolegliwościa. Trzymaj sie-
              uda się mimo "candidia"
              • kowali Re: do ineze 25.11.05, 14:09
                dziękui ineze, nawet nie wiesz jak pomogłaś...
                • ineze Re: do ineze 25.11.05, 14:25
                  jeśli troche się uspokoiłaś-naprawde sie cieszę
    • klipo65 Re: Przewlekła grzybica - nie mam szans na ciążę? 25.11.05, 10:53
      Ja będąc w ciąży miałam grzybicę (ale nie wiem czy nie była już przed, niestety
      nie robiłam wcześniej badań). Lekarz uprzedzał, że moge poronić. Na szczęście
      od siedmiu miesięcy cięszę się zdrową i śliczną córeczką.
      • ineze Re: Przewlekła grzybica - nie mam szans na ciążę? 25.11.05, 11:18
        Wiecie-jestem zaskoczona tym co piszecie. Że grzybica to taka przeszkoda.
        Lekarz u którego sie leczyłam przed ciażą wiedział że mam grzybicę ale nie
        mówił, ze to mi uniemożliwia starania. Nic mi tez nie wspominał o groźbie
        poronienia, dostałam jakieś globulki-jak okazało sie, że jestem w ciąży. Ciążę
        znosiłam bardzo dobrze. Pozatym w ciąży mnóstwo kobiet ma ten problem bo sam
        okres ciaży sprzyja rozwojowi grzybicy i nie słyszałam, zeby to było traktowane
        jako zagrożenie dla dziecka.
        • kowali do ineze 25.11.05, 13:40
          ups nie zauważyłam Twojej wypowiedzi, tamto moje zapytanie jest w takim razie
          nieaktualne. no wiesz, są rózne opinie, podobno leki na grzyba mogą zaszkodzić
          • ineze Re: do ineze 25.11.05, 13:59
            co do leków zgadzam się-napisałam o tym wyżej.
          • b.dori hej 25.11.05, 14:02
            ja również miałam wiecznego grzyba przez ponad rok i miałam ten sam problem co
            ty bardzo juz chciałam zajśc w ciąże ,pomogł mi topik grzybica pochwy na
            kafeterii,teraz juz od ponad 6 miesięcy jestem czysta i zaczęłam starać sie o
            dzidzię.Zobaczysz że i ty ztego wyjdziesz tylko musisz może zmienic kilka
            swoich przyzwyczajeń.
            • karina66 Re: hej 25.11.05, 19:38
              Najbardziej niebezpieczne są wszelkoie infekcje w 1 trymestrze.A ponieważ jest
              mało skutecznych i bezpiecznych leków do stosowania na wczesnym etapie ciązy
              czasem może skończyć się to poronieniem.

              Kowali spróbuj lactovaginal.Jest bez recepty.Są to pałeczki kwasu
              mlekowego,które pomagają odbudować naturalną florę bakteryją.Moze Twoja jest w
              nie najlepszym stanie po tylu lekach i stąd te ciągłe infekcje.

              A i na grzyba pij kefiry.

              W ciaży zupełnie bezpieczna-też biorę.

              Karina i Dzidziulek
              • kowali Re: hej do kariny 25.11.05, 21:25
                Czesc, stosowałam lactovaginal i mało pomogło (pewnie za duża infekcja)i kefiry
                tez piję - brrr . Mam pytanie, czy w ciąży można stosować lactovaginal?wiesz
                cos na ten temat? muszę sięprzygotować na ewentualne nawroty w ciąży
                Doskonale wiem, że najgorszą rzeczą jest infekcja w I trymestrze ciąży. Może
                przez nią poroniłam i nie mogę nadal wyleczyć. czekam na posiew i modle się by
                coś wykazało by wreszcie zakończyć tę przykrą historię jakimiś trafionymi
                lekami a nie "na ślepo jak do tej pory.
                • karina66 Re: hej do kariny 29.11.05, 18:38
                  To co było na końcu mojego postu(że w ciąży bezpieczne i ze sama biorę) tyczyło
                  sie właśnie lactovaginalu.Tylko coś mi się chyba poprzestawiało jak pisałam i
                  nie wychwyciłam tego wcześniej.

                  Daj znać jak tam wyniki posiewu.

                  Karina i Dzidziulek
    • sofijka75 Re: Przewlekła grzybica - nie mam szans na ciążę? 29.11.05, 13:43
      przyjaciolka mi wlasnie opowiadala,ze miala notorycznego grzyba i nic nie
      pomagalo i dopiero jak zaszla to jej przeszedl ot tak i odtad nie wie co to
      grzyb, a dziecie ma juz 4lata.
      jeden gin mi tez mowil,ze ciaza to remont generalny organizmu kobiety i wraz z
      nia znika wiele przewleklych chorob.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka