witajcie

otóż dopadł mnie chroniczny ból gardła i męczący kaszel- kaszlę już od
tygodnia pzred świętami, tydzień urlopu nie pomógł i dziś poszłam zamiast do
pracy, do lekarza. Dostałam zwolnienie i recepty. m.in. na antybiotyk, a co za
tym idzie inne osłonowe i wspomagające leki. Jakoś nie lubię antybiotyków a
zwłaszcza teraz- dziś mam 12 dc i szkoda mi starcić tego cyklu...Mówię
kobiecie co i jak, że chcę zajść w ciążę, ona mówi, że wszystko wziąć mogę.
Poszłam do apteki, a tam panie zadziwione, ze coś takiego dostałam skoro się
staramy o dziecko.I teraz mam dylemat- odpuścić sobie ten cykl i wykupić te
leki, czy poprzestać na homeopatii jakiejś małej, którą zakupiłam i liczyć na
to, ze jednak mi pzrejdzie. I czy w ogóle jakaś szansa jest w tym cyklu skoro
jestem podziębiona? Mam stan podgorączkowy. Co robić? Jak myślicie? Pozdrawiam
serdecznie w Nowym Roku