Dodaj do ulubionych

no to zaszalałam!!i co to teraz??

09.07.06, 21:49
dziewczyny!wiem,ze to moja wina,wstyd sie przyznac,ale...
poszlam na calosc z mężem!
jestem 8,5tyg po zabiegu (9po poronieniu),
lekarz kazal czekac 3m-ce,ale jakos tak wyszlo...
nie widzialam męza 3tyg,on chcial "bez",a ja jakos sie nie sprzeciwialam...
podswiadomie juz chce byc w ciązy,ale boje sie,czy fizycznie wszystko jest ok!
to drugi cykl po poronieniu...mialam dopiero jedną norm @@...
szalenstwo 19 i 21dc (a cykle 35dni)!
do tego po stosunku pojawilo sie lekkie krwawienie i piekny sluz,jakby plodny
(jeszcze nie do kobnca rozpoznaje)
boje sie,ze moze byc cos nie tak,ze to za szybko...czy mamy szanse na
powodzenie??
Obserwuj wątek
    • lidek0 Re: no to zaszalałam!!i co to teraz?? 10.07.06, 06:14
      Szkoda, że dopieto teraz zdajesz sobie sprawę z tego co się stało. Ryzyko
      kolejnego niepowodzenia po zbyt szybkiej ciąży jest niestety duże. Nie bez
      powodu lekarze każą czekać 3 czy nawet 6 miesięcy. Przecież trzeba zrobić
      badania, odczekać aż endometrium się odbuduje i hormony wróca do normy.
      Domyslam się tylko, że żadnych badań nie robiłaś bo na nie za wcześnie i nie
      wiesz czy Twój organizm na ciąże jest gotowy.
      Znam jednak wiele przypadków z forum szczęśliwego zakończenia. Teraz musisz
      poczekac na betę i się nie martwić.
      • calineczka793 Re: no to zaszalałam!!i co to teraz?? 10.07.06, 07:22
        agulka nie ma co się na zapas martwić...jeśli będzie fasolka to na pewno będzie
        dobrze a jeśli nie to będziesz miała odczekane te 3 cykle o których mówił twój
        lekarz...
        Lidek0 jestes jedną z nieliczych osób któa pisze o ryzyku zajścia w ciąże po
        stracie fasolki, wszystko zależy od indywidualnego rytmu organizmu każdej z
        kobiet...ja straciłam fasolke 5 tyg. temu, moja gin powiedziała, że jesli jestem
        gotowa to mozemy sie ponownie starać o maleństwo, wiec nie ma reguły...jedna z
        forumowiczek powiedziała, że we Włoszech nie praktykuje sie okresu karencji po
        stracie...i chyba cos w tym jest...pozdrawiam...no i agulka głowa do góry
        • wordshop Re: no to zaszalałam!!i co to teraz?? 10.07.06, 09:17
          moja historia przypomina Twoją. w drugim cyklu po poronieniu pękła nam gumka i
          zaszłam w ciążę. najpierw był straszny stres, ale przechodziłam ją dość dobrze,
          prawie wszystkie wyniki miałam książkowe. wczoraj miałam termin porodu i właśnie
          czekam na spotkanie z synkiem smile
          • calineczka793 Re: no to zaszalałam!!i co to teraz?? 10.07.06, 09:27
            wirdshop to czekamy razem z Toba, jesteś naszą nadziejąsmile
            • malutka1939 Re: no to zaszalałam!!i co to teraz?? 10.07.06, 22:02
              agulka no co ty nie martw się tak!! juz Ci pisałam o mojej koleżance bedzie ok
              zobaczysz ja Tobie życzę fasolki zdrowiutkiej będę Ci kibicować obawa zasze jest
              wiesz....
        • lidek0 Re: no to zaszalałam!!i co to teraz?? 11.07.06, 07:04
          ale organizm w tak krótkim czasie nie zdąży dojść do równowagi hormonalnej, a
          gdzie badania na poziom hormonów, toksoplazmoza, cytomegalia, rózyczka. Często
          te badania znajdują przyczynę i trzeba ją wyeliminować. Niektórzy wolą
          przynjamniej szukać przyczyny /bo może ona być prosta do znalezienia/ i nie
          wyrzucać sobie późnioej jeżeli coś pójdzie nie tak. Badań sumie jest niewiele
          a warto starać się spokojniej. Procedury w innych krajach to akurat dla mnie
          przykład jak postepowac się nie powinno. Ja wolałabym nie zdawać się na slepy
          los i liczyć, że może się uda.
          • calineczka793 Re: no to zaszalałam!!i co to teraz?? 11.07.06, 07:36
            Lidek0 ja to wszystko rozumiem, dlatego ja zrobiłam sobie wszystkie podstawowe
            badania różyczkę, toxo, cyto, chlamydie (odbieram w tą środę), TSH, hormony,
            morfologia, ob, mocz i posiew, więc przynajmniej wyeliminowałam te ewentualne
            przyczyny. Badania robiłam na własną rękę, gdyż mój gin powiedział, że "nie ma
            sensu robić ze mnie chorej", jednak jak mimo wszystko zrobiłam te badania, więc
            nie moge miec pod tym względem do siebie pretensji. Na tą chwilę zrobiłam
            wszystko co było możliwe, jeszcze małżona wysyłam na badania, więc w jakiś
            sposób przygotowałam się do fasolliniwego, chociaz i tak myslę, że ważne jest
            psychiczne przygotowanie się na następne dziecko...ale lidek0 rozumiem twój tok
            myślenia, bo uważam, że każdy ma swój rozum i czuje czy to jest odpowiedni
            moment na ponowne starania. Pozdrawaim!Doti
      • agulka1001 Re: no to zaszalałam!!i co to teraz?? 10.07.06, 22:41
        wiesz,co-ale mnie przygnebilas!zrobilam toxo,rozyczke,jest ok!
        zrobilam wymazy,czekam na wyniki!
        usg po 2tyg-ok...wiem,ze przegielam,ale takie zycie....
        • calineczka793 Re: no to zaszalałam!!i co to teraz?? 11.07.06, 08:03
          agulka 1001 narazie nie amsz sie czym martwic, jezcze nic nie wiadomo...jesli
          nie bedzie 2 kreseczek to porobisz sobie badanka do końca i bedziesz mieć
          spokojne sumienie...a jesli zobaczysz 2 kreseczki to sters nie będzie wskazanysmile
          • agulka1001 Re: no to zaszalałam!!i co to teraz?? 13.07.06, 19:41
            dziewczyny!sytuacja wylgada nastepujaco!
            bylam u gin: krwawienie przez jakąs bakterie i zapalenie...
            owulacja byla kilka dni temu...pomimo tego,ze bralam luteine!
            to juz drugi raz!!!!!!!!!
            dziwilam sie,jak dziewczyny pisaly,ze luteina ją blokuje,
            bo mi pierwszy raz lekarz przepisal po to,zeby dzieci byly!
            i jak bralam luteina w kwietniu,to wtedy tez zaszlam w ciaze,ale poronilam...
            teraz bralam luteina od 17dc,owulacja byla ok 22-23dc,luteine biore nadal
            skoku temp nie bylo!dopiero teraz od 2dni jest 37,20...
            lekarz kazal czekac z branie antybiot,bo jak jestem w ciązy to nie moge....
            teraz to sie boje,co to bedzie-ja mam bakterie na szyjce,do bakterie w
            pochwie,maz tez ma tą bakterie chyba,bo tez dostal leki....a tu moze ciąza...
            • agulka1001 Re: no to zaszalałam!!i co to teraz?? 14.07.06, 10:22
              no to moglo sie narobic....
              wg lekarza i usg-owu ok. 22-23dc...starania byly 20-21dc...
              program komp wlasnie zmienil dane-wczesniej twierdzil,ze juz nieplodne,
              a dzis pokazal,ze owu byla w...23dc...

              dziewczyny,czy jest mozliwa ciąza??czytam,ile plemniki moga zyc i troche mnie
              to przeraza...bo 2dni to przezyją,no nie??
              • gosiarek2 Re: no to zaszalałam!!i co to teraz?? 14.07.06, 10:35
                plemnika zyja do 72 h
                • agulka1001 Re: no to zaszalałam!!i co to teraz?? 14.07.06, 10:44
                  czyli do 3 dni??czytalam,ze te "żenskie" to nawet do 7dni...
                  to chyba jest szansa,a raczej ryzyko...
                  • chrumpsowa Re: no to zaszalałam!!i co to teraz?? 14.07.06, 11:02
                    3 dni plemnik jest zdolny do zaplodnienia, pozniej moze byc zywy, ale podobno
                    szanse na zaplodnienie po 72h takim plemnikiem sa znikome.
                    • agulka1001 Re: chrumpsowa... 14.07.06, 11:12
                      witaj!ciesze sie,ze pojawilas sie na tym wątku!
                      prosze,podpowiedz,bo masz wiedze i doswiadczenie!
                      jesli to bedzie ciaza,a jak na razie wszystkie gwiazdy na to wskazują,to z
                      jednej strony sie ciesze,a z drugiej jestem przerazona...
                      po pierwsze-10.05 poronilam.....
                      po drugie-mam bakterie UREAPLASMĘ UEALYTICUM,lekarz powiedzial,ze jakby co to
                      bedziemy ją leczyc w ciazy,ze jest ona zagrozeniem dla ciazy zaawansowanej!
                      po trzecie-mam jakies zapalenie,dostalam je wlasnie po stosunku,wiec pewnie mąz
                      tez ma!wiec jak to jest z jego plemnikami?

                      czy z tych naszych problemow mamy szanse na zdrową ciąze??
                      • chrumpsowa Re: chrumpsowa... 15.07.06, 19:40
                        Jejku az mi glupio. Pamietaj, ze ja nie jestem lekarzem. Najwazniejsze to, co
                        Ci gin powiedzial. Moglas poronic np. ze wzgl na wady zarodka (niestety to
                        zdarza sie b. czesto). Przykro mi z powodu tego co przeszlas, wspolczuje - sama
                        staram sie juz dlugo wiec wyobrazam sobie, ze musisz sie denerwowac. Czesciowo
                        odpowiedzialam Ci na watku, gdzie Wiolasb oglosila, ze ma 2 kreski. Zdania nie
                        zmieniam i powtarzam, ze stres Ci nie pomoze. Musisz czekac na rozwoj wydarzen.
                        Na stronach polskich nic nie znalazlam o tej bakterii troche po ang i wystepuje
                        ona obok chlamydii. Musisz trzymac sie tego, co lekarz powiedzial: ze ta
                        bakteria ew. zagraza w zaawansowanej ciazy. Na pewno j. zaciazysz da Ci jakies
                        leki. Z tego co ja moge Ci doradzic to lactovaginal (wspomoze flore bakteryjna
                        pochwy), a zamiast plynow do hig. intymnej podmywaj sie roztworem octu winnego
                        (mi to naprawde b. ulzylo ze swedzeniami). Na litr wody (najlepiej
                        przegotowanej) lyzka octu winnego. Ten roztwor zakwasza srod. pochwy.
                        Jesli mozesz idz do lekarza - stwierdzi co to za infekcja. Oczywiscie uprzedz,
                        ze ew. jest ryzyko ciazy. Na pewno jakies leki dla Ciebie wybierze.
                        Na pewno masz szanse na zdrowa ciaze - nie denerwuj sie.
                        Pozdrawiam
                        • agulka1001 Re: chrumpsowa... 15.07.06, 20:29
                          nie ma co sie wstydzisz,tylko cieszyc uznaniem hehe!

                          co do mnie-to ja juz bylam u gin 3dni temu!on powiedzial mi,ze ta bakteria jest
                          grozna,ale w zaawansowanej ciazy,i jakby co,to bedziemy tą bakterie leczyc w
                          ciazy!on tez mi powiedzi,ze chyba mam jakies zapalenie,chociaz wynik papierka
                          (chyba sprawdzal ph) nie byl az tak zly!nawet jego zaskoczyl!powiedzil,ze te
                          moje plamienia to wlasnie jakies zapalenie!dal antybiotyki dla mnie i dla meza!
                          przyznalam mu sie,ze zrobilam to bez zabezpieczenia,on do tego potwierdzil,ze
                          kilka dni wczesn byla owu (wiec blisko staran,kwetsia-czy te plemniki przezyly
                          te 2-3dni)!ale powiedzial,zebym czekala z braniem lekow ok tygodnia,zrobila
                          bete,i jak bedzie ponizej 5,to ciazy nie ma...ogolnie to zapalenie i bakteria
                          nie zrobily na nim wrazenie,ale chyba dlatego,ze on sadzi,ze ciazy nie ma....
                          mnie caly czas boli brzuch w dole,i jajnik,glownie prawy,ale lewy tez sie
                          odzywa...gin stwierdzi,ze owu byla z lewego jajnika....mam zamiar przestac o
                          tym myslec przez tydz...ale to trudne....
                          • chrumpsowa Re: chrumpsowa... 15.07.06, 21:39
                            Agulko gin ma dobre podejscie: nie stresuje Cie, bada. Ten papierek lakmusowy
                            to na sprawdzenie ph pochwy pewnie. Jestes pod dobra opieka. Masz jasna
                            sytuacje: ta bakteria nie dziala na "mloda ciaze", po drugie zaszlas raz za
                            pierwszym razem nie znaczy, ze za drugim zajdziesz, a jesl zajdziesz nie
                            znaczy, ze znow poronisz. Zamiast sie zamartwiac badz dobrej mysli.
                            • agulka1001 Re: chrumpsowa... 15.07.06, 21:54
                              dzieki!probuje sie odstresowac,nie myslec...ale wiesz,jakie to trudne...
                              caly czas mnie boli brzuch w dole,nie wiem,czy z nerwow,nie wiem,czy
                              implantacja....ok,musze ise pozbierac,dac sobie tydz!tymczasem od jutra rzucam
                              sie w wir pracy (dyzur niedzielny),wiec szybciej czas zleci...
                              a jak u Ciebie starania??
                              • chrumpsowa Re: chrumpsowa... 16.07.06, 11:22
                                U mnie starania a raczej spontaniczny seks wink byl mniej wiecej w okresie owu,
                                ale:
                                1. mam infekcje, ktora moze utrudniac zajscie w ciaze
                                2. byc moze sa jakies problemy ze mna np. niepekajace pecherzyki, bo staramy
                                sie juz dobry rok, a wyniki meza ok. Cykle mam regularne, wg wykresow i
                                pojedynczych usg wyglada, ze owulacja jest. Kuracje antybiotykowa mam zaczac z
                                dniem @. Wiec czekam wink Mysle, ze jesli 13 razy sie nie udalo zajsc przy
                                infekcji to i tym razem marne szanse.
                                • wordshop do calineczki 16.07.06, 15:16
                                  melduję, że we wtorek urodziłam siłami natury efekt naszej pękniętej gumki wink.
                                  Tomek ma 3,6 kg, 56 cm i dostał 10 pkt. jego hobby to spanie, a ulubiony napój -
                                  mleko. życzę Tobie i wszystkim starającym się po przejściach bezpiecznych ciąż i
                                  zdrowych szkrabików!
                                  pozdrawiam gorąco!
                                  • jagoda_271 Re: do calineczki 18.07.06, 11:49
                                    GRATULACJE !!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka