Gość: ewa
IP: *.tvk.torun.pl
06.05.07, 20:10
Witam. Jestem po pierwszym INV w Novum. Rozczarował mnie trochę sposób
transferu. Pani wzięła embriony do "strzykawki" i sruuu "na ślepo" wstrzyknęła
mi do macicy. Troche mnie przy tym zabolało. Widziałam w telewizji, że
transfer odbywa się przy użyciu usg i można wybrać dogodne miejce, gdzie
spadną embriony. A tu sruuu i do widzenia. Zapewne one same znajdą dla siebie
dogodne miejsce (albo i nie), ale myślę, że monitorowanie tego dawałoby
większe szanse powodzenia i działałoby pozytywnie na psychikę kobiety. Jak
myślicie to problem techniczny (szkoda im pieniędzy na sprzęt), czy to
poprostu niepotrzebne. Pozdrawiam EWA