Dodaj do ulubionych

Transfer w NOVUM

IP: *.tvk.torun.pl 06.05.07, 20:10
Witam. Jestem po pierwszym INV w Novum. Rozczarował mnie trochę sposób
transferu. Pani wzięła embriony do "strzykawki" i sruuu "na ślepo" wstrzyknęła
mi do macicy. Troche mnie przy tym zabolało. Widziałam w telewizji, że
transfer odbywa się przy użyciu usg i można wybrać dogodne miejce, gdzie
spadną embriony. A tu sruuu i do widzenia. Zapewne one same znajdą dla siebie
dogodne miejsce (albo i nie), ale myślę, że monitorowanie tego dawałoby
większe szanse powodzenia i działałoby pozytywnie na psychikę kobiety. Jak
myślicie to problem techniczny (szkoda im pieniędzy na sprzęt), czy to
poprostu niepotrzebne. Pozdrawiam EWA
Obserwuj wątek
    • rasmusek Re: Transfer w NOVUM 06.05.07, 21:29
      geeralnie jest to dodatkowy bajer niewiele wnoszący do sprawy - niektóre
      kliniki stosują monitoring i transfery nie zawsze się udają, w nOvum nie
      stosują i też nie zawsze się udaje. Generalnie nie ma czegoś takiego jak
      dogodne dobranie miejsca bo przez te ok 6 dno do implantacji zarodki jeszcze
      się przemieszczą bo przecież nikt ich nie przykleja.
      Ja miałam transfer w nOvum i jakoś zarodek (jeden podany) dał sobie radę i się
      zagnieździł.
      Także przynajmniej na razie usg w trancie transferu to zbędny bajer.
      takie jest moje zdanie.
      • aurita Re: Transfer w NOVUM 09.05.07, 15:03
        popieram rasmuska.
        Zarodki po transferze"plywaja" sobie w macicy przez kilka dni.
        Usg nie ma wplywu na sukces zabiegu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka