Dodaj do ulubionych

Jak wyznaczyc linie podstawowa-instrukcja

30.05.07, 11:25
Pozwolilam sobie wrzucic w osobnym watku wypowiedz Agafrytki:

"Jak tę linie się wyznacza?Ostatni śluz relatywnie najlepszej jakości
zaznaczamy jako dzień szczytu.Po tym dniu szukamy pierwszej wyzszej tempki.
dobra,mamy pierwszą wyższą.Odliczmy teraz wstecz sześć niższych tempek,muszą
być one niższe od tej wyższej.Szukamy najwyzszego punktu z tych sześciu
niższych.Czyli przez najwyzszą tempkę z tych sześciu prowadzimy linię
podstawową,która będzie nam odgraniczala tempki wyższe od niższych.Później
szukamu drugiej i trzeciej wyższej.Trzecia wyższa musi być wyższa od linii
podst.o przynajmniej 0,2.Pierwsza i druga tempka nie musi spełniać tego
warunku.powinna byc nad linią podstawową.Zdarza się,że tempka spadnie, np
druga ma być wyższa, a ona spada na linię lub poza nią,wtedy nie jest tempką
drugą wyższą,należy zmierzyć następną tempkę na trzeci dzień. Spadek tempki
pod linie podstawowa moze byc tylko jednodniowy."
Obserwuj wątek
    • wiosenka1 alkohol i kawa w ciazy 30.05.07, 11:28
      Cytuje Agafrytke z NPR:
      "Nasłuchałam się na jednym wykładzie gina na temat FAS/Alkoholowy Zespół
      Płodowy/
      NIE MA BEZPIECZNEJ ILOŚCI ALKOHOLU W CIĄŻY!!!!!Nigdy nie możemy stwierdzić,że
      ta ilość zaszkodzi,a ta nie!Bo po prostu tego nie wiemy.
      I nawet jeżeli się ze mną nie zgodzicie:błagam,żadnego alkoholu w ciąży!Później
      można płakać,ale niestety będzie już za późno.Przez łożysko przenika
      wszystko!!!!
      Gin,który miał na ten temat wykład ma dwoje dzieci adoptowanych z FAS i wie
      dokładnie z czym to się je.Przestudiował ten temat wzdłuż i wszerz.
      Mam znajomą,która urodziła dziecko z FAS,koszmar-dziecko 5-letnie,a jest na
      poziomie może półrocznego.
      Kawa w ciąży ble,kofeina przenika przez łożysko.Niestety 9 m-cy wyrzeczenia +
      karmienie.Ale za to nagroda niebanalna."

      Cytuje Deigratie z NPR:
      "Wiosenko, w poniedziałek w telexpresie podali krótką informację, że w Wielkiej
      Brytanii w piątek opublikowano najnowsze badania dot. picia w ciąży. Wynik:
      kobieta w ciąży NIE POWINNA PIĆ W OGÓLE. Nie podali źródeł, zresztą mam wrażenie
      co i raz takie badania robią a i tak kobiety powtarzają (często za lekarzami)
      swoje, że lampka wina na krążenie dobra jest itp. Osobiście myślę, że jak ktoś
      się świadomie stara, to do testu/18dpo nie musi zmieniać diety smile Czasem
      starania trwają i trwają, kobieta w ciąży nie jest a wszystkiego sobie bez sensu
      odmawia, bo może... sie udało "
      • katechina Re: alkohol i kawa w ciazy 30.05.07, 11:43
        Dziewczyny,pomagamy tu sobie,wspieramy się,ale nie wypisujmy bzdur do sześćianu.
        Na FAS cierpia dzieci alkoholiczek i kobiet nadużywających alkoholu.
        Małe piwo czy kieliszek wina jeszcze u zadnego dziecka nie spowodowało FAS.To
        bzdura!
        Mała kawa także NIE szkodzi,widziałam wyniki badań.
        Nie popadajmy w paranoję.
        • martucha90 Re: alkohol i kawa w ciazy 30.05.07, 12:03
          Jak byłam na początku ciąży to lekarz (starszy facet ze ścianą pełną dyplomów
          uznania) powiedział sam z siebie, bo nie pytałam, że wino mogę pić, lampkę od
          czasu do czasu. Zapytałam za to z wielkim zaangażowaniem "to jakie witaminy mam
          teraz brać?", a on na to "a co, z więzienia pani wyszła? dobrze się pani ma? je
          pani owoce i warzywa? to po co pani witaminy w tabletkach?". Jego podejście
          wydawało mi się bardzo zdroworozsądkowe smile
          Co nie wpłynęło na moje decyzje: alkoholu nie piłam prawie wcale (góra dwa małe
          wina łyczki przy jakiś rodzinnych okazjach), a witaminy łykałam smile Kawę piłam
          codziennie, ale bardzo rozcieńczoną mlekiem. Synek jest zdrowy i dobrze
          rozwinięty.

          Jeśli chodzi o alkohol, to teraz jestem w kropce. W którymś wątku dziewczyna w
          ciąży napisała o orzechach, naparze z siemienia lnianego i czerwonym wytrawnym
          winie. Postanowiłam to wszystko sobie aplikować i tak robię. Piję to wino już
          trzeci dzień z rzędu i się martwię, czy dobrze robię. Z jednej strony ma pomóc
          na endometrium, z drugiej - miałoby szkodzić ewentualnemu zarodkowi? Pić czy
          nie pić - oto jest pytanie.
          • wiosenka1 Re: alkohol i kawa w ciazy 30.05.07, 12:28
            Martusia do momentu zajscia w ciaze poprawiamy endometrium, jesli starasz sie o
            dzidzie, to wg mnie jest wazny moment zagniezdzenia sie zarodka, bo woczas ma
            kontakt z naszym krwiobiegiem.
            • martucha90 Re: alkohol i kawa w ciazy 30.05.07, 12:40
              Czy radziłabyś wiosenko pić to wino do owulacji, a potem przestać? Dobrze Cię
              zrozumiałam?
              Aha, i jeszcze przy okazji dwa pytania:
              Cykle mam mniej więcej 28-dniowe, kiedy zrobić pierwszy test owulacyjny?
              Czy dobrze zrozumiałam ideę "paczki dyskretnej" ze sklepu starania - nie
              dostanę awizo? Mam sama chodzić na pocztę wypytywać, czy coś przyszło?
          • mentafolia martucha 30.05.07, 12:58
            Dobry ten Twój gin haha.
            Podoba mi się jego podejście do szprycowania się witaminami nie wiadomo po
            co.Tekst o więzieniu adekwatny do tego co się aktualnie dzieje.
            Narzekamy,że wszystko teraz sztucznie pędzone,a same kobiety sztucznie pędzą
            swoje nienarodzone dzieci,które rodzą się coraz większe,niczym truskawki-
            olbrzymy smile)
            • martucha90 Re: martucha 30.05.07, 13:06
              > Dobry ten Twój gin haha.

              Nooo smile Mnie tym więzieniem też rozwalił smile O foliku też powiedział, że to
              tylko taka "moda", której kiedyś nie było i kiedyś nie będzie, ale i tak
              brałam smile
              • mentafolia Re: martucha 30.05.07, 13:45
                No ale z folikiem to nie moda.To prawda.
                Z tym,że jak to często bywa dużo przesady w stosowaniu go.
                On zapobiega wadom cewy nerwowej,a ta jest już ukształtowana w 4 tygodniu
                ciąży.Zwykle jest już po ptokach i branie go sensu za bardzo nie ma.A biorą
                wszystkie kobitki przez całe 9 miesięcy.Chyba tylko dla spokojności smile)
                • martucha90 Re: martucha 30.05.07, 15:17
                  Moje pytania zadane powyżej umknęły sad Może mi ktoś odpisze? Były takie:
                  Cykle mam mniej więcej 28-dniowe, kiedy zrobić pierwszy test owulacyjny?
                  Czy dobrze zrozumiałam ideę "paczki dyskretnej" ze sklepu starania - nie
                  dostanę awizo? Mam sama chodzić na pocztę wypytywać, czy coś przyszło?
                  No i z tym czerwonym winem: pić tylko do owulacji, tak?
                  • wiosenka1 Re: martucha 30.05.07, 17:54
                    czy wiesz jaka masz dluga lutealna, mierzylas tempki, ona moze miec 11, a nawet
                    16 dni, to 5 dni roznicy

                    ktos kiedys pisal o tej paczce dykretnej ale nie ja, ja testy owu kupowalam na
                    allegro, poszukaj i tam jest u jednego sprzedajacego taka forma dyskretnej
                    paczki - chyba?
                    • martucha90 Re: martucha 30.05.07, 21:06
                      Tempek nigdy nie mierzyłam, spróbuję w tym miesiącu, ale szykują mi się
                      wyjazdy, noce w pociągach, więc nie wiem, czy to ma sens... Nie wiem, jaką mam
                      lutealną, ale chyba 14 dni, o ile jest stała. Raz byłam na usg w 13 dc i akurat
                      był pęcherzyk gotowy do zapłodnienia. Potem @ przyszła 28 dnia. Kupiłam 10
                      testów, zacznę może od 6 dnia, powinno wystarczyc, a jak nie, to jeszcze
                      dokupię. Paczkę już zamówiłam, coś mi świta, że do domu nie przyjdzie, będę
                      pytac na poczcie.
                      Dzięki za odpowiedzi i pozdrawiam!
                      • wiosenka1 Re: martucha 30.05.07, 23:02
                        przoczylam z tym winkiem, a pij sobie, ale ja bym odstawiala na wszelki wypadek
                        jakies 5 dni przed @, a jak chcesz to nie odstawiaj, sama musisz wybrac, ja tam
                        bez alkoholu moge zyc, wiec nie zajme stanowiska

                        jesli masz 14 dniowa lutealna, to bym z testami zaczela ok 8 dnia, byl,watek o
                        testowaniu, poczytaj, a w sumie jak plodny sluz sie zacznie tez mozesz testowac

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14906&w=61607848&wv.x=2&v=2&s=0
                        • martucha90 Re: martucha 31.05.07, 08:07
                          Ja też mogę żyć bez alkoholu smile Wręcz się wzdrygam, jak piję to wino... Brrr,
                          wmuszam w siebie jak lekarstwo. Za to przyjemne zdziwienie siemieniem lnianym -
                          dodaję odrobinę soku z malin Herbapolu i piję jak soczek, nic nieprzyjemnego w
                          tym nie widzę smile
                          Ok, dzięki za poradę, zaczekam z testami do 8 dnia. Już inna dziewczyna mi
                          kiedyś pisała, żeby zacząć 7-8 dnia, ale wolałam się upewnić. A co do śluzu
                          płodnego, to ja takiego chyba nigdy na oczy nie widziałam. Może po tym
                          siemieniu będzie lepiej.
                          Miłego dnia wszystkim!
                          • wiosenka1 Re: martucha 31.05.07, 12:46
                            ten sluzik u kazdej z nas inaczej wyglada, plodnosc to wystarczy ze masz
                            uczucie mokrosci, wilgoci, mozna sluz polukac palcem na szyjce, tam jest go
                            ciut wiecej

                            ja tez siemie pije mielone, bleee gluty okropne
                            • martucha90 siemię mielone 31.05.07, 12:57
                              W innym wątku ktoś pisał, że mielone niedobre, bo zawiera jakąś trującą
                              substanję w śladowych ilościach. U mnie, z ziarenek, gluty aż takie się nie
                              robią, wywar jest trochę gęsty, ale nie jakoś bardzo. Konsystencją przypomina
                              trochę jajko kurze. Z sokiem naprawdę znośny napój smile Ktoś pisał też o
                              działaniu przeczyszczającym jako o skutku ubocznym, też to zauważyłam - mam
                              bardzo szybkie trawienie i pomyślałam, że jak nie zajdę, to może chociaż
                              schudnę, ha ha! Zawsze jakaś korzyść big_grin
                              • wiosenka1 Re: siemię mielone 31.05.07, 14:24
                                ooo no nie slyszalam, a sluchaj ja wiem jak to z ziarenkami wyglada, ale jak
                                odcedzic te ziarenka, one sa fuj?
                                • martucha90 Re: siemię mielone 31.05.07, 14:42
                                  Ja robię tak, jak napisała mi jedna z dziewczyn w którymś z wątków. Biorę łyżkę
                                  stołową ziarenek, zalewam w garnuszku szklanką surowej wody i gotuję 10-15
                                  minut, mieszając od czasu do czasu. Ziarenka nadal są w całości, nie
                                  rozpuszczają się, są tylko zmiękczone. Nie fuj smile Przecedzam przez sitko do
                                  szklanki. Wywaru wychodzi nieco ponad pół szklanki, reszta wyparowała
                                  tymczasem. Do rana sobie stoi i stygnie. Rano daję trochę soku i wypijam. Smak
                                  nie wydaje mi się obrzydliwy, zapach też nie, konsystencja tylko lekko gęsta.
                                  Jakoś tak miodem pachnie smile Na razie piłam 3 dni z rzędu, jeszcze nie widzę
                                  efektów, ale u mnie dopiero 4dc. Pozdrawiam miła wiosenko smile
                                  • wiosenka1 Re: siemię mielone 31.05.07, 14:48
                                    superek dzieki, skoncze mielone i kupie ziarenka, efekty sa po 3 miesiacach, a
                                    mi te glutki zalatuja nasionkami ale meskimi, dlatego fuj hi hi

                                    pozdrowionka
                    • ulhappy Re: martucha 14.06.07, 13:33
                      na temat alkocholu w zupelnosci sie z toba zgadzam.osobiscie nie rozumiem
                      kobiet kore w ciazy pala a juz nie mowiac o piciu alkoholu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka