Dodaj do ulubionych

Na dobry początek...

06.05.08, 23:29
Staram się o pierwsze dziecko, bliżej mi do 40 niż 30... jestem po
laparoskopii... obecnie 4dc... mam nadzieję, że maj będzie
szczęśliwy wink))

Bushko.
Obserwuj wątek
    • martucha90 Re: Na dobry początek... 07.05.08, 11:39
      Jestem, melduję się! Dziękuję za zaproszenie wink
      Misja groszek - fajna nazwa wink

      Staram się 20 cykl o drugie dziecko, jestem parę lat po 30, mam
      zamiar zajść w tym cyklu. To tyle o sobie wink
      • mjulka Re: Na dobry początek... 07.05.08, 15:18
        to i ja się przedstawięsmile

        Staram się (dziś liczyłam, ale doliczyć ilości cykli/ów? się nie umiałamsmile) od
        lutego ubiegłego roku.
        I od początku tych starań mam zamiar zajść w cyklu, który właśnie zaczynamsmile.

        Mam śliczną dziesięcioletnią córę, która marzy o laleczce zwanej "rodzeństwo",
        nie mniej chyba niż ja samasmile
    • aisuwe Re: Na dobry początek... 07.05.08, 19:40
      Witam wszystkich. Staram sie o pierwsze dziecko od ok 17 cykli. Za
      trzy tygodnie mam laparoskopię bo wszystkie inne mozliwe badania są
      idealne.
      • martucha90 Re: Na dobry początek... 07.05.08, 19:46
        A na imię masz... - niech zgadnę - Ewa?
        Powodzenia na tej laparoskopii wink
        • mjulka Re: Na dobry początek... 07.05.08, 21:01
          witamy Ewusię zatemsmile
          trzymamy kciuki za laparosmile
          • nikka1975 Re: Na dobry początek... 07.05.08, 21:44
            To i ja dołączę, w tym roku skończę 33 lata, mam 7 letniego młodego, kota,
            królika, papugę...

            A i eM się też gdzieś tu plącze smile

            Starania od sierpnia zeszłego roku, ale cykle krótsze więc to już 11cs sad
            • mjulka Re: Na dobry początek... 07.05.08, 21:46
              Hej Nikka!
              Super, że jest nas coraz więcejsmile
              Zapowiada się niezła zabawa forumowo-gadkowo-staraniowabig_grinbig_grinbig_grin:
        • aisuwe Re: Na dobry początek... 11.05.08, 19:40
          tak, mam na imię Ewa i dziekuję za miłe powitanie.
    • szczesliwiec Motto inaczej... 07.05.08, 21:47

      "Przyjaciel to ktoś, kto zna pieśń Twego serca i może Ci ją
      zaśpiewać, kiedy zapomnisz słów."
      Pozdrowionka !!!!
      • mjulka Re: Motto inaczej... 07.05.08, 21:48
        Szczesliwiec, witamy Ciebie i Twoje mottosmile
        • szczesliwiec Re: Motto inaczej... 07.05.08, 21:52

          Mam takich cytatów więcej mjulka !!!
          W zależności o tematów postaram się dopasować.
      • madzialena2 Re: 14.05.08, 22:48
        Witam !!!
        Mam 5-letniego synka i 33 lata, o drugą dzidzię staram się już 1,5
        roku:{ pozdrawiam wszystkie
        • szczesliwiec Do Madzi !!!! 14.05.08, 23:01
          Witaj Madziu !!!!
          • bushko Re: Do Madzi !!!! 14.05.08, 23:08
            Witajcie Agi i Madziawink))
    • mjaronczyk Re: Na dobry początek... 08.05.08, 08:33
      Czesc,

      Mi stuknie 34 latek, w domu mam mala trzyletnia dziewczynke. Starac sie dopiero
      zaczne w sierpniu, bo nie chce ryzykowac ze mojego gina nie bedzie w poblizu.
      Niestety w zeszlym roku miałam pozamaciczna wiec musze juz byc od samego
      poczatku dokladnie badana. Mam nadzieje, ze tym razem ciaza bedzie w prawidlowym
      miejscu.

      Gosia
    • asiunia3010 Re: Na dobry początek... 08.05.08, 09:57
      cześć
      staram się o dziecko 20 cykli i za parę dni mam pierwszą IUI, w domu
      mam 7 letniego synka który już traci nadzieję że będzie miał
      rodzeństwo, ale mam nadzieję że maj będzie dla nas wszystkich bardzo
      szczęśliwy.
      Aśka
      • dabrowianka21 Re: Na dobry początek... 08.05.08, 13:48
        HEJ HEJ!

        Ja też dołączam do was. Staram sie ok wielu miesięcy o pierwszy
        groszek. Mam prawie 28 lat, wiec pora sie zbliża.

        Ostatnio postanowiłam troche wyluzować.
        Jestem przed ważnymi badaniami i jakoś mnie to tak rozleniwiło że
        nawet tempki mi sie nie chce mierzyc ani starać co drugi dzień.
        Idę na żywioł. Przynajmiej w tym cyklu.

        Pozdrawiam,
        • bushko Re: Na dobry początek... 08.05.08, 18:14
          Witajcie Nikka, Szczesliwiec, Mjaronczyk, Dabrowianka i Asiunia...
          Ma nadzieję, że nikogo nie pominęłamwink) Fajnie, że jest nas tutaj
          coraz więcej... wink))
          • 1.madera Re: Na dobry początek... 08.05.08, 19:11
            Witam wszystkie dziewczyny
            Ja się staram już baaardzo długo gdyby wyszły mi wszystkie ciąże to
            już miałabym 5- tkę. Latka lecą a już został mi jeden jajowód (
            drugi gin musiał usunąć bo już 2 ciąże się tam zagnieździły, po co
            taki trzymać ). Cały czas jednak mam nadzieję że się uda.Czytam
            forum i testuję na sobie wszystkie wynalazki. Bo badania już miałam
            chyba wszystkie razem z genetycznymi i są OK.
            Pozdrawiam forumowiczki bardzo mi pomagacie -duchowo.
            • bushko Re: Na dobry początek... 08.05.08, 19:25
              Witaj 1madera wink Dużo przeszłaś kobieto.... mam nadzieję, że teraz już wszystko
              będzie dobrze...wink Trzymam kciuki wink
          • szczesliwiec Re: Na dobry początek... 08.05.08, 20:01
            Być może brzydko to brzmi ale w "kupie" raźniej Boshko !!!!
            Nie wiem czy ja pasuję do Waszej grupy ale lubię dużo wiedzieć i
            uczyć się wielu rzeczy.
            Nie nuczyłem się wcześniej, robię to teraz.
            • martucha90 Re: Na dobry początek... 08.05.08, 21:17
              > Nie nuczyłem się wcześniej, robię to teraz.

              Ty mężczyzną jesteś, szczęśliwiec?
              Pewnie, że w kupie raźniej wink
              • mjulka Re: Na dobry początek... 08.05.08, 21:37
                hehehe, też czytam ze zdziwieniemsmile "łem", bo facetów to ja na
                babskich forumach z rzadka spotykamsmile

                Witaj Madera, ij masz za sobą sporo przykrych doświadczeń
                dziewczyno. Trzymam kciuki za Ciebie podwójniesmile
                • bushko Re: Na dobry początek... 08.05.08, 21:52
                  Taaa 'w kupie raźniej'... Ja też nie wiem czy tu pasujesz... ale...
                  męski punkt widzenia bywa cenny...wink no i od czasu do czasu
                  babeczki potrzebują wypłakać się w męski rękaw... choćby wirtualnie
                  hehehe... I tak prawdę mówiąc, my też możemy sie wiele od Ciebie
                  Szcześliwiec nauczyć... Zobaczymy co dalej...wink)) Tylko gdzie Cię
                  umieścić w KALENDARIUM???? ;-D

                  Bushko.
                  • biedronka1969 Re: Na dobry początek... 08.05.08, 22:33
                    Czy moge do was dolaczyc?
                    Mam 39 lat (duzo!) ale duchem i cialem jeszcze tego nie czuje i moze gdyby zycie
                    mi sie nie pochrzanilo to by mnie tutaj nie bylo (nawet sie rymuje) wink
                    Dopiero od 2 lat probuje poskladac swoje zycie do kupy po okropnych przejsciach
                    i prawie mi sie udalo tylko...no wlasnie...tylko nie moge donosic naszego "owocu
                    milosci" sad( Juz dwa razy sie nie udalo. Raz w 11 tc martwy plod a teraz w marcu
                    urodzilam coreczke ale niestety za wczesnie bo w 5 misiacu.Tragedia.Ale jeszcze
                    sie nie poddaje i chce sprobowac 3 raz.Moze ostatni ale mowia,ze do 3 razy
                    sztuka wiec...?
                    • martucha90 Re: Na dobry początek... 08.05.08, 22:57
                      Witaj biedronka wink Ale się wycierpiałaś, bardzo współczuję...
                  • szczesliwiec Re: Na dobry początek... 08.05.08, 22:42
                    Gdzie mnie umieścisz tam będę Bushko !!!
                    A jak najlepiej poznać kobietę? Tylko od niej samej!!!
                    Jestem na kilku wątkach w tym forum i dzięki temu mogę wspólnie
                    przeżywać ten okres radosny z moją ukochaną.A jak dowiaduję się
                    czegoś ciekawego dzielę się z nią informacjami. Więcej czasu ma dla
                    siebie i dla Julci a i dla mnie to nowe doświadczenie. Heee nawet
                    wiem jak się wylicza dzień porodu. Na początku czarna magia ale
                    teraz nie!!!
                    Daj znać gdzie mnie przykleisz!!!!!
              • szczesliwiec Re: Na dobry początek... 08.05.08, 22:31
                Ano szczesliwiec to facet!!!
                Chyba nie macie nic przeciwko ,że tu jestem???
                • martucha90 Re: Na dobry początek... 08.05.08, 22:53
                  Ja nie mam ni przeciwko wink, bo ja już jednego faceta forumowego
                  znam wink i jest bardzo w porządku wink Może go tu zaproszę, we dwóch
                  będzie Wam raźniej w babińcu wink
                  • szczesliwiec Re: Na dobry początek... 08.05.08, 23:08
                    Świetnie!!!
                    Z chęcią go poznam może i od niego czegoś się nauczę.
                    Po co uczyć się na własnych błędach skoro można oszczędzić czas i
                    wykorzystać wiedzę innych.
                • bushko Re: Na dobry początek... 08.05.08, 22:56
                  Zostań z nami Biedronko... ja mam 38..., bardzo Ci współczuję...;-(

                  Szcześliwiec, ale wiesz, że niektóre posty mogą być dla Ciebie...hm
                  niesmaczne, te śluzy, gluty i inne... Jeżeli Ty nie masz nic
                  przeciwko.... to nikt Cię nie wygania wink
                  • bushko Re: Na dobry początek... 08.05.08, 23:05
                    Wiesz co Szcześliwiec, to poproszę o info który tydzień ciąży i
                    który dzień to będziesz na dole czekając na Julkę.... Może to dla
                    nas taki dobry omen będzie.... a jak czytasz nasze historie to chyba
                    widzisz, że przydałoby sie nam troszkę SZCZĘŚCIA wink))
                    • szczesliwiec Re: Na dobry początek... 08.05.08, 23:24
                      Nasza Julcia ma 98 dni 14 tygodni a poczęliśmy ją 14 lutego (
                      WALENTYNKI)
                      Jak będę miał zdjęcie z następnego USG gdzieś za 6 tygodni to ją Wam
                      pokaże a narazie wyobrażam sobie ją tak:
                      A nasza JULCIA jest już taka duża jak ten bobasek

                  • szczesliwiec Re: Na dobry początek... 08.05.08, 23:14

                    A dlaczego miałoby być to dla mnie nie smaczne??
                    Przecież to niesprawiedliwe, że Wy kobiety macie wiecej problemów ze
                    swoimi "sprawami kobiecymi" niż my faceci.
                    A jak się zna trochę lepiej Wasze problemy to więcej docenia się
                    swoją wybrankę!!!!
                    • bushko Re: Na dobry początek... 08.05.08, 23:26
                      Twoja żona musi być szczęściarąwink Mojemu M nie chce się przeczytać
                      info w fertility friend..., bo swego czasu przysyłali mi lekcje o
                      obserwcji cyklu, faz cyklu, objawów płodności... etc...

                      My kobiety mamy więcej problemów... hm faceci maja swoje
                      problemy...ale może i Ty zdołasz nam niekiedy podpowiedziec coś...
                      np jak dowartościowac faceta wink, gdy nie stanie na wysokości
                      zadania, lub odbierze słabe wyniki nasienia...

                      Tak więc, dobrze, że jesteś Szczesliwiec, mam nadzieję, że będzie Ci
                      z nami dobrze a nam z Tobąwink

                      Bushko.
                      • bushko Re: Na dobry początek... 08.05.08, 23:28
                        O jak fajnie...wink a ... jesteś pewien, że to Julka a nie Juliusz?
                        ;-D
                        • szczesliwiec Re: Na dobry początek... 08.05.08, 23:35

                          I tu Cię chyba rozczaruję bo żona raczej nie jest dumna ze mnie!!!
                          A napewno jest to Julcia bo tak prawde powiedziawszy to poczęliśmy
                          ją w marzeniach i wyobraźni w październiku 2007 roku. Teraz Julcia
                          stała się rzeczywistością i nie może być inaczej.Wszystkie znaki na
                          niebie i ziemi są po naszej stronie. A następne USG będzie następnym
                          znakiem.
                          • bushko Re: Na dobry początek... 08.05.08, 23:48
                            Wiesz, ja uwielbiam swojego M, ale pewnie też myśli, że nie jestem z
                            niego dumna...wink To dosyć skomplikowane, bo np tak trudno
                            powiedzieć facetowi żeby coś zrobił winktzn, z dobrym skutkiem... Od
                            razu wychodzi, że mówię co ma zrobić, że go zmieniam, poprawiam... a
                            czasem po prostu chcę, żeby wyrzucił śmiecie wink bez zbędnego
                            gadania i podchodów...

                            Proszę zdradź mi i nam tutaj babeczkom... jak poczęliście dziecko w
                            marzeniach i wyobraźni... jak to się robi??? Bo my poczynamy
                            poczynamy i ... jakoś bezskutecznie;-( a też baaaardzo chcemy...tak
                            jak wszystkie tutaj....

                            Bushko.
                            • szczesliwiec Re: Na dobry początek... 09.05.08, 00:01
                              Hmmmmm????? Zadałaś mi klina!!!
                              Bo to długa historia.Kiedyś napewno napiszę książkę na ten temat.
                              „Wszystkie nasze marzenia mogą się spełnić,
                              jeśli mamy odwagę za nimi podążać”
                              - Walt Disney
                              A teraz "gwóźdź programu" !!!
                              Ukochana istota , która nosi w sobie naszą cudowną Julcię nie jest
                              moją żoną !!!!!!
                            • szczesliwiec Re: Na dobry początek... 09.05.08, 00:28
                              Mózg człowieka jest i będzie najdoskonalszym "komputerem" na
                              świecie.Tylko niewielu z nas potrafi z niego korzystać.Jedni nie
                              potrafią bo nie chcą inni bo nikt im nie pokazał jak to się robi a
                              tylko 3% ludzi na świecie osiąga sukces i te 3% generuje 97% dochodu
                              światowego.Niewyobrażalne prawda?
                              Nasz mózg jak komputer, jaki program mu zainstalujesz na takim
                              pracujesz.Największą rolę odgrywa podświadomość ,o której tak mało
                              wiemy albo wogóle nie wiemy że coś takiego istnieje.Podświadomość
                              odpowiada za pracę naszych wszystkich komórek i pracuje 24 godziny
                              na dobę , non stop!!! Ale niestety nie zna się na żartach. W
                              przeciwieństwie do świadomości nie analizuje naszych myśli tylko
                              przyjmuje je takie jakie dostaje od nas.
                              Ale się rozbujałem!!!!
                              Przecież to nie forum naukowe!!!
                              Bushko a tak wracając do poczęcia naszej Julci w wyobraźni to
                              powiem Ci aby było ciekawiej że poczęliśmy ją wirtualnie - SMSowo!!!
                              Fajnie Co ????
                            • szczesliwiec Re: Na dobry początek... 09.05.08, 01:14

                              Bushko!!!
                              Chciałem Ci podesłac link do ciekawej książki ale nie masz jeszcze
                              wizytówki a na forum nie chcę tego robić aby nie uznano tego jako
                              reklamę.
                              A co do Twojego M to nie staraj się na siłę zmieniać jego
                              myśli.Człowiek jak sam się nie przekona to nikt inny za niego tego
                              nie zrobi.Każdy z nas jest inny wyjątkowy. Może dobrą metodą byłoby
                              podrzucić mu jakąś książkę, e-booka lub artykuł o samodoskonaleniu o
                              zmianie sposobu myślenia.Pomyślę czy nie mam czegoś takiego. Ale nie
                              rób tego w formie "Masz przeczytaj!" lub "Kochanie mam ciekawy
                              artykuł dla Ciebie". Lepiej może zostaw daną rzecz ot tak sobie
                              otwartą gdzieś w pokoju lub w miejscu gdzie często przebywacie.
                              Dość często cytuje ten cytat :
                              "Jeśli wierzysz, że potrafisz,
                              lub jeśli wierzysz, że nie potrafisz.
                              W obu przypadkach masz rację !!!!"
                              - Henry Ford
                              I nikt mnie nie przekona, że to nie prawda!!!
                      • szczesliwiec Re: Na dobry początek... 09.05.08, 01:28
                        Jeszcze wrócę Bushko do wyników nasienia i "wysokości zadania".To
                        również zależy tylko i wyłącznie od psychiki i nastawienia Twojego
                        męża.Człowiek potrafi sobie wmówić dosłownie wszystko.Sam miałem
                        taki okres gdy moja energia i witalność drastycznie spadła.Teraz
                        znacznie się to wszystko poprawiło ale tylko i wyłącznie dzięki
                        wytrwałości, wiary we mnie mojej ukochanej Księżniczki.Przyszedł
                        czas gdy uwierzyłem w siebie,uwierzyłem, że Ona akceptuje mnie takim
                        jakim jestem bez względu czy mam dobre czy złe dni.Myślę także , że
                        my męszczyźni ulegamy zbytnio stereotypom jakim karmią nas wszelkie
                        media.
                        No może na dziś juś koniec a na zakończenie znów cytat:
                        "Bądź zawsze pierwszorzędną wersją siebie,
                        zamiast być kiepską kopią kogoś innego"
                        Dobrej nocy i miłych snów!!!!
                        • bushko Re: Na dobry początek... 09.05.08, 06:53
                          Hej,

                          Szczesliwiec, dzięki za te wszystkie odpowiedzi... to co piszesz o
                          podświadomości i sile naszego umysłu absolutnie nie jest mi obce! Tylko tak
                          trudno zmienić myśli... i to co myślimy podświadomie...;-( Kiedyś próbowałam, bo
                          wyczytałam w książkach różne rzeczy.... ale... no właśnie , ale....

                          Na razie muszę pędzić do pracy, ale myślę, że jesteś bardzo cennym nabytkiem do
                          naszego forumwink))) W sumie męski punkt widzenia jest... bardzo intrygujący....wink

                          Wizytówki nie mam, ale możesz wysłać mi maila: bushko@gazeta.pl

                          Miłego dnia Babeczki... i nie tylko babeczki wink))

                          Bushko.
                          • szczesliwiec e-mail do bushko !!! 09.05.08, 12:52
                            Wysłałem Ci maila Bushko!!!!
                            Cieszę się ,że narazie mnie zaakceptowałyście. W sprawach fachowych-
                            medycznych Wam nie pomogę ale bedę Was wspierał bo wiem ,że gdy
                            czuje się oparcie w innych życie jest pełne kolorowych barw.

                            "Czas, by być szczęśliwym jest teraz.
                            Miejsce, by być szczęśliwym jest tutaj.
                            Sposobem na poczucie się szczęśliwym
                            jest uszczęśliwianie innych"
                            - Robert G.Ingersoll

                            szczesliwiec
                            • mjulka Re: e-mail do bushko !!! 09.05.08, 12:56
                              a może by i tak e-mail do reszty? ja chętnie się zapoznamsmile

                              Biedroneczko, nic się nie martw, to na pewno przesunięcie @ spowodowane stresem
                              lub jakimś innym czynnikiem, ale na bank nie ciążą pozamacicznąsmile
                              Dabrowianko trzymam kciki za Twoje hormonki!!!
    • keegan Re: Na dobry początek... 09.05.08, 07:35
      To i ja się dopiszę, świeżo upieczona trzydziestka smile w trakcie 20
      cyklu starań...
      Ostatnie stwierdzenie mojej lekarki: niepłodność wtórna sad i jakoś
      mało propozycji rozwiązania tego problemu także 12 maja wybieram się
      po kolejną opinię do innej pani doktor.

      Zapomniałam napisać, że mam już synka, w czerwcu kończy cztery lata.
    • mjaronczyk Re: Na dobry początek... 09.05.08, 09:50
      Dzieki Busko za powitanie na forum. Fajnie, ze jest z nami szczesliwiec.

      Gosia
      • mjulka Re: Na dobry początek... 09.05.08, 10:29
        witam i ja wszystkie Was "świeżynki"smile

        fajnie, że jest nas coraz więcejsmile
        • biedronka1969 Re: Na dobry początek... 09.05.08, 10:50
          Dziekuje za przyjecie smile
          Dzis bede wydzwaniac po lekarzach zeby mnie ktorys przyjal bo cos sie dzieje ze
          mna niedobrego.@ brak (3 testy wyszly negatywnie) co jakis czas plamie i boli
          mnie dziwnie brzuch.Oby to nie byla ciaza pozamaciczna albo zebym sie nie
          dowiedziala, ze juz nie moge miec dzieci!!! O rany tak sie boje.Zawsze pod gorke sad
          • mjaronczyk do Biedronki!! 09.05.08, 11:16
            Czesc,

            Mam nadzieje, ze to zwykle przesuniecie @. Mnie kiedys brzuch pobolewal dziwnie
            ale okazalo sie ze tylko @ sie przesunela prawie o 2 tygodnie ze stresu. Mialam
            wtedy dosc duzo pracy.
            Oby to nie byla pozamaciczna, ja przeszlam ja w zeszlym roku ale test mialam
            pozytywny.
            Bede trzymac kciuki.
            Pozdrawiam
            • dabrowianka21 Re: do Biedronki!! 09.05.08, 12:47
              Hej hej!

              Ja miałam nieregularne cylke chyba tez ze stresu. nawet do 45 dnisad
              Tak przez kilka miesiecy. W tym miesiącu wyluzowałam ze staraniami.
              Stwierdziłam nic na siłe. I udało sie dostałam @ i cykl miałam 29
              dniowysmile

              Jutro zorbie sobie badanka hormonów, tak sie boje żeby wszystko
              dobrze wyszlo smile

              Pozdrawiam.
              • szczesliwiec hej dobrowianka21 !!!! 09.05.08, 13:00
                Sama się przekonałaś, że nerwy ,stres zły nastrój negatywne myśli
                żle działaja na Twój organizm.
                Piszesz,że "..się boisz żeby wszystko dobrze wyszło" a nie lepiej z
                góry pomysleć, że bedzie wszystko w jak najlepszym porządku.Po co
                zaśmiecać sobie myśli negatywami.
                Czy miło jest później stwierdzić"A nie mówiłam, że będzie żle"
                BEDZIE DOBRZE !!!!
                Pozdrawiam
        • szczesliwiec do mjulki !!!! 09.05.08, 13:08
          A co byś chciała abym Ci napisał mjulka ????

          Jest nas coraz więcej a ja jestem jeden i mam tylko 24 godziny jak
          każdy człowiek.Ale najpiękniejsze jest to,że nie stoję w miejscu jak
          większość ludzi i się rozwijam.
          "Przyszłość, którą dla siebie widzisz jest przyszłością, którą
          dostajesz."
          - Robert G.Allen
          Jestem do Waszej dyspozycji więc pytajcie a jak będę znał odpowiedź
          to odpowiem.A jak nie będę znał to ją poszukam.
          • bushko Szczęsliwiec... 09.05.08, 14:13
            Dzięki za maila wink Okazuje się, że ta książka chyba gdzieś sobie u mnie
            leży.... a na niej kurz się zbiera hehehehe

            Witam Nowalijki... fajnie, że jest nas coraz więcej...

            Biedronko, zrób betę, test sikany czasem nie wychodzi choc powinien... nie wiem
            dlaczego.... Głowa do góry, to pewnie tylko jakieś przesunięcie... A tempkę
            mierzysz? Bo można z wykresu sprawdzić i policzyć ilość dni fazy lutealnej.... i
            będzie wiadomo, czy przesunięcie, czy owu była później, czy wcześniej, czy co....
            Z tego co ja wiem to przy pozamacicznej testy wychodzą normalnie tzn +, trzeba
            do lekarza i to najlepiej tam gdzie zrobi usg od razu... No i beta, najpierw beta...

            Skoro to jest nasze forum to chyba można otworzyć wątek o książkach które
            czytamy, które warto przeczytać..., które lubimy. Nie chodzi o reklamę, ale o
            dzielenie się z innymi naszymi zainteresowaniami... Przecież nikogo nie zmuszamy
            żeby coś czytał jeśli nie chce... Szcześliwiec, co Ty na to??? I Dziewczyny Wy
            też, nie macie nic przeciwko??? To chyba dobry pomysł...

            Bushko...
            • szczesliwiec Re: Szczęsliwiec... 09.05.08, 14:43

              Ja jestem za choć raczej ostatnio czytam e-booki i słucham
              audiobooków ale to prawie to samo.
              Wiec zacznij Bushko!!!
              Ten wątek się rozwija wiec jest dobrze!!!
              I odkurz może te książki, może warto wrócić do nich!!

              Szczesliwiec
              • biedronka1969 Re... 09.05.08, 15:12
                Dzwonilam do kilku lekarzy ale niestety najwczesniej jedna pani doktor moze mnie
                przyjac dopiero w poniedzialek.Wiec czekam do poniedzialku.I na szczescie ona ma
                usg i robi na miejscu smile Moze rzeczywiscie jakies przesuniecie bo 10 marca
                urodzilam wiec moze sie jeszcze nie wyregulowalo? Ale swoja droga lepiej to
                sprawdzic.
                Dziekuje za pocieszenie.
                • 1.madera Re: Re... 09.05.08, 19:12
                  Witaj Biedronko ja przeszłam już dwie ciąże pozamaciczne i w każdej
                  test sikany był pozytywny także to nie ciąża tylko przesunięcie@.
                  Trzymaj się
                  • biedronka1969 Re: 1.madera... 09.05.08, 19:43
                    Napisz jakie mialas wtedy objawy? Nie znam sie na tym ale czy po takich ciazach
                    jest szansa na normalne zajscie w kolejna ciaze? Jak sie odbywa usuniecie plodu
                    - rozumiem,ze wykonywany jest jakis zabieg,tak? I jeszcze ostatnie pytanie: czy
                    dlugo trzeba odczekac aby ponownie zaczac sie starac?
                    • 1.madera Re: 1.madera... 09.05.08, 21:00
                      Objawy przy ciąży pozamacicznej to ból w dole brzucha ale taki ostry
                      i krwawienie. Pierwszą miałam usuwaną operacyjnie, drugą
                      laparoskopią. Lepiej się znosi laparo jak otwieranie brzucha.A
                      starać się można po drugim cyklu chyba że beta HCG jeszcze za wysoko
                      trzeba badać.
    • 0_zosia1 Re: Na dobry początek... 11.05.08, 22:02
      Witam, czy mogę dołączyć do Was?
      skończyłam już 35, marzę o dziecku. Mąż odwleka decyzję o podjęciu
      starań, ja bardzo chciałabym już zacząć. Nie wiem jak dużo czasu
      zajmą starania, nie wiem czy w ogóle się uda (mimo wszystko bardzo w
      to wierzęsmile Szukam miejsca gdzie mogę pogadać, posłuchać a nazwa
      formu bardzo mi się podoba. Pozdrawiam
      • bushko Re: Na dobry początek... 11.05.08, 22:08
        Witaj Zosiawink Fajnie, że jesteśwink Mam nadzieję, że będzie Ci z
        nami dobrze i że szybko zafasolkujesz...wink

        Bushko.
        • mjulka Re: Na dobry początek... 11.05.08, 22:09
          Nowe duszyczki mile widzianesmile
          Forum młode, myślę, że bez najmniejszych przeszkód znajdziesz tu
          swoje miejscesmile
      • szczesliwiec Re: Na dobry początek... 12.05.08, 05:04
        Ja tez witam nowe twarzyczki!!!
        Coraz bardziej sie przekonuje,że najlepszym (choć nie dla każdego)
        sposobem na faceta by zdecydował sie na bobaska jest własnie takie
        forum.Wielu z nas (facetów) nie wie tak naprawde kim jesteście.Ile
        macie kłopotów,trudności czy nieprzyjemnych dolegliwości w związku z
        pełnioną rolą w społeczeństwie.
        Wielu nie wie bo nie chce wiedzieć,inni nie wiedzą bo im nikt nie
        powiedział a jeszcze inni pewnie i by się tym zainteresowali
        ale..."przecież jestem facetem" co by koledzy powiedzieli.
        Cieszę się, że z Wami jestem.Czasu nie da się niestety cofnąć, więc
        uczę się teraz!!!!
        Pozdrowionka!!!!
        • bushko Re: Na dobry początek... 12.05.08, 21:16
          Witajcie Uccellino i Justmaga, wpiszcie parę słów tutaj o sobie. Oby
          dobrze Wam było z nami...
          Zosia, wpisałaś się w kalendarium???

          Bushko.
          • majeczka1313 Re: Na dobry początek... 12.05.08, 22:14
            witam ! ja się dopisuje jak najbardziej czemu tak poźno
            zauważyłam "Misje Groszek" nie wiem smile ale ogólnie nie jest to mój
            pierwszy cykl starań ale za każdym razem jakoś sobie w duchu myśle
            że ostatni więc jakoś leci .Mam 25 latek i porobione badania nie
            wskazujące przeciwsakazań do działania .Moje dzionki zaczynają się
            od tego weekendu -mam nadzieje- a potem zobaczymy .W grupie raźniej
            i ciesze sie że moge do Was dołączyć.Pozdrawiam smile
            • mjulka Re: Na dobry początek... 12.05.08, 22:26
              witam sięsmile
              bo Groszek to nowiutkie, świeżutkie forumsmile
              czuj się tu jak w domusmile
    • martucha90 do keegan ;-) 12.05.08, 22:08
      keegan napisała:
      > To i ja się dopiszę, świeżo upieczona trzydziestka smile w trakcie
      > 20 cyklu starań...
      > Ostatnie stwierdzenie mojej lekarki: niepłodność wtórna sad i jakoś
      > mało propozycji rozwiązania tego problemu także 12 maja wybieram
      > się po kolejną opinię do innej pani doktor.

      > Zapomniałam napisać, że mam już synka, w czerwcu kończy cztery
      > lata.

      Mamy dużo wspólnego wink U mnie także jest 20 cykl starań, synka mam
      3-letniego, a lat 32.
      Ki diabeł niepłodność wtórna? Takie stwierdzenie niewiele wyjaśnia,
      moim zdaniem. Niepłodność zawsze jest z jakiegoś powodu: hormony,
      owulacja, jajowody, endometrium, nasienie partnera itp. Nie ma
      "niepłodności tak ogólnie", wtórnej czy pierwotnej...
      Pozdrawiam wink
      • piekielna_owca Re: do keegan ;-) 13.05.08, 11:22
        hmm no ja mam lat 24 prawie i jestem po stracie mojej ksiezniczki w 5 miesiącu
        obecnie w pełni gotowa psychicznie na starania smile)


        I've got the medicine you need
        I've got the power I've got the speed......
        Księżniczka [*]25.02.2008
        • biedronka1969 Re: do piekielna owca ;-) 13.05.08, 15:01
          Wiesz ja tez stracilam swoja coreczke w 5 miesiacu wiec zaintrygowalo mnie,co
          napisalas.Czy moglabys napisac kiedy to bylo i dlaczego?
      • agi_78 Re: do keegan ;-) 14.05.08, 20:17
        Witam Was oficjalnie smile
        Juz od kilku dni czytam to forum i cos sie dopisuje.
        Mam 30 lat i w kwietniu straciłam ciążę. O dzidzie staramy się od
        października, zaszłam w 6 cyklu.
        Teraz czekamy do lipca, jesli psychicznie bede gotowa to wtedy
        zaczniemy starania.
        Pozdrawiam wszystkich smile
        • martucha90 Re: do keegan ;-) 14.05.08, 20:45
          Witaj agi!
          • biedronka1969 Re: Agi ;-) 14.05.08, 23:23
            Witaj Agi (ja tez Aga) i jak widzisz dzieli nas miesiac od straty.Ja poronilam w
            marcu.I niby starania moge juz zaczynac od czerwca ale jak narazie mam problem z
            wyregulowaniem cyklu wiec pewnie zaczne z Toba od lipca smile) Bedzie nam razniej!
            • agi_78 Re: Agi ;-) 16.05.08, 23:45
              Witaj Aguś mam nadzieję, że twoj cykl sie szybko wyreguluje. Ja nie
              moge sie doczekac swojej @ chociaz najwczesniej moge sie jej
              spodziewac dopiero w poniedzialek.
      • keegan Re: Marutucha90 16.05.08, 07:55
        może i masz rację z wtórną, mnie tak powiedziała gin, teraz po
        wizycie u drugiej już wiem trochę więcej ale problem nadal nie
        rozwiązany... no i oczywiście zapowiada się na 21 cykl starań bo z
        20 też groszka nie będzie, czyli misja trwa.
        Do usłyszenia na forum, pozdrawiam smile
        • keegan Re: Marutucha90 16.05.08, 08:33
          zapomniałam napisać, że u mnie niepłodność wtórna to nie było
          stwierdzenie ogólne tylko łączyło się właśnie z brakiem owulacji, za
          cienkim endo i za niskim progsteronem i e2.
          • martucha90 Re: Marutucha90 16.05.08, 08:42
            > zapomniałam napisać, że u mnie niepłodność wtórna to nie było
            > stwierdzenie ogólne tylko łączyło się właśnie z brakiem owulacji,
            > za cienkim endo i za niskim progsteronem i e2.

            A ten brak owu, to był często? Ja też nie miałam raz owu, ale potem
            już była 3 czy 4 razy. Każda kobieta czasem nie ma owu, nie martw
            się... Już jesteś pewna, że 20 cs nieudany? Ja mam jeszcze nadzieję,
            a jak się nie uda, to może "oczko" będzie szczęśliwe. Ostatnio nawet
            miałam szczęście w kartach wink
            • keegan Re: Marutucha90 17.05.08, 19:32
              W 100% pewna nie jestem ale wole sobie mówić, ze się znowu nie udało...
              co do owu to nie wiem czy było tak często bo monitoring miałam raz ale wyniki
              badań raczej potwierdzają, że moje cykle są bezowulacyjne.
              Nic tam, jakby co to też liczę na "oczko" smile
    • viktoria1980 Re: Na dobry początek... 15.05.08, 21:57
      witam serdecznie i melduje się na misji groszek, mam nadzieje że przyjmiecie
      mnie do swojego grona i wspólnie uda nam się zakończyć tę naszą groszkową mijsję.
      Jestem Gosia i mam 28 lat. O Groszka, a raczej tytułową Wiktorkę staram się od 5
      miesięcy i na razie niestety same porażki, chociaż może w tym miesiącu się
      uda... Ja od samego początku miałam uczucie że coś mogę mieć z tymi staraniami
      jakieś kłopoty, może dlatego że dzieci były dla mnie zawsze celem mojego życia.
      Tymczasem zawsze coś mnie tam kuło w tym moim prawym boku, a lekarze mówili że
      się za dużo internetu naczytałam i wymyślam sad teraz po kilku badaniach okazało
      się że ma dwie małe torbiele i jakieś PCO. Jeszcze się strasznie boję o drożność
      moich jajowodów. Ale może przynajmniej to mnie oszczędziło. Gdzieś tam w środku
      wierzę że mi się w końcu uda, i Wam zresztą też. Tylko musimy cierpliwie czekać
      i dzielnie walczyć o nasze maleństwa. Pomyślcie sobie jakby to było fajnie
      wyhodować taką grupę naszych Groszków i spotykać się razem na placach zabaw, w
      parkach itp. A i jeszcze dodam że na razie mieszkam w Anglii ale we wrześniu już
      wracam do Polski, żeby się właśnie leczyć. Ale jakby było fajowo gdyby tak udało
      sie bez tych wszystkich badan, zabiegów itp. Ja nawet na pobraniu krwi mdleje -
      już w drzwiach smile kochane kobitki wiatam Was jeszcze raz serdecznie
      • szczesliwiec Do Viktorii !!!! 15.05.08, 22:06

        Witamy Cię cieplutko w naszej misji napewno wiele wniesiesz na tym
        forum swym optymizmem i wizją Twojej wspaniałej wyobraźni.
        Już wpisuję Cię do listy obecności i jutro już będziesz na niej.
        Informuj nas o postępach w Twoich staraniach.

        SEKRETARZ
        • viktoria1980 Re: Do Viktorii !!!! 15.05.08, 23:10
          dzięki za ciepłe przyjęcie, postaram się pojawiać codziennie choć czasem mam
          problemy z internetem. Ale tak w ogóle to prawie co wieczór mój mąż wybiega do
          pracy i ja mu obiecuje że już nie będę przesiadywać po nocach w internecie "na
          jakiś tam bocianach" a i tak tylko drzwi się zamkną (nie przepraszam jeszcze
          pomacham przez okno smile ) biegnę pędem zgłębiać tajemnie różnych choróbsk, które
          utrudniają zagroszkowanie. Czy to już fiksacja ?! smile mam nadzieję że z Wami
          trochę odciągnę swoją uwagę, bo ja cały czas myślę jakby to było fajnie... UDA
          SIĘ NAM NA PEWNO! buziaki
          • szczesliwiec Do Viktorii !!!! 16.05.08, 07:21
            UDA SIE UDA !!!!
            Tylko nie zagłębiaj za często i za dużo tajemnic tych choróbsk bo
            podświadomością też można nie jednej się nabawić.
            Pozdrowionka !!!!
      • martucha90 Re: Na dobry początek... 16.05.08, 08:38
        Też Cię witam viktorio wink Fajnie, że jest nas coraz więcej wink
        • bushko Re: Na dobry początek... 16.05.08, 14:15
          Witaj Wictoriawink)) Mam sentyment do tego imienia a to ze względu na
          królową Wiktorię...

          Bushko.
          • po_trzydziestce1 Re: Na dobry początek... 16.05.08, 20:38
            No to i ja się dopiszę do oficjalnej listysmile Choć chyba już pisałam
            o sobie w innym wątku. Mam na imię Aneta, wiek po trzydziestce - tak
            jakoś lepiej brzmismile O groszka zaczelismy się starac od 01/2007, po
            paru miesiacach nieudanych prob zaczelam robic rozne badanka,
            przebaldalismy tez meza, w 10/2007 mialam HSG - wynik ksiazkowy i
            zaraz po HSG ciąza. Niestety w 12/2007 zabieg;-(
            Starania rozpoczelismy od 02/2008 - no i na razie pudlo. Ale w
            06/2008 ide na HSG, z ktorym wiaze duuuze nadzieje. Choc tak mysle,
            ze skoro mialam drozne jajowody to moze wtedy psychika zadziala.
            Wiec niech i teraz dzialasmile))
            • ajotka1 Re: Na dobry początek... 16.05.08, 22:18
              czy ja też mogę dołączyć?
              jestem Anka, mam w domu dziesięciolatka a w niebie Aniołka Gabrysia
              (15t.c.), którego straciłam w lipcu ubiegłego roku, mam też psa,
              kota i rybki. staram się od listopada a groszka nadal nie mam sad
              przyjmiecie mnie do siebie?
              • szczesliwiec Do Ajotki :-}}} 16.05.08, 22:27
                Nikogo nie odrzycamy Aniu.
                Witaj w naszym gronie.
                • bushko Re: Do Ajotki :-}}} 16.05.08, 23:01
                  Witaj Ajotkawink)) Miło Cie widziec w naszym gronie...wink

                  Bushko.
                  • ajotka1 Re: Do Ajotki :-}}} 16.05.08, 23:04
                    dzięki smile
                    • viktoria1980 Re: Do Ajotki :-}}} 16.05.08, 23:20
                      witaj Ajotko smile
                      ja tez jestem tu nowa smile mój staż prawie 24 godziny. Wrażenia: fajowo smile. Cieszę
                      się że tu jesteś!
                      • ajotka1 Re: Do Ajotki :-}}} 16.05.08, 23:34
                        milusio, prawda? podczytywałam od kilku dni i dziś tak sobie
                        pomyślałam, że dołączę. co do brzuchowego tańca - sąsiadka się
                        zapisała i niebawem zaciążyła i już za chwileczkę, już za monencik
                        Maciusia powijać będzie smile
                        • viktoria1980 Re: Do Ajotki :-}}} 16.05.08, 23:38
                          no wiedzialam ze ten taniec brzucha to nie przypadkowy wybór smile moze jak się
                          trochę brzuchem pokręci to będzie lepsze krążenie, potem ukrwienie, potem
                          owulacja a potem Groszek!!!! smile Ajotko szczegóły domówimy bliżej września.
                          Huuurrra mam pierwszą chętną na tańce brzucha ! smile
                          • agi_78 Re: Do Ajotki :-}}} 16.05.08, 23:55
                            Witam was wszystkie nowe kolezanki smile
                            Powiem szczerze, ze ja tu tez z checia zagladam smile Naprawde czuc
                            jakies pozytywne fluidy smile
                            Ja dzisiaj, pierwszy raz od dawna, mam dobry dzien smile bez dolkow. Wy
                            i te kwiatki na balkonie mnie tak nastroily smile)
              • szczesliwiec Re: Na dobry początek... 17.05.08, 09:16
                No!!!! Aż się miło czyta. Tu ZOO, tu @, tam kwiatki,taniec brzucha
                pozytywne fluidy.Aż się serce raduje gdy Misjonarki radosne.
                Tak trzymać !!!!
                • agnese_zb i ja się przywitam 17.05.08, 21:26
                  Czytam was często, ale rzadko piszę. Jestem już w kalendarium, ale
                  trzeba się też przywitać i powiedzieć co nieco o sobie. Jestem z
                  Krakowa, niedawno przekroczyłam 30, staramy się o drugiego Groszka.
                  Pierwszy opuścił nas w 11 tc w styczniu tego roku. Wtedy udało nam
                  się w 7cs, po castagnusie (nie wiem czy pomógł, ale może). Teraz to
                  nasz 4 cs i też zaczęłam od tego miesiąca brać castagnusa. 27 maja
                  ma przyjść @, a 29 mam wizytę u lekarza i zobaczymy co dalej.
                  Pozdrawiam dziewczynki. I powodzenia
                  • bushko Re: i ja się przywitam 17.05.08, 21:41
                    Witaj Agnesewink)) Fajnie, że jesteśwink

                    Bushko.
    • szczesliwiec Do 100 już blisko... 20.05.08, 23:45

      Na dobry początek warto kontynuować ten wątek.
      Rozwijamy się szybko jak burza.
      Lecz sto postów to już lista duża.

      Czas zakonczyć - czas rozpocząć.
    • szczesliwiec Dołączyła E-dziunia ;-}}} 26.05.08, 00:13
      Witamy w naszym gronie.
      • e-dziunia Re: Dołączyła E-dziunia ;-}}} 26.05.08, 11:38

        próbowałam przeczytać wszystkie wpisy tego wątku ale utknęłam w połowie wink. doczytam pozniej. i pozniej tez napisze o sobie bo w pracy net mam tylko w komórce uncertain
        • e-dziunia Tyle o mnie.... 26.05.08, 20:15
          Edyta, lat 28, mężatka, jedno dziecko - córeczka Alicja (4 lata) i 4 dzieci w
          niebie. Od kilku lat moje życie kręci się wokół ciąży, albo właśnie się staram,
          albo właśnie zaszłam, albo właśnie poroniłam, albo znów czekam na zielone
          światło i tak koło się zamyka....
          Ale ja się nie poddaję smile
          Życie nauczyło mnie pokory, bezdzietność też już mi nie grozi, więc się nie
          martwię, bo wiem, że jeszcze kiedyś się uda - to tylko kwestia czasu big_grin
          Aktualnie czekam na zielone światło od ponad roku...
          I szukam dobrego lekarza, bo w B-B specjalistów od poronień brak.
          • betka24 Re: Tyle o mnie.... 27.05.08, 15:47
            w takim razie ja również tu dwa słowa o sobie... skopiowane z poprzedniego wątku
            o chęci dołączenia do Was, bo nie wiem jeszcze za bardzo jak tu się organizujecie smile
            jestem 28letnia mamusią maleńkiego Aniołka i ponad 3letniego Adrianka smile teraz
            drugi miesiąc staramy sie z mężem o rodzeństwo...
            dziś u mnie 19 dzień cyklu (bo jeśli OM 8mego maja po południu to liczę od 9tego
            prawda?)
            pozdrawiam i liczę na wsparcie, Wy na moje też oczywiście możecie liczyć!!....
    • aniake1 Re: Na dobry początek... 26.05.08, 15:46
      Jestem Ania mam 28 lat. Miałam ciążę pozamaciczną, jajowody drożne.
      Staram sie o dzidzię 5 miesięcy, jutro właśnie mam termin miesączki.
      Nie mogę już spać od kilku dni, strasznie to wszystko przeżywam, jak
      dobrze, że jesteście!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Ps. wtedy jak miałam cp to za 4 razem "się udało", teraz moja
      dzidzia miałaby 4 miesiące...
      Ściskam was wszystkie mocno mocno!!!!!!!!!!!!!
    • maesstra Re: Na dobry początek... 27.05.08, 11:37
      czesc pisze po raz drugi, bo watkow zapoznajacych sie tu jest wiecej. Mam na
      imie marta, lat 24. My dopiero podjelismy decyzje o dziecku. Podoba mi sie to
      forum bo duzo w nim pozytywnej energii i ciepła, a razem zawsze razniejwink. Cykle
      mam 27-29, poki co nawet nie wiem kiedy i czy w ogole czy mam owu wink.
    • chealsyka27 Re: Na dobry początek... 27.05.08, 15:38
      Witaj

      Aga z tej strony. Siedze w pracy i tak mysle czy sie udalo,a jesli
      nie, to kiedy sie uda,to juz 5 cykli. dla mnie juz, bo myslalam ze w
      wakacje bede chodzic z brzuszkiem i na swieta bedzie dzidzia,ale
      widac sobie za bardzo to wyidealizowalam.... Kurcze naprawde jestem
      juz gotowa na malenstwo, wszedzie wokol tyle bobaskow, a u nas nic.
      Aha na niedzielna msza byla za MATKI SPODZIEWAJACE SIE DZIECKA....
      no i tak sobie pomyslalam,ze moze to znak, ze moze nie wiem a juz
      nosze pod sercem Fasolinke... tak bardzo bym chciala tego dla nas
      wszystkich!

      Sciskam Was Dziewczyny i Chlopaku:smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka