Dodaj do ulubionych

Jestem w ciąży

07.05.08, 23:39
Dziewczyny wczoraj dowiedziałam się że jestem w ciąży. To jest 4 tc,
widziałam moja kruszynke wczoraj na usg. Spełniło się moje
pragnienie znowu udało mi sie zajsc w ciąze. Sama wiadomość coś
pięknego łzy szczęścia a zarazem ogromny strach bo przeciez 3
misiące temu straciałam swojego aniołka w 11tc. Za 10 dni musze iść
na kolejne usg aby sprawdzić czy moja dzidzia się rozwija. Prosze
Was o modlitwę aby tym razem się udało. Niczego tak nie pragnę jak
trzymać w ramionach swoją krruszynkę.Mam jeszcze pytanie czy któras
za Was brała w ciązy Acard bo mi przepiasł lekarz a jest na ulotce
napisane nie stosować w czasie ciązy.
Obserwuj wątek
    • martucha90 Re: Jestem w ciąży 08.05.08, 08:08
      Serdecznie gratuluję i życzę spokojnych 8 miesięcy, zdrowego
      dzieciaczka wink
    • mjulka Re: Jestem w ciąży 08.05.08, 08:17
      gratuluję serdecznie i spokojnej ciąży życzęsmile

      *Wiem, że sporo dziewczyny po poronieniu bierze acard w kolejnej ciąży.
      To chyba dość powszechna prewencja, ale na wszelki wypadek upewnij się u źródła
      - ginasmile

      Jeszcze raz wszystkiego dobrego!
    • mjaronczyk Re: Jestem w ciąży 08.05.08, 08:19
      Gratulacje,

      Ja bralam acard w ciazy (bo wczesniej poronilam) i urodzilam zdrowiutka corcie.
      Pozdrawiam i zycze zdrowej dzidzi.

      Gosia
    • kajaja2 Re: Jestem w ciąży 08.05.08, 21:31
      skladam ci gratulacje,bedzie dobrze,na temat acardu nic ci nei
      pwoeim bo nie wiem oprocz tego ze jest na serce.jestem z toba i
      trzymam kciuki ze ci sie uda
    • maksimini Re: Jestem w ciąży 09.05.08, 20:07
      Acard bierze się na poprawę ukrwienia śluzówki macicy, a to pomaga w
      lepszej implantacji zarodka.
    • agulka1001 Re: Jestem w ciąży 10.05.08, 19:24
      gratuluję upragnionej Kruszynki!wiem,co to znaczy strach o każdy
      dzien!i powiem Ci,że mimo radości, ruchów Maleństwa, człowiek ciągle
      czuje ten strach....ale warto...
      co do Acardu,to jest on chyba na rozrzedzenie krwi?ja bralam
      zastrzyki 79 sztuk....
    • ania25p Re: Jestem w ciąży 19.05.08, 19:19
      Dziś byłam u lekarza bo zaczełam krwawić.Strasznie się balam ale
      moja kruszynka żyje. Jej serduszko bije na usg widać rączki i nożki
      oraz glóweczkę. Muszę leżeć strasznie się boję dziewczyny
      trzymajcie kciuki i módlcie się za tą kruszynkę.
      • pani_inzynier Re: Jestem w ciąży 19.05.08, 22:04
        podobno najgorsze pierwsze trzy miesiace
        trzymam kciuki i zazdroszcze troszke bo ja nie umiem sie zdecydowac
      • mycha79 Re: Jestem w ciąży 20.05.08, 14:38
        Bardzo gorąco trzymam kciuki!!!!!
        • agabilinska2 Re: Jestem w ciąży 26.05.08, 09:23
          hej Aniu i jak tam?
          • ania25p Re: Jestem w ciąży 26.05.08, 13:54

            Moja kruszynka umarła w Dzień Matki. Boga chyba niema
            ania mama Agatki lub Maciusia
            • agabilinska2 Re: Jestem w ciąży 26.05.08, 13:57
              Aniu bardzo mi przykro - ściskam mocno i pocieszam w bólu -
              • ania25p Re: Jestem w ciąży 04.06.08, 22:16
                Dopiero wyszlam ze szpitala. Walczylam 6 dni aby moj Aniolek
                zechcial opuścić moje cialo. Pierwszy dzień w szpitalu nadzieja może
                lekarz sie pomylil, ale szybko zostalam wyprowadzona z mojej
                nadzieii. Wtedy po raz ostatni widzialam moją Kruszynkę w calości
                potem tabletka jedna, druga, trzecia, czwarta. Widok dziecka w
                kawlkach. Ostatnia tabletka bole przez 2,5 godziny nie bylam w
                stanie chodzić przewracalam sie z bólu. Po tych męczarniach musialam
                wyrazic zgodę na zabieg. Jestem na sali lekarz nie może znaleść zyl
                ze strachu ręcę mi się trzęsa jestem cala mokra. Robia kucie ze 3
                razy coś mowią ale ja wiem że już na zawsze zabiora moja Dzidzie
                placze. Pytaja dlaczego zasypiam. Budze sie i jest to tylko bol
                fizyczny ale gorszy ten w środku. Dzis dostalam telefon z pracy ze
                muszę jak najszybciej wrocic do pracy zero zrozumienia. Caly dol
                mnie boli nie mogę chodzic dzis 5 godzin plakalam nic mi nie
                wychodzi. Czekam teraz na meza jak wroci z pracy chociaz mnie
                przytuli bo ta samotnosc jest straszna.Lekarz powiedzial ze po tym
                zabiegu moge nie miec dzieci jestem na linie ktora dzieli mnie od
                smierci. Nie wiem co bedzie dalej, nie mam nadzieji
                • martucha90 Re: Jestem w ciąży 05.06.08, 07:58
                  Jezus Maria... To straszne... Boże, jaka starszna krzywda...
                  Bardzo bardzo Ci współczuję dziewczyno... Tragedia.
                • jendza1 Lekarze 05.06.08, 11:22
                  mowia rozne rzeczy, tak jak prawnicy, czy inni 'specjalisci' od wszechswiatow,
                  na ktorych naprawde znac sie nie mozna.

                  Bo sa nie do ogarniecia.

                  Musisz sie trzymac. Dopoki zyjemy,jest nadzieja.

                  Kazdy nowy dzien przynosi zycie od nowa. Warto sie bylo obudzic dzis rano - dla
                  troskliwego spojrzenia meza, slonca za oknem, porannej kawy.

                  Boli. Wiem.

                  Ale nic nie trwa wiecznie.
                  I wszystko jest po cos.
                  Bardzo jestes dzielna.
                  Mysle o Tobie i sercem wspieram.

                  Trzeba przetrzymac. NIe ma innego wyjscia.

                  A co przyniesie jutro - kto to moze wiedziec?
                  Na pewno jednak przyniesie cos dobrego.
                  I TY bedziesz mogla przyniesc swoim i swiatu - dobre.
                  Dlatego warto. Mimo wszystko.

                  Caluje i przytulam bardzo
                  j
                  • agabilinska2 Re: Lekarze 05.06.08, 12:34
                    Aniu ściskam mocno jeszcze raz głowa do góry nie poddawaj się
                    jendza napisała już wszystkosad przytulam
                • agulka1001 Re: Jestem w ciąży 13.06.08, 22:36
                  Ania, strasznie mi przykro, nie mialam Internetu i dopiero dzisiaj
                  czytam te wiadomosci....przeszlam to 2razy i wiem,jak to boli....ale
                  co ten lekarz znowu wymyslił i Cię straszy?a co ma zabieg do tego?ja
                  mialam po drugim poronieniu 3zabiegi , bo ciągle byly pozostalosci i
                  co?i zaszlam w ciąze!w ogóle o tym nie mysl, dochodź do siebie....
                  • wiosenka1 Re: Jestem w ciąży 14.06.08, 22:46
                    Aniu trzymaj się, wierzę że dasz radę. Mąż Cię kocha i to jest
                    wielkie szczęście. Buziakismile Jeszcze słonko usmiechnie sie do Was.
    • rozana_beauty Re: Jestem w ciąży 05.06.08, 21:24
      Kochana Aniu, ja rowniez bardzo wspolczuje, wiem ze zadne slowa nie sa w stanie
      wynagrodzic ci cierpienia. ale uwierz ze poronienie to nie koniec, ostatnio
      opowiadala mi kolezanka ze jedna dziewczyna poronila 2 razy a za 3 razem jej sie
      udalo i ma zdrowa core.Tylko wiara czyni cuda
      • ania25p Re: Jestem w ciąży 10.06.08, 19:11
        Dzieki dziewczyny za kazde slowa otuchy i nadzieji ktora mi dajecie.
        Dzieki ze mogę z Wami pogadac kiedy jest naprawde cieżko bo nikt
        oprocz meza mnie nie rozumnie. Wydaje mi ze dla ludzi ktorzy mnie
        otaczaja jest to tylko poronienie i nikt o tym nie chce gadac ani
        sluchac a z Wami moge wirtualnie pogadac ale to pomaga choc na
        chwile i za to dzieki.
        • agabilinska2 Re: Jestem w ciąży 11.06.08, 09:06
          trzymam kciuki - będzie dobrze - ja też na jednym z forum po
          poronieniu własnie znalazłam "zrozumienie" o którym piszesz!!
          pozdarwiam
    • beibe Re: Jestem w ciąży 16.06.08, 14:06
      Mam jeszcze pytanie czy któras
      > za Was brała w ciązy Acard bo mi przepiasł lekarz a jest na ulotce
      > napisane nie stosować w czasie ciązy.

      Witaj
      Ja w sobotę 14.06 byłam u lekarza i przepisał mi dokładnie to samo! Podejrzewam,
      i lekarz tez że jestem w ciąży mimo, iż nie jest to jeszcze potwierdzone i tak
      samo jak Ty miałabym właźnie 4tc. Ja jestem po poronieniu w mc marku 08r.
      (zabieg w 12 tyg.) miałam robione badania na przeciwciała anty.... i wykazało
      delikatne przeciwciała które powodują niedonoszenie ciąży w I trymestrze i po te
      jest właśnie ACARD, ma zapobiegać przeciwciałom w naszym organizmie. Mam lek
      przyjmować codziennie nawet gdyby mi się jeszcze nie powiodły starania, a ew. w
      późniejszym terminie ma mi pomóc zaskoczyć...
      Pozdrawiam i trzymam kciuki z całego serdecha smile))
      • ania25p Uplynal miesiac 03.07.08, 22:27
        Dzis mija miesiac jak wyszlam ze szpitala. Miesiac od tego kiedy na
        zawsze rozstalam sie z moim 2 dzieckiem. Na 15 mialam wyznaczony
        termin porodu mojego 1 dziecka. Im blizej tym trudniej. Nie umiem
        sie na niczym skupic. Wszystkie moje myśli wedruja w strone dziecka
        ktore juz za klika dni moglo by byc razem z nami. To mial byc
        prezent na nasza rocznice slubu. Rok wczesniej planowalismy wyjazd w
        gory ale jak dowiedzialam sie o 1 ciaży wiedzialam ze nieda nam sie
        wyjechac w wakacje. Pomyslalam sobie cos za cos nie bedzie gor ale
        za to bedzie nas trojka. Ale Bog pokrzyzowal moje plany dal mi 2
        dzieci i je zabral. 15 wyjezdzam w gory tylko nie wiem jak bedzie
        czy moje gory ktore tak kocham nie beda zarazem kolejnym rzecza
        przypominajac o tym co najgorsze. Znowu zostalam wystawiona na
        probe. Jedna z osob w mojej rodzinie jest w ciazy nie chce dziecka
        i robi wszystko aby stracic to dzieciatko.Gdzie jest sens? Chce mi
        sie po prosu tak wyc. Natomiast siostra meza obecnie 30 tc rani mnie
        na kazdym kroku, wywyzsza sie pokazujac ze ona moze donosic a ja
        nie. Chciala bym aby ktos wymazal mi to co przeszlam i przechodze.
        Czemu takie podle musi byc to zycie.
        • mjaronczyk Re: Uplynal miesiac 04.07.08, 09:07
          Aniu,

          Dopiero teraz przeczytalam jaka tragedie przeszlas. Naprawde bardzo mi przykro.
          Zostalas wystawiona przez los na bardzo ciezka probe. Rozumiem cie, ze myslisz o
          swoich nie narodzonych dzieciatkach, bo ja co roku tez o tym mysle. Ja tez
          stracilam 2 aniolki. Pierwszego bardzo szybko, potem przez 1,5 roku nie moglam
          zajsc w ciaze i dopiero po zmianie lekarza zaszlam w kolejna ciaze ktora
          donosilam i urodzilam zdrowa corcie. W zeszlym roku zaszlam w 3 ciaze, nie
          spodziewalam sie jej ale strasznie sie cieszylam. Niestety w lipcu w moje
          urodziny dostalam krwawienia, z rozpoznaniem wstepnie obumarlej ciazy trafilam
          do szpitala. Potem jednak okazalo sie ze to pozamaciczna i koszmar trwal dalej.
          Wiec lipiec pomimo, ze obchodze dwa swieta: urodziny i imieniny jest dla mnie
          teraz miesiacem smutnym, choc sloneczko za oknem i wakacje w pelni. Teraz mamy
          zamiar starac sie z mezem ale boje sie.
          Wymazac tego co przeszlac sie nie da i zawsze bedziemy pamietac o naszych
          aniolkach.
          Moze zmien lekarza, a kobietami ktore sa w ciazy obok w rodzinie nie przejmuj
          sie i najlepiej omijaj szerokim lukiem by zmniejszyc swoje cierpienie ich widokiem.
          Gdybys miala ochote pogadac to pisz na maila gazetowego.
          Pozdrawiam
          Gosia
          Trzymaj sie cieplutko!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka