Dodaj do ulubionych

starania a odchudzanie

24.07.08, 23:10
Jak jest u was?
Ja mam nieustanny dylemat. Dwa lata temu musiałam brać leki po których przybyło mi nagle 10 kg. Niby ciągle mieszczę się w granicach normy, ale niewiele brakuje. Były jakieś próby zrzucenia, ale w moim wieku potrzeba na to 10 razy więcej wysiłku i ogólnie jestem rozleniwiona bardzo dobrą przemiana materii z czasów młodości. Mój metabolizm z francuskiego TGV zamienil się w PKP Przewozy Regionalne na remontowanym odcinku Warszawa-Łódź.
Ciągle myślę, po co się katować dietami, kiedy zaraz zajdę w ciążę i organizm to sobie odbije. Zadbam o figurę po porodzie, to będzie idealny moment.
Tylko, że te starania łącznie - razem z 12 tygodniami ciąży i poronieniem - zajmują już 1,5 roku. Ciąża zostawiła mi 2 kg, potem chyba załamanie po stracie i śmierci mamy też swoje dowaliło.
Ile można sobie mówić - zajmę się tym po porodzie uncertain
Obserwuj wątek
    • biedronka1969 Re: starania a odchudzanie 24.07.08, 23:31
      Lillith u mnie dokladnie tak samo smile
      Tylko,ze ja wrzucilam przez 1,5 roku juz (az wstyd!) 15kg!!! Bo najpierw jedna
      ciaza 12tyg potem leki anty po ktorych tez przytylam i kolejna ciaza 19tyg gdzie
      non stop lezalam z racji zagrozenia i jadlam! No coz teraz sobie wmawiam,ze po
      porodzie zaczne sie odchudzac a teraz musze dobrze sie odzywiac,zeby organizm
      byl silny na przyjecie Groszka smile I chyba narazie przy tym zostane bo nie
      darowalabym sobie gdyby przez odchudzanie cos sie stalo! A niestety jak cennie
      zauwazylas w naszym wieku zrzucic pare kilo to duzy wysilek i chyba sporo
      wyrzeczen! Ale wiesz co jest najgorsze? Ze ja juz trace nadzieje na zaciazenie i
      Groszka i za chwile pewnie schudne ze zmartwienia sad(
      • lilith76 Re: starania a odchudzanie 25.07.08, 00:12
        Ech, gdybym ja mogla chudnąć ze zmartwienia. A zauważyłam, że "na starość" zaczęłam zajadać stresy. Co dzień batonik, bo po nim mi lżej. Po śmierci mamy, wszyscy mieli ściśnięte żołądki ze stresu, tylko ja i dziadek podwójne porcje i uczucie ssania. Mój żołądek ma niewiarygodną zdolność do rozciągania się uncertain
    • asica.p Re: starania a odchudzanie 25.07.08, 00:24
      o Lilith widze ,ze Ty tez Alicja,czyzby slawetny rocznik 76?jak ja?tongue_out
      • fiona68 Re: starania a odchudzanie 25.07.08, 07:15
        dziewczyny, ja też jestem na wiecznej diecie a co ważne - wiecznie
        również mało skutecznej. Wiem, z eprzed planowana ciążą powinno sie
        dobrze, zdrowo i normalnie odrzywaiać, ale ....u mnie bywa rożnie.
        Ostatnio przeczytałam, ze piciepełnotrłustego mleka stymuluje
        pozytywnie plodnośćsmile
      • moni.qa1 Re: starania a odchudzanie 25.07.08, 08:13
        ja tez z 76 smile)
        i tez coraz trudniej mi zrzucac, a mam co i to sporo
        rzucilam palenie, zajadam stresy i kilkanascie kilo na plus,
        jakbym schudla 20 to i tak chuda bym nie bylauncertain
    • martucha90 Re: starania a odchudzanie 25.07.08, 08:36
      > Mój metabolizm z francuskiego TGV zamienil się w PKP Przewozy
      > Regionalne na remontowanym odcinku Warszawa-Łódź.
      > Ciągle myślę, po co się katować dietami, kiedy zaraz zajdę w ciążę
      > i organizm to sobie odbije. Zadbam o figurę po porodzie, to będzie
      > idealny moment.

      Podpisuję się pod tym obiema rękami i jeszcze nogami!!! U mnie jest
      identycznie. Metabolizm poleciał na łeb na szyję, jem tak samo, a
      tyję nie wiadomo kiedy. Prawie co miesiąc odkrywam nowy kilogram. To
      jakiś koszmar, mam 11 kilogramów więcej niż 3 lata temu. Też jestem
      rocznik 76.
      Pewnie będziecie się ze mnie śmiały, że dostałam fioła na punkcie
      akupunktury... Że na jakikolwiek temat nie zacznie się rozmowa, ja
      odpowiem "akupunktura"... Ale... Mój M wczoraj wyczytał, że ona i na
      te problemy pomaga smile Podaję linka:

      www.gabinetspecjalistyczny.com/index.php?page=15&act=3
      Całusy i uściski!
      smile)
      • dabrowianka21 Re: starania a odchudzanie 25.07.08, 10:24
        hej hej!

        u mnie też metabolizm jak PKP gdzie tory rozkradli.

        Do 20 byłam chuda jak patyk i jadłam strasznie duzo i kalorycznie.
        Ale po 20, to jedna wielka masakra. Uroszłam do dnia dzisiejszego o
        15 kilo.

        Gdybym od urodzenia taka było, to ok. Ale jakoś czuje się ze to nie
        moga waga.

        Ale nie mam luster w domku i jest ok. Tylko ta oponka. Nie ma
        sposobu jak ją ukryc. Nie moge chodzić w wiekszosci ubraniach, bo
        jest pięknie podkreślona.

        Znajomi mi polecaja BioCLA, pasy wibrujace, ale ja się boje że to
        źle wpłynie na ewentualną ciążę.

        Chodze tylko na basenik, jeżdze na rolnkach, duzo spacerów i jeszcze
        więcej czekolady smile Także efektów żadnych ...
        • asica.p Re: starania a odchudzanie 25.07.08, 11:50
          a ja mam w druga strone.po drugim dziecku tak zaczelam chudnac ,ze tarez ani
          rusz zgrubnac sie nie da.wygladam juz beznadziejnie-piersi zero,tylek jak
          dziecko w podstawowce.masakra.jem duzo i czest,slodycze do kawki zawsze i nic to
          nie dziala.mialam nadzieje ze zostanie mi te 10 kg po porodzie juz na zawsze a
          tymczase waze juz grubo mniej niz przed ciazasad(
          • martucha90 Re: starania a odchudzanie 25.07.08, 12:05
            Ciekawe dlaczego tak się dzieje, Asica? Znasz ten mechanizm?
            Ja też mam chude koleżanki, które jedzą różne dziwne rzeczy a nie
            tyją...
    • dottie001 Re: starania a odchudzanie 25.07.08, 12:09
      znam ten problem i ja. w ciągu dwóch lat starań, utyłam z 36/38 do
      44, z płaczem raz na kwartał pakowałam rzecyz w które już się nigdy
      nie zmieszczę w woreczki i zawoziłam do domu samotnej matki...
      Aktualnie trochę mi lepiej jest bo 40/42, ale to w wyniku
      przeprowadzonej w maju diety (cambridge, lubię ją). Staram się
      utrzymać jakoś w rozmiarze. Nie jest to łatwe, bo zdaje się że ja
      nie tyję od jedzenia tylko od powietrza.... wink
      1. ŚNIADANKO 6:30
      kawa czarna bez cukru, sucharek z miodem,
      2. ŚNIADANKO 10:30
      jogurt naturalny 0% i garstka płatków fitness (oczywiście same
      płatki bez dodatków)
      3. jabłko
      4. jabłko/nektarynka czy coś
      5. obiadokolacja 17-18 mięsko+ warzywa - zero sosów, ziemniaków czy
      innych
      6. reszta wieczoru, jabłka... ew. jak już bardzo coś mi się chce to
      np.. steropianik /wafle ryżowe/

      zażywam też błonnik, piję ponad 2 litry wody dziennie, 2 razy w
      tygodniu squash po 1h, ....... I TYJĘ!

      ostatnio utrzymuję ładne 40/42 i nie myślę, już o tym jak ja się
      rozbiorę na plaży.. kupiłam sobie fajne pareo, będę się
      przysłaniać... a zresztą to, mi to wisi... smile Mój m. natomiast jest
      wielkim fanem moich krągłości - wychodzi z założenia "co nie wydasz
      na jedzenie, wydasz na leczenie", chociaż rozumie i pomaga mi jeśli
      jestem na diecie - ale przekonanie go do tego, było ciężką i mozolną
      pracą.

      z jednej strony PCO i podwyższony przy tym testosteron to prezent od
      tłuszczyku ktory się ma, no i ta cukrzyca typu II.. to też.. z
      drugiej strony.

      ciekawostka: kiedyś z moim pco i problemami poszłam do super ekstra
      profesora... i do dziś mam od niego receptę na pamiątkę, a niej stoi
      tak:

      "2 razy w tygodniu ryba z sałatą, zero kawy/herbaty, zero innych
      mięs/wędlin... warzywa i ryby... i namiary na zaprzyjaźnionego
      lekarza z novum"

      pamiętam swoją minę jak wyszłam z gabinetu od ważnego profesora...
      a poszłam na konsultację z moim pcos.... szok.

      ściskam kochane. Może po prostu akceptujmy się i starajmy się dobrze
      czuć na ile to możliwe. Jeśli coś uwiera za bardzo gumka w
      majtkach wink to odpuszczamy lodziki i inne... ale bez szaleństw.
      Czytałam kiedyś forum nt. puszystych ciężarnych... często w ciąży
      tyją mniej niż szczuplejsze...

      • dabrowianka21 Re: starania a odchudzanie 25.07.08, 12:20
        coś jest w tym PCO. Też czytałam że trzeba zmienic dietę i schodnąć.
        Wtedy się ma większe szanse.

        Rzuciłam węglowodany prawie do 0.
        Na 3 dni. Potem zaczeły za mną chodzic gofry...
        Zrobiłam sobie takie pyszne z bitą śmietaną i wisienkami.
        I po dieciesmile

        Może mój organizm potrzebuje gofrów jako kluczowy składnik smile
        Tej wersji będę się trzymać.

        Nie umiem się odchodząc ani ograniczać jedzenia.
        Jem to co lubię.
      • asica.p Re: starania a odchudzanie 25.07.08, 12:27
        Jejku Dottie ja bym umarla jakbym tak malo jadla!!!
        nie wiem co powoduje chyudniecie.duzo mi poszlo od razu jak sie okazalo ze syn
        ma skaze bialkowa i musialam odstawic calosciowo bialko(prawie nie bylo co jesc
        ino wedliny i warzywa)wtedy duzo z wagi poszlo.ale skaza przeszla,rzucilam sie
        po 7 miesiacach postu na nabial i dalej chudne:9fakt,karmie go piersia nadal ale
        nie popadajmy w przesade w tym wieku to ta piers juz nie jest glownym pokarmem a
        bardziej przytulaczka-pocieszycielkasmile
        jak macie pomysl jak przytyc i toi tak,zeby najlepiej na biust poszlo to prosze!
        • dottie001 Re: starania a odchudzanie 25.07.08, 12:33
          tak..... biust mi chudni epierwszy akurat wink zatem rozumiem
          postulaty mojego m. o nalesniczku z nutellą wink hi hi

          słyszałam, że karmienie piersią pozwala "wrócić do siebie" po ciąży.
          to było opisane, na bazie bilansu dziennego zapotrzebowania na
          kalorie. no i wiadomo, do tego dochodzi ruchu więcej... wink

          prawie wszystek nabiał jest wykluczony tylko w dietach
          wykluczających węglowodany z pożywienia. Ja nie umiałam pozbyć się
          do 0. Jak tu latem bez owocków świeżych... czeresieniek, nektarynek
          itp itd... a to niestety wszystko cukier=węglowodany proste....

          mhm, pomyślę z tym przytyciem w biuście wink ale na razie to do głowy
          mi przychodzi jedna myśl "nowy groszek" wink)))))))))))))))))))
          • asica.p Re: starania a odchudzanie 25.07.08, 22:24
            ale mi narobilas smaka na gofra!a akurat mam takie gotowce,smietane w spraju to
            se zaraz zrobiewink)

            Dottie to jest tak-nowego groszka bardzo bardzo bym chciala(bo te co mam sie juz
            zestarzaly hehetongue_out)ale no wlasnie-chcialabym i boje sie...
            takie banaly-male mieszkanie,malo kasy,nie zawsze jest miedzy nami rozowo...

            choc te kucyki sie mi marza ogroooomnie/.....
            • 1.madera Re: starania a odchudzanie 28.07.08, 22:55
              Mocne postanowienie: od dzisiaj się odchudzam, nie żeby tak
              drastycznie ale uważam co jem. Nie jem słodkiego oprócz lodów bo
              uwielbiam jem jogurt z musli , owoce i sałatki na oliwie. Tak będzie
              przez cały tydzień i zobaczę czy będą efekty jak nie to się więcej
              nigdy nie będę odchudzać!!!No bo po co jak i tak nie chudnę!!!
        • lilith76 Re: starania a odchudzanie 25.07.08, 13:08
          asica.p, tak -Alicja, rocznk 76 wink
          Pocieszyłyście mnie, że nie tylko ja borykam się. To widocznie taka cecha kobiecości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka