gardone 28.08.08, 09:54 nowa @ nowy cykl nowe rozczarowania ......? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
gardone Re: nowy dzień 28.08.08, 10:11 nie inaczej mój mąż też tak twierdzi, mówiąc, że zabieramy się od nowa do roboty, tak na poważnie (jakby do tej pory było dla jaj ) w sumie to zazdroszczę mu takiego wyluzowanego podejścia bardzo chce, ale się nie nakręca, nie panikuje w przeciwieństwie do mnie Odpowiedz Link
maja.the.bee Re: nowy dzień 28.08.08, 10:55 doskonale to rozumiem - moj tez zawsze twierdzi, ze "teraz to juz na serio", a mi rece opadaj ) zawsze w pierwszy dzien @ mamy okropna awanture, bo raz ze ja cala swoja frustracje wyladowuje na nim, to do tego ja rwe szaty a on totalny spokoj...oczywiscie na mnie to dziala jak plachta na byka...ale pamietam jak po moim poronieniu moj maz sie raz jedyny rozplakal, a mi az serce stanelo...w sumie wole zeby byl silny i opanowany, bo jakbysmy byli obydwoje tacy roztrzesieni to porazka wiec juz drugiego dnia go przepraszam a za miesiac znowu to samo mocno sciskam, gardone glowa do gory! Odpowiedz Link
gardone Re: nowy dzień 28.08.08, 11:17 maju głowę to muszę do góry trzymać, wyjścia nie ma teraz chyba zaopatrzę się w całą armię testów owulacyjnych niespełniony "starszy brat" nie może się już doczekać (nawet hasło do ewentualnej adopcji rzucił, szok ) również pozdrawiam i trzymam kciuki (aż do scierpnięcia, jak na meczu ;p) Odpowiedz Link
wie_wioreczka Re: nowy dzień 28.08.08, 11:29 gardone, abyś tylko nie przesadziła z ilością testów, bo to zabije radość ze zbliżeń. Ja musiałam 11 lat czekać na mojego braciszka. Ale jest! I bardzo się z tego cieszę. Niezależnie od wielkiej różnicy wieku. Odpowiedz Link
gardone Re: nowy dzień 28.08.08, 11:31 myślę, że radości zbliżeń nie zaszkodzę u mnie już jest 11 lat przerwy, stąd nacisk Odpowiedz Link
maja.the.bee Re: nowy dzień 28.08.08, 12:33 wiewioreczka moze miec troche racji... ja przez ostatnich pare miesiecy uzywalam testow owulacyjnych, no i faktycznie wiedzialam kiedy ta owulka sie zbliza, ale co z tego jak i tak nie zaszlam...a odczuwalam taka presje ze cholery mozna bylo dostac ) ze teraz, tu, tak i tak (Pisalam o tym w watku "Moj Cykl" )...jak tylko wychodzilo ze zaraz bedzie owulacja od razu zaczynalam sie klocic z M )) w ostatnim cylku nie uzywalam testow, bo akurat bylismy na wczasach, z cala masa ludzi i tak jakos nie mialam do tego glowy... nawet nie wiedzialam dokladnie w ktorym dniu cyklu jestem...bylo duzo fajnej i spontanicznej zabawy niestety nie nastawiam sie ze cos z tego wyszlo, bo zaraz po obydwoje zlapalismy jakas infekcje (chyba ktos w tym maczal brudne paluchy ))) no i juz dostalam przedmalpianego wysypu pryszczy...szkoda gadac, jutro pewnie ja tu sie bede zalic Odpowiedz Link
wie_wioreczka Re: nowy dzień 28.08.08, 16:53 Gardone - ja trzymam kciuki za to, aby w tym cyklu Wam się udało i synek otrzymał rodzeństwo. Nie ważne czy z testami owulacyjnymi, czy bez nich. Odpowiedz Link
betka24 Re: nowy dzień 28.08.08, 11:46 oby ten nowy cykl nie skończył sie już rozczarowaniem... powodzenia Odpowiedz Link
asica.p Re: nowy dzień 28.08.08, 21:02 zycze dzidziusia z calego serca... az mi czasem wstyd ze ja narazie odkladam,a Wy tak bardzo pragniecie... ale teraz dostalam prace i narazie musze cos dla siebie zrobic,przepraszam tu za egoizm ale...no... Odpowiedz Link
gardone Re: nowy dzień 29.08.08, 08:33 nie przepraszaj, to zupełnie zrozumiałe ja, gdyby nie odkładanie, być może byłabym już mamą dwójki ;p Odpowiedz Link