Pogoda dzisiaj też piękna. Oby w naszych sercach też było tak
pięknie.
Ja jak wiecie przez ostatnie dni nawet o Groszku nie myślę. Cały
weekend w stresie. Mamie zawalili podczas tej laparoskopii. Jak się
w końcu okazało to nie przepone, tylko opłucną przecieli. Ma cały
czas podłączony dren odsysający krew. Męczy się, boli ją to i plecy
jak przy zapaleniu oskrzeli. I jeszcze do tego żle pępek zaszyli,
wczoraj zaczoł krwawić i zaszywali ją jeszcze raz na żywca.
Biedna mama miała wyjść na następny dzień po zabiegu. A tu same
problemy. Wczoraj wieczorem najpierw samą siebie musiałam uspokoić,
a potem ją przez telefon.
Ale będzie dobrze musi być.
Ja poszłam teraz w odstawke, może to i lepiej
Maju, dzisiaj Twoje USG? Czekamy na wieści.
To na dzisiaj jeszcze raz nam wszystkim słonecznej pogody w sercu
życzę

Buziaki