Dodaj do ulubionych

In vitro do skutku w Invicta ?

IP: *.chello.pl 24.04.09, 00:17
Kochane. Znajoma mi doniosła, że podobno INVICTA ma taką akcję. Nie mogę u
nich na stronie tego odnaleźć. Czy ktoś może mi to potwierdzić? Podobno
płacisz ryczałt + badania, a liczba prób jest nieograniczona. Czy ktoś moze mi
pomóc? Dzięki z góry.
Obserwuj wątek
    • m-a-la Re: In vitro do skutku w Invicta ? 24.04.09, 10:29
      www.invitro24.com/invitrodoskutku
      • matyldaburza Re: In vitro do skutku w Invicta ? 04.05.09, 13:08
        Dziękuję Ci bardzo za informacje. Czy znacie może pary, które się na
        to decydują? Czy ta kwota jest naprawdę korzystna? Wiem, że tyko in-
        vitro może pomóc, ale nie wiem, czy mnie na nie stać ... mimo takiego
        programu. Jestem początkująca i pogubiona. Partner mnie raczej nie
        wspiera w wyborze miejsca i pomocy psychicznej. Godzi się na wszystko
        i już ... a to nie sprzyja. Liczę na Wasze opinie i pomoc.
        • m-a-la Re: In vitro do skutku w Invicta ? 04.05.09, 21:31
          Ta kwota stanowi dokładnie równowartość dwóch zabiegów IVF (jeden
          zabieg to koszt 4800). Tak więc należy przemyśleć za i przeciw
          (ocenić szanse na powodzenie za max drugim podejściem). Trzeba wziąć
          pod uwagę, że mogą dojść do tego następujące koszty:
          nasienie dawcy - 400,00

          znieczulenie ogólne - 350,00
          ICSI - 500,00
          IVM - 500,00
          hodowla do blastocysty - 300,00
          AH - 500,00
          biopsja jądra - 950,00
          depozyt DD - 400,00
          mrożenie zarodków + rok przech. - 600,00
          mrożenie komórek + rok przech. - 700,00
          PGD (diagnostyka preimplantacyjna) > 4000,00
          nadzór nad implantacją zarodka (weryfikacje) - 180,00
          badanie krwi do weryfikacji (E2, P i bHCG) - 126,00 każdorazowo
          (czyli za 3 werki wychodzi 378 zł)
          kriotransfer (crio) - 1400,00 + 500,00 za AH, które zawsze się robi
          przy mrozaczkach + wizyty
          fragmentacja (badanie genetyczne nasienia) - 500,00
          separacja plemników - 1000,00

          Opłaca się tylko wtedy gdyby czekało nas więcej niż 2 zabiegi (do
          tego przy założeniu, że brak będzie mrozaczków). Ja zdecydowałabym
          się przy drugim podejściu, mając już większą wiedzę. Teraz się
          zastanawiam, opłącałoby się (finansowo...) gdyby miało mi się nie
          udać za tym trzecim podejściem teraz oraz za kolejnym czwartym...
          Trudno mi myśleć, że i za 4 razem się nie uda..
          • m-a-la Re: In vitro do skutku w Invicta ? 05.05.09, 10:55
            Tak naprawdę to myślę, że jest to akcja korzystna przede wszystkim dla
            kliniki... bo tym sposobem trzyma pacjenta u siebie, a i tak zarabia na
            dodatkowych opłatach, których jest mnóstwo... Nie chciałabym w ten sposób skazać
            się na jedną klinikę... Przemyślałam to wszystko i myślę, że nie jest to w ogóle
            atrakcyjna oferta... no ale przecież klinikom chodzi przede wszystkim o
            zarobek... sad
            • sisi-dwa Re: In vitro do skutku w Invicta ? 05.05.09, 15:18
              Na pewno w jakiś sposób sobie to skalkulowali. Ale to właśnie u nich jest uznany
              prof Łukaszuk. Warto trafić pod jego opiekęsmile W sumie lepiej jak uda się za
              pierwszym razemsmile nie każdy jednak ma tyle szczęścia. Ta opłata jest też w
              pewien sposób zachętą, żeby nie tracić wiary - bo wiesz jak nie teraz to
              następnym razem.
            • Gość: kkk Re: In vitro do skutku w Invicta ? IP: *.adsl.inetia.pl 02.06.09, 22:09
              dokładnie o to chodzi o naciaganie na kasę, a poza tym ile razy
              kobieta może się stymulować 2, 3 razy a wiec to kruczek na który
              można się złapać. Po za tym klinika w wielu przypadkach oszukuje
              kłamią w zywe oczy sami łapią się potem na błędach. Jest tam wiele
              nieprawiadłowości no i liczy się czas jak najwieksza liczba
              embrionów to masówka
              • Gość: pacjentka Re: In vitro do skutku w Invicta ? IP: *.chello.pl 02.06.09, 22:17
                a skad te wszystkie oszczerstwa? jesli zarzucasz tak wiele to daj
                konkretne przyklady. tak to sobie mozna bajdurzyc ile wyobraznia
                wytrzyma.
                • Gość: pirania Re: In vitro do skutku w Invicta ? IP: 188.33.137.* 03.11.10, 19:42
                  hej może ktoś mi pomoże jestem po trzeciej weryfikacji i wyniki moje to E2 255,5 Progesteron 56 ,5 bhcg 53,6 czy moge miec nadzieje że zaowocuje to ciążą, prosze odezwijcie sie bo niedługo oszaleje
        • a.olinska Re: In vitro do skutku w Invicta ? 05.05.09, 22:08
          Ja myślę, że powinnaś tam pójść i o wszystko wypytać. Bo te ogólne założenia
          programu to jedno, a Wasz indywidualny przypadek to drugie. m-a-la wymieniła
          całą listę różnych kosztów, ale nie jest powiedziane, że wszystkie będziecie
          musieli ponieść. Najlepszym rozwiązaniem będzie zgłoszenie się do kliniki i
          sprawdzenie osobiście jak to wygląda.
          • m-a-la Re: In vitro do skutku w Invicta ? 06.05.09, 09:55
            Dlatego napisałam, że mogą dojść dodatkowe koszty, a nie dojdą. Trzeba jednak
            wziąć pod uwagę, że przynajmniej 2.000 zł do tego dojdzie. Plus oczywiście koszt
            leków. Więc ja tu nie widzę żadnych korzyści dla pary, chyba że się jest takim
            beznadziejnym przypadkiem jak my, ale wtedy opłacałoby się gdybyśmy skorzystali
            już od samego początku...
            • Gość: Aniola Re: In vitro do skutku w Invicta ? IP: *.43.107.207.dyn.user.ono.com 10.05.09, 13:38
              Dokladnie m-a-la masz racje. Sama widzisz ze nie kazdy ma tyle
              szczescia zeby sie udalo za pierwszym razem. Zawsze jest pewne
              ryzyko decydujac sie na udzial w programie i nie. Ja mysle jednak ze
              to in vitro do skutku jest korzystne. Od razu mozesz sie nastwic na
              koszty calkowitego leczenia. Trzeba dokladnie zobaczyc co jest w
              cenie.
              • dagmara-k Re: In vitro do skutku w Invicta ? 11.05.09, 09:26
                i porownac ceny innych klinik w miescie i innych miastach. moze sie okazac ze
                wyjda za to 3 programy gdzies indziej. ale moze sie okazac ze gdzies indziej te
                3 by sie nie udaly i wtedy warto byc w jednej klinice (dobrej) stalym klientem z
                karteczka "oplacone". jednak to tak trudno przechodzi przez mysl ze moze sie za
                2 razami nie udac.
                • Gość: Aniola Re: In vitro do skutku w Invicta ? IP: *.43.107.207.dyn.user.ono.com 12.05.09, 09:35
                  Ciezko pomyslec ze sie moze nie udac za pierwszym razem, ale jednak
                  sporo jest takich par co niestety tak szybko szczescia nie maja.
                  Invicta ma dobra renome. Akurat to ze trzeba zrobic wszystkie
                  badania u nich tez jest plusem, bo masz wszystko na miejscu i
                  lekarze znaja mozliwosci labolatorium dzieki czemu mysle ze potem
                  lepiej jest prowadzic leczenie.
    • Gość: karina Re: In vitro do skutku w Invicta ? IP: 62.87.192.* 13.05.09, 10:01
      chwyt marketingowy, zobaczcie, że pary muszą być zakwalifikowane do
      udziału w takim programie, tzn, że wybiorą sobie pary które "dobrze
      rokują", czyli takie u których prawie na pewno nie będzie wiecej niż
      dwóch programów, za które trzeba zapłacić, bo tak skalkulowany jest
      program, do tego koszty dodatkowe + leki. Wg mnie gra niewarta
      świeczki, ciekawe czy jak pacjentka jest np po III niudanych icsi i
      ma np 40 lat, to też będzie próbowac do skutku. WG mnie po II
      niudanych programach dobrze jest zmienic klinikę nawet najlepszą, bo
      być może ktoś ma inne dośwaidaczenia i spojrzy innym okiem na
      stymulacę, na badania, po prostu inaczej.
      • Gość: Mika Re: In vitro do skutku w Invicta ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.09, 22:37
        Wg mnie nie ma nic korzystnego w tej ofercie. Cena nie obejmuje
        badań, leków. Pamiętajcie też o tym, że w Invikcie są weryfikacje po
        programie. Jeśli na chyba 3 weryfikacji bhcg będzie dodatnia to wg
        Invicty jest już ciąża zaliczona... tylko że nie zawsze bhcg w 10
        dpt to ciąża. Równie dobrze,za 2 dni może spaść. Tak też działają
        statystyki różnych klinik.
        • m-a-la Re: In vitro do skutku w Invicta ? 18.05.09, 10:54
          Łapią się tylko łatwe przypadki... np. obniżona rezerwa jajnikowa
          dyskwalifikuje... Program kończy się, gdy stwierdzą ciążę, a dzieje się to przy
          becie 1000, czyli ok IV weryfikacji, ok 2-3 tyg po transferze... Wtedy jeszcze
          ok 20% przypadków kończy się niepowodzeniem, ale program i tak jest uważany za
          zakończony sukcesem...
          Pozostawiam to bez komentarza....
      • Gość: gosik Re: In vitro do skutku w Invicta ? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 25.05.09, 13:15
        Dziewczyny, wydaje mi sie ze wprowadzacie ludzi w błąd nie sprawdzając dokładnie
        tematu.
        Rozmawiałam z Invicta długo na temat IN VITRo do skutku i wiem na pewno że:
        1: ICSI jest wliczone w opłatę za program
        2:Jeśli przy pierwszym podejsciu jest sukces to dostajecie Voucher na 75% rabatu
        na nastepne InVitro w ciagu 2 lat
        3: z tego co wiem za sukces uznają fizyczną ciążę - a więc bijące serce płodu
        4: wizyta kwalifikacyjna do programu polega na tym ze nie decyduja tylko wyniki
        badan ale profesor po wywiadzie z pacjentką, nawet jesli wyniki nie sa najlepsze
        i tak pacjentka moze zostac zakwalifikowana

        na naszym bocianie pojawil sie wywiad z prof. Łukaszukiem z INVICTY dot programu
        invitro do SKutku
        Tekst
        linka
        • Gość: gosik Re: In vitro do skutku w Invicta ? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 25.05.09, 13:28
          dziewczyny poczytajcie info stronie gdzie sa opisane korzysci z programu invitro do skutku www.invitro24.com/invitrodoskutku_korzysci.php

          i ocence same
          • m-a-la Re: In vitro do skutku w Invicta ? 25.05.09, 15:45
            Gosik, bądź pracowniku Invicty, super jeżeli klinika postanowiła coś zmienić w
            tym programie, bo jak dotąd to był świetny pomysł na robienie pieniędzy, ale
            niewiele korzyści dla nas, pacjentów... Wszystkie informacje, które podałam
            pochodzą bezpośrednio od pracowników warszawskiej Invicty (jestem tu pacjentką)
            i jeśli coś z tego nie jest już prawda, znaczy, że negatywne komentarze na temat
            programu poskutkowały i klinka postanowiła trochę mniej postawić na zysk a
            trochę bardziej na pacjenta.
            • m-a-la Re: In vitro do skutku w Invicta ? 25.05.09, 15:55
              A co do ICSI, to jest to jak widać jedyny koszt, który został wliczony do
              programu, czyli 500 zł. Zostaje jeszcze całe mnóstwo dodatkowych kosztów, co
              jest moim zdaniem nie do przyjęcia...
              • matyldaburza Re: In vitro do skutku w Invicta ? 29.05.09, 00:51
                M-a-la. Ty jak rozumiem nie jesteś w tym programie, ale jesteś w Invikcie. Nie
                jesteś w programie z wyboru, czy nie możesz dołączyć? Ile do tej pory kosztowało
                Cię leczenie, jeżeli mogę spytać? Ile miesięcy się przygotowujesz? Ja sie nadal
                nie zdecydowałam na miejsce, dzwonię, pytam ... wiem jedno, że problem jest po
                mojej stronie, nasienie ok, wiec jeden dodatkowy koszt odpada przy najmniej ...
                o korzyściach już też poczytałam na stronie ... niedługo bede znać to na pamięć.
                Ale stawiam sobie pytanie, czy tylko ja chcę tego dziecka? Podobno chcieliśmy we
                dwoje ... M-a-la, czy jesteś pod opieką jakiegoś psychologa? Ja już czuję, że
                potrzebuję ...
                • agus7 Re: In vitro do skutku w Invicta ? 29.05.09, 09:39
                  Przyczytalam regulamin programu "in vitro do skutku" i jak dla mnie
                  totalnie przekresla go jeden zapis, zgodnie z ktorym program uwaza
                  sie za pozytywnie zakonczony gdy beta wynosi 1000. no comments wink
                  • m-a-la Re: In vitro do skutku w Invicta ? 29.05.09, 11:31
                    Właśnie pisałam wcześniej o tej becie 1000 - porażka.... chociaż myślałam, że
                    coś zmienili, skoro w wypowiedzi prof na bocianie jest, że ciążę stwierdzają,
                    gdy bije serduszko. Chyba jednak tylko ściemniają, a regulamin i tak obowiązuje...
                • m-a-la Re: In vitro do skutku w Invicta ? 29.05.09, 11:43
                  Matylda, leczymy się w Invikcie, jesteśmy po jednym nieudanym programie u nich i
                  teraz podchodzimy drugi raz. Prof powiedział nam, że mimo mojej obniżonej
                  rezerwy jajnikowej, mógłby nas zakwalifikować do programu "do skutku", ale po
                  długich przemyśleniach uznaliśmy, że nam się to nie opłaca. Musielibyśmy
                  zapłacić za dwa programy i opłacałoby się dopiero gdybyśmy musieli podchodzić 3
                  raz (dla nas byłoby to wtedy 5 podejście). Jeżeli teraz nam się nie uda, to może
                  skusimy się jeszcze na jeden raz w Invikcie, a następny do Białegostoku.
                  Oczywiście, to są przemyślenia teraz, może nam się to zmieni, a najlepiej jakby
                  w końcu się udało...
                  I ICSI mieliśmy w sierpniu 2008 w Invimedzie, II ICSI w Invikcie na początku
                  lutego i dziś zaczynam wyciszanie i ok połowy czerwca będziemy mieli zabieg.
                  Mieliśmy wcześniej podchodzić do III ICSI, ale różne sprawy nam przedłużyły ten
                  czas. Jestem pod opieką dr Jerzak i ona zlecała mi jeszcze dodatkowe badania.
                  Naprawdę polecam jeśli jesteś z Warszawy (chyba jeszcze w jednym mieście
                  przyjmuje). Dała mi sporo leków i czuję się trochę pewniej, może to pomoże, może
                  zwiększy nasze szanse.
                  Co do psychologa, to przyznam, że jestem chyba dość silną osobą, poza tym mój
                  mąż, mimo że w większości ja wszystko załatwiam, wspiera mnie (ale i u niego
                  jest problem) i razem bardzo pragniemy żeby się w końcu udało. Na razie nie
                  odczuwam potrzeby spotkania z psychologiem, ale jeśli tylko poczułabym taką
                  potrzebę, od razu bym skorzystała. Ja cały czas planuję, myślę o kolejnym
                  zabiegu, o kolejnych krokach, lekach, badaniach i to mnie trzyma w pionie.
                  Życzę, żeby i do Ciebie w końcu uśmiechnęło się szczęście smile
                  • Gość: gosik Re: In vitro do skutku w Invicta ? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 09.06.09, 11:02
                    M-a-la

                    przepraszam dawno nie pisalam jakos nie moglam sie zebrac,
                    w kazdym razie nie jestem pracownikiem invicty

                    sama przygody z invicta jescze nie zaczelam,

                    bylam jednak na wizycie u prof. lukaszuka w zeszlym tygodniu - z zainteresowania
                    programem - i powiem szczerze ze prof. zrobil na mnie b. dobre wrazenie i mimo
                    słabych wynikow badan (wykonalam w invikcie te badania do kwalifikacji)
                    powiedzial ze moze mnie zakwalifikowac do programu, jescze decyzji nie podjelam
                    - nie jestem z w-wy i troche mi daleko

                    w kazdym razie wydaje mi sie ze przynajmniej w moim przypadku taki program sie
                    kalkukuje - nie chodzi tylko o pieniadze ale takze o zapewnienie - jak oni to
                    nazywaja - ciaglosci leczenia - czyli opika caly czas tych samych specjalistow -
                    w tym przypadku prof.

                    wydaje mi sie ze kazdy musi sobie to skalkulowac indywidualnie ale chyba nie
                    tylko pieniadze sa tutaj istotne!
    • Gość: Kte Re: In vitro do skutku w Invicta ? IP: 212.160.172.* 29.05.09, 09:59
      Tak potwierdzam, otrzymałam taką informację w warszawskim oddziale
      Invicti.
      • matyldaburza Re: In vitro do skutku w Invicta ? 08.06.09, 14:39
        M-a-la. Będę o Tobie myśleć w połowie czerwca ! Ja dziś rano
        otrzymałam telefon z INVICTA, bo prosiłam o newsy, bo nie mogę się
        zdecydować, że mają spotkanie z pacjentkami z okazji czerwca - czyli
        miesiąca niepłodności. Idę i osobiście porozmawiam sobie jeszcze z
        Profesorem. Zobaczę, co z tego wyniknie ...Ale intuicyjnie chcę
        spróbować tutaj. Myslę, ze trzeba coś wybrać i mieć wewnętrzne
        przekonanie, że dobrze robię. I tak czuję powoli. Jeżeli jesteś z
        Warszawy, to może też chcesz się wybrać? To jest 20 czerwca w hotelu
        Intercontinental na 10.00. Będą prezentacje, lunch i jakiś kupon na
        darmową wizytę. Co Ty na to? Masz siły się wybrać?
        • a.olinska Re: In vitro do skutku w Invicta ? 08.06.09, 23:14
          Nie sprawdziłam leczenia na własnej skórze, ale widzę, że fajnie wychodzą do
          pacjentek. Bezpłatne konsultacje, warsztaty.. Fajnie, że dzięki temu można się
          więcej dowiedzieć na temat niepłodności i in vitro.
          M-a-la, trzymam kciuki!
          • Gość: gosik Re: In vitro do skutku w Invicta ? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 09.06.09, 11:08
            to ciekawe bo bylam na wizycie u prof. w invickie w zaszly weekend i nic
            profesor nie mowil o jakis warsztatach,

            chyba chetnie bym sie spotkala i wymienila doswiadczenia - takze z wami
            - ale troche mam daleko, ciekawe czy liczba miejsc jest ograniczona?

            swoja droga ciekawe jak takie warsztaty beda wygladac? chodzi mi oto czy bedzie
            czas zeby ich specjaliscie ze wszystkimi porozmawiali?
            • pratoka Re: In vitro do skutku w Invicta ? 09.06.09, 14:34
              Mnie też to przeszło o uszy. Podobno ma byc spotkanie w polowie
              czerwca. Ma sie odbyc wspolny lunch i osoby, ktore wczesniej sie
              zarejestruja (a podejrzewam, że zainteresowanie będzie ogromne)
              otrzymają voucher. Jak bede wiedziec cos wiecej to dam znac
    • Gość: Jacek :) Re: In vitro do skutku w Invicta ? IP: *.chello.pl 12.10.09, 17:33
      maja ale tylko w Wa-wie
    • Gość: wera Re: In vitro do skutku w Invicta ? IP: *.aster.pl 07.12.09, 22:22
      witam, ja obawiam się jednego i mam ku temu podstawy - obawiam się, że po 2
      nieudanym ICSI prof zrobi wszystko, żeby zniechęcić do dalszego leczenia, w
      końcu to już pójdzie w koszty Invicty. Ja po drugim nieudanym odniosłam takie
      nieprzyjemne wrażenie. U mnie tragedii nie było, ale rewelacji też nie, czyli
      nie poszło tak gładko jak się spodziewał. Boję się, że za chwilę będę tam
      niemile widzianym gościem - naciągaczem. A z wielką nadzieją zdecydowałam się na
      ten program - w końcu "do skutku" brzmi tak... optymistycznie. Mam mieszane
      uczucia, teraz chyba żałuje tej decyzji o przystąpieniu do programu.
      • Gość: xxxcoom Re: In vitro do skutku w Invicta ? IP: 178.73.48.* 14.09.10, 05:51
        dlatego wlasnie lepiej zdecydowac sie na InviMed moim skromnym zdaniem...
    • Gość: megi Re: In vitro do skutku w Invicta ? IP: *.255.72-86.rev.gaoland.net 11.09.10, 22:12
      witam, mam pytanie odnosnie separacji plemnkow wykonywanej w Invikcie - czy ktos wie dokladnie na czym ona polega? Nie chodzi mi tu o opis typu " wybierane sa najlepsze plemniki, o najlepszym DNA", tylko jak to wyglada od strony technicznej. Bardzo dziekuje i pozdrawiam!
      meg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka