Dodaj do ulubionych

Torbiele endometrialne (czekoladowe)

04.09.09, 20:15
wczoraj padła u mnie taka diagnoza.W poniedziałek ide ze
skierowaniem do szpitala,bardzo się boję badań i ich
wyników...najbardziej obawiam sie tego,że znów przedłuża się nasze
starania o dzieciątko a czekamy już rok crying czy któraś z was też
miała podobny problem? jak sobie z tym radziłyście ? ja po woli
przestaje czuć się pełnowartościową kobietą sad
Obserwuj wątek
    • ewio Re: Torbiele endometrialne (czekoladowe) 05.09.09, 15:41
      Nie martw się, czasem trzeba dłużej poczekać... Ja pierwszą torbiel miałam w
      2003 r. usunięto ją laparoskopowo a w 2006 r. zostałam mamąsmile Niestety w tym
      roku w kwietniu miałam drugą laparoskopię, torbiel miała 8 cm. Teraz myślę o
      drugim dziecku. Głowa do góry! Będzie dobrzesmile
      • maja281107 Re: Torbiele endometrialne (czekoladowe) 05.09.09, 20:19
        mam taka nadzieje i staram sie tak myslec...tylko to pozwala mi
        jeszcze troche normalnie funkcjonowac.a jak sie czulas po
        laparoskopi ??? jak to jest jak jestes swiadoma ze wioza cie na sale
        operacyjna i przy podawaniu narkozy???tego najbardziej sie boje. crying
    • monisia81 Re: Torbiele endometrialne (czekoladowe) 06.09.09, 02:18
      jestem po dwoch operacjach takich.obecnie nadal torbiel i
      endometrioze i nie zoperuja mnie poniewaz czekaja na ciaze,a z tym
      duuuzy problem.o narkoze nie masz co sie bac.narkoze podaja przez
      wenflon a w masce masz tlen.jak chcesz znac wiecej szczegolow o
      operacji tto napsze.pozdrawiam i zdrowia zycze!!
      • ewio Nie zamartwiaj się 06.09.09, 08:21
        Przed operacją dają głupiego Jasia, więc jedzie się na zabieg troche na rauszusmile a laparoskopia to wcale nie jest nic strasznego ja po ostatniej wyszłam na drugi dzień wieczorem do domu, a jeszcze w tym samym dniu po operacji przeszłam spory kawałek, bo na drugi oddział- sama na własnych nogach. Tylko pamiętaj żeby się nie stresować, to bardzo ważne, możesz też poprosić o jakieś leki przeciwwymiotne jeszcze przed zabiegiem i tuż przed nim n sali operacyjnej jeśli masz wrażliwy żołądek- ja tak zrobiłam za drugim razem bo po pierwszej narkozie strasznie wymiotowałam i było dużo lepiej za drugim razemsmile I jeszcze jedno mogę Ci poradzić, jak będziesz miała maskę tlenową na twarzy podczas usypiania głęboko oddychaj, mnie to bardzo pomogło i nie denerwuj się, mnie lekarze "straszyli", że tylko in vitro, bo badanie męża wyszło też kiepsko, ja mam zaburzenia czynności jajników itp. a bez problemu zaszłam w ciąże, głowa do góry, pozdrawiamsmile
        • maja281107 Re: Nie zamartwiaj się 06.09.09, 11:56
          moj maz mial wyniki rewelacyjne.dzieki za wsparcie i
          pocieszenie.troche mi lepiej.trzymam sie teorii ze jak przetyrzymam
          to wszytsko to latwiej bedzie o malenstwo smile szkoda tylko ze maz
          bedzie musial dojezdzac do mnie 30km do szpitala.bo w naszym miescie
          nigdy bym sie nie polozyla nawet na obserwacje takich mamy partaczy.
          • ewio Re: Nie zamartwiaj się 06.09.09, 15:49
            Ja leżałam na Karowej w Warszawie- polecam. Dobrze, ze Twój mąż ma dobre
            wynikismilePowodzenia raz jeszcze, a kiedy masz mieć ten zabieg?
            • ewio Re: Nie zamartwiaj się 06.09.09, 15:52
              sorki nie doczytałam -jutro idziesz, no to powodzenia i daj znać jak było i
              koniecznie niech Ci powiedzą jaki jest stan Twoich jajowodów i reszty, o
              wszystko pytaj i jeszcze raz pytaj :]
              Myśl pozytywnie- to ogromnie ważne, trzymam kciuki
              • maja281107 Re: Nie zamartwiaj się 06.09.09, 16:40
                mama tez kazala mi o wszystko pytac non stop lekarzy i nie dac sobie
                za duzo zrobic jesli bede uwazala ze to zbyteczne zeby mi jeszcze
                nie zaszkodzili.nie wiem kiedy bede miala zabieg bo przed nim bede
                miala sporo badan na markery nowotworowe i komorki ale podobno to
                standart jesli jest cialo obce w organizmie.a potem jakies posiewy i
                wymazy z kanalu szyjki i pare innych i jesli wszystkie wyjda dobrze
                to bede miala zabieg i sprawdzenie droznosci moich ''jajek '' wink
                tylko zeby @ nie przyszla w szpitalu bo jestem przed terminem,hehehe
    • duffy_online Re: Torbiele endometrialne (czekoladowe) 10.09.09, 07:41
      Nie jesteś bezwartościowa
      Choroba jak każda inna i trzeba z nią walczyć
      Ja mam zdiagnozowaną endo i jestem już dwa lata po wycięciu torbieli (7 cm) Potem leczenie a teraz starania big_grin Mam nadzieję że się uda ale ze względu na specyfikę tej choroby zamierzam się wspomóc jakimiś metodami, najpierw leki a jak to nie pomoże to pewnie inseminacja
      Pozdrawiam
      • maja281107 Re: Torbiele endometrialne (czekoladowe) 10.09.09, 12:15
        jestem teraz do niedzieli na przepustce ze szpitala,mialam miec w
        srode operacje ale chyba psychicznie ze strachu i podswiadomie
        wywolalam sobie @ bo zawsze mi sie spozniala a teraz przyszla przed
        czasem,hehehe i wypisali mi przepustke,operacja przelozona na
        poniedzialek,trzymajcie mocno kciuki zebym sie obudzila wink tego
        najbardziej sie obawiam bo widzialam jak na mojej sali babka po
        narkozie jak przywiezli ja po operacji wpadla w zapasc i teraz
        jeszcze wiekszego mam pietra.Duffy zycze ci powodzenia.podczas
        operacji mam miec tez sprawdzana droznosc jajowodow.a potem pewnie
        trzeba bedzie dac na luz ze staraniami bo jakies horm dadza.wszystko
        co robie,robie po prostu z mysla ze to dla przyszlej dzidzi zeby
        mogla sie w koncu poczac.tylko to dodaje mi sil.
        • duffy_online Re: Torbiele endometrialne (czekoladowe) 10.09.09, 14:42
          Maja obudzisz się na pewno W tego typu operacjach podawana narkoza jest tzw płytka
          Hehehe ale ja miałam takie same dylematy jak Ty
          Wszystko bedzie dobrze
          Odezwij się jak będziesz po
          Za jakiś czas sama będziesz się śmiać że tak się martwiłaś operacją
          Trzymaj się ciepło
          • maja281107 Re: Torbiele endometrialne (czekoladowe) 10.09.09, 19:50
            ''Wiara widzi to, co jest.
            Nadzieja dostrzega to, co powstanie.
            Miłość kocha to, co istnieje.
            Nadzieja jednak kocha już to,
            co dopiero nadejdzie."
            • maja281107 Re: Torbiele endometrialne (czekoladowe) 11.09.09, 20:11
              jakie leki brałyście po usunięciu tego świństwa z was ????
              czy to prawda że na ok.6m-cy trzeba wstrzymać się ze staraniami o
              dzidzię? jak to jest potem?
              • maja281107 Re: Torbiele endometrialne (czekoladowe) 21.09.09, 14:01
                guz znajdował się w zatoce douglasa,był wielkości pomarańcza i szybko
                rósł ...w poprzedni poniedziałek przeszłam laparotomie i
                chromotubacje,cokolwiek to znaczy.po 4dniach nieprzytomnego leżenia
                nafaszerowana prochami przeciwbólowymi,antybiotykami i różnego
                rodzaju kroplówami doszłam nieco do siebie.dziś wypisano mnie do
                domku z diagnozą : jajowody drożne,nieco pokręcone,prolaktyna trochę
                za wysoka ale nie martwić się bo jest blisko górnej granicy normy,guz
                usunięty sam,na szczęście nie zaatakował jajnika.wszystkie wymazy z
                pochwy,zatoki duglasa i kanału szyjki macicy dobre.chlamydia ujemna

                ;0
                wyrzut lh przed owulacja w normie,reszta hormonków tez się spisuje.
                z operacji pamiętam tylko odlot,hehehe i to,że miała trwać
                godzinkę,a trwała 3,5 h... no i jak mnie obudzili to póżniej miałam
                coś z oddychaniem i musiałam poleżeć pod tlenem.teraz czekam na wynik
                z badania hit-pat.z gdańska,bo dopiero trzymając go w ręku lekarz
                może podjąć kroki dalszego leczenia.poza tym na dzień dzisiejszy mam
                antybiotyk...
                jeśli chodzi o mojego p.dok. top baaaarrrddzzzzo dobrze się
                zachowywał w stosunku do mnie,dbał o moje
                traktowanie,leczenie,samopoczucie.a po operacji mialam więcej
                wspomagaczy w znieczuleniu i szybszym dojściu do siebie itp.niż
                ktokolwiek inny.30.09 mam kontrolę i będzie już wynik,dostałam
                zwolnienie do końca września a podczas kontroli dostanę jeszcze 30dni
                zwolnienia...trochę nie dla mnie takie siedzenie,ale trudno.jak mus
                to mus...
                także jestem bardzo pozytywnie nakręcona i od stycznia lub lutego
                zaczynamy na nowo staranka ale będę regularnie Was śledzić i
                trzymać kciuki
    • kasia-rybka Re: Torbiele endometrialne (czekoladowe) 22.09.09, 21:12
      Hejjjjj,jak fajnie ,że wróciłaś smile)bardzo sie ciesze życze ci teraz
      dużo zdrówka i trzymam kciuki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka