Dodaj do ulubionych

odradzam - wschodnie mazury

04.05.04, 17:07
pisalam juz na innym forum ale skopiuje bo mam nadzieje ze ktos sie nie
pomyli tak jak ja....

Zastanawialam sie czy napisac tego maila ale w sumie dzial podroze ma sluzyc
rowniez temu zeby omijac miejsca nieprzyjazne...
Wiec napisze a jak Adamin uzna ze "przekroczylam granice obrony koniecznej"
to
trudno

Wyjechalismy na majowy weekend pelni zapalu i nadziei na mile spedzony czas.
ogladajac strone www gospodarstwa w ktorym mielismy zamieszkac - bylismy
zachwyceni. Kontak mailowy z wlascicielem rowniez nie pozostawial cienia
watpliwosci ze bedzie super..

trudno o wieksza pomylke...

dojechalismy. teren dookola zupelnie inny niz na www ale coz. zamiast
zagajnika - piaszczysta patelnia z rozkopanymi wadolami..
na lancuchu szarpiacy sie owczarek, drugi w kojcu.. wlasciciel wyszedl -
przywital sie, po czym powiedzial "ooo.... to z pieskiem bedzie problem".
poszedl zamknac owczarka z lancucha do kojca i kazal nam wypuscic psiaka z
auta. Nasz psiak jak to psiak - zobaczyla czlowieka -pobiegla sie przywitac.
Tamte psy dostaly amoku a wlasciciel wydarl sie zebysmy zabierali psa...
spojrzelismy po sobie, no coz. nastepnie przyjechali znajomi wlasciciela i
czekalismy az skonczy konwersacje, stojac w pelnym sloncu, na zakurzonym
parkingu przy samochodzie.
skonczyl. poszlismy zobaczyc pokoj.. i wszystko byloby pieknie gdyby nie to
ze
do pokoju wiodly schody po ktorych ja balam sie wejsc. strome, okropnie krete
i
bez zabezpieczenia. Psica zaparla sie lapami, co wlasciciel skwitowal rzeniem
|
(niewatpliwie byl to smiech ) ze bedzie sie bala i bedziemy ja nosic...
no nic.
weszlismy do pokoju. choc smierdzialo jak piorun wilgocia (nic to, przeciez
sie
wywietrzy, nie jestesmy wymuskanymi laleczkami) pokoj byl calkiem fajny choc
mial wspolny balkon z sasiadami a w oknie ani skrawka firanki czy zaslonki...
wyjrzelismy przez okno (widok na zakurzony parking i miotajace sie po kojcu
psy) i stwierdzilismy ze pojdziemy na spacer... wyszlismy, znow cwiczac Bogu
ducha winna psice po diabelskich schodach.. Obok domu byl maly staw,
zapytalam
czy nie bedzie problemu jak pies tam wskoczy. bedzie. wlasnie (wlasnie!)
wysypali pol beki wapna bo im sie woda zakwasila.. jezusie, przeciesz nie po
to
wyjechalam z wawy zeby psa caly czas na smyczy trzymac a jak wytlumaczyc
retrieverowi ze woda jest "fuj"...

a wszystko w atmosferze nieprzyjaznej, usilowalam zagadywac a zamiast tego
slyszalam miakowate eeeeee tam.... matko jedyna - nie wytrzymalabym tam
chwili
dluzej. nasz piesmiotal sie na smyczy, wlasciciel smial sie, psy w kojcu
dostawaly szalu... i ten wszedobylski kurz...podjelismy decyzje ze
wyjezdzamy.
Jak zareagowalibyscie slyszac ze goscie ktorzy dopiero co przyjechali -
rezygnuja? ja choc zapytalabym "dlaczego".... tu jednak padlo "zaliczki nie
zwracamy", odwrocenie sie na piecie i pojscie w tak zwana dluga....

po 15 minutach juz nas tam nie bylo, jechalismy w sina dal i dzieki Bogu ze
zdobylismy sie na asertywnosc. trafilismy w cudne miejsce nad brzegiem
jeziora..

a teraz szczegoly:
- mialam info od wlasciciela ze piesek to nie problem, ze spokojnie moze
przyjechac
- zadnej informacji o schodach (choc mialam taka np, od pensjonatu na helu ze
moze byc problem dla psa z wejsciem) wiec co za klopot poinformowac w czym
rzecz
- burkliwosc, nieprzyjaznosc nieslychana, zwazywszy ze mieli na nas zarobic

a dodam ze naprawde wiele do szczescia nam nie potrzeba i ciesza nas nawer
drobiazgi...

a gospodarstwo nazywa sie "ekoturystyka w puszczy rominckiej"
www.puszczaromincka.org.pl

jedziecie na wlasna odpowiedzialnosc....

Obserwuj wątek
    • Gość: wbrew Re: odradzam - wschodnie mazury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.04, 21:09
      oj oj....

      faktycznie, wyglada na to, ze w Internecie mozna zrobic wszystko, ze az wydaje
      sie, ze wybierasz sie do raju...

      strona faktycznie bardzo ciekawa, ladnie zrobiona, dobrze "sklejone"
      zdjecia....szkoda tylko, ze rzeczywistosc okazuje sie inna...

      druga rzecz, o ktorej warto nie zapominac, to to ze tacy "biznesmeni" robia
      antyreklame innym dobrze propmujacym sie firmom... a nie wszyscy sa
      nierzetelni!!!


      zycze wszystkim spokojnego odpoczynku!!
      • dc22 Re: odradzam - wschodnie mazury 04.05.04, 22:20
        swiete slowa :-)
        coz, jestem bogatsza o nowe doswiadczenia.

        zeby tylko nie pozostawic niesmaku dodam ze podrozuje w ciemno od dwoch lat (w
        maju / czerwcu/wrzesniu praktycznie co dwa tygodnie), wybieram miejsca z
        internetu i nigdy nie mialam wpadki.. zawssze musi byc ten pierwszy raz:-) moze
        dlatego tak mna tapnelo i rozpowiadac bede wszem i wobec litosci nie majac dla
        ekoturystyki w puszczy rominckiej.

        o!

        :)

        teraz juz sie smieje bo reszte weekendu spedzilismy w kruklankach nad
        krystalicznie czystym jeziorem. w sumie - wypoczelam i zdobylam nowe
        doswiadczenia. same plusy (gdyby nie stracona zaliczka)
        • jagasz Noclegi 05.05.04, 11:07
          Dc, ja ostatnio też wybieram oferty noclegów tylko z internetu.
          Zeszły rok miałam naprawde pechowy - 2 wpadki, jedna w Zakopanem, jedna w
          Krynicy Morskiej. Na zdjęciach wszsytko wyglądało super, po
          przyjeżdzie...szkoda mówić.

          Pozdrawiam
          zyczę udanych wakacji!!!
          aga
          • Gość: Pat Re: Noclegi IP: 213.17.157.* 05.05.04, 12:07
            No to faktycznie, nie zazdroszczę Wam tej przygody. Ale skoro mowa o ofertach
            internetowych - ze zwierzakami - to polecam, o ile to nie jest dla Was za
            daleko - Karpacz, Willa Mil ul. Koscielna u p. Anny Miller. Pani ma dwa koty,
            dwa psy i tolerowała mojego szczura - bez żadnej dopłaty. Było super i wcale
            drogo.
            Nie polecam jednak, mimo ślicznych zdjęć w internecie, Szklarskiej Poręby, ul.
            3-Maja Willa pod Różami. Pokój śliczny, meble nowe - tylko Pani nie
            powiedziała, że dla naszej 4 osobowej rodziny się nie nadaje ze względu na
            gabaryty. To był koszmar i daleko wszędzie.
            Dobrze że jest takie forum, gdzie można się wymienić uwagami. Pozdrawiam.
            • dc22 Re: Noclegi 05.05.04, 16:35
              Jagasz - czesto jezdze do Krynicy, czy mozesz zdradzic miejscowke ktora nalezy
              unikac zebym sie w cos nie wladowala?
              ja jezdze tylko z internetu i generalnie w nowe miejsca - to byla pierwsza
              wpadka i pewnie dlatego tak ja przezywam :-))

              a ze forum jest to super - wiadomo!!
              :-))
              pozdrowionka
              • Gość: Przemek Re: Noclegi IP: *.elpos.net 05.05.04, 21:39
                Ja polecam dwie dwie rzeczy sprawdzone osobiście.
                pozdrawiam
                Przemek
                www.agroturystyka.rki.pl
                www.siedlisko.agrowakacje.pl
                Jest tak jak na zdjęciach, a nawet o wiele lepiej, w pierwszym przypadku takie
                jedzonko, że nie myślisz o niczym innym tylko co będzie na nastepny posiłek.
                W drugim do jezioro jest 2000m., ale wszystko inne rewelacja, w weekend
                bocianki klekotały, zabki kumkały. mniam
                • dc22 Re: Noclegi 05.05.04, 21:58
                  dziekuje Przemku, chetnie zadzwonie, zwlaszcza w pierwsze miejsce.
                  od dzis - tylko polecone miejscowki :-))

                  pozdrowionka
                • ada1 Re: Noclegi 07.05.04, 15:25
                  Gość portalu: Przemek napisał(a):

                  > Ja polecam dwie dwie rzeczy sprawdzone osobiście.
                  > pozdrawiam
                  > Przemek
                  > www.agroturystyka.rki.pl

                  Obejrzałam stronkę i wszystko wygląda bardzo atrakcyjnie, jest tylko jeden
                  minus - nie podano cen pokoi, czy mógłbyś napisać lie właściciele tego
                  ślicznego miejsca liczą sobie za dobę???
                  • dc22 Re: Noclegi 07.05.04, 18:42
                    ja juz zadzwonilam.sporo. 80 zl od osoby w duosobnowym domku z wyzywieniem (3
                    posilki dziennie). mimo wszytsko chyba sie zdecydujemy choc fajnie byloby
                    uzyskac jeszcze relacje kogos kto tam byl :-)
              • jagasz Re: Noclegi 06.05.04, 09:30
                Kwatera na samym początku Krynicy, na ulicy Liliowej.

                Pozdrawiam

                aga
    • Gość: właściciele EPR Re: odradzam - wschodnie mazury IP: 217.153.29.* 08.05.04, 11:28
      Jako właściciele gospodarstwa chcieliśmy zabrać głos w tej
      sprawie. Monitorujemy stale internet, więc tego posta również zauważyliśmy...

      Na wstępie chcę zaznaczyć, że jesteśmy wdzięczni za każdą
      uwagę i każda jest dla nas bardzo cenna. Uczymy się i
      nabieramy doświadczenia z każdym gościem.

      Wracając do wątku - Jak to zazwyczaj bywa, prawda leży
      pośrodku. Przyjazd każdego gościa jest poprzedzany
      korespondencją e-mailową, bądź rozmowami telefonicznymi.
      Podczas tego kontaktu przekazujemy wyczerpująco informacje na temat
      warunków w naszym domu. Dom, choć stary został zbudowany tak,
      by był najbardziej wygodny dla gości (łazienka w pokoju, każdy
      pokój z balkonem, nieograniczony dostęp do kuchni, posiłki
      również bez ograniczeń). Schody na piętro, choć są kręcone, to
      posiadają oczywiście barierki.

      W przypadku tej rezerwacji było podobnie - min. 6 maili w
      każdą stronę, przesłane dodatkowe informacje (również o schodach)... To jednak,
      jak widać, nie wystarczyło.

      Infrastruktura wokół? Cóż, gospodarstwo jest położone ok. 3
      km od asfaltu, w Puszczy - trudno w takim miejscu wylać asfalt.
      Pogoda też nie codziennie zsyła nam deszcz, by zrosił szutrową
      drogę... To są dalekie obrzeża wsi.
      "piaszczysta patelnia z rozkopanymi wadolami.." - to teren o
      powierzchni około 1 000 m na którym w zeszłym roku jesienią
      założyliśmy sad. Niestety okres wegetacyjny na pn-wsch Polski
      jest krótki, zaczyna się późną wiosną więc trawa, która
      została tam posiana dopiero zaczeła kiełkować. Zaoraliśmy też ok 2 ha
      pola, ale na Boga to jest gospodarstwo rolne. Jeśli chcemy
      serwować naszym Gościom smaczne, zdrowe jedzonko to musimy
      uprawiać ziemię, aby miec pewność pochodzenia produktów.

      Powód rezygnacji z pobytu? "Mamy różne gusta" - usłyszał
      jednak Wojtek od Pana-Gościa na odchodne. Bardzo możliwe. Cóż,
      przykro nam, że w tak negatywny sposób odebrano nasz dom.
      Własnoręcznie zbudowaliśmy wszystko, co się tu znajduje, dużo
      pracy w to włożyliśmy, dużo pracy jeszcze przed nami i
      doświadczeń, jak sądzę. (Gości przyjmujemy od roku, zaś w
      miejscu, gdzie dziś stoi dom, 5 lat temu był ugór).

      Wyciągamy wnioski, staramy się reagować. Bardzo długo i ciężko pracuje się na
      dobrą opinię, a już zdobytą bardzo łatwo zepsuć. Przykro nam, że nie wszystkim
      odpowiada nasze gospodarstwo.

      Sami korzystamy z takich kwater, w związku z tym chcieliśmy
      zaproponować naszym turystom przynajmniej to,
      z czego sami chcielibyśmy skorzystać w innych gospodarstwach.


      Do zobaczenia, mamy nadzieję, w Puszczy Rominckiej.

      Z poważaniem
      Marzena i Wojtek Potepa
      Ewa Bogdanowicz i Maciek Kordjak

      www.puszczaromincka.org.pl
      • wolfgang87 Re: odradzam - wschodnie mazury 20.06.04, 17:29
        Swiete slowa: prawda lezy posrodku....
        Ale zarzuty są dosyc ciezkie... A burkliwosc brzmi raczej wiarygodnie, bo rozni
        sa ludzie.
        Tak czy owak ja zycze panstwu powodzenia oraz nie popelnienia jeszcze raz
        takiego bledu ktory by wyploszyl turystow. Przede wszystkim musi byc uczciwosc !
        Jak pies to problem to trzeba to napisac !!! Interesy trzeba robic uczciwie, a
        nie tylko naganiac klientow liczac na to ze skoro juz przyjechali - to zostana.
        Nie wszyscy zostana !

        Mialem kiedys taki przypadek: szukalem stancji w Krakowie. Zadzwonilem do
        jakiegos dziadka i pytalem ,czy jest internet. Nie bardzo byl kumaty - doszlo
        co do czego ze nie ma internetu. Ewentualnie z telefonu mozna sobie podciagnac -
        czyli jak dla mnie: nie ma internetu.
        Omylkowo zadzwonilem tam jeszcze raz a poznawszy po glosie jeszcze raz spytalem
        go o internet, i o dziwo ! internet juz byl !!!! Krakowski cwaniak, eh...
        Grzecznie podziekowalem a po odlozeniu sluchawki powiedzailem juz sam do siebie
        "sp..."
        Sytuacja byc moze podobna !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka