Dodaj do ulubionych

Forum Miłośników Tatr

01.06.04, 08:24
Postuluję założenia takiego, oddzielnego :)
Ale chyba wtedy prawie cała aktywność tu umrze. Wiecie że są jeszcze inne
góry i podejście Jaworzynką na Halę Gąsienicową nie jest jedynym pięknym
szlakiem w Polsce? Odnoszę wrażenie że nie bardzo, a inne góry to dla
Was "kapusta".
Obserwuj wątek
    • kicia7 Re: Forum Miłośników Tatr 01.06.04, 12:45
      josip_broz_tito napisał:

      > Wiecie że są jeszcze inne
      > góry i podejście Jaworzynką na Halę Gąsienicową nie jest jedynym pięknym
      > szlakiem w Polsce? Odnoszę wrażenie że nie bardzo, a inne góry to dla
      > Was "kapusta".
      Ależ oczywiście, że wiecie i wcale nie uważacie, że inne góry to "kapusta"
      (dlaczego akurat to poczciwe warzywko?).
      Ale chyba nikt nie stwarza przeszkód w pisaniu tutaj o innych górach?
      • josip_broz_tito Re: Forum Miłośników Tatr 01.06.04, 13:12
        Bardzo dużo razy słyszałem od ludzi, że jedyne prawdziwe góry w PL to Tatry, a
        reszta jest właśnie "kapuściana". A jak się powiedziało chociażby "Gorce" to
        dobrze jak była reakcja "a to to coś co się mija jak się jedzie do Zakopanego",
        że o dalszych regionach jak Beskid Niski (cyt. "co to za góry 600 m, 2000 to
        dopiero coś") lub nie daj Boże Sudety to już nie wspomnę.

        Średnio mi się to podoba, bo to forum mogłoby być miejscem wymiany doświadczeń
        na temat innych ładnych miejsc, nie tylko "czy fajniej jest podchodzić
        Jaworzynką czy Skupniów Upłazem - BTW wolę Jaworzynkę :)" albo którędy ciekawie
        podejść na Świnicę (jakby znowu było tak dużo możliwości :)). Nie wiem czemu
        tak jest, może ktoś wyjaśni mi skąd bierze się "tatrofilia"?
        • aard Myślę, że trochę igłowidłyzujesz 02.06.04, 11:42
          Inaczej mówiąc rozdmuchujesz.
          To że jeden wątek (ten podejściu na Świnicę) dość mocno się rozwinął nie
          oznacza jeszcze, że:
          1. Nie ma na tym forum osób zainteresowanych innymi górami polskimi,
          zagranicznymi, czy też górami w ogólności (bo są, exemplum Neochuan, Zamek,
          których znam osobiście, czy też choćby ja)
          2. Nie ma na tym forum miejsca dla "tatrofili", lub mówiąc szerzej, a bliżej
          prawdy, dyskusji o Tatrach.

          Sądzę, że na Forum tym jest na tyle mały ruch, że należy się cieszyć, że
          JAKIKOLWIEK górski temat wzbudził pewne emocje wsród uczestników. Temat
          faktycznie niezbyt ambitny (Jaworzynka vs. Skupniów to dyskusja raczej jałowa),
          ale pozwalający się pochwalić pewnym "obyciem" w Tatrach (co zapewne niektórym
          jest potrzebne jako forma autoprezentacji, w końcu znamy się słabo) i przede
          wszystkim mozliwość zadzierzgnięcia jakichś nieco bliższych forumowych więzów
          (zaycznamy coś o sobie wiedzieć).

          W związku z powyższym traktował bym ww. dyskusję jako jaskółkę pewnego rozwoju
          tego forum i oby dalej rozwój ten następował. Co do jego kierunku, to wszystko
          w naszych (a więc i w Twoich) rekach :-) Dyskutujmy, wymieniajmy górskie
          doświadczenia dotyczące nie tylko miejsc, ale i sposobów postępowania,
          ciekawych osób, książek, filmów o górach, głośnych wydarzeń, własnych dokonań i
          wszystkiego co nam palce na klawiaturę przyniosą :-)


          Co do tatrofilii, faktycznie daje się ona zauważyć u niektórych ludzi i nie
          jest to specjalnie wesołe, bo w Tatrach tłok, śmieci i panie w klapeczkach na
          szlaku na Rysy. Ale
          1. Nie bardzo widzę radę na tatrofili od siedmiu boleści (może edukacja, ale
          jakim kanałem prowadzona?)
          2. Nie dopatruj się tatrofilii tutaj, bo póki co tylko się rozgadaliśmy na
          czatową modłę na temat, który każdemu bliski :-)


          Aha, gwoli rozwiania wątpliwości co do mojego osobistego stanowiska. Na długi
          weekend jadę w Góry Złote, Bialskie i Jesioniki i to pomimo faktu, że bywałem
          już w górach znacznie poważniejszych niż Tatry (a może właśnie dlatego...?) :-))

          Pozdrawiam serdecznie Wodza i resztę,
          aA
          Rd

          PS. A wiecie, że bot mi odrzucił słowo "rozdmuchujesz" w temacie? ROTFL :-))
          • josip_broz_tito Re: Myślę, że trochę igłowidłyzujesz 02.06.04, 17:02
            No może i tak. Ale jak sam zauważyłeś każdy temat jest dobry żeby rozdmuchać
            dyskusję. W sumie to czy na Borową lepiej podchodzi się z Rybnicy Małej czy
            Wałbrzycha nie przyciągnęłoby tylu ludzi.

            A jak dokładnie chcesz iść? Lądek - Trojak - Bielice -Płoszczyna - Ramzova -
            Międzylesie czy jakoś inaczej? Chętnie cos doradzę jakby co:)

            Pozdrawiam

            j_b_t
            • aard Jak chcę dokładnie iść? 03.06.04, 11:21
              W sumie lubię sobie zostawić pewien margines swobody i decydować na bieżąco.
              Startujemy z Barda na południe niebieskim szlakiem i za szosą Złoty Stok -
              Kłodzko dobijamy (n krechę) do czerwonego i potem zielonym granicznym idziemy
              aż w okolice "worka" (rezerwat, bodajże jawora). Tam gdzieś chciałbym
              przekroczyć granicę, ale z tego co wiem nie ma tam żadnego turystycznego
              przejścia. A może jest jakieś tylko ja nie znam? A jeśli nie ma, to czy
              orientujesz sie jak duże jest obecnie ryzyko przeprawy przez zieloną granicę?
              Że złapią? A jeśli złapią, to co zrobią?

              Jeśli się nie odważę, to idziemy granicznym aż na Śnieżnik i tamtędy do Czech.
              No i teraz problem. Którą trasę na Pradziad wybrać, żeby było ciekawie? Bo na
              Pradziadzie chcę być na pewno i skończyć chyba we Vrbnie pod Pradziadem
              (czas!). Doradź, co by tam było warto zobaczyć.

              Dodam, że czytałem artykuł w najnowszym NPMie o Jesionikach i raczej żadna z
              opisywanych rzeczy mnie nie zainteresowała (może oprócz wodospadów). Szukam
              ciszy, długiej wędrówki (może być przez las) z dala od ludzi i jeśli
              ciekawostek to przyrodniczych (wodospady, jaskinie, skały).
              Nocować planuje pod namiotem na dziko.

              Jakieś sugestie? :-)

              Pyzdra,
              aA
              Rd
              • josip_broz_tito Re: Jak chcę dokładnie iść? 03.06.04, 12:41
                Ja sugerowałbym tak: ruszyć z Barda i dojść niebieskim do Jaskini Radochowskiej
                tam jest baza namiotowa i można na dziko się rozbić bo działa od 30.6. Potem
                podejść do Lądka, i z Lądka dostać się w okolice Bolesławowa albo Nowej Morawy
                i spać tam. Na Przeł. Płoszczyna vel Kladske sedlo jest przejście tur. i można
                dojść czerwonym do Ramzowej i dalej na Keprnik, spać gdzieś w okolicach. Ale na
                Pradziad w tym wariancie będzie raczej za daleko. Poza tym sam Pradziad zbyt
                atrakcyjny nie jest (asfalt i kupa ludzi). Tak jak chcesz iść zielonym też
                spoko ale nie z Barda bym polecał ale np. z Lądka pójść przez Gierałtów
                niebieskim wejść sobie na Czernicę (wyjedwabiste podejście), spaść do Bielic,
                spać gdzieś koło wsi, potem zielonym w stronę Snieżnika. Przejść na
                Płoszczynie. Na Śnieżnik nie ma sensu, bo przejście jest czynne tylko w sb/nd.
                Czesi łapią i wysyłają do jakiegoś miasta na dołek.

                Pozdrawiam

                Jacek

                PS. Piszę bez mapy, ale chyba się nie mylę.:)
                • aard Dzięki 03.06.04, 13:07
                  Czytam bez mapy, więc chwilowo kojarzę tylko niektóre z wymienionych miejsc,
                  ale w domu prześledzę i pewnie z części podpowiedzi skorzystam :-)

                  A tym przejściem na Płoszczynie radujesz serce moje :-)
                  aA
                  Rd
                  • sunday chatka na Śnieżniku... 03.06.04, 15:00
                    ... no właśnie, orientujecie się, czy jeszcze stoi i co za towarzystwo się tam
                    pojawia? Już łaaaaadnych parę lat tam nie byłem... Słyszałem, że coraz bardziej
                    zdemolowana...
                    • josip_broz_tito Re: chatka na Śnieżniku... 03.06.04, 15:58
                      Chodzi zapewne o tzw. Domek Myśliwski? Jest, ale rzeczywiście zbliża się do
                      stanu nieużywalności. Niestety w okolicach Śnieżnika jest za dużo burackich
                      wycieczek :(
                      • sunday Re: chatka na Śnieżniku... 03.06.04, 18:58
                        > Chodzi zapewne o tzw. Domek Myśliwski? Jest, ale rzeczywiście zbliża
                        > się do stanu nieużywalności. Niestety w okolicach Śnieżnika jest za
                        > dużo burackich wycieczek :(

                        Szkoda. Kiedyś było tam całkiem sympatycznie. Potem ktoś rozbił piec i już
                        poszło w dół, zwłaszcza gdy ostatni w miarę stały mieszkaniec (zapomniałem
                        imienia...) się wyprowadził. Ostatnim razem już nawet kroniki ktoś pokradł.
                        Albo rozpalił nimi w ruinie pieca. Szkoda.

                        pozdrawiam,
                        Luki
        • am777 Re: Forum Miłośników Tatr 15.07.04, 13:29
          Wiesz, pokutuje u nas chyba takie przekonanie, że, jak wejdę na jakieś 2000, to
          dopiero coś znaczę i mam się czym pochwalić, reszta się nie liczy. A jednak
          niektórzy powinni zostać przy tych niższych wysokościach - dla bezpieczeństwa
          swojego i innych. A jeśli chodzi o dyskusję o innych górach - byłeś w Tatrah
          Słowackich? Właśnie wróciłam i przyznam - mam mieszane uczucia.
          • aard Czemu mieszane uczucia? 15.07.04, 14:21
            Za mało szlaków szczytowych?
            • am777 Re: Czemu mieszane uczucia? 16.07.04, 09:22
              Pewnie złożyło się na to wiele czynników. Generalnie nie podobała mi się sama
              Słowacja (mam zawodowy uraz do osób narodowości romskiej) no i spodziewalam
              się, ze bedzie taniej niż w Polsce. Trafiliśmy na taką sobie pogodę, która
              często psuła nam widoki z przepięknych miejsc (sporo chmur). No i przede
              wszystkim - nasz 9-letni syn 2 dni przed wyjazdem doznał uszczerbku na zdrowiu
              i pojechał w góry z ręką w gipsie. A to spowodowało koniecznośc znacznej
              modyfikacji planów naszych wypraw (unikanie tras z dużą ilością łańcuchów). I
              nasze Tatry podobały mi się bardziej. Ale myślę, ze jeszcze kiedyś tam wrócę.
              • josip_broz_tito Re: Czemu mieszane uczucia? 26.07.04, 17:09
                Na Slowacji nie jest juz taniej niz w Polsce, bo korona sie strasznie umocnila
                a zloty oslabl. Piwo w knajpie jest tansze ciagle i obiady tez ale nie az tak
                bardzo. A Cyganie? Ja wlasnie wrocilemz Belgradu i tam sa bardzo w porzadku,
                nawet nie tak natarczywi, a widzialem i paru co pracowali:)
                • aard Duna, modra Duna... 28.07.04, 14:41
                  josip_broz_tito napisał:

                  > a widzialem i paru co pracowali:)

                  E! Nie rozpędziłeś się za bardzo aby...? ;)
                  • josip_broz_tito Re: Duna, modra Duna... 28.07.04, 15:01
                    Te, jak mowie ze widzialem, to widzialem. Czyscili ulice w pomaranczowych
                    kubraczkach z napisem "kocham miejska czystosc", kopali rowy pod rury, jezdzili
                    smieciarkami. Natomiast ich kobiety to inna bajka... niestety:(
                    • aard taa, ja po prostu chyba jestem uprzedzony... 29.07.04, 11:04
                      Albo może w stosunkowo ubogim kraju jakim jest Serbia nie opłaca im się żyć z
                      socjalu. W Londynie żaden palcem nie kiwnie - siedzą przed telewizorem z
                      którego nic nie rozumieją i wpieprzają żarcie "Sainsbury's Economy" donoszone
                      im przez gości w uniformach Social Welfare Office.

                      Antydzierżbór cyganeria darmozjadcza!
                      • josip_broz_tito Re: taa, ja po prostu chyba jestem uprzedzony... 29.07.04, 17:57
                        Ano chyba tak. Widziales co sie stalo jak im socjal na Slowacji obcieli. A w
                        Serbii emerytury sa od 3700 dinarow czyli ca.250 zl, a renty ciut nizsze, wiec
                        sie chyba nie oplaca:) Dlatego emigruja, jesli w Anglii jest jak jest, ale to
                        raczej wina nie tylko Cyganow, ale tez tych, co im to zarcie donosza.

                        A w ogole to sa rozni Cyganie. Sa tez tacy bardziej zasymilowani, po ktorych
                        czesto nie widac pochodzenia i ktorzy pracuja w zawodach takich jak nasze. U
                        nas sa 4 grupy Cyganow i tylko jedna z nich, niestety najliczniejsza, mieszka w
                        posklecanych budach bez kanalizacji, inni posylaja dzieci do szkol i mowia po
                        polsku, czasem lepiej niz studenci np. SGH (o czym mozna sie przekonac na forum
                        studentow tejze uczelni).
                • am777 Re: Czemu mieszane uczucia? 06.08.04, 14:12
                  A ja znam tylko polskich Romów, w moim rodzinnym mieście i - sorki - ale nie
                  mogę powiedzieć o nich NIC pozytywnego. Tak mi zaleźli za skórę, że obawiam
                  się, że już swojego zdania o nich nie zmienię.
                  • aard Tak, ciężko się z nimi współżyje 06.08.04, 14:52
                    Mieszkałem kilka miesięcy pod jednym dachem z różnymi polskimi Romami w
                    Londynie i wynajmowałem od nich mieszkanie i ciężko powiedizeć o nich coś
                    dobrego.

                    ALE cieszy, że bywają jednak inni. To znaczy, że - tak jak w każdej innej
                    sprawie - wyrabianie sobie poglądu na temat CAŁEJ POPULACJI na podstawie próby
                    (nawet bardzo licznej) jest błędem :-)

                    Dzierżrom i Cyganjacek a co!
                    • am777 Re: Tak, ciężko się z nimi współżyje 09.08.04, 08:12
                      Wiem, "nigdy nie mów nigdy", ale widocznie w czasie tych kilku miesięcy w
                      Londynie, aż tak ci nie zaleźli za skóre. A mi zaleźli dość, a nasze kochane
                      państwo robi wszystko, aby zaleźli mi jeszcze bardziej - tworzy programy mające
                      niwelować różnice, przeciwdziałać dyskryminacji, ale przynosi to odwrotny
                      skutek. Romowie panoszą się, czują się zbyt pewni siebie i uważają się niemalże
                      za bogów. A to jeszcze bardziej podburza uczciwych obywateli. I kółko sie kręci.
    • izab77 Re: Forum Miłośników Tatr 29.07.04, 19:55
      A ja uwielbiam Tatry ale Słowackie. Jeśli chodzi o polskie to jestem w tym
      temacie totalną ignorantką. Poza wejściem zimą na Kasprowy i paru jeszcze
      innych rzeczach to mnie TAM nie było (całe szzczęscie!!). I wcale mnie nie
      ciągnie, nie wiem czy się kiedykolwiek przełamię. Jak widziałam te tłumy ludzi,
      rozwydrzone rodzinki z psami, turystki w strojach bynajmniej nie sportowych, w
      miejscach, gdzie ma się ochotę w ciszy pokontemplować te nieziemskie widoki to
      dostawałam gęsiej skórki, wrrr.... Choć i w niektórych miejscach na szlakach
      słowackich jest podobnie, niestety :-(, no ale można wybrać miejsca mniej
      uczęszczne :-).

      A tak w ogóle to moimi najukochańszymi górami, do których mam przeogromny
      sentyment to Beskid Wyspowy (ach ty moja miłości Ćwilinku!!), Gorce i ich
      bajeczne polany, wesołe Pieniny. A ilekroć jestem w okolicach Jaworek w
      Pieninach Małych i Beskidzie Sądeckim (cudny graniczny szlak z Piwnicznej) to
      tak jakbym wracała w swoje rozdzinne strony(a jestem rodowitą Łodzianką), aż
      mnie zatyka z zachwytu! Hmm, ja te miejsca naprawdę UWIELBIAM!!
      I żadna kapusta, chyba że w surówce z marcheweczką - wszystkim polecam....

      Buziaki dla Miłośników każdych gór
    • aard Jakem miłośnik, dziś wyjeżdżam! :-)) 13.08.04, 09:22
      Co prawda pogoda nie zachęca, ale też kurs tatrzański nie zabawa i w końcu nie
      jedziemy tam dla przyjemności :p

      Odmeldowuję się na tydzień z okładem i zostawiam pozdrowienia dla Was
      wszystkich, a szczególnie dla Wodza, co pewnie znów gdzieś pojechał, bo się
      tutaj nie odzywa :-)
      • izab77 Re: hej Miłośniku, wróciłeś? 24.08.04, 20:11
        Zdradź choć trochę czy jesteś pomyślnie przekursowany!
        I co się działo tam gdzie byłeś, bośmy wszyscy ciekawi!!

        Tatrova pozdrova
        • aard Tatry qrs - minirelacja 25.08.04, 09:23
          Było tak: z pogoda trafilismy swietnie. Padalo w dniu przyjazdu i w przeddzien
          wyjazdu. Poza tym lampeczka :-)
          Udalo sie w zwiazku z tym skompletowac 9 wyjsc wspinaczkowych (z czego 4
          wczesniej w Hoellentalu) i pozostalo nam do zrobienia autoratownictwo we
          wrzesniu w skalach.
          Wspinalismy sie na Mnichu (uwazany za najmniej ambitny gorsko cel w Moku: "Gdy
          pogoda licha, gdy siada ci psycha, na Mnicha, bracie, na Mnicha", ale to na nim
          jest slynna Metallica - najtrudniejsza droga polskich Tatr. My robilismy
          trzywyciagowki: czworke (Klasyczna), piatke (Orłowski) i VI+ (Międzymiastowa) w
          dwa dni). Potem poszlismy raz na Gran Zabiej Lalki (na polnoc od Niznich
          Rysow), potem na Czolowke MSW (wg slow Instruktora bardzo ambitna droga, z
          kursami bywa tam bardzo rzadko - Szare Zaciecie VI+) i wreszcie ostatni dzien
          to pieciowyciagowka na czolowce Kopy Spadowej (miedzy Niznimi Rysami a Grania
          Zabiego), gdzie najadlem sie sporo strachu, bo na szostkowym wyciagu przez
          kilka ladnych metrow wszystko dudnilo, a asekuracja na trzydziestu kilku
          metrach byla raczej iluzoryczna. Na koniec tego dnia nas zlalo podczas zjazdow,
          wiec przygoda komplet :-)

          Ogolnie wspinanie w Tatrach mnie jednak zmeczylo. Pewnie jest to w duzej mierze
          kwestia podejsc. Spalismy na taborze pod Mokiem, wiec i tak bylo relatywnie
          blisko, ale nawet na Czolowke MSW (najblizsza sciana) szlo sie z godzine. Na
          Gran Zabiego 3h, a nie chce nawet myslec jak dlugo by sie szlo na przyklad na
          Zabiego Konia czy na Zamarla Turnie. Dlatego sadze, ze Tatry beda w moim
          wspinaczkowym zyciu jednak dodatkiem (np. tydzien rocznie), a swoja aktywnosc
          bede koncentrowal w Alpach.

          Dodajmy, ze do Hollentalu dojazd kosztowal porownywalnie? 4 osoby w aucie to
          koszt po 120 PLN, a pociag do Zakopca w obie strony - 90 PLN... No i w Hoellu
          podjezdza sie autem pod namiot, a pozniej (prawie) pod sciane, a spi sie za
          friko na campie z ciepla woda...
    • weekend123 Re: Forum Miłośników Tatr 25.08.04, 15:16
      A spróbuj pochodzić po Paśmie Jaworzyny, Radziejowej, Pieninach. Są piękne
      inaczej !!! I z wielu miejsc widać Tatry !!! A powietrze !!! Każde góry mają
      swój niepowtarzalny urok i są nie do zapomnienia !!!
      Pozdrawiam !
      • aard Hehe, chyba niewiele zrozumiałeś Weekendzie123... 26.08.04, 09:30
        Przyjrzyj no się uważnie temu wątkowi :-)
        aA
        Rd

        PS. Zapewniam Cię, ze choćbyś nie wiem ile chodizł po wymienionych pasmach, nie
        poznasz ich tak dobrze, jak zna je Josip }:-)
        • josip_broz_tito Re: Hehe, chyba niewiele zrozumiałeś Weekendzie12 26.08.04, 15:25
          Dzieki za uznanie, ale akurat Pasma Radziejowej nie znam w ogole, bo nigdy tam
          nie bylem, a z Pienin zaliczylem tylko Male Pieniny i kawalek slowackich,
          natomiast Czorsztynskie i Spiskie jeszcze na mnie czekaja:)

          A poza tym; "piekne inaczej" to chyba znaczy brzydkie, czyz nie?
          • aard No to do dzieła 27.08.04, 08:36
            Po pierwsze, przepraszam Weekend123 za maskulinizację fleksyjną. Weekend123
            jest kobietę i nie bójmy się o tym głośno pisać ;-)

            Po wtóre,
            josip_broz_tito napisał:

            > Dzieki za uznanie, ale akurat Pasma Radziejowej nie znam w ogole, bo nigdy
            > tam nie bylem,

            Ech, nie wierzę, są góry w Polsce, w których nie byłeś? Toż nawet ja byłem tam
            ze dwa razy! :-)

            > a z Pienin zaliczylem tylko Male Pieniny i kawalek slowackich,
            > natomiast Czorsztynskie i Spiskie jeszcze na mnie czekaja:)

            No proszę, proszę... Fundamenty mojej wiary we wszechwodzowość legły w
            gruzach :p

            > A poza tym; "piekne inaczej" to chyba znaczy brzydkie, czyz nie?

            Ano, tak się utarło :-) Ale sądzę, ze autorce chodziło o inny rodzaj piękna. I
            ma rację, choć nie do końca, zwłaszcza w przypadku Pienin, gdzie to piękno w
            wielu miejscach jest bardzo podobne do zachodniotatrzańskiego :-)

            Dzierżgór i dolin!
            • weekend123 Re: No to do dzieła 29.08.04, 11:24
              To miło, że mnie kojarzysz i wiesz, że jestem płcią piękną. ;-)))
              No i widzisz !? - Josip nie był tam co znam prawie na pamięć.

              Josip mnie zrozumiał - piękne inaczej to nie znaczy "brzydkie". Są piękne
              inaczej !!! Nie ma to skał albo w baaardzo minimalnej ilości, są hale,
              połoniny, obłe pagórki, a szlaki wiodą w znacznej mierze wśród drzew. Dlatego
              napisałam "piękne inaczej". Tam inaczej się chodzi - szybciej i pokonuje się
              duuużo dłuższe etapy. Co nie znaczy, że gorzej. Spróbuj to będziesz wiedział o
              czym mówię. A warto !!! Do zobaczenia na szlaku !!!
              • josip_broz_tito Re: No to do dzieła 29.08.04, 11:40
                Alez wiem, nabijalem sie troche jeno. I wiem jak wyglada pasmo Radziejowej albo
                Pieniny, mimo ze tam nie bylem, bo nie moze wygladac duzo inaczej niz te
                fragmenty BS i Pienin w ktorych bylem. Zareczam, ze Aard tez wie, bo mimo ze
                preferuje wspinanie, to tez swoje przeszedl, a w Beskidach, za ktorymi ja nie
                przepadam, to pewnie nawet wiecej.Chociaz te poloniny to za duzo troszke
                powiedziane, po pobycie na Borzawie albo Poloninie Krasnej osmiele sie
                twierdzic ze w Polsce nie ma prawdziwych polonin.
              • aard No, troszkę nas obu pomyliłaś :-) 30.08.04, 09:39
                To w końcu ja napisałem, co rozumiem przez "piękne inaczej" :-)

                Aha, sposób zwiedzania Beskidów jest mi dość dobrze znany. Można by powiedzieć
                od Rozsypańca po Szyndzielnię i od Pilska po Mogielicę. Nie narzekam.
                Z Pieninami też miałem do czynienia i przyznam szczerze, ze o ile Beskidy teraz
                już omijam (jakoś nudzi mnie nabijanie kilometrów i faktycznie koncentruje się
                na wspinaczce), to w Pieniny bym się wybrał, bo tam całkiem niezły wspin może
                być (np. w przełomie Dunajca czy Wąwozie Sobczańskim) :-)

                Dzierżgór!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka