sliwka1977
16.08.04, 09:25
To jest skandal! W Murowańcu ludzi, którzy chodzą po górach traktuje się jak
bydło. Przyszliśmy wieczorem na Gąsienicową no i oczywiście w schronisku
pełno. Dobra, więc nastawiliśmy się na spanie na podłodze co nie jest żadnym
problemem. Poszliśmy sobie na jadalnię, żeby sobie jakąś fajną miejscówkę
wynaleźć, a tu o godz. 21.30 wchodzą dwie panie ze szczotkami i krzyczą żeby
kończyć i wyjść z jadalni. Mi już ciśnienie skoczyło, ale dobra idę na
recepcję, gdzie siedzi sobie facet, który liczy jakieś rachunki i nawet na
mnie nie spojrzał, więc musiałam się odezwać i pytam o nocleg, a on z
szyderczym uśmieszkiem mówi, że podłoga, więc ja się pytam gdzie, a on od
niechcenia kiwnął mi głową, że tu i pokazał na korytarz przy recepcji. Śmiech
mnie ogarnął, bo korytarz ma może 1,5 m szerokości, a nas było 4 osoby i w
ogóle bez sensu będą mi chodzić po głowie i to wszystko za jedyne 20 zł
(sic!). Więc stwierdziliśmy, że nie będziemy dawali złodziejom zarobić,
którzy ludziom każą spać na schodach, podczas gdy jadalnia jest zamknięta.
Poszliśmy spać w kosówę. Noc była piękna, ciepła i gwieździste niebo.
Postanowiliśmy spieprzać na Słowację. Pojechaliśmy do Starego Smokowca i było
pięknie. Za te 20 zł za podłogę w Murowańcu, my mieliśmy pokój, kuchnię i
łazienkę i przede wszystkim miłą atmosferę, no i piękne Tatry. Straszne
rzeczy się dzieją u nas w Polsce. Schronisko już nie jest tym czym było. Jak
schodzisz z gór z ciężkim plecakiem to nie możesz liczyć na miłe spędzenie
wieczoru w schronisku, bo to już się zamieniło w hotel dla bogaczy, którzy
siedzą tydzień zajmując pokoje i łażą pijani po budynku. Nie wspomnę już o
cenach za jedzenie, herbatę czy kawę, ceny z kosmosu, po prostu jak w
najdroższych restauracjach. Jestem rozczarowana i oburzona, że PTTK pozwala
na coś takiego. Długo już nie pojadę w polskie Tatry.