coś na temat bieszczad

05.05.06, 20:22
Tekst nieznanego autora. Niby na wesoło, ale jakże prawdziwy:
12 sierpnia
Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu, Boże jak tu pęknie. Drzewa
wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się doczekać, kiedy
pokryją się śniegiem.
14 października
Bieszczady są najpiękniejszym miejscem na ziemi! Wszystkie liście zmieniły
kolory - tonacje pomarańczowe i czerwone. Pojechałem na przejażdżkę po
okolicy i zobaczyłem kilka jeleni. Jakie wspaniale! Jestem pewien, że to
najpiękniejsze zwierzęta na ziemi. Tutaj jest jak w raju. Boże, jak mi się tu
podoba.
11 listopada
Wkrótce zaczyna się sezon polowań. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś może
chcieć zabić cos tak wspaniałego, jak jeleń. Mam nadzieje, że wreszcie
zacznie padać śnieg.
2 grudnia
Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się i wszystko było przykryte
białą kołdrą. Widok jak pocztówki bożonarodzeniowej. Wyszliśmy na zewnątrz,
odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy drogę dojazdowa. Zrobiliśmy
sobie świetna bitwę śnieżną (wygrałem) a potem przyjechał pług śnieżny i
znowu musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdowa. Kocham Bieszczady.
12 grudnia
Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Pług śnieżny znowu powtórzył dowcip z droga
dojazdowa. Po prostu kocham to miejsce.
19 grudnia
Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdna drogę dojazdowa
nie dojechałem do pracy. Jestem kompletnie wykończony odśnieżaniem. Pieprzony
pług śnieżny.
22 grudnia
Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien. Cale dłonie mam w
pęcherzach od łopaty. Jestem przekonany, ze pług śnieżny czeka tuż za rogiem,
dopóki nie odśnieżę drogi dojazdowej. Sku..syn!
25 grudnia
Wesołych Pie..nych Świat! Jeszcze więcej gó..anego śniegu. Jak kiedyś
wpadnie mi w ręce ten sku..syn od pługu śnieżnego...przysięgam - zabije. Nie
rozumiem, dlaczego nie posypia drogi solą, żeby rozpuściła to cholerstwo.
27 grudnia
Znowu to białe gó.. napadało w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłem nosa, z
wyjątkiem odśnieżania drogi dojazdowej za każdym razem, kiedy przejechał
pług. Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany pod górą białego
gówna. Meteorolog znowu zapowiadał dwadzieścia piec centymetrów tej nocy.
Możecie sobie wyobrazić, ile to oznacza łopat pełnych śniegu?
28 grudnia
Meteorolog się mylił! Tym razem napadało osiemdziesiąt piec centymetrów tego
białego cholerstwa. Teraz to nie odtają nawet do lata. Pług śnieżny ugrzązł w
zaspie a ten łajdak przyszedł pożyczyć ode mnie łopatę! Powiedziałem mu, ze
sześć już połamałem kiedy odgarniałem to gó.. z mojej drogi dojazdowej, a
potem ostatnią rozwaliłem o jego zakuty łeb.
4 stycznia
Wreszcie wydostałem się z domu. Pojechałem do sklepu kupić cos do jedzenia i
kiedy wracałem, pod samochód wpadł mi cholerny jeleń i całkiem go rozwalił.
Narobił szkód na trzy tysiące. Powinni powystrzelać te pieprzone zwierzaki.
Ze tez myśliwi nie rozwalili wszystkich w sezonie!
3 maja
Zawiozłem samochód do warsztatu w mieście. Nie uwierzycie, jak zardzewiał od
tej pieprzonej soli, którą posypują drogi.
18 maja
Przeprowadziłem się z powrotem nad morze. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś
kto ma odrobinę zdrowego rozsądku, może mieszkać na jakimś zadupiu w
Bieszczadach.
    • Gość: Szarotka Re: coś na temat bieszczad IP: *.mofnet.gov.pl 06.05.06, 09:07
      Tere fere...
    • Gość: tom Re: coś na temat bieszczad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 23:08
      fajne heheh
      • Gość: Szarotka Re: coś na temat bieszczad IP: *.mofnet.gov.pl 08.05.06, 08:50
        Raczej wulgarne
        • Gość: tom Re: coś na temat bieszczad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 20:08
          odezwała sie nawed na kawałch sie nie znasz
          • Gość: Szarotka Re: coś na temat bieszczad IP: *.mofnet.gov.pl 09.05.06, 07:50
            Nie rozumiem co piszesz, pisz po polsku ok?
Pełna wersja