Dodaj do ulubionych

Moja walka z alergią

14.03.09, 20:19
Zachęcona przez taką jedną:)postanowiłam podzielić się z Wami moimi
doświadczeniami w walce z alergią,z którą "żyję" już 30 lat. Być może w ten
sposób pomogę komuś,kto waha się w podjęciu decyzji w kwestii leczenia
homeopatią. Podjęłam ryzyko,bo nie mam już nic do stracenia.Mam dość unikania
i rezygnowania z wielu rzeczy.
Do homeopatii ani nie namawiam,ani nie zniechęcam.Niech każdy sam zdecyduje.
Obiecuję,że będę obiektywnie opisywać mój "przypadek" w miarę często :)
Trzymajcie kciuki!
Obserwuj wątek
    • inqa1 Re: Moja walka z alergią 14.03.09, 20:31
      Otóż..w minioną środę udałam się do homeopaty (lekarza medycyny),z którym
      "rozpoczęliśmy" leczenie. W dzieciństwie moja alergia objawiała się obrzękami
      twarzy,powiek, miałam AZS, zapalenie
      spojówek,katar..a w wieku ok. 20 lat wszystko minęło na ok.5 lat, po czym
      wróciło z..astmą:)Muszę przyznać,że leki klasyczne odstawiłam ok.3 tygodni temu
      i próbowałam sama się leczyć SantaHerba,jednakże zdecydowałam się udać do
      specjalisty i otrzymałam Silicea oraz Poumon
      Histamine.Czuję się różnie..raz lepiej, raz gorzej,ale najważniejsze,że daję
      radę bez sterydów. Owszem duszności bywają,ale "innego rodzaju".
      Muszę Wam jeszcze dodać,że moja determinacja nastąpiła z chwilą zakupu
      psa,którego rzekomo sierść miała mnie nie uczulać,być może i nie uczula ( bo
      pies ma włosy),ale prawdopodobnie uczula mnie jego ..naskórek! Miałam już tego dość!
      Dzisiaj jest czwarty dzień zażywania "kuleczek" i jest cisza ( nie kaszlę),a
      zawsze najgorsze były wieczory.Oddycha mi się nadzwyczajnie czysto, bez
      świstów. A jeszcze wczoraj było gorzej..Aż się boję,by nie zapeszyć. Liczę się
      ze wszystkim,bo wiem,że może być różnie.
      • inqa1 Re: Moja walka z alergią 16.03.09, 15:54
        Dzisiaj nad ranem pojawiły się duszności,ale były o wiele słabsze
        niż dotychczas. Na szczęście przetrwałam bez zażywania sterydów :)
        • inqa1 Re: Moja walka z alergią 21.03.09, 19:48
          Obiecałam to piszę...
          Nadal nie biorę żadnych sterydów,wziewów, ale..nie czuję się najlepiej. Od 2 dni
          pojawiły się duszności, kaszel, nie ukrywam,że jestem trochę zmęczona,spać nie
          mogę, budzę się w nocy, kaszlę..Czy to tak może być po 2 tygodniach "leczenia" ?
          • matthewr Re: Moja walka z alergią 21.03.09, 20:54
            przede wszystkim brać regularnie leki, mi własnie po ok 2/3 tyg. ustapiły objawy
            z jednym powrotem przez 1,5 roku leczenia.
            bądź dobrej myśli! wszystko działa, tylko niestety natura nie jest czasem tak
            szybka...jakbyśmy tego chcieli
            • inqa1 Re: Moja walka z alergią 25.03.09, 14:12
              Matthewr,
              Jestem lekko "podirytowana",bo niestety wczoraj nie dałam rady..musiałam zażyć
              Oxis,bo inaczej chyba bym zeszła z tego świata:)
              Przez ponad 2 godziny "walczyłam", ale niestety już chyba mój mózg był lekko
              niedotleniony,otwieranie okien, ćwiczenie oddechów,zażycie Poumon histamine -
              nie pomagało:(
              Natomiast po zażyciu Oxis-u dostałam drgawek ciała, ale duszność minęła. Dziś
              też nie najlepiej się czuję, boli mnie głowa,myślę,że mój organizm lekko
              "sfiksował".
              Jak myślicie, cofnęłam się w leczeniu ?

              • inqa1 Re: Moja walka z alergią 27.03.09, 20:00
                Dzisiaj była trzecia noc podczas której musiałam wrócić do moich "inhalatorów",
                inaczej udusiłabym się. Zadzwoniłam do mojego doktora i pytam "co mam robić?"
                Kazał kupić rhus tixicodendron i jutro zadzwonić jaki był efekt. Hm..ciekawe
                ,czy pomoże...jutro Wam powiem.

                • inqa1 Re: Moja walka z alergią 09.04.09, 10:47
                  Niestety zaczynam wątpić,czy uda mi się przezwyciężyć alergię za
                  pomocą homeopatii. Dziś była czwarta niewyspana noc,podczas której
                  musiałam ratować się wziewami. Zmiana leków nie pomaga..pojawiły się
                  problemy z nawracającymi zatokami,nocne ataki astmy są coraz
                  silniejsze, po nich czuję się fatalnie ,boli mnie całe ciało.
                  Zaczynam się bać nocy..
                  Czy na początku zawsze jest gorzej? Ile to będzie trwało?
                  • very.martini Re: Moja walka z alergią 09.04.09, 15:47
                    Niestety, niemal zawsze jest gorzej. Jeśli męczysz się z czymś 30
                    lat, to nie można oczekiwać, że minie w ciągu trzech tygodni. Niby
                    jest taka zasada - miesiąc leczenia homeopatycznego na rok historii
                    choroby, ale wiadomo, jak to z zasadami bywa. Nie zapominaj, że
                    leczenie konwencjonalne to tak naprawdę tłumienie, więc tym trudniej
                    się potem wychodzi z takich zawiłości. Trzymam kciuki:)

                    16%VOL
                    22%VAT
                    • inqa1 Re: Moja walka z alergią 09.04.09, 20:34
                      Martini,a skąd Ty wiesz,że mam 30 lat, co? :)
                      Tak, doktorek mówił mi o tej zasadzie wychodzenia z choroby. Jejku, to ile ja
                      lat będę musiała się jeszcze "męczyć", skoro alergię mam od wczesnego
                      dzieciństwa ?!
                      Irytuję się tym,że jestem zmuszona używać leków klasycznych,ale inaczej nie
                      dałabym rady.
                      Doktorek ciągle zagląda w "mądre książki",zastanawia się, szuka, coś tam dodaje
                      i zmienia "lekarstwa"..zaproponowałam mu, by ze mną zamieszkał, to może podczas
                      takich nieustannych obserwacji lepiej mu będzie mnie zdiagnozować :)
                      • very.martini Re: Moja walka z alergią 10.04.09, 14:06
                        > Martini,a skąd Ty wiesz,że mam 30 lat, co? :)

                        Wróżką nie jestem, ale filologiem niedorobionym, specjalistą od
                        czytania i założyłam, że skoro w poście wyżej napisałaś, że od 30
                        lat się z choróbskiem męczysz, to tę trzydziechę minimum musisz
                        mieć:)
                        Pomyśl sobie, że jesteś w dobrej sytuacji. Jesteś nastawiona na
                        "tak", po pierwszych kryzysach nie rzucasz kulek w dół i nie
                        dochodzisz do wniosku, że homeopatia jest nic nie warta, masz
                        fajnego doktorka, który nie ma Cię dość, w dodatku sam też jest
                        przekonany do swojej metody i jeśli mówi, że leczy homeopatią, to
                        leczy, a nie przy pierwszym poważniejszym problemie przepisuje
                        świństwo.

                        16%VOL
                        22%VAT
                        • inqa1 Re: Moja walka z alergią 20.04.09, 21:48
                          I tak minęło kolejnych 10 dni,podczas których miałam 3 ataki duszności
                          (sukces!),ale ,żeby nie było za pięknie to przez 2 dni dokuczały mi zapchane
                          zatoki,które obecnie odblokowuję kolejnym lekiem, a od 3 dni mam...zapalenie
                          pęcherza moczowego,który tak bardzo mi dokuczył,że sięgnęłam po Furaginum (nie
                          miałam wyjścia:(). Zrobiłam to na własną rękę bez konsultacji z moim
                          homeo.Niestety leżenie w gorącej wannie pomagało na chwilkę, a ja muszę iść do
                          pracy i funkcjonować.
                          Nie ukrywam,że zaczynam lekko mieć "dość wszystkiego" ,bo przyplątują się do
                          mnie wszystkie choroby,czuję,że mój organizm jest mało odporny, nie potrafi się
                          bronić..a może to po prostu wszystko "wyłazi",by później było lepiej? Łudzę
                          się,że tak będzie.
                          • aga_mama_zosi Do Inqa1 22.04.09, 09:22
                            Hej,
                            mam do Ciebie prośbę o namiary (na priva) na homeo do którego chodzisz.
                            Mój mąż też jest alergikiem i astmatykiem a ja chcę go przekonać do leczenia homeopatycznego. Pokażę mu Twoje wpisy, może da się przekonać.

                            Pozdrawiam
                            Agnieszka
                          • 30mama Re: Moja walka z alergią 22.04.09, 09:37
                            Nie ma co się zniechęcać tak szybko.
                            U mojego syna poprawa stanu skory związanego z alergią nastąpiła po 10
                            miesiącach leczenia homeo. Też miał rożne leki, co jakiś czas zmieniane. A to
                            jest małe dziecko i nie miał zbyt długo tłumionej alergii przez leki chemiczne-
                            ty miałaś prawie całe swoje dotychczasowe życie więc pewnie czasu u ciebie
                            potrzeba i cierpliwości.
                            • inqa1 Re: Moja walka z alergią 22.04.09, 14:16
                              Dzięki za słowa otuchy :)
                              Nie tracę nadziei,że będzie lepiej,ale np.dziś wstałam z..bólem
                              gardła (przypominającym anginę).Wiecie co? Zaczynam sie już
                              śmiać,gdy ktoś pyta "znów jsteś chora?!" :)
                              • inqa1 Re: Moja walka z alergią 09.05.09, 21:50
                                Muszę Wam napisać,że od tygodnia czuję się o wiele lepiej. Praktycznie wszystkie
                                dolegliwości ustąpiły ( katar,kaszel,zapchane zatoki,ataki astmy).Ale nie było
                                dobrze..jeszcze w ubiegły weekend czułam się fatalnie,osłabiona,kaszlałam
                                okropnie,wszyscy byli przekonani,że mam zapalenie płuc. Sama się
                                wystraszyłam,pobiegłam do laboratorium w celu wykonania podstawowych badan
                                (morfologia,OB)i...wyszły rewelacyjne!Moja rodzina i znajomi byli przekonani,że
                                bez antybiotyku nie wyjdę z tego, a teraz..sami się "dziwują" :)
                                Ale muszę Wam jeszcze napisać,że dwukrotnie w tym tygodniu zafundowałam sobie
                                "świecowanie uszu" i coś mi się wydaje,że to właśnie zasługa tego zabiegu.
                                Polecam.
                                • ansie2 Re: Moja walka z alergią 30.05.09, 23:39
                                  No i jak tam? Zastanawiam się, czy z moim synkiem nie iść do homeo. Na razie
                                  lepiej to wygląda, niż bicom.
                                  • inqa1 Re: Moja walka z alergią 31.05.09, 12:05
                                    Jest różnie:( Tylko,że ja zdaję sobie sprawę,że nie wyjdę z tego tak szybko,
                                    skoro alergię mam tyle lat.Sukcesem jest fakt,że nie biorę leków tradycyjnych i
                                    jakoś daję radę. Nie mam już nocnych ataków,ale kaszel pojawia się w ciągu
                                    dnia.Wygląda to tak jakbym wciąż miała zapalenie oskrzeli. Przez ostatni tydzień
                                    raz zdarzyło się,że zażyłam Oxis,bo inaczej udusiłabym się. Nos też miewam
                                    zapchany,ale powróciłam do Nux Moschata i czuję ,że odblokowuje się. Świecowanie
                                    uszu ( sześciokrotne) niestety nie rozwiązało problemu.
                                    I tak właśnie przebiega "moja walka z alergią".
                                    • ansie2 Re: Moja walka z alergią 03.06.09, 14:23
                                      Trzymaj się, będę zaglądać, a jak będziemy już w trakcie leczenia, to napiszę co
                                      u nas. U nas dopiero od roku wyraźna alergia pokarmowa z wypryskami, ale wyszły
                                      też wziewne i boję się, że się rozszerzy na drogi oddechowe.
                                      • inqa1 Re: Moja walka z alergią 19.06.09, 09:37
                                        Już wiem,że to mój pies mnie "zabija". Muszę Wam napisać o moich
                                        spostrzeżeniach..otóż przez 4 dni mojego pobytu nad morzem spałam bez budzenia
                                        się w nocy,bez ataków astmy, wysypka na dłoniach zniknęła natychmiast,ale..po
                                        powrocie do domu wszystko wróciło. Wniosek? Mój pies uczula mnie, o czym
                                        wiedziałam wcześniej,ale łudzę się,że homeopatia mi pomoże.Prościej by było
                                        pozbyć się psa i po kłopocie,ale to raczej niemożliwe, bo dla mnie to już
                                        członek rodziny.Poza tym irytuje mnie fakt,że moja alergia nieustannie mnie
                                        ogranicza, zmusza do rezygnacji z tego co np.lubię. Póki co walczę dalej:)
                                        • matthewr Re: Moja walka z alergią 26.06.09, 13:35
                                          to już 20 miesięcy leczenia astmy i alergii. I w tym czasie były: 1 pogorszenie
                                          na początku terapi, kolejne po 7 miesiącach kuracji, potem 1 mały incydent w
                                          wakacje (pracowałem w ogrodnictwie, astmatyk!!!- przeszło po gorącej herbacie) i
                                          kolejne pogorszenie wczoraj i dziś... powiazane z nasilonym stresem (ważna
                                          sprawa dla astmatyków, o czym pouczała mnie sama alergolog).

                                          Dodam, że dawniej ataki byly codziennie lub prawie codziennie... na tyle silne,
                                          że wdychane powietrze wracało przez nos...:)
                                          AAA i zapomniałbym. Wysiłek fizyczny! Sport!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka