Dodaj do ulubionych

Wyprany kluczyk-scyzoryk

10.11.09, 10:34
zalałam kluczyk co dalej?
Obserwuj wątek
    • falszywy_klamca Re: Wyprany kluczyk-scyzoryk 10.11.09, 11:09
      Zapraszam do mnie na warsztat, to Ci zrobię co trzeba, bo lubię takie nieporadne
      niunie :) (już chyba to pisałem).

      A tak serio, to rozkręcić, osuszyć i zobaczyć czy działa. Jeżeli kluczyk wpadł
      do wody, to najlepiej nic nie naciskać, bo jak naciśniesz i zrobi się zwarcie to
      do ASO po nowy, a jak nie będziesz naciskać i osuszysz, to da się uratować.

      Możesz też spróbować nie rozkręcać i posuszyć długo suszarką. Ewentualnie do
      pieca, ale tu Ci nie powiem ile stopni wytrzymuje plastik, więc robisz na własna
      odpowiedzialność :)
          • motozgred Wybacz, błagam... 10.11.09, 18:02
            marysienka-1 napisała:

            > Masz jakiś kompleks?myslałam ze fora są po to zeby doradzać a nie
            > wyśmiewać.Jak nie masz nic do powiedzenia to pomrucz sobie przed
            > monitorem.

            Marysiu, rozumiem Twoje zirytowanie, przecież groźba bezsensownej utraty 800pln boli, ale wbrew temu o co mnie podejrzewasz (złośliwość), poradziłem Ci w drugim poście to, co ja bym zrobił w tym przypadku, czyli odłożył kluczyk na dwa dni, oczywiście dysponując zapasem. Zapomniałem jedynie dopisać że najlepiej na kaloryferze, wszak zaczął się sezon grzewczy.
            Wzmianka o inwizycji była reakcją na poradę abyś włożyła go do pieca...
            Sorry, ale nie mogłem się powstrzymać...

            Takich rzeczy jak elektronika nie należy podgrzewać!!!!!!
            W kluczyku znajdują się delikatne na działanie podwyższonych temperatur elementy, które mogą ulec uszkodzeniu.
            Układ scalony i diody krzemowe są bardzo na to wrażliwe. Także płytka montażowa, czy jak kto woli: drukowana.
            Folia miedziana, która służy za przewodnik między różnymi elementami przyklejana jest do płytki żywicą, co może spowodować że pod wpływem wyższej temperatury zacznie odklejać się od płytki.
            Przecież suszarka do włosów w maksymalnym cyklu pracy też wytwarza o wiele więcej ciepła niż może to wytrzymać krzem czy wspomniana żywica.
            O piecu nie wspomnę.
            I nieprawdą jest co piszą tu niektórzy, że wolne wysychanie jest bardziej szkodliwe od suszenia wymuszonego.
            Wręcz odwrotnie.
            To podczas wymuszonego suszenia osadzają się na stykach dodatkowe związki, które przy wolnym, swobodnym suszeniu odparują razem z wodą. Możliwe, że niektóre z detergentów (przecież kluczyk wyprałaś), odparują razem z wodą powoli, podczas gdy podgrzane dodatkowo osadzą się na stykach.
            Ogólnie, to działanie wody może "zaszkodzić" tylko baterii, stykom baterii, (osad po wyschniętej wodzie) i mikrostykom.
            (Takim urządzeniom uruchamianym przyciskami w obudowie).
            I tu moja druga złośliwość.... sorry...
            Ale zdarzają się tacy, którzy próbują owe mikrostyki oczyścić....
            Znam takie "przypadki"... Stąd moja uwaga (złośliwa, przyznaję) aby niczego nie wydłubywać.
            Podejrzewam, że nawet Kumentator wzywający Bogów próbowałby poradzić sobie z mikrostykami sam.

            Sorry raz jeszcze, cóż rzeczywiście trzeba mnie poznać aby ocenić moje specyficzne poczucie humoru...
            Niczego jednak Ci przez to nie sugeruję....hahahahaha....
            Nie chcę abyś publicznie dała mi taką reprymendę jak specjaliście od niuni...

            Pozdrawiam

            P.S.
            Swoją drogą ostra niunia z Ciebie... hehehehe....
            • black.tiguan Ad rem 10.11.09, 18:47
              To nie działanie wody jest szkodliwe. Szkodliwe może być to, co się
              osadzi - rozpuszczone zanieczyszczenia, tłuszcz, detergenty czy
              środki zmiękczające. Niektóre roztwory i zawiesiny mogą działać jak
              elektrolity i powodować zwarcia.

              Dlatego ważne jest dokładne przepłukanie wodą destylowaną, aby te
              wszystkie roztwory usunąć.

              Oczywiście mikrowyłączniki mają cieniutkie blaszki, które mogą ulec
              korozji. Ich rozbierać naturalnie nie można. Można delikatnie
              prysnąć obok przycisku (pod "klawiszem" samego kluczyka) jakimś WD40
              lub CX80, żeby zabezpieczyć przed jej wystąpieniem.

              A podwyższona temperatura - jak piszesz - faktycznie może uszkodzić
              połączenia na płytce.

              Bateria zaś jest najbardziej "podejrzana" o uszkodzenie. Szkoda by
              było, gdyby się rozszczelniła i zalała "cudem" uratowany kluczyk.
              Lepiej ją wymienić profilaktycznie.

              To, że teraz kluczyk działa, to dobry znak. Ale kto wie, co by było,
              gdyby go w tym stanie wysuszyć.
              • motozgred Zbawco Ty mój... 10.11.09, 19:02
                black.tiguan napisał:

                > To nie działanie wody jest szkodliwe. Szkodliwe może być to, co się
                > osadzi - rozpuszczone zanieczyszczenia, tłuszcz, detergenty czy
                > środki zmiękczające. Niektóre roztwory i zawiesiny mogą działać jak
                > elektrolity i powodować zwarcia.
                >
                > Dlatego ważne jest dokładne przepłukanie wodą destylowaną, aby te
                > wszystkie roztwory usunąć.
                >
                > Oczywiście mikrowyłączniki mają cieniutkie blaszki, które mogą ulec
                > korozji. Ich rozbierać naturalnie nie można. Można delikatnie
                > prysnąć obok przycisku (pod "klawiszem" samego kluczyka) jakimś
                WD40
                > lub CX80, żeby zabezpieczyć przed jej wystąpieniem.
                >
                > A podwyższona temperatura - jak piszesz - faktycznie może uszkodzić
                > połączenia na płytce.
                >
                > Bateria zaś jest najbardziej "podejrzana" o uszkodzenie. Szkoda by
                > było, gdyby się rozszczelniła i zalała "cudem" uratowany kluczyk.
                > Lepiej ją wymienić profilaktycznie.
                >
                > To, że teraz kluczyk działa, to dobry znak. Ale kto wie, co by
                było,
                > gdyby go w tym stanie wysuszyć.


                A tyle agresji za moje poczucie humoru...
                Poważnie: dopisałeś to, co pominąłem będąc w afekcie....

                A najlepszym rozwiązaniem byłoby ,jeszcze gdy kluczyk mokry, spryskać spirytusem i osuszyć sprężonym powietrzem.
                Ale podejrzewam że to musztarda po obiedzie.

                pozdrawiam
            • hrabia-monter-christo Re: Wybacz, błagam... 10.11.09, 19:56
              motozgred napisał:

              > To podczas wymuszonego suszenia osadzają się na stykach dodatkowe
              > związki, które przy wolnym, swobodnym suszeniu odparują razem z wodą.

              tego miales nie pisac, bo reszta jest OK

              ps
              jak juz "elektronika" wpadnie do wody, to najlepiej szybko wyjac baterie,
              wyplukac w destylowanej wodzie (czyli usunac te "dodatkowe związki" ) i
              potem wysuszyc
    • motozgred Re: Wyprany kluczyk-scyzoryk 10.11.09, 11:21
      Drugiego nie masz???
      Ten odłóż na kilka dni, potem wyjmij baterię i oczyść. Także styki
      baterii.
      Jak nie zadziała to jednak radzę wizytę u kogoś kto nie powydłubuje
      elementów elektronicznych w trakcie dokładnego czyszczenia.

      pozdrawiam
    • marysienka-1 Re: Wyprany kluczyk-scyzoryk 10.11.09, 11:27
      Działa ale jest mokry.Nie ma drugiego-zgubiony.Sprwddzałam ile
      wyrobienie nowego-800 zł.To nie chodzi o kasę tylko czy mi go szlag
      nie trafi anim będę mieć czas go dorobić.Mieszkam 150 km od
      najbliższego serwisu volvo.Ot co.
      • black.tiguan Re: Wyprany kluczyk-scyzoryk 10.11.09, 11:52
        1. wyjmij baterię
        2. rozbierz na części, wyjmij płytkę drukowaną (o ile się da)
        3. wypłucz (płytkę) dokładnie wodą destylowaną, żeby
        nie został osad po kurzu itp.
        4. zostaw do całkowitego wyschnięcia, nie podgrzewaj
        5. włóż nową baterię
        6. złóż i używaj
          • ulubiony19 Re: Wyprany kluczyk-scyzoryk 10.11.09, 16:15
            Koleżanko,zrób tak(szkoda,że go wyprałaś,bo tu uszczeleczka nie
            pomoże:():

            -nie baw się kluczykiem,tylko go rozłuż delikatnie na części,
            -sam elektroniczny układzik deliaktnie osusz chusteczką,a potem
            postaw na czymś płaskim i ustaw suszarkę do włosów w znacznej
            odległości,włączjąc niskie obroty(ma być taki letni lufcik)-myślę,że
            0,5h wystarczy,
            -wymien bateryjkę(bo nie lubi wody,a korozja mogła się już wdać),
            -pozostałe elementy wymyj i osusz dokładnie(coby wilgoci nie
            utrzymywały),
            -złóż wszystko delikatnie do kupy i powinno działać(no chyba,że
            długo prałaś i gotowałaś-wtedy raczej nie:().

            Jak będzie z nim nie halo,to proponuję na początek poszukać speca od
            takich zabawek(ale nie taki,co chamsko rozłoży/złoży i zakładając
            odwrotnie bateryjkę,oznajmi,ze pacjent umarł).Serwis to
            ostateczność,bo to dla niech bardzo duży problem(no i tanio też
            chyba nie będzie:)).

            Nawiasem mówiąc(nie chcę być złośliwy;)),to masz pecha:zgubiłaś
            kluczyk,a jego kolegę wyprałąś-sukces! A mnie kluczyk nawet nigdy
            nie upadł:)

            Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka