solti
19.11.09, 20:49
Witam!
Mam taki problem... podczas wymiany opon zima-lato, wulkanizator
musial rozwalic mi pneumatycznym pistoletem gwinty w gniazdach od
srob (3 z 4).
Teraz przy wykreceniu srob okazalo sie, ze sa one w fatalnym stanie,
a w gniazdach w ogole nie ma gwitow.
W serwisie powiedzieli mi, ze klania sie wymiana calej, no wlasnie
nie piasty, a tarczy hamulcowej, bo w niej sa otwory na sruby, a ta
zeby bylo lepiej jest zintegrowana z lozyskiem i chyba nawet
czujnikiem absu. Po prsotu caly jeden modol.
Koszt.... 600 zl.
I pytanie ... jak wymienie tarcze z jednej strony, to klanialoby sie
wymieniec i z drugiej, pasowaloby takze wymieniec klocki (przebieg
50 tys.)... wiec zrobi sie z tego jakis kosmiczny wydatek.
Przyszla mi do glowy taka opcja, czy jest to mozliwe i
bezpieczne ... rozwiercic otwory z 12 na 14 i nagwintowac od nowa.
Koszt bedzie na pewno mniejszy, a niedogodnosc tylko taka, ze mialby
w jednym kole inny rozmiar srob i musialbym miec 2 klucze...
Wasze sugestie?