Dodaj do ulubionych

v4 vs v6 vs v8 vs v12

01.12.09, 20:52
Co wg was zmienia sie (oprocz mocy i kultury pracy ) w miare zwiekszania ilosci cylindrow ?
Obserwuj wątek
    • jbl25 Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 01.12.09, 20:59
      Eeee? Cena? Spalanie?
    • robert888 pogarda dla ortografii, składni i interpunkcji 01.12.09, 21:02
      • przemekthor spada czy maleje? 01.12.09, 21:07
        • robert888 nie śledzisz antologii dzieł wybranych szymiego? 01.12.09, 21:09
          • przemekthor nieee 02.12.09, 20:40
            szkoda mi czasu na brniecie przez te brednie
      • steady_at_najx Re: pogarda dla ortografii, składni i interpunkcj 01.12.09, 21:08
        idz sie poskarz Miodkowi i dupy nie zawracaj.
        • robert888 Re: pogarda dla ortografii, składni i interpunkcj 01.12.09, 21:16
          jak ci ładnie odpowiadam na twoje trollowanie to grzecznie podziękuj
          za podtrzymanie dyskusji a nie pyskuj starszym.
    • crannmer Masa silnika, straty i opory 01.12.09, 21:12
      j.w.
    • szymizalogowany Rośnie prestiż maleje członek hehe 01.12.09, 21:15
      • szymizalogowany poważnie to kultura pracy nie zawsze rośnie 01.12.09, 21:19
        przejdź się na jakieś dni otwarte do bmw czy spróbuj wyłudzić jazdę
        próbną m5 (jest jeden w wawie jeżdżą nim pomiędzy dilerami bo to
        własność bmw polska - czasem jest u fusa np)

        zobaczysz że v10 ma tą kulturę pracy słabszą niż ósemka (szczególnie
        słychać i czuć po włączeniu na biegu jałowym)
        • steady_at_najx Re: poważnie to kultura pracy nie zawsze rośnie 01.12.09, 21:39
          To po co inzynierowie z Monachium pchali do niego az 10 cylindrow ?:)

          Zakladam ze chceili podniesc moc i moment ale nie udalo by sie to dopalajac V8 ? :)
          • steady_at_najx Re: poważnie to kultura pracy nie zawsze rośnie 01.12.09, 21:41
            i pewnie moment przy nizszym zakresie obrotow...
            • szymizalogowany tamten silnik słabo ciągnie "na dole" 01.12.09, 21:44
              • steady_at_najx Re: tamten silnik słabo ciągnie "na dole" 01.12.09, 21:52
                ano tak tez wlansnie pomyslalem ze v8 jest gorsza przy nizszym zakresie :D
                • crannmer Re: tamten silnik słabo ciągnie "na dole" 01.12.09, 21:55
                  steady_at_najx napisał:

                  > ano tak tez wlansnie pomyslalem
                  > ze v8 jest gorsza przy nizszym zakresie :D

                  Zle pomyslales.
                  • steady_at_najx Re: tamten silnik słabo ciągnie "na dole" 01.12.09, 22:05
                    > Zle pomyslales.

                    Ujela mnie twoja odpowiedz. Ale jesli twoja odpowiedz ma tak wygladac jak wyglada to lepiej zebys milczal bo nie wnosisz niczego co warte jest tych kilkuset bajtow .
                    • crannmer Re: tamten silnik słabo ciągnie "na dole" 01.12.09, 22:11
                      steady_at_najx napisał:

                      > to lepiej zebys milczal

                      Widzisz - i tu pokazales podejscie do tematu. Osoba zainteresowana technicznie
                      spytalaby sie, dlaczego.

                      Ale Ty nie jestes zainteresowany techniczne, lecz religijnie: adorujesz Boska
                      Ilosc Cylindrow.

                      Niestety z przekonaniami religijnymi trudno dyskutowac.
                      • szymizalogowany kran, pisz dlaczego a nie strofujesz go 01.12.09, 22:18
                        sam jestem ciekaw a także dlaczego różne v8 też różnie mają - silnik
                        z e60 545 idzie od 1500obr dobrze ale juz w gs400 trzeba poczekać
                        powyżej 2500
                      • steady_at_najx Re: tamten silnik słabo ciągnie "na dole" 01.12.09, 22:19
                        Widzisz i pokazales swoja kulture w dyskusji, jesli negujesz czyjas teze to uzasadnia sie negacje a nie rzuca zlepek i czeka na dopytywanie sie.

                        Wybacz ale "kazdy idiota" moze napisac "zle myslales". Taka odpowiedz to zadna odpowiedz.

                        Jesli inzynierowie z BMW zastosowali V10 zamiast v8-ki to jakies uzasadnienie tego mieli. Ja oraz druga osoba stawiamy na niski moment na nizszych obrotach. Bo przypomne ze mowimy o silniku BMW w Mce a nie "generalnie o V10"
                        • dewulot1 Re: tamten silnik słabo ciągnie "na dole" 01.12.09, 22:38
                          > Jesli inzynierowie z BMW zastosowali V10 zamiast v8-ki to jakies
                          uzasadnienie t
                          > ego mieli. Ja oraz druga osoba stawiamy na niski moment na
                          nizszych obrotach. B
                          > o przypomne ze mowimy o silniku BMW w Mce a nie "generalnie o V10"

                          Gdyby mieli dostarczyc 1/8 (0,125) mocy z pojedynczego cylindra to
                          wyniosloby to wiecej niz 1/10 w przypadku dziesieciocylindrowego i
                          dzieki temu silnik ten sie nie rozsypuje pod pelnym obciazeniem, bez
                          egzotycznych materialow i technologii.
                        • roney03 Re: tamten silnik słabo ciągnie "na dole" 01.12.09, 23:13
                          steady_at_najx napisał:
                          > Jesli inzynierowie z BMW zastosowali V10 zamiast v8-ki to jakies uzasadnienie t
                          > ego mieli. Ja oraz druga osoba stawiamy na niski moment na nizszych obrotach. B
                          > o przypomne ze mowimy o silniku BMW w Mce a nie "generalnie o V10"

                          V8 i V10 z modeli M 3/5 to praktycznie te same silniki, do V8 dodano 2
                          cylindy .
                          • dewulot1 Re: tamten silnik słabo ciągnie "na dole" 01.12.09, 23:22
                            > V8 i V10 z modeli M 3/5 to praktycznie te same silniki, do V8
                            dodano 2
                            > cylindy .

                            To jest powtarzany wielokrotnie stary numer, analogia do rzedowego
                            silnika czterocylindrowej beczki gdzie Mercedes dodal piaty
                            cylinder. Tylko ze w ukladzie V to bedzie 8+2 nie 4+1.
                            Dodge Viper swoj dziesieciocylindrowy blok zrobil przez przeciecie i
                            zespawanie dwoch "nierownych polowek" blokow V8.
                        • crannmer Re: tamten silnik słabo ciągnie "na dole" 02.12.09, 10:20
                          steady_at_najx napisał:

                          > Widzisz i pokazales swoja kulture w dyskusji,

                          Nie przypominam sobie, cobym w tej dyskusji juz dupami rzucal. Co Tobie sie
                          zdarzylo. Wiec nie ucz mnie kultury.

                          > Taka odpowiedz to zadna
                          > odpowiedz.

                          O zaletach i wadach roznych ukladow silnikow oraz o mechanizmach wyboru ilosci
                          cylindrow i ukladow pisalem juz wielokrotnie na tym forum. Lepiej, jesli uzyjesz
                          wyszukiwarki, niz ja mam to pisac jeszcze raz.


                          > Jesli inzynierowie z BMW zastosowali V10 zamiast v8-ki to jakies uzasadnienie t
                          > ego mieli. Ja oraz druga osoba stawiamy na niski moment na nizszych obrotach. B
                          > o przypomne ze mowimy o silniku BMW w Mce a nie "generalnie o V10"

                          Jesli tak, to trzeba bylo takie pytanie na poczatku postawic, a nie walic na
                          odlew "v4 vs v6 vs v8 vs v12".
                          • steady_at_najx Re: tamten silnik słabo ciągnie "na dole" 02.12.09, 11:45
                            > Nie przypominam sobie, cobym w tej dyskusji juz dupami rzucal.
                            Co Tobie sie
                            > zdarzylo. Wiec nie ucz mnie kultury.



                            Dupe nie rzucilem w dyskusji z Toba (dodatkowo jako odpowiedz na
                            trollowanie) wiec nic Ci do tej dupy.

                            > O zaletach i wadach roznych ukladow silnikow oraz o
                            mechanizmach wyboru ilosci
                            > cylindrow i ukladow pisalem juz wielokrotnie na tym forum. Lepiej,
                            jesli uzyjes
                            > z
                            > wyszukiwarki, niz ja mam to pisac jeszcze raz.


                            To bylo wogole "ust nie otwierac" zamiast "przedszkolnie"
                            ripostowac "o tym to ja juz dawno mowilem". Interesowal mnie
                            konkretny temat i konkretne zdanie innych a nie szczatkowe
                            odpowiedzi wygrzebywane z wielu postow.

                            > Jesli tak, to trzeba bylo takie pytanie na poczatku postawic, a
                            nie walic na
                            > odlew "v4 vs v6 vs v8 vs v12".




                            Zawsze na kazdym forum zdazaja sie "indywidua" ktore mowia "uzyj
                            google" albo "to juz bylo wieeele razy".
                            Powtorze sie. Nie chcialo sie odpowiadac - mogles milczec. Mowiac
                            krotko "nie wykorzystales swojej szansy do milczenia".
                • szymizalogowany v10 od e60 nie v8 ma słaby dół 01.12.09, 21:59
                  v8 ma dobry dół np w e60 545, zresztą nawet r6 od 325 czy 330
                  poprzednije (m54b25 i b30) mają niezły dół
    • wielki_czarownik Pytanie powinno brzmieć inaczej 01.12.09, 21:26
      Jaka jest różnica pomiędzy różnymi układami cylindrów (i ich liczbą), przy założeniu, że cylindry mają te same wymiary (o ile jest ich tyle samo) lub ten sam stosunek średnicy do skoku tłoka (o ile ich liczba zostanie zwiększona)?
      Z tego, co ja słyszałem, to (nie ręczę za prawdziwość danych):
      - bokser więcej pali, jest głośniejszy ale ma za to niżej położony środek ciężkości;
      - rzędowa ósemka pracuje bez wibracji
    • dewulot1 Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 01.12.09, 22:23
      Zapomniales o V2 i V16?
      • robert888 Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 01.12.09, 23:41
        V2 się nie liczy bo miała silnik na paliwo ciekłe. Poza tym o
        wibracje wypada zapytać paru gości z hrabstwa Kent, którym nad
        głowami przelatywała. Problem z tym, że chyba wszyscy, którzy tej
        wibracji doświadczali popadali ze zmęczenia.

        V16 to jakiś dziwoląg. Znany chyba tylko z tej droższej wersji
        Passata. Wernychejron mu dali czy cuś?
        • mobile5 Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 02.12.09, 00:11
          robert888 napisał:
          > V16 to jakiś dziwoląg. Znany chyba tylko z tej droższej wersji
          > Passata.

          Nie tylko:
          pl.wikipedia.org/wiki/Cizeta_Moroder_V-16
          images.hugi.is/bilar/115369.jpg
          • soner3 Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 02.12.09, 09:47
            www.transportspecs.com/v16-and-v18-engines-the-ultimate-engines-for-bugatti-and-cadillac/
      • steady_at_najx Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 01.12.09, 23:41
        To juz egzotyka w kazda strone :)
        • dewulot1 Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 01.12.09, 23:51
          Nie zauwazylem ze zapomniales tez o V10:) Dobre wytlumaczenie
          tematu "wybor ilosci cylindrow" znajdziesz w jakiejs ksiazce o
          silnikach, kazdy uklad ma wady i zalety i ostateczny wybor jest
          kompromisem.
        • jestklawo Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 02.12.09, 09:12
          a silnik v4 to nie egzotyka? Ktoś takie stosuje? Zakładam, że
          odróżniasz boksera od fałki 180`
          • crannmer Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 02.12.09, 10:14
            jestklawo napisała:

            > a silnik v4 to nie egzotyka? Ktoś takie stosuje?

            W samochodach osobowych uklad V4 byl stosowany kilkadziesiat lat temu przez
            niektore firmy (np. Ford).

            AFIK V4 jest rowniez obecnie stosowany czasem, choc rzadko, w motocyklach.
          • wielki_czarownik Zaporożec chyba miał V4 /nt 02.12.09, 11:25

            • tymon99 Re: Zaporożec chyba miał V4 /nt 02.12.09, 17:19
              tak, miał. silnik ceniony przez konstruktorów - amatorów różnych dziwolągów, bo
              tani, łatwo dostępny i można go na sztywno do pojazdu montować.
            • crannmer Re: Zaporożec miał V4 02.12.09, 20:53
              en.wikipedia.org/wiki/V4_engine
    • trypel R3 vs R4 02.12.09, 08:09
      jesli o tej samej mocy i podobnej pojemnosci to wybiorę R3. Po doswiadczeniach z
      triumphem wiem że zadne R4 nie jest w stanie tak oddawać mocy od dołu :) a R2
      które byłoby jeszcze lepsze niestety ma jeszcze gorszą kulturę pracy :)
    • soner3 Jeszcze W8,12,16,18 02.12.09, 09:46
      www.in.gr/auto/cartechnology/images/foto_big/in_tech_Wengines_04.jpg
      www.in.gr/auto/cartechnology/images/foto_big/in_tech_Wengines_35.jpg
      www.in.gr/auto/cartechnology/images/foto_big/in_tech_Wengines_39.jpg
      www.in.gr/auto/cartechnology/images/foto_big/in_tech_Wengines_28.jpg
      www.in.gr/auto/cartechnology/images/foto_big/in_tech_Wengines_26.jpg
      • crannmer Silnikow W8 i W16 nie ma 02.12.09, 10:12
        (choc teoretycznie bylyby mozliwe)

        Albowiem nikt jeszcze nie wpadl na glupi pomysl zbudowania silnika w ukladzie W
        z dwoma rzedami po trzy cylindry i jednym rzedem z dwoma cylindrami.

        Sa natomiast silniki w ukladzie podw. V, nazywane przez koncern VW silnikami "W8".

        Zapewne na tej samej zasadzie, co silnik V12 do czolgu T-34 nazywany byl W-2.
        • soner3 Re: Silnikow W8 i W16 nie ma 02.12.09, 10:27
          Takie jest oznaczenie producenta wiec tak podalem
          Natomiast na przykladzie silnika W12
          Sa mozliwe 2 wariany
          3 rzedy po 4 cylindry lub 4 rzedy po 3 cylindry
          I w obu przypadkach to jest podwojne V? Pytam bo nie wiem
          • crannmer Re: Silnikow W8 i W16 nie ma 02.12.09, 10:43
            soner3 napisał:

            > Takie jest oznaczenie producenta wiec tak podalem

            To, ze koncern VW od pewnego czasu usiluje zgwalcic terminologie, nie znaczy, ze
            wszyscy sa zobowiazani uczestniczyc w tym gwalcie. Uklad W ma per definitionem
            __trzy__ i tylko trzy rzedy cylindrow z rownymi katami rozwarcia miedzy nimi,
            przy czym kat rozwarcia jest rowny lub mniejszy od 90 st.

            > Natomiast na przykladzie silnika W12
            > Sa mozliwe 2 wariany
            > 3 rzedy po 4 cylindry

            To jest silnik w ukladzie W.

            > lub 4 rzedy po 3 cylindry

            To nie jest silnik w ukladzie W. Taki silnik mozna zbudowac jako podw. V (i tak
            robi to VW), X lub jako silnik wielorzedowy. Przy czym podw. V to przyklad
            rozwiazania silnika wielorzedowego (tu czterorzedowego).
            • crannmer Re: Silnikow W8 i W16 nie ma 02.12.09, 11:58
              crannmer napisał:

              > > lub 4 rzedy po 3 cylindry
              >
              > To nie jest silnik w ukladzie W. Taki silnik mozna zbudowac jako podw. V (i tak
              > robi to VW), X lub jako silnik wielorzedowy. Przy czym podw. V to przyklad
              > rozwiazania silnika wielorzedowego (tu czterorzedowego).

              Cztery rzedy mozna jeszcze umiescic w niepodanym powyzej ukladzie H.
    • tymon99 Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 02.12.09, 17:25
      koszt i czas wymiany świec zapłonowych.
    • qqbek Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 02.12.09, 18:49
      steady_at_najx napisał:

      > Co wg was zmienia sie (oprocz mocy i kultury pracy ) w miare zwiekszania ilosci
      > cylindrow ?

      Spalanie.
      Najwyższą kulturę pracy mają zaś V12 i R6... po prostu nie wpadają w wibracje,
      jak cała reszta, bo są idealnie wyważone z racji swojej konstrukcji (każdy
      pracujący tłok ma jednocześnie do pary tłok sprężający właśnie mieszankę).
      Tak więc najwyższą kulturą pracy będzie się charakteryzowała ta właśnie para.

      Cała reszta = R2, R3, R4, B4, V8 i V10 muszą mieć dodatkowo wyważone wały i
      korbowody. Kultura ich pracy zależeć będzie więc od jakości projektu i
      wykonania. Z tym, że nie od dawna wiadomo, że im więcej cylindrów, tym gładsza
      praca.

      Być może Triumph miał udany silnik R3, ale pozostałe wynalazki tego typu
      wspominam raczej z politowaniem (Jeździłem Wartburgiem 353 oraz Oplem Corsą z
      R3... dwusuw z Wartburga, jaki by nie był, był dużo lepszy od czterosuwowego R3
      Opla).
      • dewulot1 Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 02.12.09, 19:25
        > Cała reszta = R2, R3, R4, B4, V8 i V10 muszą mieć dodatkowo
        wyważone wały i korbowody.

        Jakie waly, jakie korbowody i co znaczy "dodatkowo" , "musza"
        i "wywazone" i jaka "cala reszta"?
        Bo mnie sie zdaje ze napisales niezupelna prawde.
      • crannmer Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 02.12.09, 20:52
        qqbek napisał:

        > (każdy
        > pracujący tłok ma jednocześnie do pary tłok sprężający właśnie mieszankę).

        Obawiam sie, ze wychyliles sie bardzo daleko poza przednia linie wlasnej wiedzy.


        > Tak więc najwyższą kulturą pracy będzie się charakteryzowała ta
        > właśnie para.

        A co powiesz na R8, B6 i V16? Oraz cala kupe innych ukladow?

        > Cała reszta = R2, R3, R4, B4, V8 i V10
        > muszą mieć dodatkowo wyważone wały i
        > korbowody.

        Ojojojojoj...
        • qqbek Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 02.12.09, 21:39
          crannmer napisał:


          > Ojojojojoj...

          Cytat za Wikipedią:
          Silniki czterosuwowe rzędowe posiadające 6 cylindrów (i więcej) mają
          pełne wyrównoważenie od sił I i II rzędu i z tego powodu są chętnie
          stosowane jako źródło napędu samochodów ciężarowych. Silniki 4
          cylindrowe mają wyrównoważenie częściowe, natomiast w silnikach 3
          cylindrowych stosuje się wałek wyrównoważający celem zmniejszenia
          poziomu drgań.
          Całość
          tutaj


          Ten cytat zaś:
          Warto zauważyć, że silnik widlasty V8 posiada gorsze wyrównoważenie
          niż silnik R6, gdyż dopiero od 6 wykorbień wzwyż wału korbowego tzw.
          siły pierwszego i drugiego rzędu są sprowadzone do zera.
          Pochodzi zaś
          stąd
          • crannmer Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 02.12.09, 22:09
            qqbek napisał:

            > Cytat za Wikipedią:

            Wiki p..doli. Jak czesto niestety.
          • tymon99 Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 03.12.09, 23:32
            zasadniczo to są 2 różne rodzaje silników v8, nie wiem jak po polsku, ale po
            angielsku flatplane i crossplane, dość mocno się różniące właściwościami.
            zaś '6 cylindrów i więcej' to bzdura - dodanie do silnika rzędowego 7. clindra
            psuje zrównoważenie, znowu dobrze byłoby dopiero przy 12, co uczyniłoby silnik
            bardzo długim i trudnym do zabudowania.
            • dewulot1 Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 03.12.09, 23:45
              > flatplane i crossplane
              Po polsku z walem jednoplaszczyznowym albo dwuplaszczyznowym.
              Byc moze ze jeszcze jakos inaczej tez.
              • tymon99 Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 04.12.09, 00:35
                obawiam się, że z taką znajomością trudnych słów możesz nieco ponad poziomy
                wylatać..
                • dewulot1 Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 04.12.09, 04:41
                  No to sobie przetlumacz doslownie, flat-plaski, cross-krzyzowy jak
                  sie cus nie podoba.
                  • tymon99 Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 04.12.09, 08:48
                    akurat nie o moje własne zrozumienie się martwiłem..
                    • dewulot1 Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 04.12.09, 14:59
                      Samo wyrazenie flat-plane to juz jest perelka w stylu round circle.
                      W "ksiazkach" uzywane bywa single plane i two-plane. Dlatego plaski
                      i krzyzowy to dla mechanikow (jak srubokrety) a jedno i
                      dwuplaszczyznowy (jak waly korbowe) dla Panow Jenzynierow.
            • crannmer Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 04.12.09, 10:36
              tymon99 napisał:

              > flatplane i crossplane, dość mocno się różniące właściwościami.

              O tym pisalem wlasnie niedawno w dyskusji z innym czcicielem Wielkiej Ilosci
              Cylindrow.

              > zaś '6 cylindrów i więcej' to bzdura -
              > dodanie do silnika rzędowego 7. clindra
              > psuje zrównoważenie, znowu dobrze byłoby dopiero przy 12,

              8 starczy.

              > bardzo długim i trudnym do zabudowania.

              Niemniej robi sie to w okretownictwie. Natomiast R8 w samochodach osobowych nie
              sa stosowane praktycznie od konca drugiej wojny sw. Wczesniej owszem.
              • tymon99 Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 04.12.09, 23:24
                w okrętownictwie różne dziwne rzeczy się robi lub robiło - wał korbowy u góry
                silnika, system smarowania silnika zrealizowany w postaci człowieka biegającego
                po schodach z oliwiarką, silnik co się w obie strony może kręcić..
                • crannmer Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 04.12.09, 23:46
                  tymon99 napisał:

                  > w okrętownictwie różne dziwne rzeczy się robi lub robiło - wał korbowy u góry
                  > silnika,

                  Akurat to rozwiazanie jest wzglednie czeste w samolotach, ale w okretownictwie
                  nie spotkalem. Oczywiscie poza parowcami z kolami lopatkowymi oraz konstrukcjami
                  wielowalowymi z przeciwsobnymi tlokami, gdzie takie rzeczy bywaly.

                  Ale to okres bledow i wypaczen na drodze do klasycznych dwusuwow jednostronnego
                  dzialania.

                  > system smarowania silnika zrealizowany w postaci człowieka biegającego
                  > po schodach z oliwiarką, silnik co się w obie strony może kręcić..

                  A co, nie fajne rozwiazanie?
                  ;-)
                  • tymon99 Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 05.12.09, 11:48
                    oczywiście że fajne :)
    • dewulot1 Skad jest te "W" w silniku W? 02.12.09, 21:12
      Jakos nie widze tam litery W tak jak V w silniku V. Czy moze te "W"
      pochodzi od jakiegos slowa jak R Rzedowy albo B Bokser?

      P.S. Podobno slowa bokser uzyl po raz pierwszy niejaki Hitler widzac
      silnik prototypu Volkswagena.
      • qqbek Re: Skad jest te "W" w silniku W? 02.12.09, 21:42
        A widzisz dwie litery "V" składające się razem na "W"?
        Silnik w układzie "W" to tzw. "silnik podwójnie widlasty":)
        • dewulot1 Re: Skad jest te "W" w silniku W? 02.12.09, 22:04
          No wlasnie z tym jest problem. Te V i V (podobno) daja silnik W
          Voklswagena czterorzedowy. Pojdz na link zapodany przez Crannmera.
          Tam na dole jest taka jakby tabelka wszystkich typow. Rozwin ja
          naciskajac na W i zobaczysz zdjecia itp, oraz wytlumaczenie ze
          oryginalny W byl trzyrzedowy. Jest tam tez zdjecie goscia na
          motorowerze z trzema cylindrami w ukladzie szesciocylindrowego
          silnika gwiazdzistego przecietego na pol. Takiej litery nie ma, a z
          pewnoscia nie jest to litera W. Bardziej Y ktoremu ktos wykrecil
          noge do gory.
          • crannmer Re: Skad jest te "W" w silniku W? 02.12.09, 22:16
            dewulot1 napisał:

            > Tam na dole jest taka jakby tabelka wszystkich typow. Rozwin ja
            > naciskajac na W i zobaczysz zdjecia itp, oraz wytlumaczenie ze
            > oryginalny W byl trzyrzedowy.

            Przy czym tam mamy niestety znowu przyklad glupoty Wiki w postaci wypowiedzi typu
            "The Original "three-bank" Design" & "The Modern "four-bank" Design"

            To jest oczywista bzdura, bo silniki czterorzedowe znane byly juz w czasach
            wzglednej popularnosci silnikow W. I wtedy ich nikt przy zdrowych zmyslach nie
            nazywal W.
            • dewulot1 Re: Skad jest te "W" w silniku W? 02.12.09, 22:28
              en.wikipedia.org/wiki/Anzani
              Podalem link bo przedtem za slabo wytlumaczylem jak tego "goscia na
              motorku" znalezc. To wlasnie tam nie moglem sie dopatrzec
              zadnego "W" ani "VV". Przyjmuje wiec ze wynalazca jako pierwszy,
              mial prawo go nazwac jak chcial. Dobrze ze to nie byl Anglik bo po
              angielsku W to nie sa dwa V tylko dwa U (dablju- double U).
              • crannmer Re: Skad jest te "W" w silniku W? 02.12.09, 22:34
                No to jasne.

                Przy okazji widac, ze Anzani pracowal rowniez z dwusuwami. Bo tylko dwusow moze
                miec jako silnik gwiazdowy parzysta liczbe cylindrow :-)
                • dewulot1 Re: Skad jest te "W" w silniku W? 02.12.09, 23:06
                  No ale czy szesciocylindrowa gwiazda to nie sa dwa trzycylindrowe W
                  zlaczone jak dwa V w ukladzie X?

                  > Bo tylko dwusow moze miec jako silnik gwiazdowy parzysta liczbe
                  cylindrow :-)

                  Aaaa, jak dokrecanie pieciu nakretek w kole...
                  Ja mysle ze zbudowany moze byc kazdy uklad tylko ze bedzie
                  piekielnie trzasl:)
                  • crannmer Re: Skad jest te "W" w silniku W? 03.12.09, 12:55
                    dewulot1 napisał:

                    > No ale czy szesciocylindrowa gwiazda to
                    > nie sa dwa trzycylindrowe W
                    > zlaczone jak dwa V w ukladzie X?

                    Moga, choc nie musza. Nie wiem, jak wyglada wal korbowy tego silnika.

                    > Aaaa, jak dokrecanie pieciu nakretek w kole...

                    Bardzo sluszna analogia. Myslisz we wlasciwym kierunku.

                    > Ja mysle ze zbudowany moze byc kazdy uklad tylko ze bedzie
                    > piekielnie trzasl:)

                    W czterosuwowym silniku gwiazdowym zaplon nastepuje w co drugim cylindrze (bo
                    ten pomiedzy nimi ma wlasnie koniec wydechu/poczatek ssania i nic do zapalenia),
                    przez w ciagu dwoch obrotow wszystkie cylindry raz odpalily, a odstep miedzy
                    zaplonami bylby rowny.

                    1 zaplon
                    2 koniec wydechu
                    3 zaplon
                    4 koniec wydechu
                    5 zaplon
                    6 koniec wydechu
                    7 zaplon
                    1 koniec wydechu
                    2 zaplon
                    3 koniec wydechu
                    4 zaplon
                    5 koniec wydechu
                    6 zaplon
                    7 koniec wydechu

                    W silniku gwiazdowym z parzysta iloscia cylindrow palilyby cylindry 1 i 2, 3 i 4
                    mialyby koniec wydechu itd:

                    1 zaplon
                    2 zaplon
                    3 koniec wydechu
                    4 koniec wydechu
                    5 zaplon
                    6 zaplon
                    1 koniec wydechu
                    2 koniec wydechu
                    3 zaplon
                    4 zaplon
                    5 koniec wydechu
                    6 koniec wydechu

                    Czyli mocno nierowne odstepy zaplonow. (Jak w V8 ;-)

                    Rozwiazanie z nieparzysta liczby cylindrow jest korzystniejsze. Jakis spec od
                    wytrzymalosci tlumaczyl mi tez kiedys, ze jest korzystniejsze wytrzymalosciowo
                    dla skrzyni korbowej silnika gwiazdowego, ale zapomnialem, dlaczego.
                    • dewulot1 Re: Skad jest te "W" w silniku W? 03.12.09, 15:01
                      > Nie wiem, jak wyglada wal korbowy tego silnika.

                      Myslisz we wlasciwym kierunku:)


                      > w ciagu dwoch obrotow wszystkie cylindry raz odpalily, a odstep
                      miedzy
                      > zaplonami bylby rowny.

                      Rowny odstep miedzy zaplonami moznaby uzyskac przez lekkie
                      skomplikowanie walu korbowego. Cos jak w V6 90 i V6 60 stopni, tam
                      tylko dwa korbowody dochodza do jednego czopa korby i mozna ten czop
                      zrobic z dwoch przesunietych wzgledem siebie polowek. W przypadku 6-
                      ciu cylindrow gwiazdy byloby to szesc plasterkow, raczej trudno
                      wykonalne. Dlatego nieliczne silniki gwiazdowe z parzysta liczba
                      cylindrow po prostu chodzily nierowno. Jak Harley Davidson, na
                      niskich obrotach caly skacze ale na wysokich brzmi rowno.

                    • tymon99 Re: Skad jest te "W" w silniku W? 04.12.09, 23:19
                      wał korbowy tego silnika to najprostszy możliwy wał korbowy: jedno wykorbienie i
                      dwa łożyska.
                • tymon99 Re: Skad jest te "W" w silniku W? 05.12.09, 14:35
                  sześciocylindrowy anzani niezupełnie jest gwiazdą, a zupełnie nie jest dwusuwem.
                  • dewulot1 Re: Skad jest te "W" w silniku W? 06.12.09, 10:10
                    > sześciocylindrowy anzani niezupełnie jest gwiazdą, a zupełnie nie
                    jest dwusuwem

                    Ciut wiecej detali podpierajacych Twoje wysoce filozoficzne
                    stwierdzenie?
                    • tymon99 Re: Skad jest te "W" w silniku W? 06.12.09, 10:56
                      polecam rzut oka na fotografię.
                      widać na niej np. część układu rozrządu (popychacze, dźwignie i sprężyny zaworów
                      wylotowych), czego dwusuw raczej mieć nie powinien.
                      widać także, że cylindry 2, 4 i 6 nie leżą w tej samej płaszczyźnie co 1, 3 i 5;
                      byłby więc raczej podwójną gwiazdą.
                      na marginesie: 3-cylindrową gwiazdę pan anzani nazywał "y", choć było to y
                      obrócone do góry nogą :)
                      • dewulot1 Re: Skad jest te "W" w silniku W? 06.12.09, 19:43
                        Obok fotografii jest "Development" gdzie mozna przeczytac wiecej
                        szczegolow. Na przyklad ze te dwa Y sa tak malo przesuniete wzgledem
                        siebie bo oba sa dolaczone do tej samej korby. Tez tam wspomniano o
                        tym ze to nie jest "true radial". Wal korbowy nazwano "désaxé" co
                        przetlumaczone elektronicznie na angielski dalo "unbalanced" czyli
                        niewywazony. Generalnie jest to dosyc ciekawy temat,
                        wrzucilem "Anzani engine" i pokazalo sie sporo materialu, zdjecia
                        czesci, szkice itd. Uklad trzech cylindrow nazywany jest
                        tez "wachlarz" ktory zreszta przypomina a nie W.
                        Poczatki lotnictwa byly chyba ciekawsze niz poczatki motoryzacji a
                        postep z pewnoscia gwaltowniejszy.
                        • crannmer Re: Skad jest te "W" w silniku W? 06.12.09, 20:32
                          dewulot1 napisał:

                          > Na przyklad ze te dwa Y sa tak malo przesuniete wzgledem
                          > siebie bo oba sa dolaczone do tej samej korby. Tez tam wspomniano o
                          > tym ze to nie jest "true radial".

                          No bo on nie byl zupellnie kanonicznie gwiazdowy. W klasycznym silniku
                          gwiazdowym do glownego korbowodu pierwszego cylindra mocowane sa korbowody
                          pozostalych cylindrow (i nie stykaja sie z wykorbieniem), a wszystkie cylindry
                          sa umieszczone w jednej plaszczyznie.

                          U Anzaniego czesto wszystkie korbowody byly nalozone na wykorbienie (dlatego ich
                          lby byly szerokie, ale bardzo plaskie), a cylindry znajdowaly sie w kilku
                          plaszczyznach.

                          A w przypadku silnikow szescio- i dziesieciocylindrowych wal mial nietypowo dla
                          silnika gwiazdowego dwa wykorbienia w odstepie 180 st.

                          To byly w zasadzie zlozone ze soba po dwa silniki W3 (6 cyl.) albo wahlarzowe
                          pieciocylindrowe (10 cyl.).

                          Stad wykluczenie z "true radial" (cokolwiek to by nie znaczylo :-).

                          > Wal korbowy nazwano "désaxé" co
                          > przetlumaczone elektronicznie na angielski dalo "unbalanced" czyli
                          > niewywazony.

                          IMHO desaxe dotyczylo cylindrow - osie bocznych cylindrow nie przecinaly sie w
                          osi walu korbowego.
                          • tymon99 Re: Skad jest te "W" w silniku W? 06.12.09, 20:47
                            zdążyłeś przede mną :)
                          • dewulot1 Re: Skad jest te "W" w silniku W? 06.12.09, 23:03
                            > Stad wykluczenie z "true radial" (cokolwiek to by nie znaczylo :-).

                            To oznacza "zupelnie kanonicznie gwiazdowy".

                            > IMHO desaxe dotyczylo cylindrow - osie bocznych cylindrow nie
                            przecinaly sie w
                            > osi walu korbowego.

                            Moim skromnym zdaniem, pamietajmy ze to bylo w epoce zagli i
                            silnikow parowych nowej generacji model 1906, Anzani dla ktorego mam
                            coraz wiekszy szacun, po prostu dodal dwa cylindry do silnika
                            jednocylindrowego. Jego glownym celem bylo zeby taki silnik wpasowac
                            w rame roweru. To ze ten silnik w ogole chodzil bylo wielkim
                            sukcesem. To ze taki uklad mial jakies tam nierowne interwaly miedzy
                            zaplonami zostalo odkryte i opisane pozniej. A juz te osie cylindrow
                            nie przecinajace sie z osia walu bylo najprawdopodobniej rezultatem
                            blednej interpretacji szkicu Anzaniego przez lokalnego kowala czy
                            slusarza ktory dal sie namowic na zbudowanie tego nieznanemu dotad
                            nikomu cudactwa. Sto lat pozniej odbywamy ta tu dyskusje co wlasnie
                            powoduje ze dla Italianca mam szacun.
                            • dewulot1 Re: Skad jest te "W" w silniku W? 06.12.09, 23:05
                              nieznanemu powinno byc nieznanego.
                        • tymon99 Re: Skad jest te "W" w silniku W? 06.12.09, 20:44
                          jeśli wolno lekko sprostować, to słowo 'désaxé' (ang. 'offset') opisywało inną
                          cechę geometrii tego silnika, również widoczną na zdjęciu: o ile typowo w
                          silniku gwiazdowym osie cylindrów jednej gwiazdy przecinają się nawzajem (i oś
                          wału korbowego przy okazji) w jednym punkcie, o tyle tu są wichrowate w stosunku
                          do osi wału korbowego i przecinają się tylko parami. chodziło o to, aby podczas
                          suwu pracy korbowód był jak najbardziej w osi tłoka (kosztem większego kąta
                          podczas suwu sprężania). na zdjęciu widać to jako przesunięcie lewego (patrząc
                          od śmigła) cylindra poziomego w dół, a prawego w górę.
        • crannmer Re: Skad jest te "W" w silniku W? 02.12.09, 22:11
          qqbek napisał:
          > Silnik w układzie "W" to tzw. "silnik podwójnie widlasty":)

          Obywatelu, nie chedoz bez sensu.
          • simr1979 Re: Skad jest te "W" w silniku W? 04.12.09, 09:45
            crannmer napisał:

            > qqbek napisał:
            > > Silnik w układzie "W" to tzw. "silnik podwójnie widlasty":)
            >
            > Obywatelu, nie chedoz bez sensu.

            Faktycznie, bys się zdziebko wysilil, zamiast znowu wekslowac temat (do spolki z dewulocikiem) na samolociki.

            tinyurl.com/ycw4u3g
            • crannmer Re: Skad jest te "W" w silniku W? 04.12.09, 10:33
              simr1979 napisał:

              > Faktycznie, bys się zdziebko wysilil,

              O wplywie ukladow silnikow na rozne rzeczy wywnetrznialem sie tutaj juz wiele
              razy. A o parzystych silnikach gwiazdowych jeszcze nigdy. Przynajmniej cos nowego.

              > [link]
              No i co pokazales tym linkiem? Ze VW ma w dupie terminologie? Akurat to wszyscy
              od dawna wiedzieli.
              • simr1979 Re: Skad jest te "W" w silniku W? 04.12.09, 12:10
                crannmer napisał:


                > > [link]
                > No i co pokazales tym linkiem? Ze VW ma w dupie terminologie?

                Jaką terminologię ?
                Każda branża ma swoj jezyk ("po jezyku ich poznacie") - w samochodowej układ W jak dotad oznacza powieszone na jednym wale dwa silniki VR.
                O samolocikach, czolgach i kutrach rybackich się nie wypowiadam, bo te branże (i ich języki) mają z motoryzacją indywidualną tyle wspolnego, co przysłowiowy fortepian ze słoniem... ;)

                Że też trzeba bronic VW przed niemieckimi inżynierami... ;)
                • crannmer Ewangelia wg. sw. Ferdynanda 04.12.09, 16:45
                  simr1979 napisał:

                  > Jaką terminologię ?

                  Terminologie nauki zwanej "budowa maszyn", dzial "silniki spalinowe".

                  > Każda branża ma swoj jezyk ("po jezyku ich poznacie") - w samochodowej układ W
                  > jak dotad oznacza powieszone na jednym wale dwa silniki VR.

                  Badz tak dobry i dla odmiany pisuj tylko na tematy, w ktorych masz przynajmniej
                  minimalne wiadomosci.

                  > O samolocikach, czolgach i kutrach rybackich się nie wypowiadam, bo te branże (
                  > i ich języki) mają z motoryzacją indywidualną tyle wspolnego, co przysłowiowy f
                  > ortepian ze słoniem... ;)

                  Pieprzenie bez zwiazku z tematem.

                  > Że też trzeba bronic VW przed niemieckimi inżynierami... ;)

                  Pierdoly VW na temat silnikow W to nie jest Ewangelia wg sw. Ferdynanda, lecz
                  belkot marketingowy. Piech moze duzo, ale nie blisko stuletniej rzeczywistosci
                  swym ukazem nie wymaze.
                  • simr1979 Re: Ewangelia wg. sw. Ferdynanda 04.12.09, 17:43
                    crannmer napisał:

                    > simr1979 napisał:
                    >
                    > > Jaką terminologię ?
                    >
                    > Terminologie nauki zwanej "budowa maszyn", dzial "silniki spalinowe".

                    "Budowa maszyn" obejmuje może jakieś silniki spalinowe, np. stacjonarne, natomiast silniki samochodowe, o ile nie stanowią autonomicznej dziedziny, to mieszczą się raczej w "budowie samochodu"


                    > > Każda branża ma swoj jezyk ("po jezyku ich poznacie") - w samochodowej uk
                    > ład W
                    > > jak dotad oznacza powieszone na jednym wale dwa silniki VR.
                    >
                    > Badz tak dobry i dla odmiany pisuj tylko na tematy, w ktorych masz przynajmniej
                    > minimalne wiadomosci.

                    Do rzeczy, panie inżynierze, do rzeczy.

                    > > O samolocikach, czolgach i kutrach rybackich się nie wypowiadam, bo te br
                    > anże (
                    > > i ich języki) mają z motoryzacją indywidualną tyle wspolnego, co przysłow
                    > iowy f
                    > > ortepian ze słoniem... ;)
                    >
                    > Pieprzenie bez zwiazku z tematem.

                    A jaki związek z tematem mają lotnicze silniki gwiazdowe ?
                    (BTW, jak bym p..ł, to bym d..ą ruszał, a nie paluchami po klawiaturze)


                    > Pierdoly VW na temat silnikow W to nie jest Ewangelia wg sw. Ferdynanda, lecz
                    > belkot marketingowy.

                    Tez nie lubie nadmiaru(lagodnie mowiac) marketingu w technice samochodowej, ale ich silniki "W" to jedyne seryjne silniki samochodowe w tym układzie, więc to oni decydują o nomenklaturze.
                    • crannmer Re: Ewangelia wg sw. Ferdynanda 04.12.09, 20:02
                      simr1979 napisał:

                      > "Budowa maszyn" obejmuje może jakieś silniki spalinowe, np. stacjonarne, natomi
                      > ast silniki samochodowe, o ile nie stanowią autonomicznej dziedziny, to mieszcz
                      > ą się raczej w "budowie samochodu"

                      To jest Twoje prywatne zdanie. Nie propaguj go przed ludzmi zajmujacymi sie
                      tematem :-)

                      A tutaj masz oficjalna klasyfikacje silnikow pod wzgledem ukladu cylindrow:
                      img195.imageshack.us/img195/5186/ukladysilnikow.jpg
                      > Do rzeczy, panie inżynierze, do rzeczy.

                      Do rzeczy jest, ze silnik rzedowy jest rzedowy niezaleznie od branzy, czy
                      miejsca montazu i pozostaje rzedowy w samochodzie, samolocie, krazowniku,
                      czolgu, kosiarce czy balonie ekspresowym. I pozostaje rzedowy w Rolls Royce'u,
                      VW, Mercedesie, Polskim Fiacie, a nawet w Dongfengu i Heibao.

                      I to samo dotyczy silnikow widlastych, bokserow, czy silnikow w ukladzie H. I
                      dotyczy tez silnikow w ukladzie W.

                      Silniki w ukladzie W stosowane byly w motoryzacji od prawie rownego stulecia. W
                      tym i przez koncern VW. I przez tenze koncern VW byly one nazywane silnikami w
                      ukladzie W.
                      Np. prototyp Audi Avus Quatro mial prawdziwy silnik W12,
                      img509.imageshack.us/img509/8030/audiw12.jpg
                      a producent do dzis nie wstydzi sie go okreslac jako W12
                      www.audi.de/de/brand/de/erlebniswelt/design___technologie/design-studien/avus_quattro.html
                      Jak widac, silnik w ukladzie W ma 3 (slownie: __trzy__) rzedy cylindrow.
                      Rowniez VW AG w swoim Bugatti EB 118 i 218 uzylo silnika W18 majacego 3
                      (slownie: _trzy_) rzedy cylindrow:
                      www.carstyling.ru/resources/studio/1998_ItalDesign_Bugatti_EB_118_engine_02.jpg
                      Niestety uklad W okazal sie dla VW technicznie w tych samochodach nie do
                      opanowania, wiec trzeba bylo kombinowac. No i skombinowali ze soba po dwa bloki
                      silnikow VR, a zeby obciach przed klientela ukryc, dla niepoznaki nazwali tak
                      powstale konstrukcje podwojnie widlaste "silnikami W". Nie baczac, ze okreslenie
                      ukladu W jest juz do blsko stulecia zajete dla innego rozwiazania.
                      img509.imageshack.us/img509/2649/vwdoppv.jpg
                      I teraz mamy taka smieszna sytuacje, ze ze Audi ma swoj trzyrzedowy W12, podczas
                      gdy VW chelpi sie swoim czterorzedowym "W12". Oraz dawny W18 od Bugatti mial
                      trzy rzedy, a aktualny "W16" ma cztery rzedy cylindrow.

                      I tak Piech gwalci terminologie (ktora wczesniej zreszta sam stosowal), a
                      ignoranci w prasie i innych mediach (nawet tych roszczacych sobie (we wlasnym
                      mniemaniu przynajmniej) pretensje do jakiegos tam poziomu, np. A-TM) lykaja to,
                      jak mlode foki.

                      I to tylko dlatego, ze VW wstydzi sie, ze dalo d... i przepytalo kupe czasu i
                      pieniedzy nad pracami z silnikami W.

                      > A jaki związek z tematem mają lotnicze silniki gwiazdowe ?

                      Silnik jest lotniczy przez implementacje w samolocie, a nie przez uklad. Silniki
                      gwiazdowe byly stosowane rowniez do napedu pojazdow ladowych. I to czasem nawet
                      zupelnie malych.

                      > Tez nie lubie nadmiaru(lagodnie mowiac) marketingu w technice samochodowej, ale
                      > ich silniki "W" to jedyne seryjne silniki samochodowe w tym układzie, więc to
                      > oni decydują o nomenklaturze.

                      Mogliby decydowac, gdyby okreslenie bylo wolne. Ale ono nie bylo i nie jest
                      wolne (szczegolnie w obliczu istnienia W12 Audi, czy W18 Bugatti). Dlatego tez
                      np. bokser nie stanie sie np. silnikiem H, choc Subaru usilnie sie o to stara.
                      • simr1979 Re: Ewangelia wg sw. Ferdynanda 05.12.09, 11:01
                        Na uzasadnienie swoich nietrafionych tez podajesz przykłady pojazdow koncepcyjnych, nie mających wiele wspólnego z motoryzacją, której techniczną istotą jest wielkoseryjna (ze wszystkimi implikacjami w odniesieniu do technologoczności konstrukcji, kosztów wytwarzania, dostępności niezbędnych w wielkich ilościach surowców i materiałów itepe) produkcja skomplikowanego i i narażonego w czasie eksploatacji na niespotykaną w żadnym innym przypadku zmienność obciążeń zespołu maszyn, jakim jest samochód osobowy. Jest on produktem całkowicie dojrzałym, jeśli nie schyłkowym - wszystkie stosowane (s t o s o w a n e, a nie klecone na siłę przez różnych nawiedzonych mechaników) na przestrzeni 120 lat jego historii rozwiązania wymyślono już dawno (praktycznie w ciągu pierwszych 20-30 lat istnienia samochodu). Te, które się nadały, zostały przez branżę przyswojone i nazwane, pozostałe są tam gdzie ich miejsce - w lotnictwie, kolejnictwie, okrętownictwie itepe.
                        Rozumiałbyś to, gdybyś był samochodziarzem.
                        Na koniec - stawiam krzynkę whisky, albo innego schnapsa, jeśli trzyrzędowy silnik W znajdzie zastosowanie w motoryzacji (czyli w seryjnie produkowanym samochodzie osobowym). Do tego czasu samochodowym silnikiem W pozostanie to, robi VW.
                        • crannmer Bariera poziomu habudzika 05.12.09, 11:27
                          Riposta simra (bo nie mozna tego nazwac ani dyskusja, ani argumentacja)
                          merytorycznie oraz logicznie przebila bariere zera absolutnego poziomu habudzika
                          i znajduje sie teraz w spadku swobodnym w kierunku jadra Ziemi.

                          Nie bede nawet probowac rozbierac tego konglomeratu absurdow.
                          • dewulot1 Re: Bariera poziomu habudzika 05.12.09, 11:42
                            Jako optymista po prostu uwazam ze ktos Simrowi podpierdziulil haslo.
                            • simr1979 Re: Bariera poziomu habudzika 05.12.09, 15:07
                              A czy dewulotowi ktoś przypadkiem nie podpierdzielił TREPA ?
                          • simr1979 Re: Bariera poziomu habudzika 05.12.09, 15:06

                            > Nie bede nawet probowac rozbierac tego konglomeratu absurdow.

                            Nie probuj - na frustracje gastarbeitera to nie pomoże, musisz poczekać do
                            emerytury....
                            • crannmer Re: Bariera poziomu habudzika 06.12.09, 20:34
                              Jesli sadzisz, ze znize sie do poziomu, na ktory opadles, to jestes w bledzie.
                  • dewulot1 Eureka! Jest W! 04.12.09, 17:46
                    > > jak dotad oznacza powieszone na jednym wale dwa silniki VR.
                    To byl cytat za Simrkiem.

                    Przyjmijmy za symbol silnika VR dwie pionowe kreski (osie cylindrow)
                    a na dole pomiedzy nimi kropke (wal). Jezeli dwa takie symbole
                    nalozyc na siebie i jeden obrocic wzgledem drugiego dookola kropki o
                    niewielki kat, to jako zywo wyjdzie litera W z wszystkimi czterema
                    palkami.
                    Jezeli w Volkswagenowskim "W" cylindry srodkowego rzedu nie sa do
                    siebie rownolegle (wszystkie pionowe) tylko pod roznymi katami, to
                    faktycznie byloby to prawdziwe W z alfabetu.
                    Ale czy tak sa te cylindry poprzechylane? Jaka fajna musialaby byc
                    glowica.
                    • crannmer Nie ma 04.12.09, 20:03
                      dewulot1 napisał:

                      > Ale czy tak sa te cylindry poprzechylane? Jaka fajna musialaby byc
                      > glowica.
                      yfrog.com/e5vwdoppvj
                      • dewulot1 O kurde, jestem odkrywca prawdziwego W!!!! 04.12.09, 20:51
                        Zgodzisz sie chyba ze podany przeze mnie sposob na uzyskanie
                        prawdziwego W przez lekkie obrocenie dwoch VR jest poprawny,
                        litera "W" wychodzi jak malowana.
                        Natomiast ten czterorzedowy "W" Volkswagena jest rezultatem
                        obrocenia dwoch V a nie dwoch VR. Ja widze tam dwa V, pierwszy i
                        trzeci rzad nalezy do jednego 60 stopni V a drugi i czwarty do
                        drugiego. Ktos moglby powiedziec ze pierwszy i drugi rzad to jedno
                        waskie V a trzeci i czwarty to drugie, ale fakt ze tlok pierwszego i
                        trzeciego rzedu operuja ta sama korba decyduje za ta pierwsza wersja.
                        Ten konkretnie silnik nie przypomina litery W, nie przypomina tego
                        zgietego Y znanego historycznie jako W, jedynie przypomina odcisk
                        nogi kury na piasku. Nie powinien sie nazywac "W" z kazdego z
                        powyzszych wzgledow. Jedyne co mi siepodoba to ze maja dwie glowice
                        zamiast trzech. Z zewnatrz ktos moglby pomyslec ze to zwykle V tylko
                        jakies grube.
                        Jak juz jechalem na fali wynalazczosci to wymyslilem jeszczw jedno
                        PRAWDZIWE W.
                        Spojrz na swoj pierwszy link z ukladami silnikow, w drugim rzedzie
                        jest uklad "Doppelreichen-Motor". Wyobraz sobie ze oba waly zostaja
                        tam gdzie sa tylko ze zamiast dwoch rzedowych sa tam dwa widlaste
                        silniki. W uzyskuje sie przez postawienie jednego V obok drugiego a
                        nie przez obrocenie jednego V wzgledem drugiego, wiec mamy nastepny
                        uklad W.

                        Tak wiec nie "Nie ma" tylko sa, nawet dwa "W", tylko ze nie w
                        produkcji.

                        Ide do Urzedu Patentowego, a co mi zalezy :)))
                        • crannmer Re: O kurde, jestem odkrywca prawdziwego W!!!! 04.12.09, 22:27
                          dewulot1 napisał:

                          > Natomiast ten czterorzedowy "W" Volkswagena jest rezultatem
                          > obrocenia dwoch V a nie dwoch VR. Ja widze tam dwa V, pierwszy i
                          > trzeci rzad nalezy do jednego 60 stopni V a drugi i czwarty do
                          > drugiego.

                          Niemniej pierwszy z drugim oraz trzeci z czwartym to dwa bloki VR z
                          rozwiedzenien rzedu 15 stopni (ta wartosc jest sporna, osie cylindrow nie
                          przecinaja sie w osi walu korbowego). Po dwa rzedy cylindrow sa odlane we
                          wspolnych blokach pod wspolnymi glowicami.

                          > Ktos moglby powiedziec ze pierwszy i drugi rzad to jedno
                          > waskie V a trzeci i czwarty to drugie, ale fakt
                          > ze tlok pierwszego i
                          > trzeciego rzedu operuja ta sama korba
                          > decyduje za ta pierwsza wersja.

                          Czesta cecha zwyklych silnikow VR sa oddzielne wykorbienia dla kazdego cylindra.
                          Np. VR6 ma szesc wykorbien i siedem panewek.

                          > Ten konkretnie silnik nie przypomina litery W, nie przypomina tego
                          > zgietego Y znanego historycznie jako W, jedynie przypomina odcisk
                          > nogi kury na piasku. Nie powinien sie nazywac "W" z kazdego z
                          > powyzszych wzgledow. Jedyne co mi siepodoba to ze maja dwie glowice
                          > zamiast trzech. Z zewnatrz ktos moglby pomyslec ze to zwykle V tylko
                          > jakies grube.
                          > Jak juz jechalem na fali wynalazczosci to wymyslilem jeszczw jedno
                          > PRAWDZIWE W.
                          > Spojrz na swoj pierwszy link z ukladami silnikow, w drugim rzedzie
                          > jest uklad "Doppelreichen-Motor". Wyobraz sobie ze oba waly zostaja
                          > tam gdzie sa tylko ze zamiast dwoch rzedowych sa tam dwa widlaste
                          > silniki. W uzyskuje sie przez postawienie jednego V obok drugiego a
                          > nie przez obrocenie jednego V wzgledem drugiego, wiec mamy nastepny
                          > uklad W.

                          Nihil novi.
                          Dwa V obok siebie - Alison V3420, DB 606, DB 610, DB 613
                          www.bredow-web.de/Triebwerke_und_Flugzeugmotore/Daimler-Benz_DB_610/daimler-benz_db_610.html
                          Dwa V jedno nad drugim (w dodatku dolne bardziej rozwiedzione) - MAN DV8V 40/46
                          www.motorlexikon.de/?I=9013&R=Z
                          Dwa V jedno za drugim - Fiat AS 12
                          http://books.google.de/books?id=w2hGEZB2x8oC&pg=PA122&lpg=PA122&dq=%22Fiat+AS+12%22&source=bl&ots=FmPCt1G-y-&sig=gYG5NUgLG3AoMfuiFkXkzKuoZx8&hl=de&ei=NH4ZS8rlGI6I_AaFvKXdAw&sa=X&oi=book_result&ct=result&resnum=2&ved=0CA0Q6AEwAQ#v=onepage&q=%22Fiat%20AS%2012%22&f=false

                          > Tak wiec nie "Nie ma" tylko sa, nawet dwa "W", tylko ze nie w
                          > produkcji.

                          Juz nie :-)
                          • dewulot1 Re: O kurde, jestem odkrywca prawdziwego W!!!! 04.12.09, 23:12
                            Eeee, te podlinkowane uklady to sa M a nie W :)

                            Jedno jest pewne, jakby Chinczyk wymyslil jakis silnik to by go nie
                            probowal nazwac jedna "litera" swojego alfabetu.
                            Ten Italiano dopatrzyl sie dwoch V w swoim trzycylindrowym motorku i
                            nazwal go W, nie majac na pewno zielonego pojecia ze w niedalekiej
                            przyszlosci beda takie silniki jak te podlinkowane. Ale trudno, byl
                            pierwszy.
                            Niestety na dzisiaj musze konczyc moja tworczosc.
                            • pocieszne Re: O kurde, jestem odkrywca prawdziwego W!!!! 05.12.09, 03:11
                              dewulot1 napisał:

                              > Jedno jest pewne, jakby Chinczyk wymyslil jakis silnik to by go nie
                              > probowal nazwac jedna "litera" swojego alfabetu.

                              bo chocby bardzo chcial, to by mu sie nie udalo przy .....braku alfabetu, to i
                              Chinczyk nic nie zdziala :-)
      • crannmer Re: Skad jest te "W" w silniku W? 02.12.09, 22:08
        dewulot1 napisał:

        > Jakos nie widze tam litery W tak jak V w silniku V.
        Czy moze te "W"
        > pochodzi od jakiegos slowa jak R Rzedowy albo B Bokser?

        Tlumaczenie jest proste, jak drut i brzmi "A bo tak i juz". I to od stulecia
        prawie. Po prostu uklad silnika tlokowego z trzema lekko tylko rozwartymi
        rzedami cylindrow zwie sie ukladem W.

        Tylko tyle, az tyle. Choc jak spojzec na W w czcionce okna edytora tego forum,
        to nawet troche cos tu przypomina.
    • marekatlanta71 Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 03.12.09, 04:43
      Ja się nie znam - ostatni raz czterocylindrowcem jechałem z 8 lat temu.
      • jestklawo Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 03.12.09, 07:44
        a teraz cię wożą CC700? Przeważnie trend jest odwrotny, ale nie
        martw się, jeszcze się odkujesz
        • marekatlanta71 Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 03.12.09, 17:07
          :)
          • ulubiony19 Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 06.12.09, 20:51
            > :)

            Cieszysz się,że nabiłeś setnego posta w temacie?:)

            No nic,101. tysz ok.:(
            • marekatlanta71 Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 07.12.09, 18:02
              Ciesze sie z tego co kolega zlosliwy napisal :) Nie wpadlem na takie rozwiazanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka