Dodaj do ulubionych

TLSy sa dla ludzi

06.02.10, 13:01
W dyskusji obok wielu uczestnikow wyrazilo opinie, jakoby zadzialanie ABSu,
czy kontroli trakcji (o ESP nie waze sie juz nawet wspomniec) podczas jazdy
dyskredytowalo ich, czy tez kogokolwiek innego jako kierowce. Padl nawet
zarzut dysfunkcji lacznika miedzy fotelem, a pedalami.

No coz. Nauce znane sa rozne irracjonalne natrectwa i fobie. Np. w wieku
dzieciecym czesto wystepuje fobia - niechec nastepowania na spoiny plytek
chodnikowych. Wraz z dorastaniem pewne fobie zanikaja, a czasem na ich miejscu
pojawiaja sie nowe. Np. fobia przed zadzalaniem roznych systemow wspomagania
kierowcy.

A prawda jest taka, ze te systemy sa dla ludzi. Jak w samochodzie bez ABS
przyhamowanie na oblodzonym sniegu zawynikuje przyblokowaniem jednego, czy
dwoch kol, tak takie same przyhamowanie z ABS zawynikuje terkotem systemu.
Takie sama sytuacja, takie
same hamowanie, ten sam wynik. ABS jest po to, zeby mozna bylo spokojnie od
razu przyhamowac, bez wczesniejszego delikatnego badania, przy jakiej to sile
hamowania na tym konkretnym odcinku dojdzie do blokowania. Wyczucie bez
badania, przy kazdych warunkach i przy kazdej nawierzchni, jaka w danym
miejscu jest maksymalna sila hamowania bez blokowania, ma moze M. Schumacher i
kilkanascie innych osob na tej planecie. Ja tam Schumacherem nie jestem. I
zdecydowana wiekszosc uzytkownikow drog tez nie. I dla tych normalnych
uzytkkownikow jest ABS.

Druga sprawa to wiedza o polozeniu granicy przyczepnosci. Osoby, ktore unikaja
zadzialania ABS, jak ognia, nie moga miec pojecia o polozeniu granicy
przyczepnosci hamowania. No bo jak maja ta wiedze posiasc, skoro do tej
granicy nigdy nie dotarli?

Natomiast czeste _zamierzone_ korzystanie z ABS doskonale uczy, co auto w
danych warunkach moze. A czego definitywnie nie.

Sprawa trzecia to glebszy sens nieuzywania ABS czy kontroli trakcji na
sliskiej nawierzchni. To zachowanie analogiczne do kierowcy, ktory w
samochodzie z doskonale dziajajaca synchronizacja biegow uparcie synchronizuje
recznie, z podwojnym wysprzeglaniem i miedzygazem. Czy tak mozna? Ano mozna.
Ma to jakis sens? Nie ma zupelnie zadnego.
Obserwuj wątek
    • swan_ganz Re: TLSy sa dla ludzi 06.02.10, 13:10
      w samochodzie z doskonale dziajajaca synchronizacja biegow
      uparcie synchronizuje recznie, z podwojnym wysprzeglaniem i
      miedzygazem.


      o ile wstręt do mrugania systemów bezpieczeństwa mogę zrozumieć bo
      wynika on z braku zaufania do sprawności tych systemów i prostej
      niechęci powierzania włąsnego bezpieczeństwa "maszynie" o tyle tej
      zabawy z synchronizacją biegów i całęj tej zabawy z przygazówkami"
      juz nie rozumiem... Czy oni wszyscy tu maja za soba przeszłośc
      jakiegos traktorzysty i taki dziwny nawyk im pozostał czy tez jest
      do tego jakis inny powód? :-)
      • mgr.nauk Re: TLSy sa dla ludzi 06.02.10, 13:21
        Ja tak robie bynajmniej nie dlatego ze bylem traktorzysta. Zawsze
        jezdzilem samochodem Syrena a tam synchronizatory byly tak zrobione
        ze wymagaly podwojnego wysprzeglania i miedzygazu. No i tak zostalo
        na cale zycie.
        • swan_ganz Re: TLSy sa dla ludzi 06.02.10, 13:29
          to teraz przynajmniej wiem dlaczego niektórzy kierowcy tak sie
          piernicza jak startuja spod świateł.... Dla was przejazd przez
          miasto to kawał ciężkiej roboty :-)
        • starypryka Re: TLSy sa dla ludzi 06.02.10, 13:34
          mgr.nauk napisała:

          > Ja tak robie bynajmniej nie dlatego ze bylem traktorzysta. Zawsze
          > jezdzilem samochodem Syrena a tam synchronizatory byly tak zrobione
          > ze wymagaly podwojnego wysprzeglania i miedzygazu. No i tak zostalo
          > na cale zycie.

          Nie kłam Grzesiu. ;) W syrenie 104 synchronizatory działały całkiem dobrze,
          dodatkowo dolne koło pozwalało robić redukcje bez użycia sprzęgła. W syrenach od
          104 w górę nie było żadnego powodu by robić międzygazy podczas zmiany biegów.
          • t-tk Re: TLSy sa dla ludzi 06.02.10, 17:46
            starypryka napisał:
            W syrenie 104 synchronizatory działały całkiem dobrze,
            > dodatkowo dolne koło pozwalało robić redukcje bez użycia sprzęgła.

            Panie majster, co to jest to "dolne koło" w Syrenie? O wolnym kole słyszałem, ale dolne?
            • starypryka Re: TLSy sa dla ludzi 06.02.10, 18:01
              t-tk napisał:

              > starypryka napisał:
              > W syrenie 104 synchronizatory działały całkiem dobrze,
              > > dodatkowo dolne koło pozwalało robić redukcje bez użycia sprzęgła.
              >
              > Panie majster, co to jest to "dolne koło" w Syrenie? O wolnym kole słyszałem, a
              > le dolne?

              Wolne oczywiście ;) palec się omsknął.
    • szymizalogowany Re: TLSy sa dla ludzi 06.02.10, 13:27
      wg. mnie to jest po prostu prawie niemożliwe żeby jeżdżąc w zimie po
      polsce komus nie załączał się abs czy esp - podkreślam przy
      delikatnej jeździe

      nie ma takiej możliwości żeby na ubitym śniegu w zwykłym ruchu sie
      tak zatrzymać z uzyciem hamulca żeby abs nie zadziałał

      można od biedy delikatnie ruszyć na śniegu bez włączenia esp, asr,
      asc, dsc czy jakkolwiek się tam u kogoś to zwie

      abs działa często w lecie na suchym asfalcie a co dopiero mówić o
      śniegu który jest ileś tam razy mniej przyczepny
    • starypryka Re: TLSy sa dla ludzi 06.02.10, 13:32
      Hahaha, ale się ubawiłem ;)

      Ale już całkiem poważnie.
      ABS - to nie jest tak że boję się ABS'u czy też nie chcę go używać. I nieprawdą
      jest że gdybym miał pstryczek to bym ABS wyłączył. Nie twierdze że jest zbędny i
      nieużyteczny czy też wręcz niebezpieczny. Jam jest człowiekiem, który uważa że
      nie należy miotać po samochodzie pasażerami zarówno przy ruszaniu jak i przy
      hamowaniu. Dlatego staram się jeździć, zachowywać i hamować tak by proces ten
      był niezauważalny dla pasażera. Przy takiej jeździe załączenie ABS zdarza mi się
      tylko wtedy kiedy świadomie tego chcę, gdy przyczepność nawierzchni jest poniżej
      przyzwoitości oraz w sytuacjach nieprzewidywalnych zmuszających mnie do nagłego
      hamowania. Ale w żadnym wypadku nie mogę napisać że ABS załącza się praktycznie
      przy każdym hamowaniu jak sugeruje jeden z forumowiczów.
      TC - nie posiadam w domowym samochodzie, w służbowym już tak. I tu jest tak jak
      wyżej sposób mojej jazdy i ruszania sprawdza się na tyle że nie mam problemów z
      ruszaniem domowym samochodem - nie uświadczam problemów z poślizgiem. A gdy już
      się trafi poślizg to TC w prawej nodze spokojnie sobie radzi. W służbowym
      samochodzie ESP (w tym TC) sygnalizuje swoje zadziałanie praktycznie nigdy.

      Resumując to źle czy dobrze?
      • swan_ganz Re: TLSy sa dla ludzi 06.02.10, 13:38
        raczej dobrze... Chciałbym zobaczyc minę kogos kto przywykł, że mu
        abs zawsze pomaga przy hamowaniu ale własnie się popsuł... :-)
        Co innego gdy ruszamy spod świateł i nam sie esp popsuje bo wtedy sa
        zupełnie inne konsekwencje takiej awarii; w tym pierwszym przypadku
        (abs) może byc naprawdę słabo a w tym drugim co najwyzej komus
        boczek przytrę albo wyląduję w rowie ale poniewaz dopiero ruszam to
        i szybkości sa niewielkie...
        • szymizalogowany Re: TLSy sa dla ludzi 06.02.10, 13:41
          swan_ganz napisał:

          > raczej dobrze... Chciałbym zobaczyc minę kogos kto przywykł, że mu
          > abs zawsze pomaga przy hamowaniu ale własnie się popsuł... :-)

          stanie się tyle że jeśli hamuję awaryjnie przed czymś to nie będę
          miał kierowalności samochodu - będę z zablokowanymi kołami sunął
          wprost na przeszkodę

          tak samo jak wy bo wy przecież jeździcie tak że nigdy nie
          doprowadzacie do włączenia abs a więc do sytuacji kiedy bez abs koła
          by sie przybplokowały - więc tak samo nie wiecie co wtedy zrobić,
          baa nawet ci co używaja mają przewagę bo lepiej wiedzą kiedy nastąpi
          moment poślizgu kół (włączenia abs)
          • swan_ganz Re: TLSy sa dla ludzi 06.02.10, 13:49
            tak... tez komuś przywale w przypadku awarii abs ale róznica między
            naszymi wypadkami będzie jednak znaczna; ty skasujesz pół bryki a ja
            jej ćwiartkę :-)
            Dlaczego? Bo jak rozumiem przywykłeś do posługiwania się pedałem
            gazu dynamicznie i w związku z tym sam manewr hamowania rozpoczynasz
            później niz ja bo ja biorę poprawkę na takie planowane zatrzymanie
            auta a więc i siła z jaka przydzwonimy będzie inna... Nie mówimy
            oczywiście tu o sytuacjach wymuszających awaryjne hamowanie tylko o
            takim, które da się wcześniej przewidzieć (np; w wyniku zmiany
            świateł na skrzyzowaniu)
            • szymizalogowany Re: TLSy sa dla ludzi 06.02.10, 13:55
              czyli twierdzisz że ludzie nawykli do używania abs hamują później?

              a dlaczego? przecież z abs samochód nie zatrzyma się szybciej
              (naśniegu to zatrzyma się wogle znacznie dalej)

              więc to ci używający i polegający na abs powinni raczej szybciej
              naciskać hamulec gdyż ich droga hamowania jest najczęsciej dłuższa
              (nieznacznie na asfalcie) niż tych bez abs
              • starypryka Re: TLSy sa dla ludzi 06.02.10, 14:40
                szymizalogowany napisał:

                > czyli twierdzisz że ludzie nawykli do używania abs hamują później?
                >
                >
                > a dlaczego? przecież z abs samochód nie zatrzyma się szybciej
                > (naśniegu to zatrzyma się wogle znacznie dalej)

                Albo jeżdżą szybciej? Przecież to proste i logiczne. Ja nie wykorzystuje 100%
                przyczepności opon do hamowania a podobno ABS zbliża się do tej granicy.
                Czyli jeśli hamuje z powiedzmy 50% możliwej siły hamowania a ty zbliżasz się do
                100% dzięki zadziałaniu ABS to można przyjąć że moja droga hamowania jest około
                dwu krotnie dłuższa. Żeby zatrzymać się w tym samym miejscu ja zaczynam hamować
                dużo wcześniej niż Ty.

                Na śniegu jest tak samo ja zaczynam dwa razy wcześniej hamować niż Ty.

                > więc to ci używający i polegający na abs powinni raczej szybciej
                > naciskać hamulec gdyż ich droga hamowania jest najczęsciej dłuższa
                > (nieznacznie na asfalcie) niż tych bez abs

                Dlaczego? Przecież Ty korzystasz z maksimum możliwości samochodu a ja tylko z
                jego połowy i wiem ze to co tobie zajmuje 50m mnie zajmuje 100m.
                Dodatkowo ja mam bonus bo zawsze mogę jeszcze skorzystać z ABS a Ty już nie masz
                nic w zapasie.
                • crannmer Re: TLSy sa dla ludzi 06.02.10, 15:01
                  starypryka napisał:

                  > Czyli jeśli hamuje z powiedzmy 50% możliwej siły hamowania

                  Jesli ABS nie zadziala, to wypowiedzi o rzekomych 50% mozna o kant tylka potluc.
                  To moze byc 5%, a moze byc i 95%. A ile rzeczywiscie jest, mozna sie tylko
                  dowiedziec zwiekszajac sile hamowania az do punktu zadzialania ABS.

                  > Na śniegu jest tak samo ja zaczynam
                  > dwa razy wcześniej hamować niż Ty.

                  Teza rzucona ot tak sobie, bez jakichkolwiek podstaw.
                  • starypryka Re: TLSy sa dla ludzi 06.02.10, 15:17
                    crannmer napisał:

                    > starypryka napisał:
                    >
                    > > Czyli jeśli hamuje z powiedzmy 50% możliwej siły hamowania
                    >
                    > Jesli ABS nie zadziala, to wypowiedzi o rzekomych 50% mozna o kant tylka potluc
                    > .
                    > To moze byc 5%, a moze byc i 95%. A ile rzeczywiscie jest, mozna sie tylko
                    > dowiedziec zwiekszajac sile hamowania az do punktu zadzialania ABS.
                    >
                    > > Na śniegu jest tak samo ja zaczynam
                    > > dwa razy wcześniej hamować niż Ty.
                    >
                    > Teza rzucona ot tak sobie, bez jakichkolwiek podstaw.
                    >

                    Znasz szymiego? Znasz mnie? Nie, ja też go nie znam. Więc ciężko dyskutować o
                    tym na forum.
                    Ale słuszna Twa uwaga że rzucone 50% jest czysto z kapelusza i takie miało być.
                    Z przerysowaniem aby uwypuklić ideę tego że osoby niewłączający ABS zaczynają
                    hamować wcześniej niezależnie od przyczepności nawierzchni.

                    Wracamy do dyskusji typowo forumowej. Ja nie jeżdżę na granicy możliwości
                    samochodu zarówno jeśli chodzi o przyspieszanie, pokonywanie zakrętów,
                    hamowanie. Nie będę się przepychał czy jest to 10% czy 95%. Chociaż osobiście
                    wydaje mi się że jestem właśnie gdzieś w dolnej połowie. Pewnie dla patrzącego z
                    boku jestem bojaźliwym kierowcą - zupełnie mi to nie przeszkadza.

                    BTW. Znam zachowanie swojego samochodu na zakrętach i znam mniej więcej punkt
                    zadziałania ABS w nim.
                    Ale żadne teoretyczne, naukowe czy też inne bajanie nie zmusi mnie do tego bym
                    każde hamowanie wykonywał z zdziałaniem ABS. Dla mnie zadziałanie ABS w
                    normalnym ruchu jest oznaką mojego błędu.
                    • crannmer Re: TLSy sa dla ludzi 06.02.10, 15:49
                      starypryka napisał:

                      > BTW. Znam zachowanie swojego samochodu
                      > na zakrętach i znam mniej więcej punkt
                      > zadziałania ABS w nim.

                      Zeby znac punkt zadzialania ABS w roznych warunkach i na roznych nawierzchniach,
                      trzeba co jakis hamowac tak, aby ABS zadzialal. Intencjonalnie.

                      Inaczej czasem mozna sie bardzo zdziwic. Rowniez in minus.

                      > Ale żadne teoretyczne, naukowe czy też inne bajanie nie zmusi mnie do tego bym
                      > każde hamowanie wykonywał z zdziałaniem ABS. Dla mnie zadziałanie ABS w
                      > normalnym ruchu jest oznaką mojego błędu.

                      No to jest Twoja prywatna fobia i twoj prywatny poglad. Z ktorego nie nalezy
                      wnioskowac na reszte populacji. I nie suponowac innym wybrakowania lacznika
                      miedzy fotelem, a pedalami.
                      • starypryka Re: TLSy sa dla ludzi 06.02.10, 16:08
                        crannmer napisał:

                        > starypryka napisał:
                        >
                        > > BTW. Znam zachowanie swojego samochodu
                        > > na zakrętach i znam mniej więcej punkt
                        > > zadziałania ABS w nim.
                        >
                        > Zeby znac punkt zadzialania ABS w roznych warunkach i na roznych nawierzchniach
                        > ,
                        > trzeba co jakis hamowac tak, aby ABS zadzialal. Intencjonalnie.
                        >
                        > Inaczej czasem mozna sie bardzo zdziwic. Rowniez in minus.

                        Oczywiście że tak. Nikt temu nie przeczy. Ale wszystko to opiera się tu o
                        czynnik ludzki. Uważam się za rozsądnego faceta, w samochodzie małpiego rozumu
                        nie dostaję. Dlatego patrząc na świat wiem mniej więcej czego mogę się po drodze
                        spodziewać. Intuicja czasami mnie zawodzi bo zdarzają się takie sytuacje że do
                        celu dojeżdżam z przekonaniem że droga była całkiem ok a po wyjściu z samochodu
                        łapy mi się rozjeżdżają i do drzwi dojść nie mogę. Nie przeczę. Ale nie powiesz
                        mi że na zasadzie próbkowania robisz testowe hamowanie z ABS co jakiś z góry
                        ustalony dystans? Tylko po to by sprawdzić czy Twoje przeczucie nie rozbiega się
                        z rzeczywistością. A może każde hamowanie wykonujesz z zadziałaniem ABS?

                        > > Ale żadne teoretyczne, naukowe czy też inne bajanie nie zmusi mnie do teg
                        > o bym
                        > > każde hamowanie wykonywał z zdziałaniem ABS. Dla mnie zadziałanie ABS w
                        > > normalnym ruchu jest oznaką mojego błędu.
                        >
                        > No to jest Twoja prywatna fobia i twoj prywatny poglad. Z ktorego nie nalezy
                        > wnioskowac na reszte populacji. I nie suponowac innym wybrakowania lacznika
                        > miedzy fotelem, a pedalami.

                        Ale o czym my piszemy? Fobią było by dla mnie testowanie co chwila drogi
                        hamowaniem z ABS. To raz.
                        A dwa że to szymi i andrzej zaczęli nam (hamującym bez załączenia ABS) wmawiać
                        że zmyślamy lub że mamy samochody wykonane w kosmicznej technologi. Że podczas
                        normalnej jazdy nie ma możliwości hamowania bez zadziałania ABS. Dla mnie takie
                        słowa świadczą o awarii wypominanego łącznika. Bo jakoś nie mogę sobie wyobrazić
                        by jeżdżąc normalnie po drodze, wykonując planowane manewry zatrzymania trzeba
                        się było posiłkować ABSem.

                        Ja musiałbym zmienić wszystkie swoje nawyki i przyzwyczajenie (nawet jeśli
                        błędne) by zacząć hamować z użyciem ABS.

                        A teraz pytanie i prośba o szczerą odpowiedź:
                        Jak często załącza Ci się ABS podczas hamowania?
                        a) praktycznie cały czas (tak jak piszą szymi i andrzej)
                        b) dosyć często tej zimy
                        c) raczej rzadko tej zimy
                        d) kilka razy tej zimy
                        • szymizalogowany Re: TLSy sa dla ludzi 06.02.10, 17:17
                          > Ale o czym my piszemy? Fobią było by dla mnie testowanie co chwila
                          drogi
                          > hamowaniem z ABS. To raz.
                          > A dwa że to szymi i andrzej zaczęli nam (hamującym bez załączenia
                          ABS) wmawiać
                          > że zmyślamy lub że mamy samochody wykonane w kosmicznej
                          technologi. Że podczas
                          > normalnej jazdy nie ma możliwości hamowania bez zadziałania ABS.

                          pisano tam o obecnych warunkach między innymi o jeździe po ubitym
                          sniegu itd. jakie są polskie drogi każdy wie, że co chwila jest
                          trochę lodu, trochę śniegu nawiane albo wogle nieodśnieżone to jest
                          oczywiste

                          w takich warunkach nie ma możliwości albo jest ekstremalnie trudno
                          jeździć tak żeby się abs nie włączył

                          2. nie rozumiem stwierdzenia "jeżdżę bez uzywania absu" s "tamci
                          jeżdżą tak żeby im się abs włączał" -> NIE ja po prostu jadę i jak
                          jest ślisko to delikatnie hanuję i on się sam włącza

                          nie trzeba żadnych 95% siły hamowania czy "wykorzystania możliwości
                          samochodu"

                          na ubitym śniegu wyjeżdżonym jedziesz 50 kmh wystarczy nacisnąc
                          lekko hamulec strzelam z siłą około 10-20% całkowitej siły hamowania
                          danego auta i się abs włączy

                          3. tak, ja jeżdżąc w zimie co jakiś dystans (nie z góry ustalony ale
                          uzależniony od tego co widzę na drodze i "jak mi się przypomni" ale
                          jest to częste) hamuję tylko po to żeby sprawdzić jaka jest
                          przyczepność

                          Dla mnie takie
                          > słowa świadczą o awarii wypominanego łącznika. Bo jakoś nie mogę
                          sobie wyobrazi
                          > ć
                          > by jeżdżąc normalnie po drodze, wykonując planowane manewry
                          zatrzymania trzeba
                          > się było posiłkować ABSem.


                          w lecie na suchym możesz mieć rację, w zimie na śniegu, lodzie itd.
                          to ja sobie nie mogę wyobraźić sytuacji odwrotnej
                          • starypryka Re: TLSy sa dla ludzi 06.02.10, 17:35
                            1. Ale my piszemy także o tych warunkach obecnie panujących. Czyli o zimie.
                            Padły słowa że tej zimy ABS załączył się tylko kilkakrotnie.

                            2. Jakoś trzeba Was (tym co ABS działa notorycznie) od nas odróżnić.
                            Dokładnie tak jest. Jadę po śniegu, (pod firmą mam parking dosyć rozległy i
                            utrzymany na biało) i zarówno ruszając jak i hamując samochód nie traci
                            przyczepności. Co więcej mam napisać.
                            Już pisałem że możliwe jest iż Twoje spokojne ruszanie i hamowanie jest dla mnie
                            szaleńcza jazdą.

                            3. Zdarza się też i mnie ale nie za często>

                            To ja nie wiem jak Ty jeździsz jeśli na śniegu z urzędu załącza Ci się ABS i
                            mruga abc :)
                            • jbl25 Re: TLSy sa dla ludzi 07.02.10, 00:23
                              Panowie, spieracie się o jakieś niesprawdzone teorie. Polecam każdemu z was w
                              tych warunkach co są teraz (wiecznie wilgotny asfalt, miejscami przymarzniety)
                              przyhamować z 80-100 km/h do zera, bez ABS. Tak nagle, szybko.
                              Nawet nie zdajecie sobie sprawy, że może wam ABS jeszcze nie uratował
                              samochodu/życia, ale to kwestia czasu i trzeba dziękować inżynierom, że ciągle
                              wymyślają i wprowadzają nowe systemy do cywilnych aut.
                    • andrzejmat Re: TLSy sa dla ludzi 07.02.10, 09:18
                      starypryka napisał:


                      > BTW. Znam zachowanie swojego samochodu na zakrętach i znam mniej więcej punkt
                      > zadziałania ABS w nim.
                      > Ale żadne teoretyczne, naukowe czy też inne bajanie nie zmusi mnie do tego bym
                      > każde hamowanie wykonywał z zdziałaniem ABS. Dla mnie zadziałanie ABS w
                      > normalnym ruchu jest oznaką mojego błędu.

                      Nie było mowy o tym, aby kazde hamowanie wykonywać z
                      wykorzystaniem ABS!! Dlaczego sprowadzasz sprawe do absurdu?! Wykorzystywanie
                      ABS na suchym ciepłym asfalcie w sytuacji nieawaryjnej?! Kto Cię do tego do
                      cholery zachęca?! Zamiłowanie do demagogicznych popisów?! chcesz tu uchodzić za
                      trolla?
                      Ale na drugim biegunie jest fobia "antyabs".

                      Mniejsza te Twoje zakrety (z lekką przesadą powiem, że nie ma dwóch
                      identycznych), ale wszak Ci tłumaczył jak komu dobremu Crannmer, że NIE możesz
                      znać punktu zadziałania ABS (Twego czy innego) w sytuacjach innych niz na znanym
                      Ci kawałku nawierzchni w określonych warunkach. A taka znajomośc sie przydaje,
                      nie uważasz?
                      Przed laty miałem wypadek z udziałem pieszego. Nie z mojej winy - nie
                      odpowiadałem wobec prawa i nie obwiniałem sam siebie też. Ale juz po wszystkim
                      okazało się że patrząc z obecnej perspektywy, gdybym wtedy miał ABS - wypadek
                      miał by mniejsze (dla pieszgo. pezeżył, ale...)skutki. Dlaczego? Bo po wypadku
                      wiedziałem, że w pierwszym decydującym ułamku sekundy oceniłem przyczepność za
                      nisko i ODRUCHOWO hamowałem słabiej niz to było możliwe.
                      pzdr.
                      A
    • tiges_wiz Re: TLSy sa dla ludzi 06.02.10, 13:33
      mi tam abs nie przeszkadza, ale chcialbym wylaczniczek tego.

      w wiekszosci przypadkow ABS hamuje jepiej ode mnie i jeszcze pozwala zachowac
      jako taka kierowalnosc.

      jednak ja znam kilka nawierzchni kiedy wiem ze zahamowalbym lepiej ;) wtedy
      wlasnie przydalby sie pstryczek wylaczniczek ;o)
    • tomek854 Re: TLSy sa dla ludzi 06.02.10, 14:03
      A ja się zgadzam, ale nie do końca.

      Bo jednak te systemy odbierają ludziom kontrolę.

      jeździłem kiedyś takim sprinterem przez którego mało co nie wyleciałem z drogi
      kilka razy. Otóż kiedy tył wpadał w poślizg ja odruchowo kontrowałem a on
      przyhamowywał niektóre koła. Tylko że robił to jakby z opóźnieniem, po tym jak
      ja już zdążałem zareagować - w rezultacie leciało się w przeciwną stronę niż
      pierwotnie.

      Więc tak, TLSy są dla ludzi, ale niech działają dobrze...

      A tu dochodzimy do koszmaru przyszłości - jedziesz sobie, na drogę wyjeżdża Ci
      ciężarówka, ty po hamulcach a tam "Wystąpił błąd krytyczny nuimer BD433440922|"
      to dajesz w lewo, a wyświetlacz mówi "kernel panic"... :-)
    • v-6 Ale dobrzy ludzie bywają niezastąpieni :) 06.02.10, 16:03
      crannmer napisał:

      > Sprawa trzecia to glebszy sens nieuzywania ABS czy kontroli trakcji na
      > sliskiej nawierzchni. To zachowanie analogiczne do kierowcy, ktory w
      > samochodzie z doskonale dziajajaca synchronizacja biegow uparcie synchronizuje
      > recznie, z podwojnym wysprzeglaniem i miedzygazem. Czy tak mozna? Ano mozna.
      > Ma to jakis sens? Nie ma zupelnie zadnego.

      No nie wiem ... W naszym małym aucie jest wyłącznik ESP. W instrukcji jest napisane, że tak naprawdę wyłącza on tylko kontrolę trakcji (ASR). Zeby umożliwić rozbujanie auta przy wyjeździe z zaspy, albo jazdę w kopnym śniegu. Czyli w sytuacjach, kiedy pewien uślizg kół napędzanych jest nieunikniony i przydatny, bo inaczej auto w ogóle nie ruszy z miejsca.
      Nie jestem bezkrytyczny wobec instrukcji obsługi samochodów, ale jednak zadali sobie ten trud i koszt, żeby zrobić odłączenie. Nie wiem, jak to działa w praktyce. Żona wprawdzie ze dwa razy utknęła tej zimy, ale przytomnie uznała, że zamiast odłączać ESP, lepiej dołączyć jakiegoś dobrego samarytanina-pchacza. I to zadziałało, mogę polecić :)
      Pozdrawiam
      v-6

      • trypel Re: Ale dobrzy ludzie bywają niezastąpieni :) 08.02.10, 08:54
        v-6 napisał:

        >
        > Nie jestem bezkrytyczny wobec instrukcji obsługi samochodów, ale jednak zadali
        > sobie ten trud i koszt, żeby zrobić odłączenie. Nie wiem, jak to działa w prakt
        > yce. Żona wprawdzie ze dwa razy utknęła tej zimy, ale przytomnie uznała, że zam
        > iast odłączać ESP, lepiej dołączyć jakiegoś dobrego samarytanina-pchacza.

        Ponieważ mi sie rzadko trafia Samarytanin wiec potwierdzam że bez wyłączenia
        guzika z napisem ESP nie jestem w stanie podjechac pod górke po swieżym sniegu
        ani ruszyć na lodzie kiedy stoje w jakiejs koleinie. Na szczęscie wyłącznik
        istnieje, w vectrze go nie miałem i nieraz był problem na wyjazdach nartowych.
        W bmw dla odmiany mam wyłącznik ABS, bardzo przydatny jesli mam do pokonania
        dłuższy odcinek na szutrze.
    • edek40 Re: TLSy sa dla ludzi 07.02.10, 14:01
      Takie fobie choc nie sa szcegolnie niebezpieczne dla innych. Nadmierne zaufanie
      TLSom owszem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka