telesfor_
13.02.02, 08:19
Witam
Opowiem wam moja historie.
Mam 45 lat i wyksztalcenie wyzsze. Pracuje w urzedzie
na stanowisku kierowniczym. Wlaciwie to nie wiem czym
kieruje, ale taka tabliczke mam na dzwiach.
Pierwszy swoj samochod kupilem za pieniadze zarobione
na handlu tureckimi kozuchami w 85 roku, byla do Skoda
105. Wspanialy samochod. Jakze mi go zazdroscili
sasiedzi i rodzina - malo kto z nich mial wtedy
malucha, a co dopiero Skode. Potem w 95 roku, kiedy
wiekszosc moich znajomych jezdzila juz zachodnimi
autami, kupilem Poloneza Caro, to juz byl prawie
zachodni samochod stylem i bezpieczenstwem dorownujacy
Volvo. Poki byl nowy i nie zardzewialy, nawet sie ze
mnie nie smiali, ale gdzies rok temu zaczely sie dziwne
szepty za plecami i pogardliwe usmieszki. Moje dzieci
byly w szkole wykpiwane, ze rodzince jezdza tylko
Polonezem.
Pomyslalem sobie - dosc tego. Biore kredyt i kupuje
zachodni samochod. Wyboru duzego nie mialem. Dostalem
kredyt tylko na samochod do 30 tys. zl, a w tej cenie
duzego wyboru nie mialem. Po dlugich przemysleniach,
przeczytaniu setek testow postanowilem kupic niemieckki
samochod Skoda Fabia. Moze nie tylko jej zalety o tym
zdecydowaly, ale moj sentyment do aut tej marki -
niezawodnych, oszczednych i o pieknej linii. Teraz mam
wreszcie bezawaryjny, zachodni samochod, ktorego
zazdroszcza mi wszyscy, nawet na drodze widze czesto
dziwny usmiech, ktore tak naprawde jest grymasem
zazdrosci. Czesto mi sie zdarza, ze inni uzytkownicy
drog pozdrawiaja mnie klaksonem, wtedy czuje sie jak
ksiaze szos.
Gdy co niedziela myje swoja Fabie, sasiad wyglada zza
firanki (mysli ze go nie widze), a dzieci z bloku
siadaja na lawce i patrza w bezgranicznym zachwycie na
ten blysk lakieru. Nareszcie moge patrzec z gory na
wlascicieli Punto, Peugeotow i Opli, ktorzy kupili
swoje samochody za cene wyzsza od mojej Fabii i
przeplacili, bo jedyny prawdziwy samochod w tej klasie
to Fabia. Wystarczy zreszta przeczytac test w ostatnim
Auto Sukcesie, ktory rozwiewa wszelkie watpliwosci. Nie
wiem w ogole, po co kupowac takie np. Punto, nie
rozumiem takich ludzi.
Jutro mija pierwsza rocznica dnia, w ktorym stalem sie
szczesliwym wlascicielem mojej Fabii, kupuje wiec wino
i zapraszam moja zone na mala impreze w garazu. Moze
zaprosze tez sasiada od Punto.
No, to sie rozpisalem.
Zakladam kapelusz i jade moja Fabia do pracy. Zeby
tylko bylo miejsce na parkingu przed moim biurem, bo
nie moge jej stracic z oczu - to przeciez lakomy kasek
dla zlodzieji !!