mejson.e5
16.02.04, 19:00
Też lubię jeździć szybko, dobrymi drogami, przy ładnej pogodzie.
Chciejstwa zawsze w nas dużo – od dobrej wyżerki do szóstki w totka – różne
te nasze chęci.
Większosć z nas też chce jeździć równiutkimi drogami, spotykać uprzejmych,
uśmiechniętych policjantów i zgrabne rowerzystki w stringach.
Chciałoby się jeździć z pedałem gazu wciśniętym do oporu po pustej drodze.
Ale od chciejstwa do rzeczywistości dystans ogromny i nic na to nie poradzimy.
Drogi dziurawe, piesi pijani, rowerzyści bez świateł, furmanki, traktory i
błoto na drogach. Brak chodników, źle wyprofilowane zakręty, zalegające
kałuże, rozpadające się ciężarówki, stare fiaty i żuki.
To Polska właśnie!
Na zachodzie przy ogromie obwodnic i autostrad, więc przy mniejszym natężeniu
ruchu w ścisłym terenie zabudowanym, ograniczenie prędkości w większości
przypadków wynosi 50 km/h.
U nas w tym koszmarze, jaki nakreśliłem powyżej, a o którym każdy, kto jeździ
więcej niż raz w tygodniu na działkę za miasto, wie doskonale, chcemy jeździć
szybciej.
-bo wierzymy w legendy, że jazda przez Polskę z przepisową prędkością wydłuży
trasę nawet dwukrotnie niż jadąc „normalnie”,
-bo uważamy, że wychowani w takich trudnych warunkach, jesteśmy dużo lepszymi
kierowcami niż warzywka z Europy Zachodniej czy Stanów,
-bo mandaty za przekroczenie prędkości uważamy za szykany, złośliwość i łatwy
sposób na zarobienie lewej gotówki przez policjantów,
-bo mamy temperament, który dławi nas przy jeździe z prędkością zgodną z
ograniczeniami,
-bo nie wierzymy w obliczenia biegłych, którzy twierdzą, że zmniejszenie
prędkości z 60 do 50 km/h ma ogromne znaczenie dla poprawy bezpieczeństwa,
-bo uważamy, że nie przestrzeganie obecnych ograniczeń oznacza bezsens
wprowadzania nowych,
-bo dużo jeszcze uważamy.
Też mi się nie podoba obecny stan polskich dróg, ale mając do wyboru dalsze
brnięcie w koszmar albo próbę ucywilizowania społeczeństwa i ocalenie setek
ludzi, to jestem ZA wprowadzeniem powszechnego ograniczenia prędkości na
terenie zabudowanym w Polsce do 50 km/h, licząc, że tam, gdzie można, ta
prędkość będzie podniesiona.
Ciekaw jestem Waszych opinii, z wyjątkiem opinii rynsztokowych.
Pozdrawiam,
Mejson