Dodaj do ulubionych

Nastolatki

19.07.03, 18:32
Panstwa doswiadczenia i rady; jakich bledow nalezy unikac w wychowaniu corki
wkraczajacej w ten trudny okres zycia?
Obserwuj wątek
    • kloosia Re: Nastolatki 20.07.03, 09:16
      Przede wszystkim tonu nakazowo-rozdzielczego. Działa jak płachta na byka i
      przynosi skutki odwrotne od oczekiwanych.
      • jej_maz Re: Nastolatki 20.07.03, 18:31
        Fajnie, ale jak wiec ekzekwowac kontrole, ciagle pozostajac ojcem? Nie dosc ze
        kobieta z zalozenia skomplikowana jest to jeszcze nastolatka... wink)
        • kloosia Re: Nastolatki 20.07.03, 18:54
          Nie bardzo wiem, o jakiego typu kontrolę Ci chodzi. Chcesz wiedzieć, czy myje
          przynajmniej 2 razy dziennie zęby, czy sprawdzać jej lekcje, czy też
          kontrolować, w jakim towarzystwie się obraca?
          Myślę, że jest wiele spraw, w których nastolatków nie trzeba kontrolować, bo
          są już na tyle odpowiedzialni i rozsądni, że sami o nie potrafią zadbać. Ja
          np. od dawna nie sprawdzam, czy mój nastoletni syn odrobił lekcje, bo on sam
          doskonale wie, jakie mogą być tego konsekwencje. Są też takie sprawy, w
          których kontrolować się ich po prostu nie da, bo dzieją się jakby poza
          rodziną.
          • jej_maz Re: Nastolatki 20.07.03, 19:15
            Wiedzialem ze slowo "kontrola" wzbudzi reakcje smile)) Sam go nie lubie, ale nie
            moglem znalesc nic co by trafniej okreslalo relacje ojciec vs nastoletnia cora.
            Podobnie jak Ty, ja rowniez przestalem dosyc dawno zagladac do zeszytow a mycie
            zebow tez jest poza mna. Bardziej chodzi mi o wiedze typu z kim, gdzie i co.
            Nie chodzi mi o szczegoly czy detale, ale... no wlasnie; kontrole, czy dziecko
            nie wpada w jakies problemy.
            • kloosia Re: Nastolatki 20.07.03, 19:25
              Chyba trzeba po prostu uważnie obserwować, i delikatnie podpytywać. No i niech
              towarzystwo córki przychodzi do domu - nie ma to, jak osobisty wgląd na
              koleżanki i kolegów latorośli smile
              • jej_maz Re: Nastolatki 21.07.03, 04:01
                Wiesz co? Mysle ze zostawie to zonie. W koncu dwie dziewczyny predzej sie
                dogadaja, prawda? Ja na dobra sprawde mam syna na karku, gdyz moja kolezanka-
                malzonka nie ma do niego sil wink) Czy mozna uznac ze taki podzial
                odpowiedzialnosci jest fair?
                • kloosia Re: Nastolatki 21.07.03, 06:38
                  Wcale się nie dziwię, sama mam syna i też czesto nie mam do niego sił.
                  Najbardziej wtedy, kiedy się mądrzy przekonany, że pozjadał wszystkie
                  rozumy.Na szczęście poza tym nie mam z nim wiekszych kłopotów. A o babskich
                  sprawach rzeczywiście najlepiej gada się z inną babką. smile
    • rzepicha Re: Nastolatki 22.07.03, 20:10
      jej_maz napisał:

      > Panstwa doswiadczenia i rady; jakich bledow nalezy unikac w wychowaniu corki
      > wkraczajacej w ten trudny okres zycia?


      Moim skromnym zdaniem w wychowaniu nastolatki/nastolatka najważniejszym jest :
      A. Przykład naszego postępowania.Naszego sposobu na życie.
      B. Utwierdzenie w młodym człowieku przekonania, że prawdziwe oparcie we
      wszystkich problemach ma w rodzicach.

      .......a reszta się sama ułoży.
    • wywrot53 Re: Nastolatki 26.07.03, 01:41
      Jak córa jest już nastolatką to za późno na wychowywanie wink
      Jest już wychowana i w zależnosci od tego jak się do tej pory postarałeś,
      jakie wartości wpoiłeś takie będziesz zbierał owoce smile
      Jedno jest pewne!!!
      Czym więcej zaufania a mniej kontroli z Twojej strony, tym mniej buntu z jej
      strony smile
      • marialudwika Re: Nastolatki 26.07.03, 14:07
        Trzeba umiec sluchac i nie "prawic kazan" bo to dziala jak czerwona plachta na
        byka!Poza tym nastolatki i tak bardziej sluchaja kolezanek niz nas!
        Pozdrawiam
        ml
        • jej_maz Re: Nastolatki 26.07.03, 17:51
          Znajac siebie to marudzic za bardzo nie bede, ale nie chcialbym dac takiej
          swobody corce jak dalem synowi. Czy mozna inaczej traktowac chlopca a inaczej
          dziewczynke? Jak znam moje male szczescie, to bedzie draka i chyba bedzie miala
          racje mowiac o niesprawiedliwosci... hmmm, z drugiej strony nie wyobrazam sobie
          siebie podpisujacego zgode na jej tatuaz... cholera... i badz tu madry wink
          • marialudwika Re: Nastolatki- 26.07.03, 18:42
            Bylam i jestem dla syna "kumpelka",dalam mu wszelkie
            mozliwe/no,prawie/swobody,ktorych ja nie mialam,albo mi sie tak wydawalo.Efekt-
            jego dziewczyna zaszla/paskudne slowo/ w ciaze.Zamieszkali ze mna i swobode
            stracilam JA!
            Wniosek z tego,ze trzeba byc przyjacielem dziecka,ale nie kolezanka!Pozdrawiam
            ml
            • jej_maz Re: Nastolatki- 27.07.03, 03:53
              marialudwika napisała:

              > jego dziewczyna zaszla/paskudne slowo/ w ciaze.

              ... zaszla nie doszla... zgadzam sie; straszne slowo. Z drugiej strony jako
              mezczyzna staram sie sobie przypomniec, czy kiedykolwiek rozum zszedl mi do
              rozporka... nie pamietam takiego przypadku; moje pierwsze dziecko urodzilo sie
              prawie jedenascie miesiecy po slubie. Mysle, ze powinnas wskrzesic rewolucje w
              imie swojej wolnosci... powaznie!
              • marialudwika Re: Nastolatki- 30.07.03, 11:58
                A moje w 7 m-cy po slubie,wiec chyba jestem nowoczesna?Moja wnuczka urodzila
                sie po 6-ciu m-cach.Jest duze prawdopodobienstwo,ze pra- urodzi sie bez slubu!
                W koncu to tylko regulacja prawna
                ml
          • rzepicha Re: Nastolatki 27.07.03, 06:15
            jej_maz napisał:

            > Znajac siebie to marudzic za bardzo nie bede, ale nie chcialbym dac takiej
            > swobody corce jak dalem synowi. Czy mozna inaczej traktowac chlopca a inaczej
            > dziewczynke? Jak znam moje male szczescie, to bedzie draka i chyba bedzie
            miala
            >
            > racje mowiac o niesprawiedliwosci... hmmm, z drugiej strony nie wyobrazam
            sobie
            >
            > siebie podpisujacego zgode na jej tatuaz... cholera... i badz tu madry wink


            Nie da się równo traktować syna i córkę choćby nie wiem jak się człowiek
            starał.Po prostu mimo emancypacji, równouprwnienia itp kobieta i mężczyzna mają
            zupełnie inne życie......ale może to już temat na inny wątek.
            • kloosia Re: Nastolatki 27.07.03, 08:05
              Chciałoby się powiedzieć NIESTETY, ale to chyba nie bardzo adekwatne smileŚwiat
              jest głupio urządzony, powinno się być pół życia kobietą, a pół mężczyzną,
              wtedy dopiero miałoby się jakieś porównanie.
              • jej_maz Re: Nastolatki 28.07.03, 17:04
                kloosia napisał:

                > Chciałoby się powiedzieć NIESTETY, ale to chyba nie bardzo adekwatne smileŚwiat
                > jest głupio urządzony, powinno się być pół życia kobietą, a pół mężczyzną,
                > wtedy dopiero miałoby się jakieś porównanie.


                Sczerze? Nie - dziekuje; wyglada na to ze Wy jestescie zbyt skomplikowane wink
                • kloosia Re: Nastolatki 29.07.03, 09:03
                  Szczerze? Mam takie samo wrażenie, ale też nie jestem w stanie pojąć męskiej
                  prostoty. Moze by chociaż jakieś kursy integracyjne?
                  • jej_maz Re: Nastolatki 30.07.03, 01:38
                    kloosia napisał:

                    > Moze by chociaż jakieś kursy integracyjne?

                    Geniusz podobno polega na prostocie i przykro mi; z tym czeba sie urodzic, jest
                    nie do nauczenia wink
            • em_em Re: Nastolatki 26.09.03, 02:59
              rzepicha napisała:

              > jej_maz napisał:
              > Znajac siebie to marudzic za bardzo nie bede, ale nie chcialbym dac takiej
              > swobody corce jak dalem synowi. Czy mozna inaczej traktowac chlopca a inaczej
              > dziewczynke? Jak znam moje male szczescie, to bedzie draka i chyba bedzie
              > miala racje mowiac o niesprawiedliwosci...

              Nie da się równo traktować syna i córkę choćby nie wiem jak się człowiek
              starał.Po prostu mimo emancypacji, równouprwnienia itp kobieta i mężczyzna mają
              zupełnie inne życie......ale może to już temat na inny wątek.
              ____________________

              nie zakładam nowego wątku,( na razie) - ale temat różnic w wychowaniu i ich
              wpływu na dalsze życie wydaje mi się bardzo interesujący - czy nie jest tak, że
              choćby podsuwając inne zabawki chłopcom inne dziewczynkom w pewien sposób
              determinujemy ich przyszłość?
              (za największą niesprawiedliwość poczytywałam w dzieciństwie fakt że
              dziewczynkom kolejek elektrycznych "się nie kupuje") - dlaczego jeśli chłopiec
              zainteresuje się lalką - to zaraz powód do kpin, itd, itp

              • foxal Re: Nastolatki dla Marka 26.09.03, 03:39
                >Czy mozna inaczej traktowac chlopca a inaczej dziewczynke?<Jej-maz

                Dzis wlasnie byl specjalny program na ten temat - wlosy sie jeza.
                Zajrzyj na www.oprah.com i poczytaj a moze nawet kup video z dnia 25.09.03

                Jesli chodzi o tresc programu to nie przyjmuj tego ze to wlasnie Tobie sie to
                przydarzy - jednak wiedizec nie zaszkodzi, bo mowa jest rowniez o przyczynach i
                symptomach.
                • marialudwika Re: Nastolatki dla Marka 26.09.03, 10:27
                  Potwierdzam to,o czym pisze Foxal.Mozna sie duzo z tych programow nauczyc i
                  zrozumiec.
                  ml
                • foxal Re: Nastolatki dla Marka 03.10.03, 02:55
                  > Dzis wlasnie byl specjalny program na ten temat - wlosy sie jeza.
                  > Zajrzyj na www.oprah.com i poczytaj a moze nawet kup video z dnia 25.09.03

                  Jako dalszy ciag zachowania sie mlodziezy szkol srednich , dzis (2.10.03)byl
                  nastepny program na tym samych kanale i podano duzo nowych informacji,
                  zebranych na podstawie wywiadow z mlodzieza.

                  Podam kilka psraw, ktore utkwily mi w pamieci:

                  1)rodzice nie nadazaja za mlodzieza, bo nie moga ich zrozumiec, jako ze
                  mlodziez ma swoje nowe slownictwo niezrozumiale dla rodzicow. Nawet sala pelna
                  widzow, zapytana nie wiedziala o co chodzi.
                  2) wywiad byl przeprowadzany z 50 dziewczynkami i kilkoma chlopcami pani doktor
                  pytala co niektore terminy oznaczaja w ich rozmowach, takie jak:

                  *- rainbow salad - czyli teczowa salatka - oznacza spotkanie uczniow na
                  wieczorku, gdzie odbywac sie bedzie oralny sex uprawiany przez dziewczeta na
                  chlopcach - w sposob zbiorowy. Dziewczeta maluja sobie szminka usta, kazda w
                  innym kolorze i pozostawiaja slad na czlonkach. Chlopcy podobno siedza na
                  kanapie w rzedzie i panienki kleczac uprawiaja ten sport, przesuwajac sie i
                  pozostawiajac slady na ..... u chlopcow.

                  *- booting - (kopanie) analny sex

                  *- hoovering - prozniowanie - ona byla prozniowana - maila srobiona skrobane

                  3) Podano troche statysks na temat uesejowkiej televizji, gdzie dzieci i
                  mlodziez jest wystawiona na odnosniki dot sexu w ogloszeniach i roznego rodzaju
                  filmach do rzedu 14 tysiecy razy w ciagu tygodnia przy ogladaniu tylko 20
                  godzin tygodniowo oraz 7 scen na godzine.
                  Jedna z matek rozpoczela rejestrowac ile razy jej dzieci przed pojciem do
                  przedszkola/szkoly sa wystawione na odnosniki do sexu miedzy godz 9 i 10 rano -
                  naliczyla az 15 razy i to byly programy dla dzieci.

                  4) pani doktor zapytana, gdzie jest zrodlo takich zachowan dzieci/mlodziezy,
                  odpowiedziala bez wahania, ze oni nasladuja to co widza w TV, uwazajac jako
                  dobry wzor do nasadowania i normalnego rozwoju.

                  Moj komentarz: z tego wyraznie mozna wysnuc wniosek, ze mimo dobryc checi
                  rodzicow i dobrych rad, mlodziez chyba w kazdym okresie rozwoju spolecznym, ma
                  swoje przywileje z ktorych nie zawsze korzysta tak, jak im byly dane do
                  dyspozycji. Mnie sie rowniez wydaje, ze to dotyczy wszystkich krajow, jako ze,
                  TV satelitarna jest dostepna wszedzie, nie mowiac o innych zspektach
                  ekonomiczno spolecznych danego kraju.
                  • jej_maz Re: Nastolatki dla Marka 03.10.03, 03:38
                    Foxal - proponuje zmienic tytul; zamias "dla Marka" moze bardziej ogolnie, co?
                    Przyznam ze nie czuje sie zbyt wygodnie czytajac te streszczenia jako
                    adresowane do mnie; moja corka nie mieszka w MidWest US tylko ciagle ze mna w
                    TO a prosze mi wierzyc, ze mam tak ustawione uklady rodzice - dzieci, ze nie
                    sadze aby mnie takie rzeczy dotyczyly, czy potrzebowal zwrocenia uwagi. Stany a
                    zwlaszcza MidWest to bardzo specyficzny region a Oprah i inni gospodarze
                    roznych talk-show szukaja sensacji, o ktora po Jerry jest juz raczej trudno wink)
                    • foxal Re: Nastolatki dla ........ 09.10.03, 03:46
                      jej_maz napisał:

                      > Foxal - proponuje zmienic tytul; zamias "dla Marka" moze bardziej ogolnie,
                      co?

                      Podzielam ten poglad i przepraszam za powtorzenie po kims. Mnie sie wydaje, ze
                      co poniektorzy pisza w rubryce "temat" nowa tresc, podczas kiedy to jest ten
                      sam temat. Na przyszlosc postaram sie nie adresowac komentarza o charakterze
                      ogolnym do konkretnej osoby.

                      Niestesty, mam nieco inne zdanie na temat miejsca zamieszkania i zachowania sie
                      dzieci, poniewaz one zdobywaja nie koniecznie dobre czy potrzebna wiedze innymi
                      drogami niz rodzice tego sobie zycza. Mieszkajac w Kanadzie z wychowaniem
                      dzieci nie zawsze tak jest jak bysmy sobie tego zyczyli, ale jesli komus sie to
                      udaje, to nalezy sie z tego cieszyc i zyczyc oby wiecej bylo takich przypadkow.

                      Przed chwila usilowalem sie dostac na te strone www. 40plus.ca i otrzymalem
                      odpowiedz, ze takiej strony nie znaleziono. Mam nadzieje, ze kiedys mi sie uda
                      ja znalesc.

                      Tymczasem pozdrawiam i przepraszam, za niefortunne zaadresowanie komentarza,
                      gdzie nie chodzilo mi o przedstawianie sensacji, tylko spojrzenia na sprawe
                      oczami innych, gdzie pozorna sensacja nie jest pozbawiaona prawdy z zycia.
                      • jej_maz Re: Nastolatki dla ........ 09.10.03, 04:10
                        foxal napisał:


                        > Przed chwila usilowalem sie dostac na te strone www. 40plus.ca i otrzymalem
                        > odpowiedz, ze takiej strony nie znaleziono. Mam nadzieje, ze kiedys mi sie
                        uda
                        > ja znalesc.

                        ...nie strasz mnie ... www.40plus.ca .... a reszta nie ma sie co
                        przejmowac...
    • olga55 Re: Nastolatki 26.09.03, 14:00
      Ja w sprawie tatuażuSa w tej chwili w modzie i znam takie panie niemlode już
      całkiem, ktore sobie porobiły.Jeśli uważasz, że córka nie powinna mieć tatuażu,
      powiedz jej zwyczajnie dlaczego tak uważasz. Najlepiej dziala na wyobraźnie
      taki "rozjechany" tatuaż na zwiotczałej skórze. Zapytaj, co zrobi jak przestaną
      być absolutnie modne, a wręcz przeciwnie, modna będzie "czysta" skóra. Mnie się
      udało, pare lat temu. Teraz jest pełnoletnia i na razie nic o tym nie
      wspomina.Wielu męźczyzn nie lubi wytatuowanych kobiet i nigdy nie wiadomo czy
      sie na takiego nie trafi...Uff, ja mam te bóle za sobą, ale nie wiem czy przez
      wszystko przebrnęłam, tak jak zamierzałam.
      • jej_maz Re: Nastolatki 03.10.03, 03:45
        Tatuaz zrobil sobie za moim pozwoleniem osiemnastoletni juz syn. Corka ma na
        razie lat czternascie i prosze mi wierzyc, ze wie bardzo dobrze ze w jej
        przypadku nie ma prawa nawet zaczac rozmowy na ten temat niezaleznie od wieku w
        jakim bedzie... przykro mi moje Panie ale podwojny standart wychowawczy
        uzalezniony od plci dziecka ciagle istnieje nawet w XXI wieku wink
        • daffne Re: Nastolatki 04.10.03, 00:03
          jej_maz napisał:

          > Tatuaz zrobil sobie za moim pozwoleniem osiemnastoletni juz syn. Corka ma na
          > razie lat czternascie i prosze mi wierzyc, ze wie bardzo dobrze ze w jej
          > przypadku nie ma prawa nawet zaczac rozmowy na ten temat niezaleznie od wieku w
          >
          > jakim bedzie... przykro mi moje Panie ale podwojny standart wychowawczy
          > uzalezniony od plci dziecka ciagle istnieje nawet w XXI wieku wink

          I juz widac , ze inaczej traktujesz syna inaczej corke.Dzieci powinno sie traktowac tak samo niezaleznie od tego ile ich sie ma i niezaleznie od plci.Kiedys moze Ci zostac wypomniane , ze jednego faworyzowales a drugiego nie.Pomysl jak wtedy bedziesz sie czul.Co do tatuazu to jesli corka bedzie bardzo chciala to wierz mi zrobi go sobie.Moja siostra tez miala zakaz.I zrobila go sobie na piersi, zeby nikt nie zauwazyl - ale zrobila.Pozniej zrobila ponizej lydki , chowala go pod skarpetka .Maly byl ale byl.Wiec jak myslisz.Jesli zabronisz to Ciebie poslucha jesli naprawde bedzie chciala go miec ? Bedziesz codziennie przegladal ja czy moze juz sobie go zrobila czy tez nie ?Ehhh dla swoich dzieci powinno byc sie przyjacielem , trzeba jak najwiecej z nimi rozmawiac i nie faworyzowac zadnego z nich.

          Pozdrawiam.
        • nawiedzona_baba standarD wychowawczy 04.10.03, 00:13
          jej_maz napisał:

          > przykro mi moje Panie ale podwojny standart wychowawczy
          > uzalezniony od plci dziecka ciagle istnieje nawet w XXI wieku wink

          a ortografia - mimo bliskiego wejścia do UE, dopasowywania wszelkich przepisów -
          nadal "trzyma się dobrze"
          • warum Re: standarD wychowawczy 04.10.03, 00:23
            Witajcie Nowe Twarze na forum 40+smile Gdybyscie zadaly sobie trud poznania
            Jej_meza to darowalybyscie sobie te uwagi, bo : a/ dyslekcje, dysortografie itp
            przerobilismy tu i wybaczamy bez uwag, b/ tym na obczyznie literowki
            ortograficzne - wybaczamy tym bardziej, c/ a co do rownego traktowania plci w
            procesie wychowawczym dzieci /ale zabrzmialo arcy powaznie/to.... mozemy teamat
            rozwijac ponownie, bo...po prostu nie da sie jednakowo traktowac dziewczyne i
            chlopaka...nie wiem czy wiecie o czym piszecie?smilepozdrawiam
        • dziarski-czterdziestoparolatek Re: Nastolatki 04.10.03, 00:23
          jej_maz napisał:

          > Tatuaz zrobil sobie za moim pozwoleniem osiemnastoletni juz syn. Corka ma na
          > razie lat czternascie i prosze mi wierzyc, ze wie bardzo dobrze ze w jej
          > przypadku nie ma prawa nawet zaczac rozmowy na ten temat niezaleznie od wieku
          > w jakim bedzie... przykro mi moje Panie ale podwojny standart wychowawczy
          > uzalezniony od plci dziecka ciagle istnieje nawet w XXI wieku wink

          po pierwsze, szanowny panie: nie standart, ale standarD.
          po drugie: nie bardzo rozumiem motywy pańskiego działania, domyślam się
          jedynie, że kieruje się pan dobrymi chęciami a nie złośliwością wobec córki.

          ale kiedy czytam taką opinię jak pańska, zastanawiam się ile w niej zdrowej
          racji, a ile stereotypów dotyczących dziewczynek i chłopców. jeśli dziewczyna
          będzie chciała, to tak czy inaczej da się wytatuować. pan nie pozwoli? zaczeka
          do osiemnastki i tyle pan ją widział bez tatuażu. ja przeszedłem ten proces w
          miarę bezboleśnie (przez kilka minut usiłowałem siebie i ją przekonać, że to co
          ma na ciele to tylko naklejka - cóż, okazało się, że nie żartuje, a w rok
          później powstał drugi.)

          trochę chce mi się śmiać, kiedy czytam panskie słowa: "moja córka bardzo dobrze
          wie...". dobre sobie. a jak pan to wyegzekwuje? pasem? perswazją? a co pan
          zrobi, kiedy córka zapyta: "a dlaczego brat ma a ja nie?", co pan jej odpowie?
          do garów, babo, do robótek, do książek? zakaże wychodzenia z domu, pozbawi
          kieszonkowego?
          kiedyś też myślałem, ze słowo tatusia znaczy wszystko, że tatuś jest nieomylny -
          ha, bzdura, nigdy nie wiadomo co się kryje pod czaszką dziecka.

          a czy w innych aspektach wychowania też stosuje pan podział na kółko i
          trójkącik? córka zmywa a syn okazjonalnie uczestniczy w naprawach samochodu?
          jeśli tak, to w miarę rosnącego podziału czynności spodziewałbym się wprost
          proporcjonalnego zwiększenia obwodu tatuażu.

          kłaniam się
          dziarski
          • warum Re: Nastolatki 04.10.03, 00:31
            Zgadzam sie z tym,ze... sila argumentacji zalezy od "bliskosci" z dzieckiem. Na
            sile nic rodzic nie zwojuje,dzieciak i tatuaz zrobi, i oleje szkole" na zlosc
            mamusi" jak bedzie chcial sie postawic... , ja moge tylko cierpiec bo to
            swiadczy,ze stracilam kontakt z wlasnym dzieckiem. Ale wina ... lezy po obu
            stronach, choc niekoniecznie w rownych czesciach.
            • dziarski-czterdziestoparolatek drążę tatuaż. 04.10.03, 01:09
              warum napisała:

              > Zgadzam sie z tym,ze... sila argumentacji zalezy od "bliskosci" z dzieckiem.
              Na
              >
              > sile nic rodzic nie zwojuje,dzieciak i tatuaz zrobi, i oleje szkole" na
              zlosc
              > mamusi" jak bedzie chcial sie postawic... , ja moge tylko cierpiec bo to
              > swiadczy,ze stracilam kontakt z wlasnym dzieckiem. Ale wina ... lezy po obu
              > stronach, choc niekoniecznie w rownych czesciach.

              ja jednak zatrzymam sie przy kwestii tatuażu, bo bezpośrednio to mnie dotyczyło
              kilka lat temu (opisane wyżej). nie podobało mi się to okrutnie wtedy, teraz..
              hm, staram się zapomnieć, że dziecina luba ma coś takiego. gdybym wiedział, z
              jakim zamiarem idzie do kolegi - cóż mógłbym zrobić? przywiązać do kaloryfera
              czy zagrozić wydziedziczeniem?
              może trochę rozdmuchuję sprawę, ale w głowie mi się nie mieści, jak można
              pozwolić na coś jednemu dziecku a drugiemu nie. mnie osobiście usta zamknąłby
              argument córki: "a czemu brat ma a ja nie mogę?..."
              przypuszczam, że rozważania są czysto teoretyczne bo przecież nie biję się w
              imieniu czternastoletniej panienki, ale można się teraz wypuścić na szeroki
              przestwór oceanu wychowania big_grin chłopców i dziewcząt.
              DLACZEGO stawia się barierę pomiędzy wychowaniem dziewczynki a chłopaka?
              jakie są konkretne, rzeczowe argumenty, przemawiające za tym, żeby synowi
              pozwolić na "męską" przygodę z tatuażem, czy czymkolwiek innym (bo
              przypuszczam, że podział może dotyczyć też np. sztuk walki, chodzenia do kina,
              zostawania na noc u znajomych, palenia papierosów etc.) a córce zabronić? na
              razie przemawia argument wieku: trudno, żeby 14latka domagała się tatuażu
              (ciągle rośnie), ale jak będzie argumentował ojciec, kiedy córka skończy 18, 19
              lat? słowa: nie bo nie prawdopodobnie zważy lekce. a żal do ojca pozostanie.

              kłaniam się
              dziarski
    • tutu3000 Re: Nastolatki 04.10.03, 01:36
      jej_maz napisał:

      > Panstwa doswiadczenia i rady; jakich bledow nalezy unikac w wychowaniu corki
      > wkraczajacej w ten trudny okres zycia?
      Obecnie jestem kilka lat przed Toba w wychowywaniu dzieci /corka 17,syn 19 lat/
      i nigdy nam z zona do glowy nie przyszlo stosowanie dwoch roznych metod
      wychowawczych wobec naszych dzieci.Na dluzsza mete to jest zgubne dla Twoich
      relacji z corka / i chyba z zona tez/, ale to oczywiscie moje skromne zdanie.
      pozdr. 8)
      • jej_maz Witam wszystkie nowe twarze! 04.10.03, 02:27
        Hmm, jezeli urazilem swoja ortografia, literowkami czy niepoprawnoscia stylu,
        to bardzo przepraszam. Musze jednak przyznac, ze nie mam specjalnych
        kompleksow. Nie bylem w Europie juz od lat 16 a w Polsce od 18 (tak ze bliskosc
        do Unii na prawde mnie nie dotyczy), jestem technokrata a nie filologiem i w
        zwiazku z tym wszystkim uwazam, ze i tak dobrze daje sobie rade.

        Wracajac jednak do tematu, to osobiscie uwazam, ze podwojny standarD
        wychowawczy bierze sie z czystej... fizjologii a ta ma wplyw na sposob w jaki
        rodzice proteguja swoje dzieci. Mowiac krotko; dziewczyne latwiej zgwalcic niz
        chopaka, jak "cos" to wlasnie dziewczyna ma ciezkie zycie z konsekwencja,
        chlopak zas w ciaze nie zajdzie a i w razie draki to na miesiecznych oplatach
        sie skonczy. Chlopak z tatuazem wyglada jak chuligan, ktorego na wszelki
        wypadek lepiej nie zaczepiac a dziewczyna z takowym wyglada na... no powiedzmy
        ze na taka z lzejszym podejsciem do moralnosci i tym samym jest bardziej
        narazona na zaczepki. UWAGA; wyjasniam moje obserwacje dlaczego istnieje
        podwojny standarD, co nie znaczy ze sie zgadam ze tak powinno byc. Niestey,
        zycie tak wlasnie wyglada a narzucajac wieksza dyscypline corce, wcale nie
        traktuje jej inaczej; ja ja otaczam wieksza protekcja. Prosze mi wierzyc;
        pytanie dlaczego brat moze a nie ona juz padlo, wyjasnilem w identyczny sposob
        i zostalo to zrozumiane.

        Moj model wychowawczy wcale nie jest motywowany victorianskim podzialem zajec
        na plec. W moim przypadku syn bardzo lubi siedziec w kuchni i bawic sie w
        gotowanie a cora daje sobie lepiej rade z zaglami, czy nartami niz on i na
        prawde nikogo to nie dziwi ani nie przeszkadza (samochodow nie naprawiamy –
        jakos sie nie psuja wink)

        Mysle, ze niezaleznie od obranych nickow to styl pisania, formuowania opinii i
        charakterystyczna porywczosc reakcji na jeden aspect bez analizy calosci
        czyjejs postawy sa bardzo mlodziezowe. Jestem w stanie zrozumiec reakcje po
        przeczytaniu jednego wpisu, ale osobiscie radze wyrobic sobie opinie oparta na
        szerszej analizie - tu polecam takie tematy z tego forum jak tu;

        www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=12248&w=7046307&a=7046307&v=2&strona=0


        Witam raz jeszcze i pozdrawiam wszystkich serdecznie smile
        • mammaja Re: Witam wszystkie nowe twarze! 04.10.03, 11:48
          Dla mnie najbardziej zaskakujace bylo ,ze w okresie "nastolatki" najwiekszym
          Cerberem mojej corki byl jej starszy brat.Rownoczesnie duzy dla niej
          autorytet.Bylo to dla mnie nie raz zabawne ,w imie przyslowia "zapomnial wol
          jak cieleciem byl",ale praktyczne.Ona zdumiewajaco dobrze znosila jego
          uwagi,kontrole,przywozenia z imprez (ok.10 lat roznicy wieku).W dodatku pomoglo
          to stworzyc pewien wspolny front "nas kobiet",ktory pozniej zaowocowal
          doskonalymi kontaktami.Ale uwazam,ze nie mialam w tym zadnej zaslugi,natomiast
          chetnie korzystalam z braterskiej opieki, plus doskonale rozpoznanie przez
          niego kregow towarzyskich w jakich sie obracala.
          • warum Re: Witam wszystkie nowe twarze! 04.10.03, 13:35
            Mammajkosmile 10 lat roznicy, to wrecz jak "starszyzna" ale bez wszystkich
            wad "starych". Mialas wygode z tym "opiekunem" w postaci starszego syna, a
            corka nie czula sie "przesladowana"smile.Przy mniejszej roznicy wieku miedzy
            rodzenstwem, tez mozna skorzystac z pomocy ktoregos z dzieci,zeby przekonalo to
            drugie smileo ile ono samo jest do tego juz przekonane. Pozdrawiam, u nas piekna
            pogoda. I cieplo!
            • lablafox Re: Witam wszystkie nowe twarze! 04.10.03, 17:37
              Starsze rodzeństwo to świetna rzecz, przeżyło , doświadczyło na własnej
              skórze .Wie już ,że to co się im mówi wynika z najprawdziwszej naszej obawy o
              ich los, a nie trucia i zazdrości o młodość. Słucham czasami wywodów
              starszaków z wewętrznie rozdziawionymi ustami i zaczepiam ich cytując
              wypowiedzi sprzed lat.
              Pozdrawoam lablafox
              • marialudwika Re: Witam wszystkie nowe twarze! 06.11.03, 16:32
                Hej!!! Kto z Wa ma dzieci nastolatki??Ja juz przez to raz przeszlam a terza
                znow posrednio "przechodze".Mam wnunie/to jej wymysl nazwy :wnunia i
                babunia,wole byc nazywana po imieniu..i tak naogol jest/-ona pisze blog!!! Mam
                pozwolenie na czytanie go.Ilustruje swoimi rysunkami smokow itp .Pasjonuja ja
                wschodnie sztuki walki,ktore "zglebia".Nie o to jednak chodzi.Boje sie,ze te
                blogi czytane sz przez roznych "degeneratow"i troche sie tym denerwuje!!!! Bo
                oma podaje link do blogu na gg.Co o tym sadzicie??????
                Pozdro,nieco zaniepokojona ml
                • marialudwika Re: Witam wszystkie nowe twarze! 06.11.03, 17:21
                  Czemu nikt nie reaguje,hm!!!!!
                  ml
                  • warum Re: Witam wszystkie nowe twarze! 06.11.03, 17:37
                    Zareaguje jak juz wrocena dobresmile))A teraz powiem, ze czytuje czasami niektore
                    blogi. Ale chyba na Twojej ML wnuni - nie trafilam. Jestem
                    przedstawicielka "czytaczy wszystkiego", a blogi... maja w sobie duzo
                    szczerosci, za to je lubie - a te mocno przelakierowane po kilku odcinkach mnie
                    nudza. bede pozniej.
                    • marialudwika Re: Witam wszystkie nowe twarze! 06.11.03, 20:49
                      Gdzie rodzice nastolatek??? Boje sie pedofili,czytajacych wnunie,hm
                      ml
                      • mammaja Re: Witam wszystkie nowe twarze! 06.11.03, 21:39
                        Przeciez wnunia to juz nie male dziecko , musi sie z nia
                        na ten temat porozmawiac. Przeciez tyle bylo artrykulow
                        ostatnio. Ja rozumiem, ze ty jestes daleko , ale powinnas
                        ja przestrzec przed podawaniem gg , juz lepiej skrzynke
                        pocztowa. Ale i tak to mama - tata (ewent. niepotrzebne
                        skreslic) porozmawiac i wytlumaczyc niebezpieczenstwo .
                      • wywrot53 Re: Witam wszystkie nowe twarze! 06.11.03, 21:49
                        ML, nie mam nastolatki, moje dziecię przekroczyło kilka lat temu 20smile))
                        Jednak, nigdy nie musiałam dokonywać trudnych wyborów. Od urodzenia wiedziała,
                        że nie to nie i nie było żadnego gdybania czy przekonywania. Tak kierowałam
                        jej zainteresowaniami przez młodzieńcze lata, że nie miała czasu pomyśleć o
                        buncie. Jeśli chodzi o blog. Większość młodych ludzi zamiast pisać pamiętniki
                        zakłada blog i tam wyjawia swoje emocje. Uważam, że to nic strasznego, pod
                        warunkiem, że umiejętnie uprzedzisz wnunię, o niebezpieczeństwie jakie może z
                        tego wypływać. Czytaj wszystkie wypowiedzi gości. Jak zauważysz wpis
                        odbiegający od przyjętych norm, zajmij się tym osobiście.
                        • jej_maz Re: Witam wszystkie nowe twarze! 06.11.03, 22:04
                          wywrot53 napisała:

                          > Czytaj wszystkie wypowiedzi gości. Jak zauważysz wpis
                          > odbiegający od przyjętych norm, zajmij się tym osobiście.

                          Nie spowoduje to reakcji odwrotnej; bunt przeciw ingerencji, odebranej jako
                          zbyt gresywna kontrola, polaczona z brakiem zaufania??
                          • wywrot53 Re: Witam wszystkie nowe twarze! 07.11.03, 00:50
                            Mark, nie napisałam żeby ML ingerowała jako babcia na blogu. Po pierwsze
                            zawsze są znajomi, których można poprosić o ukrócenie wypowiedzi natręta, po
                            drugie można mierzyć chętnego do zawrócenia głowy dziewczynie i dać mu do
                            zrozumienia, że tą stronę powinien omijać szerokim łukiem.
                        • roomtsays Re: Witam wszystkie nowe twarze! 06.11.03, 22:07
                          W mojej rodzinie panuja przede wszystkim bardzo kumpelskie uklady. Corka ma 23
                          lata i jest jedynaczka (syndrom wielu znany do bolu), a jednak mimo wszystko
                          moze dzieki bardziej przyjacielskim niz rodzicielskim relacjom udalo sie nam
                          gladko przejsc przez ten trudny okres. Czego zycze
                          wszystkim "zainteresowanym". ;o)))
                          • marialudwika Re: Witam wszystkie nowe twarze! 06.11.03, 22:14
                            U nas jest j.w. uklady absolutnie kumpelskie!!! Te sama metode "wychowawcza'
                            mialam w stosunku do mego jedynaka i zdala egzamin.Wnunia nie ma tajemnic/no
                            do pewnego stopnia/,gdy cos ja gryzie bebni do mnie na gg.W odpowiednim
                            momencie ja "uczule".Mam mase zajec,sporty,tance,sztuki walki...itd. to moze
                            glupotki nie zrobi...
                            babunia
                            ml
                            • roomtsays Re: Witam wszystkie nowe twarze! 06.11.03, 22:32
                              Ja jeszcze kontynuacja rodu nie moge sie pochwalic... Wola Boska i
                              skrzypce! ;o)))
                          • wywrot53 Re: Witam wszystkie nowe twarze! 07.11.03, 01:02
                            NO to mamy coś wspólnegosmile))
                            Moja też ma 23 lata i jest jedynaczką.
                            Z tym, że przyjacielskie stosunki zapanowały wtedy, jak nauczyła się moje
                            słowa poważnie traktować.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka