Toyota Bank....

08.03.10, 08:22
Problem raczej okołomotoryzacyjny...
Otóz Toyota Bank w ostatnich dniach wysłał kilka tysięgy sztuk
korespondecji do swoich klientów kredytujących zakup auta.
Pismo dotyczy wezwania do przesłania aktualnego ubezpieczenia
komunikacyjnego AC/KR na kredytowany w Toyota Bank samochód.
Za owo wezwanie Bank liczy sobie 50zł (wg Tabeli Opłat i Prowizji),
jednocześnie informują, że niezastosowanie się do prośby (sic!) może
skutkować wysłaniem kolejnego wezwania, za które znów policza sobie
okrągłą sumkę.
I tu moje pytanie, czy faktycznie tak trzeba? Czy nie prościej
wezwac klienta najpierw telefonicznie. mailowo etc?
Jakoś dziwnie, chciąc zaproponowac mi np. nowe produkty Toyota Banku
czy karty kredytowe, moga, chcą i potrafią do mnie zatelefonować...
Rok czy dwa lata temu tak ponoć własnie się działo...
Rozumiem, że kryzys, ale żeby spadek liczby nowych kredytobiorców
wetować sobie rozsyłaniem takich wezwań?
    • starypryka Re: Toyota Bank.... 08.03.10, 10:42
      A czy w umowie lub OWu jest zapis że raz do roku w nieprzekraczalnym terminie
      trzeba przedstawić/dostarczyć/dosłać wspomniane dokumenty? Jeśli tak to mają
      prawo, jeśli nie to bezprawie na równej drodze.
      • celicaman Re: Toyota Bank.... 08.03.10, 12:05
        > A czy w umowie lub OWu
        W umowie kredytowej pewnie jest zapis, ze trzeba przedstawic
        aktulane ubezpieczenie AC z zaznaczoną cesją na rzecz banku.
Pełna wersja