Gość: Stanley
IP: *.k.mcnet.pl
24.02.04, 20:45
Marketingowcy Skody to barany. Niby Fabia w Polsce sprzedaje się najlepiej,
Skoda dawno wygryzła już dełuuu - w ogóle gdyby nie polscy klienci, czeska
marka nigdy by nie zaistaniała w wymiarze obecnym. Ale jest ale. Ciągle
Skoda nie może pokonać fiata.
Marketingowcy Skody założyli prawidłowo : że Polacy dzielą się na :
i) Nad-Polaków : finasowo niezależnych, wykształconych, pozbawionych
kompleksów i ciągnących kraj do przodu i tych drugich -
ii) pod-polaków (Definicja mocno skrócona): dla nich zawsze nie ma pracy,
jak jest to do dupy i za małe pieniądze, zawsze mają przeciwny wiatr, są
przegrani zanim jeszcze zacznie się wyścig, a wszystko co zagraniczne jest
lepsze niż polskie. Zwłaszcza czeskie jest dla nich lepsze niż polskie.
Dla nich stworzono Skodę.
Markę, króra okazuje się mieć jakąś historię, osiągnięcia, dokonania,
niedługo dowiemy się, że także wynalazki na koncie (np., że pionierem ABS był
czeski inżynier Havranek, który jak mu siadły hamulce w jego 1000MB to
otwierał drzwi i pulsacyjnie hamował podeszwą) - Bzdura nie większa niż całe
ich obecne pieprzenie nt Laurina , Klementa, Jelinka i reszty tych pepików
( w Skodzie nawet woźni i sekretarki tworzyli historię i mieli osiągnięcia).
Potem dorobiono do tego mit o know-how Volkswagena i uczyniono ze Skody
prestiżową markę oferującą "niemiecką technikę" za rozsądne
(czytaj "gówniane") pieniądze.
Interes zaczął się kręcić, chętnych przybywało w tępie niemalże geometrycznym
i w zasadzie można było spocząć na laurach. Gdyby nie ten Fiat.
Niby włoskie badziewie, awaryjne toto i tandetne, niby nikt jak kupuje Fiata
to nie myśli, że kupuje Ferrari czy Maserati (w przeciwieństwie do wielu
skodziarzy, którzy uważają, że mają co najmniej ludowoza jeśli nie Audi).
Większość kupujących Fiaty wie, że Fiat to też nie Alfa Romeo, a jednak to
nie Skoda dzieląca podzespoły z Audi i VW sprzedaje się lepiej tylko Fiat,
który z Ferrari nie ma jednej wspólnej śrubki. Dlaczego?
Dlatego, że Fiat ma uno, seicento i do niedawna miał jeszcze malucha.
Samochody prostsze, tańsze i łatwiejsze w eksploatacji niż każda Skoda.
Genialni marketingowcy Skody przeoczyli pewien przełom w historii motoryzacji
naszego kraju. Tym przełomem było właśnie zakończenie produkcji małego fiata.
Samochodu, który prawie do samego końca produkcji sprzedawał się najlepiej,
który zmotoryzował Polskę i który dla wszystkich, którzy go mieli stanowi
punkt odniesienia. Przecież Skoda Fabia jest od malucha dwa razy lepsza!!
Niestety jest też 3 razy droższa :( . Skoda popełniła błąd.
Zamiast wychodzić z Fabią za 30 000 w podstawie powinna pomyśleć o następcy
malucha. Więcej takiego prezentu od konkurencji mieć nie będzie. Skoro te
tysiące ludzi w końcu XX wieku byli gotowi kupować maluchy i jeszcze się z
nich cieszyć to po co im Fabia ??? Nadal 3/4 z nich na tę Fabię nie stać,
Fabia to spełnione marzenie nielicznych. Jak ktoś się przesiadł z malucha do
Fabii to przecież musiał doznać szoku i nigdy nie zrozumie tego o czym ja
piszę. Dla tych ludzi należało stworzyć coś innego zamiast Fabii Basic
(mniejsza o nomenklaturę), należało stworzyć FABIĘ NAKED :
- Silnik 45KM (VW taki ma): to i tak prawie dwa razy więcej niż w maluchu;
- jeden fotel kierowcy zamiast dwóch z przodu i kanapy - na podłodze
wykładzinka pcv (kolory do wyboru), przecież chodzi o to aby gdzieś dojechać,
każdy sobie kucnie i dojedzie;
- dach brezentowy zamiast blachy (po co twardy dach podraża koszty);
- szyba przednia za dopłatą (można jechać w goglach kosztują mniej niż szyba)
- lusterko jedno w środku odpinane, każdy może sobie wystawiać z tej strony,
z której będzie potrzebne;
- koła trzy po co cztery ? Jedno z przodu dwa z tyłu, będzie jechać i
skręcać ? Będzie;
- światła - jeden reflektor pośrodku zamiast dwóch (to by przy 3 kołach nawet
designersko się komponowało);
- żadnych wspomagań, szyby plastkikowe nie otwierane;
- wentylacja naturalna dziurami w karoserii na zimę zatykanymi szmatą;
- wskaźniki, deska roździelcza zbędna, wystarczyłby wskaźnik paliwa i
prędkościomierz (jak w maluchu)..
W sumie do zaoszczędzenia z tych 30 tysięcy jakieś 20 tyś. A nadal mielibyśmy
doczynienia z samochodem większym, mocniejszym i pojemniejszym niż maluch.
Byłby postęp? Byłby. Ludzieby kupowaliby ? Skoro dziesiątki tysięcy ludzi
kupuje dzisiaj Skody za ponad 30 000 to na Fabie Naked zapisywałyby się setki
tysięcy , a może i miliony.
Miliony, szczęśliwe miliony pod-polaków zamiast marnych tysięcy. Skoda
właśnie przesrywa swoją epokową szansę.