Gość: t-72
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.03.04, 16:09
fakty.interia.pl/news?inf=481730
i czyja była wina? Wyprzedzanego?
Widziałem jak kolesie w rządowych bejcach olewają przepisy. Ciągła linia? Ich
nie dotyczy. Ograniczenie prędkości - ich nie dotyczy.
W Szwecji za taką jazdę minister podałby się do dymisji i spalił ze wstydu. W
Polsce zapie$%#ala sobie tak 3-rzędny polityk. W imię prawa i ku chwale
Ojczyzny oczywiście... Echhhh
pozdr