infomozg
19.07.10, 15:45
Wstyd się przyznać, ale z rozpędu nalałem benzyny do baku diesla.
Zorientowałem się przy ok. 4 litrach i niewiele myśląc, oraz tak
naprawdę niewiele mogąc zrobić, dolałem jeszcze 60 litrów oleju
napędowego. Dopiero zaświeciła mi się rezerwa więc w baku miałem
jeszcze 2-3 litry ON. Ruszyłem i nic się nie wydarzyło. Nie
zaświecił się check, samochód nie dymił ani trochę bardziej,
wydawało mi się, że chodzi ciut głośniej, ale równie dobrze mogła to
być moja paranoja, bo wcześniej mu się nie przysłuchiwałem.
Mieszanka dość jednostronna - najwyżej 6% benzyny w ON, przejechałem
na niej ok. 120 km i powodowany chęcią zmniejszenia stężenia benzyny
dolałem jeszcze 4 litry ON - tyle się mieściło. Samochód normalnie
pali, normalnie chodzi, nie stwarza problemów z obrotami.
Zastanawiam się jednak czy zaszkodziłem tym silnikowi, czy może tak
rzadka mieszanka była w miarę akceptowalna - na stacjach są przecież
różne gatunki ON, a w zimie dolewa się do niego nawet 10% lżejszych
frakcji. Dodam, że to dość nowy diesel VW.