Dodaj do ulubionych

oleje silnikowe

11.10.10, 13:21
Niebawem czas na zmianę oleju, zastanawiam się co zalać gdyż:

do tej pory jeździłem (i auta w rodzinie jeździły/jeżdżą) na olejach MIDLAND, dawniej nosiły one nazwę Quaker State - ponoć w szwajcarii rozlewane na rynek amerykański.

obecnie nie wiem co kupić, niby z niego jestem zadowolony, ale jak człowiek nie spróbuje innych produktów to się nie dowie że może istnieć coś lepszego...

silnik 1.7 dti, prawie 200.000 przebiegu, obecnie 5W-50...


co lejecie do swoich? co polecacie? co możecie powiedzieć np. o olejach spod szyldu Orlen? Seria PLATINUM TURBO DIESEL...?
Obserwuj wątek
    • szymizalogowany kolejny z problemami 11.10.10, 13:27
      > obecnie nie wiem co kupić, niby z niego jestem zadowolony, ale jak człowiek nie
      > spróbuje innych produktów to się nie dowie że może istnieć coś lepszego...

      to popróbuj, tylko nie najedz się za dużo bo ci odpali gorzej niż po dopalaczach

      a poważnie to jak ty odczuwasz kurde czy jest lepiej czy gorzej - silnik ci wyświetal informacje czy mu smakowało?

      ja tam wchodzę na stację, podchodze do szafki zolejami i biore jakikolwiek który ma tą sama specyfikację co ten co jest silnik zalany

      może to daltego że mi sprzęty zawsze olej biorą i taka "operacja" dolania 2-3 litrów się zdarzała często np raz na dwa miesiące dla innych to jak widzę prawie jak wymiana samochodu na nowy
      • bimota Re: kolejny z problemami 11.10.10, 14:21
        Ja podobnie, z tym ze biore najtanszy, ostatnio z TESCO... Bylo to jakies 2 lata temu, jak nie zapomne to sprawdze czy poziom w normie...
    • nazimno Zalecenie producenta. 11.10.10, 13:28
      To jedno jest najwazniejsze.

      Sa ponadto na rynku oleje przeznaczone dla silnikow o wysokim przebiegu.
      Poczytaj, pogoogluj, to sobie znajdziesz.

      Tu na tym forum kazdy Ci bedzie opowiadal niesamowite rzeczy.
      Olej to (nomen omen "olej") i wybierz sam.
      Inaczej beda tu uprawiac kryptoreklame.
      • trypel mam w d*pie zalecenie producenta 11.10.10, 13:47
        sugerujące mi że najlepszy olej to ten którego znika mi 0,6-0,7 /1000. I leje ten którego producent nie zaleca ale za to dolewam 0,2-3 l od wymiany do wymiany.
        • nazimno Moze i slusznie, jednak 11.10.10, 13:55
          ja zawsze sprawdzam, ktore numery norm dany olej spelnia i taki wybieram.

          Jezdze na takim 5W30, ktory spelnia normy producenta silnika,
          ale nie powiem od jakiego "alchemika" ten olej pochodzi. Nigdy nie "zalewam" oleju z beczki.
          Wiara jest dobra w swiatyni.

          Nigdy nie jestes w stanie przewidziec, ktory "zniknie" szybciej, a ktory wolniej.
          • trypel Re: Moze i slusznie, jednak 11.10.10, 14:08
            oczywiscie że jestem. Lejąc zamiast przewidzianego przez producenta 10w40 olej 10w60 uzyskam zawsze zmniejszenie jego zuzycia. Tak jak chronicznie nie cierpie olejów lekkobieżnych Xw30 bo znikają duzo bardziej niż np Xw50.

            Czyj wlewam nie powiem. Powiem czego nie wlewam - od 5 lat nie spojrzę na castrola z uwagi na przykre doswiadczenia.
            • nazimno A mnie 5w30 nie znika. 11.10.10, 14:59
              W ogole nie mam tego problemu. Wszystko jest w normie.

              • trypel Re: A mnie 5w30 nie znika. 11.10.10, 15:10
                lubie zaglądać na czerwone pole obrotomierza. Jak ktoś jezdzi delikatnie to prawdopodobnie wystarczyłby mu nawet no-name z tesco :)
                • nazimno Dlatego jest czerwone. 11.10.10, 15:17
                  Wszystko zalezy od tego, co dla kogo jest celem eksploatacji pojazdu.

                  Ja ekploatuje przewaznie na dlugich trasach i wcale nie musze podkrecac az na czerwone
                  pole. Zdarza sie to sporadycznie. Jesli ktos ma inne potrzeby, badz nawet styl jazdy,
                  to powinien sie liczyc z konsekwencjami tegoz.
                  Howgh.
                  • trypel czerwone jest po to żeby wiadomo było kiedy bieg 11.10.10, 17:33
                    zmienić ;)

                    no i dlatego własnie sam dobieram olej odpowiedni do mojej jazdy.
                    A jak dobieram odpowiednio to zadnych konsekwencji nie ma typu silnik oplowski 1.4 16v który po 270 tys km przebywania czesto lub bardzo czesto na czerwonym dalej miał zuzycie oleju zero przy 5w50.
                    • qqbek Re: czerwone jest po to żeby wiadomo było kiedy b 11.10.10, 17:37
                      trypel napisał:

                      > zmienić ;)
                      >
                      > no i dlatego własnie sam dobieram olej odpowiedni do mojej jazdy.
                      > A jak dobieram odpowiednio to zadnych konsekwencji nie ma typu silnik oplowski
                      > 1.4 16v który po 270 tys km przebywania czesto lub bardzo czesto na czerwonym d
                      > alej miał zuzycie oleju zero przy 5w50.

                      Bo to dobry silnik jest (zakładam, że mowa o Z14XE:)
                      • trypel Re: czerwone jest po to żeby wiadomo było kiedy b 12.10.10, 08:34
                        nie pamiętam - jezdziłem nim do 2002. 1.4 16v 90KM, rewelacja, tylko wymagał kręcenia wysoko i jak ktoś nie lubi to kicha
                        • qqbek Re: czerwone jest po to żeby wiadomo było kiedy b 12.10.10, 08:46
                          trypel napisał:

                          > nie pamiętam - jezdziłem nim do 2002. 1.4 16v 90KM, rewelacja, tylko wymagał kr
                          > ęcenia wysoko i jak ktoś nie lubi to kicha

                          Jak 2002 to zdecydowanie Z14XE. Od 2003 (Gliwicki Classic) bodajże dopiero Z14XEP (czyli handlowo 1.4 Twinport).
                    • nazimno Owszem, nie neguje. 11.10.10, 17:55
                      Zmienic bieg albo nie zylowac.

                      Na jedno wychodzi - po cholere jezdzic intensywnie na granicznych parametrach eksploatacji?

                      Przeciez nie ma takiej KONIECZNOSCI w normalnym ruchu.
                      O to mi chodzilo. To nie jest odcinek specjalny.

                      Ja tez w moim przedostatnim samochodzie przy przebiegu 214 000 (sprzedano
                      z tym stanem) nie mialem klopotow z braniem oleju. Samochod byl zawsze dobrze serwisowany.
                      • trypel Re: Owszem, nie neguje. 12.10.10, 08:27
                        nie ma też konieczności chodzenia w zielonych trampkach, słuchania 5'nizzy i uzywania gumek.
                        Ale to wolny (częściowo) kraj i można to robić. Zwłaszcza jak sie lubi. Dlatego do słuzbowego leją mi 5w30 bo tam program w automacie utrzymuje raczej 1200-1500 obr a żeby dociągnąć do czerwonego muszę dać na S i pedał w podłogę. Co nie ma sensu bo na D przyspiesza tak samo dobrze :) zresztą ciągnięcie diesla do czerwonego nie daje frajdy. Ale benzyna. Mniam.
                        • nazimno Czy to cos jest jak np. 525i? 12.10.10, 09:26
                          • trypel Re: Czy to cos jest jak np. 525i? 12.10.10, 09:31
                            to cos to są w sumie 3 silniki :)
                            kazdy benzynowy. Jeden moc max ma przy 7000, jeden przy 4800 a jeden przy 8500. Po prostu lubie dzwiek silnika benzynowego dochodzacego do odcięcia (2 mają odcięcie wtrysku a jeden zapłonu) ale myslę że w bmw bedzie podobna zabawa. I to już wymaga stosowania niestandardowych olei jesli nie chcesz dolewać do chwila.
    • nazimno Przestroga: 11.10.10, 13:30
      forum.gazeta.pl/forum/w,20,117277883,117301458,Na_dodatek_.html
      • novationen Re: Przestroga: 11.10.10, 13:43
        Hah wiedziałem :)

        Szymi - tyś jest uciążliwym człekem na tym forum. Twoje wypowiedzi tak naprawdę nic nie wnoszą!

        a jeśli auto na 2-3 miesiące łyka Ci 3 dodatkowe litry oleju to czym ty jeździsz? misę olejową masz jak durszlak?

        chyba że dzień w dzień "autostradami" latasz to się nie czepiam.

        i mi nie pie*dol że z problemami wyjeżdżam bo forum jest od tego żeby się skomunikować i wymienić poglądamy, a jak Ci się nie podoba to wiesz...
    • jerzyk.eu Re: oleje silnikowe 11.10.10, 13:55
      Przez kilka lat jeździłem kilkoma samochodami na półsyntetyku Lotosu i było dobrze. Teraz uległem reklamie i kupuję prawie dwukrotnie droższy olej renomowanej firmy i zastanawiam się czy robię dobrze.
      • novationen Re: oleje silnikowe 11.10.10, 14:08
        a to LOTOS nie renomowany? :)

        to jak nazwać te typowe no-name z reala, carrefoura itp?:P
        • trypel Re: oleje silnikowe 11.10.10, 14:14
          no własnie typowymi no-name'ami :)
          mamy producentów lepszych i gorszych oraz produkty no-name
          • novationen Re: oleje silnikowe 11.10.10, 14:26
            :)
        • nazimno Skad, z reala, z carrefoura? 11.10.10, 15:01
          A kto ma tak narabane, zeby tam oleje kupowac, co?
          • qqbek Re: Skad, z reala, z carrefoura? 11.10.10, 15:23
            nazimno napisał:

            > A kto ma tak narabane, zeby tam oleje kupowac, co?

            Widocznie ktoś ma i lubi do tego sporo przepłacić.
            Ja jeżdżę na markowym półsyntetyku od lat i od lat między wymianami dolewam symboliczne ilości. Producent w wypadku obydwu aut przewidywał 5w40, ale dla moich gratów był już zbyt luźny i puszczały czasem kopcia na zimnym silniku, tak więc obydwa napojone są dziś 10w40. (Opel dostał w chwili kupna takowy, w BMW przesiadłem się 3 czy 4 lata temu z 5w40 na 10w40).
        • jestklawo Re: oleje silnikowe 12.10.10, 09:41
          novationen napisał:

          > a to LOTOS nie renomowany? :)

          renomowany: bardzo znany i ceniony. LOTOS nie jest ani taki, ani taki. Więc NIE JEST renomowany
          • novationen Re: oleje silnikowe 12.10.10, 10:10
            no to wobec tego jaki jest renomowany?:)

            jak wspomniałem większość aut jeździła, jeździ na Quaker State. Z wieloma osobami rozmawiałem, wielu oczy wywalało - a co to za olej?

            a z tego co rozmawiałem z paroma mechanikami, to w latach 90 był jednym z najlepszych dostępnych na polskim rynku, a mimo to bardzo mało popularny.
            • trypel Re: oleje silnikowe 12.10.10, 10:19
              na QS jezdziłem motocyklem. Był to jedyny olej który na 100% bazie mineralnej miał lepkość 10w50. Jak kiedys kolega mi tłumaczył winna :) była jedyna w swoim rodzaju ropa wydobywana gdzies w stanach i uzywana przy jego produkcji. Sprawdzał sie swietnie przy mokrym sprzegle a jednoczesnie swietnie smarował nawet silniki kręcące sie do 15-16 tys obrotów. Część kolegów wolała jezdzic na nim niz na polecanych przez producentów syntetykach.
              Potem szwajcarski dystrybutor na europe stracił prawo do sprzedazy (nie znam kulisów) i wprowadzil swoją markę midland. Ale to już zupełnie cos innego.
              • nazimno Quacker State to... 12.10.10, 10:27
                ...jest Pennsylvania "nazwana inaczej". Powodem byli Kwakrowie (Quackers) czyli odlam religijny.
                W Pennsylvanii rezyduje potezny przemysl rafineryjny, ktory rozwinal sie na potrzeby wojenne.



                • trypel Re: Quaker nie Quacker :) nt 12.10.10, 10:51

                  • nazimno Re: Quaker nie Quacker :) nt 12.10.10, 11:01
                    Sorry, napisalo mi sie "ck", co nie zmienia stanu rzeczy z ta Pennsylvania.

                    To tak jak "lite" i "light" w jezyku amerykanskim.
                    Wszyscy wiedza, o co chodzi.
                    • trypel Re: Quaker nie Quacker :) nt 12.10.10, 11:06
                      przecież nic nie mówie :)

                      tak przy okazji - już nie ma w ofercie QS tego oleju o ktorym pisałem 10w50 pelny mineralny. Czyzby źródełko z "tą" ropą wyschlo? ciekawe.
              • novationen Re: oleje silnikowe 12.10.10, 11:06
                trypel napisał:

                wprowadzil swoją markę midland. Ale to już zupełnie cos innego.
                +


                a dlaczego? Laguna ojca śmiga na Midlandzie od kiedy skończyla się gwarancja i jest gites majones. wymiana co 15 tysięcy, a silnik 1.9 dci.

                i o ile pamiętam to Quaker to nie tylko oleje mineralne, bo syntetyki tez były...
                • novationen Re: oleje silnikowe 12.10.10, 11:07
                  a XM znajomego na Quakerze przejechał 398 tysięcy i nie działo się nic złego. Z silnikiem :)
                  • trypel Re: oleje silnikowe 12.10.10, 11:27
                    nie mówie że midland jest zły. Wlewałem do motocykla pare razy jak miałem takiego co brał duzo i potrzebowałem tani olej :)
                    Natomiast nie jest to QS. A jak sie skończył QS 10w50 to został mi tylko jeden własciwy wybór 10w60 od szescionogiego psa :)
                  • trypel Re: oleje silnikowe 12.10.10, 11:39
                    znikła moja odpowiedz :(

                    midland nie jest QS i tyle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka