Dodaj do ulubionych

trwalosc motocykli

19.04.04, 16:23
//pytanie z gatunku "zaspokojenie ciekawosci"//

czy wiecie jakie przebiegi uzyskuja motocykle? nie wiele jest w polsce osob,
ktore uzytkuja motocykle na codzien na dlugich trasach. dlatego
niejednokrotnie 10-letnie egzemplarze maja po 50.000 km i mniej. a jaka jest
rzeczywista trwalosc motocykla? jakie przebiegi sa wam znane? czy motocykl
tez spokojnie wytrzymuje 200 czy 300 tys. km jak samochody?
Obserwuj wątek
    • Gość: verte Re: trwalosc motocykli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.04, 17:28
      Nie wiem ale zakładałbym mniej więcej że 10 tys. dla motyckla to tyle co 50 dla
      samochodu albo więcej nawet.Pzdr.
    • Gość: Olgierd Re: trwalosc motocykli IP: *.grassavoye.pl / *.grassavoye.pl 19.04.04, 17:53
      Chyba zależy jaki motocykl. Szlifiera używana do obłędnych przyspieszeń przy 12
      tyś obr/min krócej pożyje niż cruiser.
      Mój kumpel zrobił 120 tyś km - Honda Transalp, długie trasy po Europie - i
      ponoć silnik dalej dobrze ciągnie.
      • Gość: Michal Re: trwalosc motocykli IP: *.fornfyndet.se 19.04.04, 20:53
        trzeba podzielic na dwa typy swiat motocykli;
        pierwszy to rodem z japoni,
        drugi z niemiec i wloch.
        Japonskie srednio wytrzymuja do 100kkm,oczywiscie sa sprawne i maja
        przyspieszenie i sa chodzace nawet 150 i 200 ale to juz nie ta kompresja,nalezy
        wymienic tlok i cylinder lub jak sie daje to szlifowac,ale na ogol ludzie juz
        zlomuja takie motocykle,lub zachowuja jako antyki o ile nie zgina lub nie
        jezdza na rulstolku.
        Europejskie i amerykanskie to stara doswiadczona srednio obrotowa rodzina.
        Wlosi z swym wyzylowanym do granic niemozliwosci mottoguzzi sa w stanie
        dociagnac do 100kkm
        niemcy z ukochnym BMW minimum 200kkm slyszalem o egzemplarzach z boxerkiem 35
        letnie bez remontu 250kkm.
        Harley Davidson czytaj horlidejtson rowniez sie kreci ile sobie obywatel
        zazyczy,kolo 200kkm lub nawet wiecej sa bardzo popularne w Szwecji ostatnie
        modele jak i 50 lub 40 30 letnie wszystkie sa na chodzie puf puf puf.
        Pzdr.Michal
    • niknejm Re: trwalosc motocykli 19.04.04, 21:23
      x-darekk-x napisał:

      > //pytanie z gatunku "zaspokojenie ciekawosci"//
      >
      > czy wiecie jakie przebiegi uzyskuja motocykle? nie wiele jest w polsce osob,
      > ktore uzytkuja motocykle na codzien na dlugich trasach. dlatego
      > niejednokrotnie 10-letnie egzemplarze maja po 50.000 km i mniej. a jaka jest
      > rzeczywista trwalosc motocykla? jakie przebiegi sa wam znane? czy motocykl
      > tez spokojnie wytrzymuje 200 czy 300 tys. km jak samochody?

      Z tego co wiem, zazwyczaj wysilone motocykle po kilkudziesięciu tysiącach
      przebiegu często miewają juz za sobą remonty kapitalne. Na logikę, obroty rzędu
      13000obr/min powinny dość szybko skatować silnik. Z drugiej strony, silniki
      VTEC w samochodach kręcą sie do ponad 9000obr/min i nie ma problemów z
      trwałością...

      Pzdr
      Niknejm
      • Gość: Michal Re: trwalosc motocykli IP: *.fornfyndet.se 20.04.04, 11:23
        Niknejm,
        te 9000obrotow/min w samochodzie osiaga sie sporadycznie przy wyprzedzaniu i
        tez nie,natomiast motocykl zaczyna zyc powyzej 6000obr/min prawie kazdy przy
        tych obrotach zaczyna podnosic kolo przednie i siagac moc itp.Dociagniecie do
        10tys obr jest osiagane bez zadnego problemu,no ale tak to trzeba jezdic na
        torze wyscigowym w ruchu miejskim lub szosowym sie nie przekracza 5000obr/min.
        Pzdr.<Michal
      • x-darekk-x Re: trwalosc motocykli 20.04.04, 14:17
        niektore kosiarki kreca sie powyzej 20.000 obr. / min
        spalinowe modele mikro-samolotow - nawet 40.000.

        w porownaniu z nimi hayabusa to terkot. :)
        • Gość: Michal Re: trwalosc motocykli IP: *.fornfyndet.se 20.04.04, 15:12
          Kosiarki pomijam,ale modele samolotowe maja zywotnsc bodajze 20
          godzin.Samozaplonowe dwusowy paliwo mieszanka oleju z eterem.trzeba przyznac ze
          te malenstwa moga miec po pare koni.Pamietam byl zlot latajacych modeli w roku
          1981 w Falsterbo w Skåni.Bylo wszystko co prawie zbudowano w drugiej wojnie
          swiatowej.Wszystko oczywiscie sterowane radiem.Najwieksze wrazenie na mnie
          zrobil model DC3 wielkosci okolo 1m.Startowal z trawy jak z lotniska,mial ten
          sam dzwiek jaki wydawal DC3.Swietnie wykonywal zwroty spokojnie statecznie to
          samo landowanie. Natomiast wykonany przez dunczykow Concorde wielkosci 2m
          zamiast orginalow silnikow mial 6 silnikow smiglowych tylem odwroconych i
          zamontowanych na
          skrzydlach.Z trawy niechial wystartowac,ale z reki pobiegli z nim wyrzucili do
          gory jak ryknelo te szesc brzeczykow wynioslo maszyne odrazu na kilkadziesiat
          metrow do gory. Wyobrazcie sobie byl niesamowicie szybki latal jak zaden inny
          samolot nawroty robil olbrzymimi lukami,oceniano jego predkosc na 200km/h
          no i trzeba bylo wyladowac jedno podejscie a ten leci okolo 100km/h trawy
          okolo 30m.Dakota potrzebowala 10m i juz byla w powietrzu a te3n tylko wmgnieniu
          oka przelatywal pas,co zeszli nim na mniejsza predkosc to ponizej 50km/h zaczal
          przepadac,robili proby wysoko,no i wiecie jak postanowili latac do skonczemnia
          sie paliwa i niech spadnie na laki. Widac nie mieli funkcji odciecia paliwa.
          Sensacja niesamowita jak z takim fajnym dzwiekeiem tylko smigalo te szesc
          motorkow no i zaczal przerywac odrazu nad lake i nad ziemia na wysokosci 2m
          ´trzymaja go,nagle paliwo sie skonczylo on swobodnie dotknal laki i sunie po
          niej az do plazy i tam sie wbil w pryzme piachu i przelamal na pol.Faceci byli
          zadowoleni,ze sie tak skonczylo ,powiedzieli ze nie problem najwazniejsze ze
          nie bylo wypadku.Helikoptery to cos fajnego wielkosci 70cm jak
          prawdziwe,startuje z plyty i potem sie slucha pilota jak prawdziwy,Mozna
          wszystko nim robic naprzyklad miec kamere na nim i podgladac , ale wtedy
          jeszcze nie bylo malych kamer,byl zestaw Hitachi na rynku kamera osobno i video
          osobno na normalne duze tasmy VHS caly ten zestaw wazyl 7kg. Kosztowal
          ponad 14 tys koron no i jakosc denna porownujac z dzisiejsza cyfrowa technika.
          Byly Mesersmitty,Mustangi.Zabawa na caly dzien. Przecietny wiek pilotow i
          uczestnikow to 40-50 lat.Pzdr.Michal
          P.S Czy wiecie ze od tamtej pory byl tylko jeden taki zlot.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka