Dodaj do ulubionych

Volkswagen Golf V (2003-2008)

    • Gość: Danyy Re: Volkswagen Golf V (2003-2008) IP: *.olsztyn.vectranet.pl 23.02.11, 19:36
      Bo tam się zaraz oplujecie, podusicie z tych nerwów, powiedziałem co za obserwowałem.. a teraz wielkie bóle. Leje z was!!! nie powiedziałem do kur&# że to jest największe padło, a ujadacze już sobie dopowiadają.. napewno jest lepiej swoją wiedzę zaobserwować u kogoś, niż burek sachs z testów z niemieckiej prasy po całości swoją wiedzę!!

      a co wy wnosicie do dyskusji na temat golfa 5? co ? pewnie dupki wozicie golfami 3, passatami z ubiegłego wieku etc..
      @norbuko nie zgadzam się, bo najwięcej ujadaczy jest na francuskich, fiatowskich etc jakie to padła, a w rzeczywistości są tak samo awaryjne jak reszta, ale polaczki jak zwykle całe życie w stereotypie żyją.
      • Gość: sachs Re: Volkswagen Golf V (2003-2008) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.11, 21:08
        Za to ty pajacu z olsztyna wniosles do dyskusji na temat golfa V calymi garscmi
        To ze sasiad ma czworke i dwa razy sie przepraszal?
        Doprawdy kwintesencja merytoryki
        Twoj kontakt z internetem powienien zakonczyc sie na etapie kopania kabli pod lacza.
    • Gość: brachu Re: Volkswagen Golf V (2003-2008) IP: *.play-internet.pl 24.02.11, 00:31
      @sachs
      nie goraczkuj sie tak lol jezeli rzeczywiscie jestes klientem vw to jeszcze bedziesz mial okazje naprawde sie wkurzyc.
      jestem zwyklym uzytkownikiem ktory niestety w samochodach vw przejechal setki tysiecy kilometrow.
      i nikomu tego nie zycze lol

      jak znasz niemiecki to wejdz na niemieckie fora i zobacz jak sami Niemcy opisuja pomysly vw. oni nie przebieraja w slowach lol

      a co do jakosci vw to przekonaj sie sam. kup sobie, bedziesz mial wieksze doswiadczenie, czyli bedziesz, mam nadzieje, madrzejszy.
    • Gość: Danyy Re: Volkswagen Golf V (2003-2008) IP: *.olsztyn.vectranet.pl 24.02.11, 06:59
      @sachs
      No i co buraku, wiesz że mieszkam w olsztynie, kto jest moim dostawcą internetu.. no i co dalej? chcesz mi kwiaty wysłać? tylko co z tego że znasz IP dostawcy internetu, a nie moje ? cooo? hacker to z ciebie żaden, jesteś na etapie kończenia edukacji w podstawówkce? jaką czwórkę? toć z 2007 są golfy V, no ale nawet tego buraku nie wiesz. Po takich jak Ty to mój dziadek na konie wchodzi. Jako uzupełnienie dodam że w tym szczęśliwym egzemplarzu padły w czasie zimy 2 wtryski i pompa wspomagani :) ale dalej jest bezawaryjny przecież..
    • Gość: Race Re: Volkswagen Golf V (2003-2008) IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.11, 07:20
      mam Golfa V GTI 2007 r. 2,0 TFSI 200 KM przebieg 120 tys km, awarii nie było, tylko zmiana olejów, klocków, opon (dużo opon ;-)) itp. jestem zadowolony i za rok planuję go wymienić na Golfa R jeśli pojawią się jakieś wyprzedaże w dobrej cenie
    • Gość: golf3 Re: Volkswagen Golf V (2003-2008) IP: *.mrr.gov.pl 25.02.11, 13:36
      No dobrze, golfy to badziew ale:
      jezdze 3ka 1.9TDI 3 lata,psuje sie itd ale auto ma 310 tysi oraz 16 lat! Mialem kiedys Honde civic, po takim przebiegu zostalaby z niej kupka rdzy i zajezdzony silnik. Golf ma zaedzwiale progi ale wszystko nadal dziala, na drodze zabawa zaczyna sie po przekroczeniu 100km/h, pod orke 140 to nie problem. Honda przy 130 juz nie przyspiesza, golf na 5ce od 120 do 160 to kwestia sekund nie minut jak w japonczykach i zuzycie 6,2/100 w miescie. Podajcie samochod ktory osiaga takie przebiegi i ma takie osiagi po 16 latach, chetnie wezme pod uwage te marke.

    • Gość: desti Re: Volkswagen Golf V (2003-2008) IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.11, 14:15
      Ciekawszą propozycją już jest toyota corolla o wiele mniej doligliwości ma
    • Gość: lelek Re: Volkswagen Golf V (2003-2008) IP: *.xdsl.centertel.pl 28.02.11, 00:06
      @golf3 tego civica to ty chyba po rumunach małeś.
    • Gość: Marian Re: Volkswagen Golf V (2003-2008) IP: *.dynamic.chello.pl 28.02.11, 07:33
      jestem taksówkarzem, Golfem IV 1,9 tdi 90 KM z 1998 roku zrobiłem ok. 650 tys km bez ruszania silnika i skrzyni (jedynie raz nowa turbina po 350 tys km) teraz mam Golfa V i już mu nastukałem 350 tys km (miesięcznie latam ok. 7-9 tys km)
    • Gość: gość Re: Volkswagen Golf V (2003-2008) IP: *.play-internet.pl 28.02.11, 10:48
      piątka golfa, to wersja konkretna, mysle, ze spokojnie golfiarze nie musza miec kompleksow. moj ojciec jezdzi od 2005(?), zero problemow, z serwisem w ASO zasady. chociaz ojciec mial mieszane uczucia przed zakupem z tego co pamietam. coz kazdy powinien wybrac sobie takie auto , do ktorego jest przekonany.
    • Gość: mich Re: Volkswagen Golf V (2003-2008) IP: *.pruszkow.mm.pl 01.03.11, 15:59
      @sachs
      Dobrze gość pisze... Banda gimbusów z kompleksem i fantastów z chudym portfelem szuka tylko gdzie można bzdur wypisać, żeby sobie konika powiększyć. W sumie trudno się dziwić - dla niektórych to jedyny sposób...

      A co do VW - piszecie znaffcy jakie to złe i co to się nie psuja, a jak przyjdzie co do czego to się VW szuka. Wystarczy spojrzeć na to co dzieje się na rynku nowych i używanych. Nie tylko w Polsce. Pomijam fakt, ze Golf nigdy nie miał poważniejszego konkurenta w klasie, może poza astrą.
      Ale co ja mogę wiedzieć, znaffcy z forum maja takie "we firmach", ich "ziomy majo i ciągle sie psujo", no i "same tesz takimi jeźdzo". Buahahaha.
    • Gość: n.marek Re: Volkswagen Golf V (2003-2008) IP: *.pruszkow.mm.pl 01.03.11, 16:06
      Miałem Golfa 2, 3, 4, teraz od roku mam 6. Nigdy żadem mnie nie zawiódł, chociaż im nowsze VW tym rzetelniej trzeba serwisować. Tak jak zresztą każdy inny samochód. Dla mnie Golf to klasa sama w sobie, a tym bardziej jestem o tym przekonany im więcej czytam takich wyssanych i niemerytorycznych bzdur jak na takich forach. Enjoy.
    • Gość: Moron Re: Volkswagen Golf V (2003-2008) IP: *.dynamic.chello.pl 02.03.11, 07:24
      A dlaczego Toyota Corolla przez te wszystkie lata nie miała wersji cabrio? Tu też widać przewagę Golfa ;-) A teraz poza "sztywnym" Eosem do boju staje Golf VI Cabrio w wersji z miękkim dachem (dostępny od wiosny-lata)
    • Gość: Trabant 601R Re: Volkswagen Golf V (2003-2008) IP: *.xdsl.centertel.pl 04.03.11, 07:13
      @Moron-bo rynek japoński rządzi się swoimi prawami. Niemcy z wersji dwudrzwiowej ucinają dach i maja cabrio, Japończycy projektuja nową budę na płycie podłogowej innego(swojego) modelu (np.Paseo w Toyocie, crx del sol w Hondzie)
    • Gość: trooper Re: Volkswagen Golf V (2003-2008) IP: *.metrolink.pl 12.04.11, 15:45
      cyt. "poszukujący niewielkiego auta o bardziej reprezentacyjnym charakterze powinni zainteresować się Jettą, bardzo podobną do Passata"
      Przepraszam bardzo, ale Jetta oparta na Golfie V to nie Passat, tylko wypisz-wymaluj Octavia II z niemal tak samo wielkim jak ona bagażnikiem.
    • Gość: xyz Re: Volkswagen Golf V (2003-2008) IP: *.rev.zagiel.com.pl 12.04.11, 15:46
      hehee, brawo, miło zobaczyć degeneratów - 'znawcóf' VW, każdy samochód ma prawo się 'zepsuć', ważne jak się jeździ, a że młodzi wciskają bez opamiętania bo muszą pokazać co mają w .... rozporku :D bo w mózgu chyba jeszcze brak tego co potrzeba, ale jak ma się niestety w rozporku mało, to już tragedia się dzieje, osobiście jeżdżę spokojnie VW IV, wymieniłem co trzeba po sprowadzeniu auta i nie sądzę przy mojej jeździe aby coś miało się wydarzyć, sporo rzeczy trzeba standardowo sprawdzać co jakiś czas, jeśli ktoś twierdzi, że kupi auto i nie będzie miał z czymś kłopotów jest kim jest :) tego nie trzeba udowadniać, wystarczy przeczytać co piszę, i uważam też że jeśli bym kupił Toyotę/Forda równie dobrze by mi się jeździło w nich i nie uważałbym innych za tępych bo akurat jeżdżą tym a nie innym samochodem. Polaczki pokażcie, że potraficie się dogadać bo żal się to czyta.
    • Gość: Gosc Re: Volkswagen Golf V (2003-2008) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.11, 16:33
      vw sa zajebiste, mam teraz w domu passata, 150tys bez zadnego problemu (1.8 TSI)
      do tego nowy polo, ktory w piatek uratowal mi zycie. Jakis kretyn w dostawczym Renault mnie nie zauwazyl i wjechal z cala predkoscia w tyl. Wszystko poszlo w samochod, ktory jest do kasacji, a ja caly i zdrowy siedze juz w domu.
      VW sa zajebiste, super sie nimi jezdzi, nie psuja sie i wygladaja na pewno lepiej niz wszystkie japonce i koreance na rynku. Nie porownuje z audi, bmw i innymi drozszymi bo nie ma sensu.
      Kazdy, kto pisze ze VW mu sie psul to ciota, ktora przywiozla sobie bitego grata z kreconym licznikiem i naprawiala go u siebie w garazu z tesciem.
      Odwalcie sie od VW!
    • Gość: blazej Re: Volkswagen Golf V (2003-2008) IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.11, 17:13
      jesteście wszyscy zusamen do kupy śmieszni, hajanie się o marki samochodów, nomanie jak w przedszkolu.
    • Gość: ziz7 Re: Volkswagen Golf V (2003-2008) IP: *.wolv.cable.virginmedia.com 12.04.11, 20:05
      To ja się dołączę. Używam tego samochodu jako firmowego i nie byłem zachwycony przesiadając się z wcześniejszego Focusa 136KM na 105KM Golfa 1.9TDi. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. Przez 3 lata zrobiłem 90tyś km i nic tylko leje i jadę. Samochód jest bardzo cichy i pewnie się trzyma drogi. Jeśli ktoś nie ma ciężkiej nogi to w 4.9l/100km może spokojnie osiągnąć. Bardzo porządnie wykonana fura. Teraz czekam na wersje VI Bluemotion w kombi.
    • Gość: stachu Re: Volkswagen Golf V (2003-2008) IP: *.249-95-r.retail.telecomitalia.it 12.04.11, 22:18
      moja opinia o golfach v z silnikami 1.9 tdi (lacznie ok 150tysi zrobilem roznymi wersjami o przebiegach 0-220tysi km):
      plusy: bardzo dobre wlasciwosci jezdne, na nowych oponach ciezko bylo wprowadzic w poslizg 5d, dopiero po ich zdarciu przod uciekal przy szybko pokonywanych zakretach, silnik 105km jak na te moc bardzo dynamiczny, nawet w kombi dawal rade, szczegolnie elastycznosc (nowe cr jednak troche odstaja przy nizszych obrotach), ja okreslilbym go jako bezawaryjny, jedyna usterka jaka mialem bylo wypiecie sie jakiegos przewodu od filtra paliwa, mozna bylo samemu naprawic, a poza tym 150tysi sluzbowo bez litosci bez najmniejszej innej usterki, wiec szacun, zuzycia paliwa bardzo przyjemne, 5d mozna zjechac do ok 5 litrow na trasie bez specjalnego oszczedzania, kombi plus 1litr trzeba doliczyc, aha- kombi jest ogroomne,
      wady- plastiki do otwierania szyb i kierownica sie luszcza, silnik jest glosny, bagaznik w 5d symboliczny, po kilkudziesieciu tysiach km sprzeglo i wspomaganie ciezko chodzi, zimny silnik ma bardzo wyrazny klekot, odradzalbym zakup po przebiegach 200tysi- bardzo glosny, mniejsza dynamika, duzy dyskomfort.
      Reasumujac- polecam ale do przebiegu 150tysi, szczegolnie z 1,9tdi 105km (dynamika i bezawaryjnosc).
      brachu: ja rozumiem twoje argumenty, ale w jaki sposob jestes w stanie ocenic bezawaryjnosc golfa po przejechaniu 1000km?
    • Gość: stachu Re: Volkswagen Golf V (2003-2008) IP: *.249-95-r.retail.telecomitalia.it 12.04.11, 23:10
      brachu: nawet 15 tysi nie uprawnia cie do stwierdzania usterkowosci/bezawaryjnosci auta. Wiesz jaki jest twoj problem? pracujesz w firmie korzystajacej z aut vw/audi w duzych ilosciach, gdzie malo kto o nie dba. Masz dane o awaryjnosci tylko tych marek, natomiast nie wiesz jak sprawa wyglada np. z firmami, ktore korzystaja ze sluzbowych bmw czy peugotow.
    • Gość: robertcb Re: Volkswagen Golf V (2003-2008) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.11, 23:23
      3Jedno musicie wiedzieć:
      Establishment naukowy i medyczny nie przyzna się oficjalnie do istnienia świata duchowego czy życia po śmierci, nawet wobec niezbitych dowodów.
      Powodem oczywiście jest pieniądz. Tak, podobnie jak cały ten świat, nauka również nie uniknęła korupcji, i jest polem do zbijania biznesu.
      Badań w tematyce o ktorej piszę, po prostu z uprzedzenia i braku korzyści finansowych nikt nie chce ani wspierać, ani finansować, ani promować.
      O przypadkach kiedy to prawdziwi nieskorumpowani naukowcy stwierdzili że mają dowody na to, że każdy człowiek ma nieśmiertelną duszę,
      która jest właściwym umyslem i świadomością - napisały głównie portale i gazety związane z wiarą, katolickie.
      Redaktorzy "renomowanych" naukowych czasopism nie opublikują takich artykułów z prostego powodu:
      ośmieszenie poprzez materialistyczny establishment naukowy i biznesowy, a przecież redaktorom zalezy na ich pracy i źródle dochodu. - tymczasem jest to prawda.
      artykuły i materiały filmowe na ten temat nie ukazały się też na polskich głównych portalach np. na onecie, wp,interii,gazecie, a także w polskich czasopismach.
      Niektórzy naukowcy którzy szczerze poszukiwali prawdy, a nie uprawiali naukę jedynie dla biznesu
      - już przeprowadzili stosowne doświadczenia i obserwacje, i zdobyli niezbite dowody na istnienie duchowej świadomości i życia po śmierci.
      James Randi i jego milion dolarów za zademonstrowanie jakiegokolwiek "zjawiska paranormalnego"?
      A kto powiedział że ten człowiek jest uczciwy? Przecież to nie jest transmitowane na żywo w TV publicznej, gdzie oglądają miliony, tylko dzieje się w prywatnym zaciszu.
      Uważam, że wielu ludzi już mu przedstawiło dowody, ale on na siłę im wmówił że stosują sztuczki iluzjonistyczne itp. byle tylko nie wypłacić nagrody
      Nikt mu nie udowodni oszustwa, bo póki to nie będzie transmitowane na żywo na świat - nie ma po prostu takiej możliwości.
      To co jest w podręcznikach, encyklopediach, czasopismach naukowych, to co wykłada się na uczelniach to tylko ta część nauki,
      która przeszła przez cenzurę establishmentu, czyli została dopuszczona do wiadomości publicznej drogą głosowania większości...
      Musicie wiedzieć, że nauka posunęła się dalej, tylko media tego nie rozpropagowały, a wy ufacie mediom i stereotypowi a nie szukacie samodzielnie prawdy.

      Każdy człowiek ma nieśmiertelną duszę,
      która jest umysłem, jaźnią, świadomością, osobowością, pamięcią.
      Mózg jest interakcyjnym kwantowym odbiornikiem i nadajnikiem dla duchowego umysłu.
      Duchowy umysł nieustannie moduluje stany kwantowe w mikrotubulach,
      dlatego też właśnie mimo wysokiej temperatury, ciągle zachowują one kwantową koherencję,
      i synchronizują ze sobą poprzez splątanie kwantowe pracę wszystkich mikrotubul w mózgu,
      co się przekłada dopiero w dalszej kolejności na pracę neuronów.
      Neuronalna transmisja synaptyczna jest sterowana poprzez rozkazy z mikrotubul,
      a mikrotubule otrzymują je od duchowego umysłu którego wpływ objawia się
      poprzez modulację tych stanów kwantowych na poziomie subatomowym.
      To co odbierają zmysły - trafia do mikrotubul, a w konsekwencji do duchowego umysłu.
      To co myśli duchowy umysł
      - przekłada się poprzez mikrotubule i synapsy na sterowanie materią, czyli ciałem.
      Teoria dualizmu interakcyjnego John Carew Ecclesa,
      oraz kwantowa teoria świadomości Orch-OR Rogera Penrose i Stuarta Hameroffa
      - są prawdziwe.

      Przeczytajcie artykuł i poznajcie prawdę:

      www.orch-or.com

      lub wpiszcie w google: świadomość to nie mózg
    • Gość: . Re: Volkswagen Golf V (2003-2008) IP: *.play-internet.pl 21.06.11, 10:47
      www.youtube.com/watch?v=zC38GJmhiro&feature=related
      • Gość: kubek145 Re: Volkswagen Golf V (2003-2008) IP: *.komunala-nm.si 21.06.11, 16:18
        jezdze MkV 2.0TDI po remapie na 188KM i 450Nm, zbiera sie niesamowicie, w trasie przy predkosciach 160-180 pali 8l, jezdze na przeglady do aso, tylko 'eksploatacyjne' wymiany, mimo to ze ma 6 lat, to i tak caly czas dobrze wyglada (szczegolne w porownaniu z japoncami z tego okresu, i wogole - bo oni musza modele zmieniac co 2 lata zeby to wogole sie jakos prezentowalo) przejechane 115tys i odpukac zadnej powaznej awarii, komfortowy jest (np focus jest za 'sztywny' jak na moj gust samochodu do codziennego uzytku na roznych nawierzchniach), jasne nie jest kwintesencja urody i polotu, ale jako narzedzie do przemieszczania sie sprawdza sie w 100%. Wielu osobom sie podoba to auto bardziej niz mi samemu, ale coz... ja przynajmniej 'szanuje' tez samochod za to co soba 'reprezentuje' pod wzgledem technicznym (wytrwalosc), komfortu (cicho i sprezysty zawias), ekonomicznosci (mam b.ciezka noge). i jak to J.C. powiedzial: golf to pierwszy i ostatni samochod jakiego bedziesz potrzebowal.
        • volkenban Re: Volkswagen Golf V (2003-2008) 21.06.11, 19:16
          Myślę że dużo bardziej słusznym wyborem jest Volvo s60 jest dużo bardziej bezpieczne i dużo wygodniejsze.
    • Gość: brachu Re: Volkswagen Golf V (2003-2008) IP: *.play-internet.pl 21.06.11, 20:10
      @kubek145
      przy 180 pali Ci 8l ???
      to w sumie moglbys napisac ze przy 180 milach/h pali Ci 8l. lol
      przy takiej predkosci decydujace dla zuzycia paliwa jest opor powietrza, a w golfie wspolczynnik oporu jest dosc wysoki.
      tyle to on Ci spali jak bedziesz jechal z predkoscia 140-150.
      zreszta jak mi powiedzial kiedys jeden mechanik w serwisie volkswagena "te samochody nie sa przystosowane do predkosci wiekszych niz 140 km/h"
      zaskoczyl mnie w tedy totalnie.
      • kubek145 Re: Volkswagen Golf V (2003-2008) 21.06.11, 22:29
        @brachu
        trasa 244km, czas podrozy 1h55m, srednia predkosc 127km/h, srednie spalanie 7,7l.
        jasne momentalne spalanie przy 180 pokazuje kolo 9-9,5, ale czasem musisz zwolnic wiec srednia wychodzi kolo 8. slyszalem juz ze niby w golfie sie nieda jechac dluzszy czas ponad 140, z wlasnego doswiadczenia, powiem - bzdura, robie w miesiacu jakies 3-4tys km glownie po autostradach i jadac 160 tym golfem jest cicho i przyjemnie, obroty rzedu 3000. i sobie sune, jak zwolnisz do 140 to spokojnie mozna na glosnomowiacym przez telefon rozmawiac..
    • Gość: brachu Re: Volkswagen Golf V (2003-2008) IP: *.play-internet.pl 22.06.11, 12:00
      i teraz mowisz prawde lol
      jak widzisz nie masz takiego spalania jak na poczatku podales.
      a rzeczywiste spalanie bedzie wyzsze niz podaje Ci komputer. oblicz kiedys sam a wyjdzie Ci ze spala co najmniej litr wiecej niz wskazanie komputera. przy predkosci 180 km/h bedzie to z pewnoscia ponad 10l
      a co do glosnosci to obawiam sie ze nie masz porownania do innych samochodow.
      golf niestety jest glosny
      • Gość: kubek145 Re: Volkswagen Golf V (2003-2008) IP: *.komunala-nm.si 22.06.11, 12:54
        prawde mowie caly czas. jakby mi vw placilo za reklame to mialbym po co sciemniac, a tak to po co?
        no rzeczywiscie, na poczatku powiedzialem 8l, a naprawde bylo 7,7l... i jak sie tak bardzo chcesz czepiac to sprecyzuj czy chcesz spalanie momentalne przy danej predkosci znac, czy srednie spalanie w danej trasie?
        to jakie jest spalanie rzeczywiste to kwestia wtorna, po to jest ten komputerek zeby pokazywal czas, odleglosc, srednie wartosci itd w swoim wozie zalozyles gps/navi zeby sprawdzac czy predkosciomierz i licznik przebiegu cie nie oklamuja? powinienes! bo przeciez to jest niesamowite istotne czy przejechales na baku 452km czy 481km i czy maxymalna predkosc jaka osiagnales byla 176 czy 183km/h.
        przy predkosci 180km/h z gorki i z wiatrem i za innym samochodem moze byc 5l/100km - z pewnoscia!
        a ja obawiam sie ze mylisz warunki porownawcze jezeli chcesz mi np powiedziec ze bmw5 bedzie cichsze, no proste ze bedzie bo to inna klasa samochodu. tak sie sklada ze jezdzilem i focusem i astra z tego samego roku i golf jest najcichszy.
    • Gość: Gość Re: Volkswagen Golf V (2003-2008) IP: *.xdsl.centertel.pl 30.08.11, 05:34
      Amen

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka