Gość: jacek
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
02.06.11, 10:36
To ma nawet sporo sensu: zamiast płacić za markę udającą premium, płaci się za rzeczywiste wyposażenie. Dla ludzi, którzy mają trochę więcej pieniędzy i nie leczą kompleksów samochodami, jest to co najmniej warte rozważenia. Inna rzecz, że akurat z Renaultów wolałbym starą oryginalną Floridę z silniczkiem o mocy wynoszącej w zaokrągleniu zero koni.