szymizalogowany
28.07.11, 11:52
pojechałem swojom tojotom na myjnie szczotkowom (normalnie ZAWSZE myje karszerem albo na myjni bezdotykowej) ale chciałem żeby mi spsikało podwozie też.
Wyjeżdżam, wszystko cacy patrzę a przez te szczoty z przody na masce odszedł taki kawałek bezbarwnego 1x2 cm mniej więcej - lakier jest tip-top pod spodem ale ten ubytek bezbarwnego mnie wku...ł.
Co można zrobić, przece nie będę dawał maski do malowania? Do majstra jeszcze nie jechałem ale taki kawalątek robić na wcinke bezbarwnym to chyba też będzie ciężko.
Co się robi w takich sytuacjach (oprócz siedzenia i płakania)?