Dodaj do ulubionych

Tak siem zapytam o lakier hę

28.07.11, 11:52
pojechałem swojom tojotom na myjnie szczotkowom (normalnie ZAWSZE myje karszerem albo na myjni bezdotykowej) ale chciałem żeby mi spsikało podwozie też.

Wyjeżdżam, wszystko cacy patrzę a przez te szczoty z przody na masce odszedł taki kawałek bezbarwnego 1x2 cm mniej więcej - lakier jest tip-top pod spodem ale ten ubytek bezbarwnego mnie wku...ł.

Co można zrobić, przece nie będę dawał maski do malowania? Do majstra jeszcze nie jechałem ale taki kawalątek robić na wcinke bezbarwnym to chyba też będzie ciężko.

Co się robi w takich sytuacjach (oprócz siedzenia i płakania)?
Obserwuj wątek
    • dr.buzz Re: Tak siem zapytam o lakier hę 28.07.11, 12:00
      ozesztyy...kitajce nie opanowaly jeszczem sztuki kladzenia lakieru, czy to bezwypadkowa przeszlosc zaczyna wychodzic? :D
      • szymizalogowany Wiadomo że maska była lakierowana... 28.07.11, 12:22
        ... tak jak i błotnik prawy, drzwi pasażera i zderzak.

        Jak znajdziesz na aukcji w hameryce ni bitego leksusła, bmw czy MB to daj znać hehe

        Ja tam jeżdżę sprzętami po strzale bo mnię nie stać na inne, poza tym jak ktoś sprzedaje 4 letniego leksusła z przebiegiem 19tys mil to przecie nie dlatego że mu siem znudził.

        Jeden warunek - ja kupuje po strzale ale nie zrobione, robota jest odwalana w polszy. Wtedy wiem co i jak było bite, jak ktoś kupuje "niebitego" zrobionego to nie wie dokładnie gdzie dostał strzała i jakiego i jak go mietki zrobili żeby był na allegro "niebity" hehe
        • dr.buzz Re: Wiadomo że maska była lakierowana... 28.07.11, 12:31
          hehe no i wszysko jasne...po prostu klarlack zostal zle polozony, albo za bardzo "przesuszyli" baze (czyt. zbyt dlugo czekali z polozeniam klaru, baza za bardzo wyschla), albo miejscowo czyms zabrudzona, np ktos dotknal tlustym paluchem hehe
          wina lakiernika, ale ty siem temu tez przysluzyles :P za mocnym strumieniem/za blisko polewasz lanca araba :p, myjnia automatyczna nie jest temu raczej na pewno winna hehe
          • szymizalogowany Re: Wiadomo że maska była lakierowana... 28.07.11, 12:34
            to jest prawda - po paruset kilometrach w reichu na autostradzie przy prędkościach między 150 a 250 zawsze jest z przodu na zderzaku, pasie i przodzie maski pełno robali

            ja je zawsze zmywam karszerem do skutku lejąc bez użycia gąbki od raz jak dojadę - może za mocno strumień napie... w to, ale te kurestwo trudno zmyć jak się porozbija z przodu o sprzęt
            • nazimno Bo z robalami... 28.07.11, 12:38
              Robale, a wlasciwie pozostalosci, nalezy spryskac piana i odczekac kilkanascie minut.
              Az wymiekna. Potem mozna je zdjac bez wiekszego problemu.
              Inaczej robimy sobie samym "w brew".

              ("Towarzysze, my wam robimy na reke, a wy nam w brew", cytat)
            • swan_ganz Re: Wiadomo że maska była lakierowana... 28.07.11, 14:02
              ale te kurestwo trudno zmyć jak się porozbija z przodu o sprzęt


              to fakt; trudno się te ciała trupów zmywa a jak zostawi się je na parę dni i zaczną się nam na masce rozkładać to juz na wieki zostaje po tym ślad...
              Ale jest na to rada szymek; trza "poliurę woskową" pierdyknąć na wózek i wtedy te trupy spadają od byle piardnięcia... I tą politurę to po kazdym myciu trza kłąść...
    • nazimno Szczotki to syf... 28.07.11, 12:17
      Tak wlasnie dzialaja "szczotki".

      One sa dobre do mycia samochodow malowanych farba khaki,
      czyli dla armii ladowej.

      To i tak pikus, bo moglo byc znacznie gorzej.

      Trzeba bylo wyciagnac aparat, zrobic zdjecia i wezwac szefostwo.

      Teraz na te zabawy jest za pozno.

      Przyjrzyj sie kiedys dokladnie tym "szczotkom",
      tlumaczenie, na czym to polega, bedzie niepotrzebne.

      Nigdy nie jezdze na "szczotki".
      • dr.buzz Re: Szczotki to syf... 28.07.11, 12:19
        tu akurat nie ma winy szczotek...
        • nazimno ...jasne, winny jest Szymi... 28.07.11, 12:23
          • dr.buzz Re: ...jasne, winny jest Szymi... 28.07.11, 12:26
            50:50
    • szymizalogowany jakby lakier był oryginalny na arabie... 28.07.11, 12:37
      ..kładziony przez robota z tahara/aichi to by pewnie nie zszedł - a że kładł go mój zaufany lakiermiszcz to tak wyszło - mimo że to jest zajebisty fachura to przecie nie ma renki robota, ani pistoleta i lakieru jaki majom w tahara
      • szymizalogowany tak se patrzem i skośni to som pojebani troche:... 28.07.11, 12:42
        "Tahara plant is an automobile plant in Tahara, Aichi, Japan owned by Toyota Motor Corporation. It is a highly computerized and robotized plant and produces the Lexus brand of vehicles including the Lexus LS, Lexus LS Hybrid, Lexus GS, Lexus IS, Lexus GX, and Lexus LX models. It is one of the most sophisticated plants in the world and has won awards for both the quality of production and attention to detail. This was awarded by JD Power and Associates.[3]

        When employees enter the factory floor, they have to go through an air shower to remove dust. Also the employees look through 4000 details for every car produced. The plant creates a Lexus every 87 seconds or 675 Lexus models per day. Workers are required to exercise and perform other physical activities such as holding and rolling golf balls in their palms. This keeps them sharp and is believed to help retain the standards necessary to produce flawless vehicles"

        Dobrze sze im nie kaszom w ramach ćwiczeń manualnych sie katanami napie...ć a kto przegra i ma ucientom łape jest zesłany do angielskiej fabryki i składa awenzisy i jarisy hehe
        • nazimno A, jesli Japonczyk ma lupiez? 28.07.11, 12:44
          Tez mu wydmuchuja?
          • dr.buzz Re: A, jesli Japonczyk ma lupiez? 28.07.11, 13:00
            ty bys pewnie dupke wystawil hehe
            • nazimno Tobie sie to kojarzy z dmuchaniem? 28.07.11, 13:12
              (jakies doswiadczenia?)

        • dr.buzz Re: tak se patrzem i skośni to som pojebani troch 28.07.11, 12:59
          no, ale takie warunki to nie tylko na Tahara plancie som hyhy

          ori to ori, a jak cos juz dlubniente to ino siem modlic zeby dzialalo hehe
    • swan_ganz ale brandzlujesz się tym wózkiem Szymek... 28.07.11, 13:58
      raz ci się skórka gdzies zagniotła i spać przez to nie mozesz, innym razem lakier ci pstryknał i artymię serca łapiesz...
      Szymek? Ty naprawdę nie masz innych zmatrwień? :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka