Dodaj do ulubionych

Katastrofa przeładowanego busa

13.10.11, 08:28
W rocznicę tej tragedii pod Nowym Miastem jest wiele głosów w mediach o jej przyczynach.
Odnoszę wrażenie że główna winę upatruje się w liczbie przewożonych pasażerów.
A przecież tam zinęli wszyscy i ci co siedzieli prawidłowo i pozostali.
Twierdzę że gdyby tam jechało 5 osób tez by zginęli.
Jak chcemy poprawić bezpieczeństwo to trzeba szukać prawdziwych przyczyn a nie zastepczych.
A prawdziwe to nadmierna szybkość i brawura kierowców. Często wręcz wyścigi na drodze.
Obserwuj wątek
      • szymizalogowany Na emeryture.... 13.10.11, 11:52
        ...to każdy kto rozumie podstawy logiki wie że każdy powinien zbierać sam.

        Jest to proste jak 2+2=4, ale ja wiem że dzisiajsze media zrobiły ludziom taką wodę z mózgu że bydło w 99% myśli że potrzebne są następne pokolenia żeby oni mieli emerytury.

        Buzek coś tam 10 lat temu próbował zmieniać (nie wiem czy szczerze czy nieszczerze) robiąc to OFE (wiem chore pomysły w detalach bo da się to zrobić prosto bez koleżków z OFE).

        Kierunek miał być taki że obecnie jesteśmy w systemie ZUS "piramidy finansowej" czyli:

        ty pracujesz a twoja składka idzie na emeryturę kogoś kto w tym samym czasie równolegle do ciebie jest na emeryturze

        potrzebne są więc dziec żeby one pracowały w przyszłości i z ich składki wypłacano emeryturę tobie za 30 lat

        jak nie ma dzieci (nowych członków systemu) to system się zawali.


        Jest to klasyczna piramida finansowa:
        "
        Piramida finansowa lub Schemat Ponziego (nazwana tak od Charlesa Ponziego); określana także jako sprzedaż lawinowa. Struktura finansowa, wzorowana na marketingu wielopoziomowym i często z nim mylona.

        Piramida finansowa ma pozornie identyczną strukturę co piramida sprzedaży. Zyski węzła nie pochodzą jednak ze sprzedaży towarów lub usług, a praktycznie w całości z wpłat wpisowego wnoszonego przez nowych członków struktury, pozyskanych przez węzeł i węzły potomne. Na piramidzie finansowej zyskują tylko osoby, które znajdują się u jej szczytu i wystarczająco wcześnie do niej dołączyły. Olbrzymia większość uczestników piramidy na niej traci.

        W Polsce wiele szkód wyrządziły piramidy finansowe Skyline (nie mylić z amerykańską organizacją kościelną o tej samej nazwie), Tytan i ich pochodne.

        W większości krajów świata, w tym w większości krajów Unii Europejskiej, sprzedaż lawinowa jest nielegalna. W Polsce organizowanie bądź kierowanie systemem sprzedaży lawinowej jest czynem nieuczciwej konkurencji zagrożonym karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.
        "

        Tak zupełnie racjonalnie to każdy premier i jego minister finansów (a wcześniej byo takie coś min. spraw socjalnych czy coś takiego nie pamiętam) w Pomrocznej od 1989 powinien iść na te 6 do 8 lat do więzienia za współkierownictwo piramidą finansową. ALe to takie tam przemyślenia kogoś kto rozumuje logicznie i łączy fakty (kodeks karny i jak działa ZUS) - myśleć logicznie i racjonalnie w dzisijszych czsach to atawizm.

        Wracając do Buzka to system miał pomału na przestrzeni 20-30 lat przejść od piramidy finansowej do systemu normalnego czyli że ty zbierasz na swoją emeryturę.

        Tam w pierwszym roku jakieś symboliczne procenty składki miały iśc na twoje indywidulane konto a zbiegiem lat coraz więcej (w miarę jak pie...ie w kalendarz coraz więcej obecnych emerytów i trzeba będzie mniej kasy na ich emerytury).

        To tak w bardzo dużym skrócie - jednak już ten system jest w 80% rozmontowany, zaczął Miller a ostatnie ruchy demantażu tego systemu Buzka zrobił Tusk z Winsentem.

        Sądzę że jeszcze w ciągu 5 lat ktoś położy "w imię wyższych racji" łapę na tej kasie co już jest zgromadzona na "naszych" kontach.

        Min. Kurwa Fedak już to chciała zrobić.

        Niestety w pomrocznej żeby system funkcjonował trwale to te konta emerytalne nie w żadnym OFE by musiały być tylko co miesiąc składka przekazywana na konto w Szwajcarskim banku i to pod numer konta nieznany polskim władzom.

        W każdym innym przypadku jeśli ta składka ostanie się gdzieś na terenie RP (nieważne w OFE, w banku, w ZUS) to każdy wchodzący na rynek pracy "MA JAK W BANKU" że na przestrzeni 20-40 lat zanim oni dotrą do emerytury znajdzie się polski rząd który im te pieniądze zapie....
        • nazimno “Lasciate ogni speranza, voi ch' entrate” 13.10.11, 12:52

          0. Istnieje sobie spoleczenstwo skladajace sie z osobnikow o rozmaitym stopniu inteligencji.

          1. Politykom wierza glupcy, ale tez ludzie inteligentni, aczkolwiek leniwi umyslowo.

          2. Polityka funkcjonuje glownie dzieki wierze.

          3. Liczba glupcow w populacji utrzymywana jest stale na takim poziomie, aby zagwarantowac w ten sposob "demokratycznosc" wyborow i jednoczesnie uzasadnic istnienie kasty politykow.

          4. Co jakis czas instytucje zarzadzajace finansami w porozumieniu z politykami
          organizuja proces oczyszczenia populacji glupcow z gotowki,a proces ten nazywany jest "kryzysem".

          5. Politycy przystepuja do "ratowania spoleczenstwa przed kryzysem". Glupcy w to wierza.
          Ratowanie to odbywa sie tylko dzieki srodkom ukradzionym glupcom.

          6. Sytuacja jakos sie normuje lub nie, po czym wracamy do punktu 0 (punkt wyjscia).


          Glupcy lubia byc oszukiwani, mamieni obietnicami, obsypywani pochwalami za wiernosc.
          I tak to trwa juz od tysiecy lat.

          • szymizalogowany Re: “Lasciate ogni speranza, voi ch' entrat 13.10.11, 13:32
            tylko jeszcze taki mały szczegół - w wielkim uproszczeniu to jest tak jak napisałeś w punktach w całej demokratycznej cywilizacji zachodnioeuropejskiej (europa, ameryka północna, część południowej, auastralia)

            tylko że są jeszcze znaczące różnice na bardziej szczegółowym poziomie pomiędzy pomroczną a innymi niektórymi krajami

            pomroczna (mimo że tam weszliśmy do EU, NATO, SRATo i takie tam pierdy) mentalnie i kulturowo należy do części europejskiej cywilizacji post bizantyjskiej

            jesteśmy w jednej grupie pod względem rozumienia i przestrzegania prawa (oraz innych spraw) z Rosją, Ukrainą, Białorusią (nieważne jaki ustrój, chodzi o fundamenty światopoglądowo kulturowe), i innymi państwami np Turcją i resztą gdzie były wpływy bizancjum.

            Dlatego każdy kto jeździ samochodem na własne oczy widzi że jak się mija Odrę to się wjeżdża lub wyjeżdża do zupełnie innnej Europy. To tam jest prawdziwa granica bo Nimecy są najdalej wysuniętym (no i Austria) krajem europejskim ze strefy wpływów Cesarstwa Zachodniorzymskiego.

            I to jest jedyny powód dla którego w pomrocznej może i są miliony takich sytuacji że np. masz umowę formalno-prawną, zawartą z OFE jakimś tam, gdzie są warunki wypowiedzenia, warunki na jakich obie strony współpracują itp.

            a tu nagle w trakcie trwania umowy rząd sobie zmienia te warunki

            prawo działa wstecz

            TK orzeka że coś tam jest niezgodne z konstytucją a parlament i rząd na to "dobrze, dobrze, oj tam, oj tam"


            W Bizancjum prawo to jest tylko taki lekko traktowany zbiór wskzówek jak należałoby postąpić. W Cesarstwie Zachodniorzymskim prawo to jest "PRAWO" i za jego łamanie ponosi się karę.

            Inne fundamentalne różnice to takieże u nas w i wstrefie Bizantyjskiej kasta "władzy" "Pnauje nad ludem" - są naszymi przywódcami (np. w Rosji Putinowi budują Iljuszyna z pozłacanym kiblem, u nas każdy byle ku... chwiej niski rangą jak jedzie przez miasto to 3 limuzynami BORU na sygnale i z drogówką).

            W strefie post zachodnio rzymskiej kasta "władzy" jest bardziej "pracownikami społeczeństwa wynajętymi do zarządzania" - dlatego jakiś tam premier Holandii sobie jeździ do pracy sam na rowerze, a Merkel chociaż ma samolot rządowy to sobie lata Lufthansą i tłumy Niemców nie buczą tak jak paliaki "że jak to to obraza stanu" - tam po prostu nie potrzeba bizantyjskiego przepychu, oni wiedzą że baba jest od arbajtu a nie od "pokazywania majestatu nowym lśnioćym samolutem".

            I takie tam zasadnicze różnice które powodują że możemy sobie wstąpić do 10 EU i tak mentalnie zawsze będziemy tam skąd się wywodzimy czyli z Bizancjum i bliżej nam będzie do Rosji i Ukrainy niż do Niemiec.

            Zawsze.
            • nazimno Masz racje. 13.10.11, 15:16
              W mentalnosci calych rodzin "zaszyto" pewne schematy myslenia, rozumienia, pojmowania
              rzeczywistosci, argumentacji....

              To sa czynniki majace oddzialywanie miedzypolkoleniowe (rodzice->dzieci->wnuki).
              Eliminacja takich stereotypowych tworow wymaga wielu pokolen.

              Nie tylko tego. Wymaga, aby dzieci osiagaly szybko samodzielnosc materialna oraz mentalna.
              Wymaga to dobrej i nie poddawanej manipulacjom edukacji.

              Dzieki temu mlodsi beda mogli odizolowac sie od starych wyswiechtanych pogladow.

              Niestety, to ostatnie, nie jest latwe.
              I stad bierza sie polska rzeczywistosc.
              Stad bierze sie to, ze ludzie nie potrafia obiektywnie ocenic posuniec w polityce.

              Podobnie zaczyna byc w Niemczech, poniewaz na materialna niezaleznosc malo kogo stac.

              To bedzie wspolna choroba w calej Europie.
            • eg.olsen Re: “Lasciate ogni speranza, voi ch' entrat 17.10.11, 12:25
              Ehh szymi. Jak o uczciwosci i skromonsci niemieckich politykow slysze to pierwsze co mi przychodzi na mysl (bo przychodzi mi calkiem sporo) jest historia pewenj Pani Minister, ktora zazyczyla sobie by jej sluzbowy mercedes zostal dostarczony do Hiszpanii na jej wakacje (ona poleciala, szofer dojechal autem).
              I w sumie nikt pewnie by o tym nie wiedzial, ale samochod w hiszpanii rabneli, a jako rzadowy byl nieubezpieczony. I podatnik niemiecki peweni musial sponsorowac kolejna S420...

              Niestety Bizancjum nie ma granic...
        • jureek Re: Na emeryture.... 17.10.11, 16:31
          szymizalogowany napisał:

          > ...to każdy kto rozumie podstawy logiki wie że każdy powinien zbierać sam.
          >
          > Jest to proste jak 2+2=4, ale ja wiem że dzisiajsze media zrobiły ludziom taką
          > wodę z mózgu że bydło w 99% myśli że potrzebne są następne pokolenia żeby oni m
          > ieli emerytury.

          Oczywiście, że potrzebne są następne pokolenia, które będą coś produkowały, bo inaczej zebrane przez Ciebie pieniążki na emeryturę nie będą warte papieru, na których zostały wydrukowane.
          To jest właśnie robienie ludziom wody z mózgu, to wciskanie kitu, że nie potrzebują produkować, a tylko zbierać pieniądze. Będziesz na starość wpierniczał zamiast chleba te uciułane pieniążki?
          To są jakieś bajki, że oszczędzaniem można przeskoczyć brak przyrostu naturalnego. Od Bismarcka system emerytalny polega właśnie na umowie międzypokoleniowej - obecni pracujący odpalają część zarobionej kasy na emerytów, a na nich z kolei będą odpalać młodzi z pokolenia ich dzieci, gdy wejdą w wiek produkcyjny. A przed Bismarckiem funkcjonowało to też w ten sposób, że dzieci stanowiły dla rodziców najlepsze zabezpieczenie na starość.
          Jura
        • szymizalogowany Za to Kontikowi... 13.10.11, 14:06
          ...tak leży na sercu ta sprawa że poświęca minimum godzinę dziennie na przemyślenia co tu zrobić żeby tą liczbę zmniejszyć hehe.

          Po co pieprzyć bzdety - to jest forum w internecie - przecież to jest oczywiste że wszyscy ludzie poza papieżem i matką teresą się martwią tylko o siebie i trochę o parę najbliższych osób.

          A co mnie obchodzi jakieś tam 5, 10 czy 100 nieznanych mi szczęściarzy co zginęło czy zginie. Ch... z nimi.

          Dzisiiaj na świecie wykituje pewnie paręset tysięcy ludzi, w tym spora część w jakiś nieprzyjemnych okolicznościach i co jak mam się tym martwić?

          Jak by ktoś się tym martwił ile osób jest rozjebanych co dzień na planecie ziemia to by mu bania ekplodowała od myślenia.
            • szymizalogowany Wystarcza.... 13.10.11, 14:12
              ...i ja też tak robię, ale nie dlatego że się martwię o tamtych tylko o siebie.

              Jakbym wpadł w poślizg i miał do wyboru "walić na czołówkę w TIRa albo walić w Tico" to bym walił w Tico.

              Po co ta hipokryzja że się martwisz o innych - martwisz się o swoje dupsko, jak my wszyscy.
          • szymizalogowany A tak z ciekawości tu dane: 13.10.11, 14:10
            "No I was just checking, and it is estimated that 6316 people die each hour.
            Which means an estimated 151,584 people die in a 24 hour period on the Planet Earth"

            Pewnie jak pójdzie dobrze to ze 30% z tych wyżej "umiera ze starości" czyli np gnije na jakieś choróbsko w jakimś rozjebanym szpitalu.

            ponad 6000 ludzi umiera NA GODZINĘ na świecie a ku... Kontik akurat uwierze się martwi o o to ile ginie na polskich drogach (~5000 na rok?) hehe
              • szymizalogowany Tylko trzeba te trupiszony... 13.10.11, 14:26
                ... w ilości 6000 sztuk na godzinę jakoś zebrać z całej planety co może stanowić wyzwanie logistyczne.

                Część zapewne będzie w kawałkach czasem takich większych że oddzielnie głowa, oddzilenie noga, kadłub, dupa itd. (np właśnie kierowcy szybkich samochodów) ale część może być w mniejszych kawałkach np. saperzy albo ofiary katastrof lotniczych.

                A część będzie się nie opłacało wydobywać np. jak zatonie łódź podwodna.

                Także interes może dobry jak ktoś ma teleport żeby od razu trupa do kostnicy teleportować z dowolnego pubktu ziemi.
      • szymizalogowany Ja napisze szczerze.... 13.10.11, 14:01
        ...do pewnego progu statystycznego kiedy zacznie się znacząco zwiększać prawdopodobieństwo że to ja trafie szóstkę w totka jest mi to ku... zupełnie obojętne.

        A przy liczbach typu 5000 osób rocznie jak jest pewnie ze 20 mln kierowców to sram na to ile ginie.

        Czy to jest 5000 czy 10 000 czy 50 000 - pie... mnie to.

        Nie jestem matematykiem ale prawdopodobieństwo zginięcia pewnie w funkcji X/Y wygląda jak coś typu y = ax2 (kwadrat) więc gdzieś jest punkt po którym zaczyna się sznasa że trafi na mnie zwiększać logarytmicznie.

        Wszytkie wartości poniżej tego punktu - sram na to ile ginie.
        • nazimno Bez ekscytacji: lepiej, zeby nikt nie zginal. 13.10.11, 15:53
          I co, wyprzedzasz dalej "na rympal"?
          A moze sie juz ustatkowales.

          Popatrz: jedziesz sobie spokojnie, palisz cygarko, obok siedzi piekna lania, krajobraz powoli
          przesuwa sie za oknami, w tle leci jakas mila muzyczka...gaworzycie sobie o tym io owym...

          I po cholere sie tak spieszyc?
        • szymizalogowany Dla gospodarki to lepiej jak.... 13.10.11, 15:56
          ...zginie 18 osób w 18 busach niż 18 osób w jednym busie.

          17 lawet dodatkowo zarobi.
          17 warsztatów blacharskich.
          17 cwaniaków którzy sprzedadzą "niebitego busa"
          17 szczęsliwców któzy kupią "niebitego busa"


          Nie mówiąc o tym że jak się rozbije 1 bus to można 18 truposzy zabrać jedną furgonetką do kostnicy a w 18 wypadkach gdzie ginie w każdym busie 1 osoba to musi wszędzie dojechać i zabrać ciało jeden samochód z kostnicy hehe.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka