Dodaj do ulubionych

problem z kupnem diesla

IP: *.polsatcyfrowy.pl / 83.238.2.* 27.05.04, 09:51
Czy wiecie jak ciezko jest kupic 3 letniego diesla.. Oczywiscie jakies fajne
duze autko z nie za duzym przebiegiem..
Szukam.. szukam i nic.. A rejon wielkopolski mnie nie interesuje - prawie
same dzwony..

A niby takie nasycenie rynku..
Obserwuj wątek
    • Gość: Gość Re: problem z kupnem diesla IP: *.pekao-fs.com.pl 27.05.04, 10:09
      Miałem ten sam problem. Szukałem (z przerwami) prawie rok i co? I nic. Dałem
      sobie spokój i kupiłem benzynkę. Zjeździłem pół mazowsza. Komisy, ogłoszenia...
      Wszystko po wypadkowe, albo zniszczone. Ludzie jak wy dbacie o te samochody???
      Czy to normalne żeby 3 letnie auto wyglądało jak 15 szrot? Chodzi mi oczywiście
      o utrzymanie w środku i ogólny wygląd? A czego szukasz?
      • Gość: p Re: problem z kupnem diesla IP: *.polsatcyfrowy.pl / 83.238.2.* 27.05.04, 10:15
        Konkretnie szukam Mondeo z 2001-2002
        Znalazlem nawet takie u dealera... jutro chcialem go kupic ale ktos byl przede
        mna i wczoraj zostal sprzedany :(
        • niknejm Re: problem z kupnem diesla 27.05.04, 10:18
          Jak ktoś kupuje diesla, to chce na ogół, żeby zwiększony wydatek (vs. benzyna)
          mu się zwrócił. Nie robiąc astronomicznych przebiegów, trudno liczyć na zwrot w
          3 lata. Ot co.

          Pzdr
          Niknejm
          • Gość: p. Re: problem z kupnem diesla IP: *.polsatcyfrowy.pl / 83.238.2.* 27.05.04, 10:22
            Zgadza sie.
            Jestem tego swiadomy, ze jak mi sie uda cos znalezc to bedzie to niewatpliwie
            szczesliwy przypadek.
            Z drugiej strony, po 3 latach auto moze sie tez poprostu znudzic..
            • niknejm Re: problem z kupnem diesla 27.05.04, 10:26
              Gość portalu: p. napisał(a):

              > Z drugiej strony, po 3 latach auto moze sie tez poprostu znudzic..

              Mało prawdopodobne. Jak ktos dla oszczędności kupuje diesla, to raczej nie jest
              z takich, którym auto się znudzi ;-)))
              Bez przesady, moze jednak coś w końcu trafisz...

              Pzdr
              Niknejm
              • Gość: p. Re: problem z kupnem diesla IP: *.polsatcyfrowy.pl / 83.238.2.* 27.05.04, 10:28
                powoli zaczynam w to watpic.. ;)
    • Gość: Diesel Nie martw się... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.04, 15:38
      Swojego auta szukałem 5 miesięcy po całej Polsce, a kilku "laweciarzy" robiło
      to od Szwjcarii przez Francję po Belgię i Holandię. A znalazłem pod nosem - 60
      km. Poczekaj i łaszcz się na tanie - jak zauważyłeś, autek po "crash-testach"
      jest bardzo dużo....:-)
    • Gość: zenon77 Re: problem z kupnem diesla IP: *.man.polbox.pl 27.05.04, 17:50
      Witam.
      Rzeczywiście jest to problem. W ubiegłym roku szukałem dość długo 2-3 letniego
      auta kompaktowego z silnikiem tdi. Oferta rynkowa jest naprawdę bardzo uboga i
      z grubsza dzieli się na 3 kategorie:
      - auta salonowe, bezwypadkowe z przyzwoitym przebiegiem (do 60 tys. km),
      prywatni właściciele. Jest ich naprawdę niewiele, ceny zaporowe (za 3 letnie
      Toledo 110km, ładnie utrzymane, nieduży przebieg gościu krzyczał 55 tys. i nie
      dało się z nim negocjować),
      - auta sprowadzane, zawsze po dzwonie (dziś kolega wrócił z Holandii i
      przywiózł świeże informacje - Cordoba '99 tdi 110km w pełnej wersji była
      wyceniona na 8250 euro!!!), bo przecież trzeba jeszcze trochę na aucie zarobić.
      Stan prawie zawsze tragiczny (naprawy w stodołach i klepane maski). W tamtym
      roku za takie Toledo (3 letnie) trzeba było zapłacić od 40 tys. wzwyż.
      - auta poleasingowe i pofirmowe. Stan bardzo różny. Problemem jest wysokość
      faktury (tu tylko Octavia lub Golf wchodzi w grę, bo nie było Toledo w wersji
      ciężarowej) lub kwoty na umowie (wszystkie kompakty grupy VW kupowane od osoby
      fizycznej) przy zakupie na kredyt. Przebiegi od 100 tys. w górę. Poszukaj wśród
      znajomych, wtedy można coś sensownego trafić.
      Ja wybrałem opcję numer 3. Kupiłem Toledo od kolegi, który jest
      przedstawicielem medycznym w jednym z koncernów. Auto u nich ma zawsze jednego
      kierowcę, jest regularnie serwisowane. Osoba, która auto użytkuje, po przebiegu
      120 tys. ma prawo pierwokupu za 70% wartości rynkowej, która nota bene też jest
      nieco zaniżona. W ubiegłym roku zapłaciłem 44 kpln za tdi90km. Przez niecały
      rok przejechałem 30 kkm i nie żałuję, że dałem się na ten egzeplarz namówić.
      Moje zdanie jest takie, że 2-3 letniego diesla w przyzwoitej cenie jest
      niesłychanie ciężko kupić. No chyba, że jest to Bora, na którą składa się przód
      od Golfa, tył od Octavii, a to wszystko jest ze sobą połączone za pomocą
      elementów z przystanku autobusowego...
      Aby Cię pocieszyć dodam, że z benzyniakami jest niewiele lepiej...
      • Gość: p. Re: problem z kupnem diesla IP: *.polsatcyfrowy.pl / 83.238.2.* 28.05.04, 09:11
        Wszystko co napisales to swieta racja.
        Zwroccie tez uwage na to, ze np. 3 letnia Octavia TDI jest prawie w tej samej
        cenie co Mondeo TDDI. To jest zaskakujace, tym bardziej, ze klasa aut jakby
        odmienna..
        Osoby prywatne raczej nie sprzedaja tych aut.. najczesiej zostawiaja je w
        rozliczeniu w komisach dealerskich.. Wtedy cena auta jest automatycznie
        zawyzona o jakies 4-5 tys. (dla aut 50-60 tys.)
        Z drugiej strony, te samochody zazwyczaj sa kupowane przez osoby spokrewnione z
        tymi komisami.. tzn. wczesniej maja cynk bo wiadomo, ze takie auto ciezko kupic
        na naszym wolnym rynku.. i tak kolko sie zamyka a wpsac do niego b. ciezko :)
        • grzek Re: problem z kupnem diesla 28.05.04, 11:49
          Duża część młodych samochodów z oryginalnym lakierem i częściami rozchodzi na
          zaszadzie przekazywania informacji znajomy znajomemu i praktycznie następuje
          natychmiastowy zakup, nikt się nie ogłasza. Ja miałem taki przypadek 2 lata
          temu, że w pewnym momencie miałem dwa samochody, po zakupie nowego dopiero
          zacząłem się interesować sprzedażą starego ( 4 lata). Przyszła do mnie agentka
          ubezpieczać stary i ja zapytałem co będzie z ubezpieczeniem jak będę chciał
          sprzedać samochód. Gdy dowiedziała się, że chcę sprzedać to przy mnie
          zadzwoniła do dwóch klientów którzy mieli w planach wymianę i samochód
          sprzedałem praktycznie na pniu nie zdążyłem go nawet dokładnie umyć i odkurzyć.
          Najważniejsza jest informacja kto chce sprzedać. Może idź w podczas weekendu na
          parkingi pod hipermarketami upatrz sobie kilka i popytaj może ktoś będzie
          sprzedawał :-))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka