Dodaj do ulubionych

Czy ostrzegać innych kierowców przed policją ???

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 09:30
Ostatnio miałem taką przygodę . Bardzo mi się spieszyło ,bo przed kilkoma
minutami napadłem na oddział PKO a po drodze jeszcze jakąś furkę biznesmenowi
z Niemiec zwędziłem na koło . Nagle kierowca z naprzeciwka daje sygnały
swoimi migaczami ,jestem dosyć bystry i odrazu załapałem że gdzieś czi się
policja ,musi być niedaleko . Nie miałem odwrotu musiałem zwolnić i udawać
zagubionego turystę . Przejeżdżam kawałek a tam stoją 3 radiowozy , kilku
policjantów i kolczatka gotowa do użycia . Ale że jestem zaprawiony w
bojach - niespanikowałem . Znam niemiecki podjechałem spokojnie do
policjantów i udawałem że pytam o drogę .Ci zakłopotani że nie mogą mi pomóc
ponieważ nie znali języka puścili mnie wolno bez jakiejkolwiek kontroli .
Obserwuj wątek
    • Gość: dziuwa Re: Czy ostrzegać innych kierowców przed policją IP: *.iscnet.pl 08.06.04, 09:50
      Nie,nigdy niewiesz kogo ostrzegasz!
      • Gość: 9ton Re: Czy ostrzegać innych kierowców przed policją IP: *.wil.pk.edu.pl 08.06.04, 11:36
        zawsze ostrzegam przed patrolami schowanymi w krzakach i za rogiem budynków.
        btw, jeżeli ukradłbym samochód, albo jechał z nielegalnym towarem, Z CAŁĄ
        PEWNOŚCIĄ nie przekraczałbym prędkości i jechałbym tak, żeby nie rzucać się w
        oczy. argument "nigdy nie wiesz kogo ostrzgasz" moim skromnym zdaniem mozna
        włozyć między bajki...
        • Gość: Z Re: Czy ostrzegać innych kierowców przed policją IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 08.06.04, 11:50
          kiedyś wracałem późno w nocy ( coś ok. 1 )do domu, drogę znałem na pamięć gdyż
          setki razy tędy jeździłem, dokładnie wiedziałem gdzie zawsze stoją, zresztą z
          daleka widziałem samochód na awaryjnych, jechałem prawidłowo 60 km/h,
          zatrzymali mnie i pokazali radar 82 km/h, byłem sam przeciwko dwóm durnym
          policjantom - ten od awaryjnych już odjeżdżał - oczywiści mandacik i żadne
          tłumaczenia.
          Od tamtej pory ZAWSZE ostrzegam.
          Pozdr.
          • mar_elx Re: Czy ostrzegać innych kierowców przed policją 08.06.04, 11:58
            Gość portalu: Z napisał(a):

            > kiedyś wracałem późno w nocy ( coś ok. 1 )do domu, drogę znałem na pamięć
            gdyż
            > setki razy tędy jeździłem, dokładnie wiedziałem gdzie zawsze stoją, zresztą z
            > daleka widziałem samochód na awaryjnych, jechałem prawidłowo 60 km/h,
            > zatrzymali mnie i pokazali radar 82 km/h, byłem sam przeciwko dwóm durnym
            > policjantom - ten od awaryjnych już odjeżdżał - oczywiści mandacik i żadne
            > tłumaczenia.
            > Od tamtej pory ZAWSZE ostrzegam.
            > Pozdr.

            Należało zapytać o GODZINĘ pomiaru. Zawsze można odmówić przyjęcia mandatu.
            • Gość: Z Re: Czy ostrzegać innych kierowców przed policją IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 08.06.04, 14:08
              >Należało zapytać o GODZINĘ pomiaru. Zawsze można odmówić przyjęcia mandatu.

              A co by to dało, byłem sam, moje słowo przeciwko im, no i te ich przygłupawe
              usmieszki......
              Nie ma co przez nich pozostali "policjanci" mają we mnie "przyjaciela".
              Pozdr.
              • pavulon78 Re: Czy ostrzegać innych kierowców przed policją 08.06.04, 14:15
                Myślę że w takich sytuacjach najlepiej dać im 20 w łapę i zaraz zadzwonić do
                oficera dyżurnego że przyjęli łapówę. Albo postawić się i niech kierują sprawę
                do grodzkiego.
                • Gość: radek Re: Czy ostrzegać innych kierowców przed policją IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.04, 14:29
                  Miałem podobny numer.
                  Jechałem do sklepu i ich widziałem.
                  Wracając pamiętałem o nich, więc na liczniku przepisowe 60 (to było 2 lata
                  temu).
                  Zatrzymanie i okazuje się, że na ich radarze 83!!! (może to Ci sami mieli cały
                  czas jeden pomiar ustawiony!).
                  Od razu z ich gadki wynikało, że chcą łapówkę.
                  Dałem 50 zł i po sprawie, cóż... ich było 2, a ja bez świadka.
                  • Gość: AdM kasować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 15:17
                    Zawsze wymagam, aby gość kasował pomiar po tym jak mi go pokaże.
    • motodawca1 Re: Czy ostrzegać innych kierowców przed policją 08.06.04, 13:13
      zawsze ostrzegam - nieważne czy jadę samochodem, czy motocyklem, nie rozumiem
      cieląt, którzy nie ostrzegają - uważam ich za śmiecie
      • Gość: Ciele Bo ty do stada baranów należysz i kuniec . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 15:14
        BajlamoOOOO.
    • wichura Re: Czy ostrzegać innych kierowców przed policją 09.06.04, 16:28
      O niebezpieczeństwie należy ostrzegać. A te ku*** w mundurach i białych
      czapkach powodują najwięcej zagrożenia na drodze. No i debilni kierowcy, co na
      widok radiowozu od razu wciskają hamulec do dechy.
      O czających się w krzakach czy za przystankiem autobusowym ostrzegę prawie
      zawsze - bo ich obecność w tych miejscach nie ma nic wspólnego z
      bezpieczeństwem ruchu, tylko polowaniem na łapówę.
    • mejson.e5 Schizofrenia 26.08.04, 10:51
      Podbijam ten wątek, bo nie chcę ich mnożyć, a część argumentów już tu padła.

      Uważamy, że na drodze winiśmy sobie okazywać lojalność i ostrzegać o możliwości
      zapłacenia kary za zbyt szybką jazdę.
      Ostrzegamy "porządnych" jadących "szybko ale bezpiecznie", piratów grzejących
      200/h po zabudowanym, wyprzedzających na czwartego, spychających jak pługiem na
      pobocze pełne pieszych, rowerzystów czy traktorów.
      Spełniliśmy swój jeździecki obowiązek i ostrzegliśmy kolegów kierowców przed
      przekupnymi, leniwymi i wymuszającymi łapówki psami.

      A że przy okazji z drogi zawróci pijany, złodziej albo bandzior, to już efekt
      uboczny.

      Czujemy się dobrze, bo nie okazaliśmy się świniami.

      A że niedługo bedziemy kląć, uciekać do rowu, przerażeni nieuchronną czołówką,
      wlepiać oczy w lusterko na 40-totonowego tira jadącego setką pół metra za naszym
      zderzakiem - to nic.

      Przez te parę chwil byliśmy uśmiechnięci i po europejsku uprzejmi wobec siebie -
      kierowców.


      Ja nie ostrzegam nigdy - ani przed radarem ani przed blokadą z długą bronią i
      kolczatką.

      Pewnie jestem świnia.

      Mejson
      • mariusz_d1 Re: Schizofrenia 26.08.04, 15:13
        No ta ja też sie przyłączam. Też jestem świnia i nie ostrzegam. Niech wyłąpują
        kaskaderów i nnych wariatów, którzy w życiu nie powinni dostac prawa jazdy i
        znaleźć sie za kierownicą.
        • Gość: Adam Re: Schizofrenia IP: *.acn.waw.pl 26.08.04, 15:32
          Faktycznie jesteście tacy samymi jak te scierwa łapiące po krzakach. Już was
          widzę jak jedziecie przez kraj w tempie 60 i 90 km/h jak wskazują znaki!!!!!!

          Wczoraj dostałem apopleksji jak te dranie z drogówki łapali zaczajeni na
          przystanku z radarem na moscie Skiekierkowskim. Droga super można jechać 140 (i
          dokładnie tyle jechałem widząc zawiedzioną mordę tego z suszarką w łapie,że nie
          może mnie zatrzymać bo byłem na skajnym lewym pasie i był spory ruch) to nie
          trzeba jechać 60 bo "panowie policjanci" dbają o bezpieczeństwo ruchu
          drogowego!!! rzygać się chce!!!!

          Jak chcą dbać, a nie wymuszać łapówki to niech staną w nocy pomiędzy północą ,
          a trzecią nad ranem i połapią na radar bydlaków jeżdżących Al. Niepodległosci
          motocyklami 200 na godzinę i robiących ludziom pobudkę. Nie tu ich nie
          uświadczysz bo dbają o bezpieczeństwie na moscie Siekierkowskim. Szkoda słów
          ten kraj jest chory!!!!!!!!!!!!!!!

          Tam gdzie można jeżdzę 200, ale jak widzę takich swiętojebliwych co jadą 50 bo
          jest znak,a można szybciej i jeszcze słyszę, że nie ostrzegają przed bandytami
          czychającymi na łapówki to nóż się w kieszeni otwiera.

          Pozdrawiam wszystkich ostrzegających.
        • Gość: Seba Re: Schizofrenia IP: *.polkomtel.com.pl 26.08.04, 15:38
          Mnie jedacego 110 poza terenem zabudowanym tez nie ostrzezesz. Zapewne jezdzisz
          przepisowa 90km/h, tak? Z mojego doswiadczenia wiem ze kontrole radarowe stoja w
          miejscach gdzie zagrozenie wypadkiem jest minimalne, natomiast
          prawdopodobienstwo wlepienia wysokiego mandatu (=wiekszej lapowki) znaczace.
          A na drodze jest tak ze jezdza idioci 80-90 na trasie - wtedy ich wyprzedzam, a
          kiedy dojezdzamy do terenu zabudowanego zwalniam zawsze do przepisowych 50km/h i
          wtedy te GLUPTAKI mnie wyprzedzaja bo dalej jada 80-90!
          I tak sytuacja powtarza sie (raz ja ich a w miasteczku/wsi oni mnie) przez
          najblizsze 15 miejscowosci.
          Efekt jest taki ze po paru takich akcjach wciskam po minieciu znaku "teren
          zabudowany" do dechy i uciekam im ile sie da, potem moge jechac spokojnie.

          Pozdrawiam rozsadnych kierowcow jadacych bezpieczna predkoscia i znajacych
          realia poruszania sie na drodze w Polsce.

          Seba
          • Gość: Kowal_WAWA Re: Schizofrenia IP: *.medicomp.com.pl 26.08.04, 15:53
            Ja również przyłączam się do strony ostrzegającej. Nie będę powtarzał się... i
            po raz kolejny mówił o tym, że większość mandatów na moim koncie została
            wlepiona w sposób "bestialski" :)) Nigdy nie dałem łapówki tym sku..., dzięki
            czemu mam stały limicik pkt na koncie... ale cóż... pryznajmniej na mnie nei
            zarobią. Ten kraj jest od takiuch najprostszych spraw przesiąknięty korupcją...
            Tutaj nie opłaca się budować autostrad... bo by im zyski z mandatów
            zmalały ;)))

            Jestem kierowcą, kótry jeździ z bezpieczną prędkością (nie mylić, z tą
            określoną na znakach)... i nigdy nie spowodowałem żadenj sytuacji zagrażającej
            życiu mojemu, albo innemu uczestnikowi ruchu. Może kiedyś ten kraj
            znormalnieje... ... pobożne życzenia...
          • mejson.e5 Muły 26.08.04, 17:17
            Gość portalu: Seba napisał(a):

            "Mnie jedacego 110 poza terenem zabudowanym tez nie ostrzezesz. Zapewne jezdzisz
            przepisowa 90km/h, tak?"

            Przepisowa +max 10%
            Cuda się zdarzają...

            "Z mojego doswiadczenia wiem ze kontrole radarowe stoja w miejscach gdzie
            zagrozenie wypadkiem jest minimalne, natomiast prawdopodobienstwo wlepienia
            wysokiego mandatu (=wiekszej lapowki) znaczace."

            Mamy podobne doświadczenia...

            "A na drodze jest tak ze jezdza idioci 80-90 na trasie - wtedy ich wyprzedzam, a
            kiedy dojezdzamy do terenu zabudowanego zwalniam zawsze do przepisowych 50km/h i
            wtedy te GLUPTAKI mnie wyprzedzaja bo dalej jada 80-90!
            I tak sytuacja powtarza sie (raz ja ich a w miasteczku/wsi oni mnie) przez
            najblizsze 15 miejscowosci.
            Efekt jest taki ze po paru takich akcjach wciskam po minieciu znaku "teren
            zabudowany" do dechy i uciekam im ile sie da, potem moge jechac spokojnie."

            To najgorszy gatunek kierowcy! Ja nazywam ten gatunek "mułem kabinowym".
            Jedzie TOTO jak w malignie swoje 80/h i jedzie tak wszędzie - poza zabudowanym,
            na zabudowanym, koło szkoły, nawet zdarza mu się na czerwonym - zwalnia do 40 na
            widok policji.

            Nie wiem, jak się od nich uwolnić, to bezmózgi kompletne.
            Już wolę ściganta, który przynajmniej MYŚLI za kierownicą a nie udaje rośliny.


            "Pozdrawiam rozsadnych kierowcow jadacych bezpieczna predkoscia i znajacych
            realia poruszania sie na drodze w Polsce."

            Też pozdrawiam,

            Mejson
    • Gość: mijus Re: Czy ostrzegać innych kierowców przed policją IP: *.icpnet.pl 26.08.04, 18:22
      coś mi tu śmierdzi gliną :-)))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka