Gość: autokacik
IP: *.hd.pl
10.06.04, 16:16
Dzisiaj procesie, wiadomo taki dzień. Mieszkam na blokowisku i ta procesja
szła sobie miedzy blokami. Normalnie tłumy jakich do tej pory nie widziałem.
Auto miałem zaparkowana przed blokiem, ale w sosób taki, że nie stało w
bezpośrednim sąsiedztwie procesji. Sąsiad zaparkował wzdłuż ulicy i tu polega
jego nieszczęscie. Po przejściu procesji zauważyłem u niego w Sienie: brak
antenki i potężną rysę na lakierze na boku od przednich świateł az do
tylnych.Normalnie zgroza. Zauważyłem to bo mieszkam na parterze. Poszedłem do
niego i mówię co i jak. Myslałem, że sie chłop rozpłacze - rysa aż do gołej
blachy. Za telefon i na policję, po przyjeździe chłopaków , po spisaniu
protokółu poradzili mu aby sie zzgłosił do do zakładu ubezpieczeń, a zakład
spróbuje wyciągnąc kase od parafii. Obiecałem byc świadkiem.
Ciekawe czy coś z tego będzie