Dodaj do ulubionych

Tajemnicze rozladowywanie akumulatora - przyczyna?

19.03.12, 12:13
Witajcie,
odziedziczylam po dziadku jego uno z 1996 r. mialam sprzedac, ale mam do auta sentyment, wiec nim jezdze. Auto bylo w doskonalym stanie, sprawdzone na przegladzie etc.
Od wrzesnia mialam problemy z szybkim rozladowywaniem sie (nowego) akumulatora.
W warsztacie okazalo sie, ze lampa w suficie nie dzialala, ale prad plynal. Odcieli doplyw pradu. Za miesiac sytuacja sie powtorzyla. Panowie poogladali auto i czujnikiem znalezli przyczyne - zle odmontowany alarm. Wyjeli mi z auta pek kabli od dawnego alarmu.
Niestety problem sie na tym nie skonczyl.
Auto rozladowuje mi sie znow dosc szybko, mimo czestego jezdzenia na calkiem sporych odleglosciach. Bateria z tygodnia na tydzien sie wyczerpuje, auto startuje z wiekszym wysilkiem a po przedwczorajszym przymrozku zdechla mi zupelnie. Co moze byc przyczyna? dynamo? cos innego?
Bede wdzieczna za odpowiedz...
Obserwuj wątek
    • nazimno Wnioski. 19.03.12, 12:20
      "Warsztat" jest calkiem do d...y (doslownie).

      1.
      Jesli nie potrafia zlokalizowac miejsca "obciazenia-widma" (obciazenie, ktore powoduje
      rozladowanie akumulatora), to na te diagnoze CALKOWICIE ZASLUGUJA.

      2
      Jesli natomiast przyczyna jest uklad ladowania akumulatora i tego tez nie potrafia, to tym bardziej sa do du...y

      3.
      Zmien warsztat.
      Albo Cie oszukuja, albo sa idiotami.

      Opisywanie spekulacyjnych przypadkow bez zbadania pacjenta to bezsensowne zajecie.


    • wyciorex Re: Tajemnicze rozladowywanie akumulatora - przyc 19.03.12, 13:15
      A sprawdzałeś ładowanie ? Sam możesz to zmierzyć kupując prosty voltomierz, ustawiasz zakres np. do 50V prąd stały i mierzysz na uruchomionym silniku prąd ładowania. Powinien być od 13,5 do 14 volt. Jak już ci wymontowali alarm i odcięli światełko (poroniony pomysł - powinno się wymienić żarówkę) to może masz radio jakieś stare co żre tyle prądu, więc możesz je po prostu odpiąć. Ale na koniec, jeśli dalej nic nie pomaga, to sprawdź jaki ten nowy akumulator masz wsadzony. Jakiej firmy i czy dobrze dobrany. Dla litrowego silnika fiata UNO powinien być od 45 Ah do 50 Ah. Ja bym brał ten 50 Ah.
      • nazimno Re: Tajemnicze rozladowywanie akumulatora - przyc 19.03.12, 13:41
        Prad ladowania "mierzysz" woltomierzem?
        Woltomierzem, to mozesz zmierzyc conajwyzej wartosc napiecia ladowania akumulatora.
        Ale NA PEWNO nie pradu ladowania.
        Amen.

        Woltomierzem mozesz natomiast orientacyjnie zdiagnozowac sam akumulator po
        odlaczeniu tylko jednej klemy.

        Napiecie zmierzone reprezentuje
        orientacyjnie stan naladowania akumulatora
        wg ponizszej tabelki:

        Napiecie % naladowania
        -----------------------------------------
        12.68v . . . . . . . . . . 100%
        12.45v . . . . . . . . . . 75%
        12.24v . . . . . . . . . . 50%
        12.06v . . . . . . . . . . 25%
        11.89v . . . . . . . . . . 0%


        • oldboy42wawa Re: Tajemnicze rozladowywanie akumulatora - przyc 19.03.12, 15:15
          wiadomo że w takim warsztacie nie chodzi o naprawę tylko o wydojenie klienta ile się da,
          oczywiście że problem nie jest w rozładowaniu tylko w braku ładowania
          • nazimno Czasem jednak jest problem. 19.03.12, 15:28
            "obciazenia widma", np. tandetny alarm pobierajacy 200mA.


            PS
            Na klemach akumulatora w trakcie ladowania (obroty w granicach 2000 obr./min)powinno wystepowac napiecie 14.5 V, maksymalnie 14,7V.
            Jednak bez pomiaru innych parametrow akumulatora nic rozsadnego nie mozna o nim powiedziec.

            • allsoyellow Re: Czasem jednak jest problem. 19.03.12, 17:14
              kurcze ale to dzieje sie tez na pozyczonej baterii do fiata uno, bo ostatnio pozyczalam taka baterie od znajomego.
              wiec jednak cos z autem. niby wszystko wylaczam wychodzac z auta etc..
              do glowy tylko radio mi przychodzi, ktore jest..nowe...moze nie tak podpiete...?

              • oldboy42wawa Re: Czasem jednak jest problem. 19.03.12, 17:21
                sądzę że możesz mieć kłopot z naprawą tego auta ale głównie dlatego że nie rozumiesz co się do ciebie mówi - rozwiązanie całego problemu masz w powyższych postach ale myślę że nawet jakby ci ktoś pokazał palcem to i tak nic nie zrozumiesz nie dziwne że cię mechanik w h....ja robi
                • allsoyellow Re: Czasem jednak jest problem. 19.03.12, 17:28
                  oldboy zauwaz mowa byla tez o radiu, posty zakumane i bede sie teraz "mierzyc" wiec po co ten ton?
                  • nom73 Re: Czasem jednak jest problem. 19.03.12, 20:23
                    allsoyellow napisała:

                    > oldboy zauwaz mowa byla tez o radiu, posty zakumane i bede sie teraz "mierzyc"
                    > wiec po co ten ton?

                    Fizyka klasa 7 się kłania. :-)
                    Multimetr uniwersalny można kupić już za 40zł (zakres amperomierza 20A w zupełności wystarczy). Podłączyć szeregowo z akumulatorem przy wyłączonej stacyjce. Zmierzyć prąd spoczynkowy, jeżeli wartość jest większa niż 100mA to szukać co pobiera tyle prądu odłączając kolejne bezpieczniki w skrzynce bezpieczników. Radio masz?
                    Przeważnie radio niektórzy podłączają bezpośrednio do akumulatora a niektóre odbiorniki potrafią w stanie spoczynku pobierać znaczny prąd. Już kilka instalacji przerabiałem znajomym, teraz mają zasilanie "po kluczyku" gdyż rado pobierało sporo prądu. Od tego czasu akumulatory już "trzymają" energię :-)
                    • nazimno Wlasnie, te "100 mA" ! 20.03.12, 11:12
                      Niby nic, ale:

                      0,1 A * 30 (dni) * 24 (godz) = 72 Ah

                      Czyli te "nikle" 100 mA po miesiacu wykonczy na amen calkiem duzy akumulator
    • derff Re: Tajemnicze rozladowywanie akumulatora - przyc 20.03.12, 09:16
      nom73, dobrze doradza. Aby wykluczyć to że wysiada akumulator zdejmowałbym klemę przez kilka dni. Jak będzie dobrze to znaczy, że instalacja samochodu go rozładowuje.
      Tem elektryk co stwierdził że niepaląca się lampka pobiera prąd to do nagrody Nobla sie nadaje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka