Dodaj do ulubionych

Yaris i deszcz!!!

IP: *.war.gleiss 15.03.02, 09:49
czy macie to samo co ja ?????

otóz, gdy jest mokro i wiadeę w koleiny z woda albo
nawet nie duze kałuże to słysze jak w nadkola uderza
woda pryskająca z pod kół;
wiem ze to stąd ten szmer bo sprawdzałem wczoraj
wieczorem w czasie na mokrej nawierzchni jadąc do domu
prawą lub lewą strona kół i wtedy było słychac, i
jeszcze jedno nadkola mają gołą w dużej części blache,
czy są plastikowe nadkola do kupienia, które wytłumią
ten szmer w czasie jazdy na mokrej nawierzchni ???


pozdr.

mac
Obserwuj wątek
    • Gość: Rad Re: Yaris i deszcz!!! IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 15.03.02, 10:24
      no właśie, dzisiaj jadac do pracki bo tej brei co płynie warszawskimi ulicami,
      wyraźnie słyszałem szum wody, ziarenka piasku i soli... aż mnie ciarki
      przechodziły... szkoda trochę tak katować blachę, ale oze jest tak dobrze
      zabezpieczona że nie trzeba dodatkowych nadkoli....


      pozdrawiam
      • Gość: mac Re: Yaris i deszcz!!! IP: *.war.gleiss 15.03.02, 10:32
        Gość portalu: Rad napisał(a):

        > no właśie, dzisiaj jadac do pracki bo tej brei co
        płynie warszawskimi ulicami,
        > wyraźnie słyszałem szum wody, ziarenka piasku i
        soli... aż mnie ciarki
        > przechodziły... szkoda trochę tak katować blachę, ale
        oze jest tak dobrze
        > zabezpieczona że nie trzeba dodatkowych nadkoli....
        >
        z ostatnim stwierdzeniem nie wiem czy na pewno masz
        rację, a własciwie oby żebys miał rację, no włąsnie i
        jeszcze te czasem słyszalne kamyczki na przykład na
        żwirowej alei, hm... moze przesadzamy może rzeczywiście
        zabezpieczenie jest doskonałe....oby.

        co ze zlotem, mam cały czas problemy z wejściem na
        chata, a ty no problem.

        pozdr. mac

        • Gość: Rad Re: Yaris i deszcz!!! IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 15.03.02, 11:47
          No właśnie co ze zlotem? Byłem na czacie, ale w godzinach pracy nnikogo tam nie
          uświadczysz. Może wieczorem.. tyle że ja w domu nie mam netu :(((
          A co nadkoli to przedzwonię do Toyoty i się dowiem, chyba tak najlepiej
          będzie...

          pozdr.
          • Gość: mac Re: Yaris i deszcz!!! IP: *.war.gleiss 15.03.02, 11:54
            jak bedziesz cos wiedział daj znać
            z góry danke !!

            pozdr.
            mac
            • Gość: Rad Re: Yaris i deszcz!!! IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 15.03.02, 13:29
              dzwoniłem właśnie do serwisu Toyoty, z 15 minut sprawdzali czy w ogóle
              występują jakieś dodatkowe nadkola, no i okazało się że Toyota tego nie
              oferuje, zatem...skoro jest tyle gwarancji na blachę nie ma co kombinować tylko
              jeździmy z tym co mamy, a więc nadkola w wersji trochę szczątkowej... z drugiej
              strony Toyota to nie Fiat i blacha na pewno jest mocna!!!

              pozdrawiam
              • Gość: mac Re: Yaris i deszcz!!! IP: *.war.gleiss 15.03.02, 13:41
                aha no to wszystko jasne, jak chsesz to doczytaj posta
                tomasza o możliwości zakupu tych nadkoli u
                prywaciarza, czego nie jestem pewien,iz do yarisów
                mają

                pozdr. mac
                • Gość: rad Re: Yaris i deszcz!!! IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 15.03.02, 14:02
                  Gość portalu: mac napisał(a):

                  > aha no to wszystko jasne, jak chsesz to doczytaj posta
                  > tomasza o możliwości zakupu tych nadkoli u
                  > prywaciarza, czego nie jestem pewien,iz do yarisów
                  > mają
                  >
                  > pozdr. mac

                  też nie wiem, a poza tym nawet jakby były to sam nie będę zakładał i dziurawił
                  blach... skoro zrobili tak jak zrobili to niech już tak zostanie

                  pozdrawiam

              • Gość: szatan Re: Yaris i deszcz!!! IP: *.pl 15.03.02, 15:29
                Gość portalu: Rad napisał(a):

                ... z drugiej
                >
                > strony Toyota to nie Fiat i blacha na pewno jest mocna!!!

                masz rację...toyota to nie fiat bo fiat bo fiatem to w deszcz się nie wyjeżdża z
                obawy na rozpuszczenie się karoserii....

                a toyota jak mówią reklamy to NAPRAWDĘ mocny samochód...a blachy..Panie
                kochany..niezniszczalne...a serwisanci toyoty to nie mają co robić miły Panie i z
                nudów dłubią w nosie...

                pozdrawiam :)

                • Gość: Rad Re: Yaris i deszcz!!! IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 15.03.02, 19:37
                  Gość portalu: szatan napisał(a):

                  > Gość portalu: Rad napisał(a):
                  >
                  > ... z drugiej
                  > >
                  > > strony Toyota to nie Fiat i blacha na pewno jest mocna!!!
                  >
                  > masz rację...toyota to nie fiat bo fiat bo fiatem to w deszcz się nie wyjeżdża
                  > z
                  > obawy na rozpuszczenie się karoserii....
                  >
                  > a toyota jak mówią reklamy to NAPRAWDĘ mocny samochód...a blachy..Panie
                  > kochany..niezniszczalne...a serwisanci toyoty to nie mają co robić miły Panie i
                  > z
                  > nudów dłubią w nosie...
                  >
                  > pozdrawiam :)

                  chyba masz kompleks małego....autka
                  ale spoko może kiedyś się go pozbędziesz, no chyba że pracujesz w fiacie, zatem
                  rozumię Twój tok rozumowania...

                  pozdrawiam
                  >

                  • Gość: szatan Re: Yaris i deszcz!!! IP: *.pl 15.03.02, 22:40
                    > > ... z drugiej
                    > > >
                    > > > strony Toyota to nie Fiat i blacha na pewno jest mocna!!!
                    > >
                    > > masz rację...toyota to nie fiat bo fiat bo fiatem to w deszcz się nie wyje
                    > żdża
                    > > z
                    > > obawy na rozpuszczenie się karoserii....
                    > >
                    > > a toyota jak mówią reklamy to NAPRAWDĘ mocny samochód...a blachy..Panie
                    > > kochany..niezniszczalne...a serwisanci toyoty to nie mają co robić miły Pa
                    > nie i
                    > > z
                    > > nudów dłubią w nosie...
                    > >
                    > > pozdrawiam :)
                    >
                    > chyba masz kompleks małego....autka
                    > ale spoko może kiedyś się go pozbędziesz, no chyba że pracujesz w fiacie, zatem
                    >
                    > rozumię Twój tok rozumowania...


                    nie zrozumiałeś mójego kąśliwego żartu...

                    śmiesznie zabrzmiało stwierdzenie zanipokojonego posiadacza Yarisa:"... z drugiej
                    strony Toyota to nie Fiat i blacha na pewno jest mocna!!!" swoją drogą takie
                    stwierdzenie to niewybaczalne uogólnienie(bo fiat obecnie to nie "maluch") które
                    brzmi banalnie.....

                    odpowiadam na twoje domysły:
                    - nie przcuję w Fiacie, nie mam nawet obecnie samochodu tej marki...
                    - nie mam kompleksu małego autka(w moim przypadku byłoby to ciężkie bo jeżdżę
                    i dużym i małym)

                    a swoją drogą śmiesznie brzmi oskarżenie o kompleks małego auta w ustach
                    właściciela Yarisa...

                    no nic...nerwy w konserwy i na eksport a post miał charakter ironiczny i nie chce
                    mi się wierzyć że nie skapowałeś...

                    pozdrawiam




    • Gość: 130rapid Efekty specjalne IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.02, 11:10
      Gość portalu: mac napisał(a):

      > czy macie to samo co ja ?????
      >
      > otóz, gdy jest mokro i wiadeę w koleiny z woda albo
      > nawet nie duze kałuże to słysze jak w nadkola uderza
      > woda pryskająca z pod kół;
      > wiem ze to stąd ten szmer bo sprawdzałem wczoraj
      > wieczorem w czasie na mokrej nawierzchni jadąc do domu
      > prawą lub lewą strona kół i wtedy było słychac, i
      > jeszcze jedno nadkola mają gołą w dużej części blache,
      > czy są plastikowe nadkola do kupienia, które wytłumią
      > ten szmer w czasie jazdy na mokrej nawierzchni ???
      >
      >
      > pozdr.
      >
      > mac

      Yaris to jeszcze nic. Niezapomniane wrażenia akustyczne daje jazda w deszczu
      Fiatem Panda, gdy woda przelewa się w tylnych nadkolach, nie osłoniętych żadnymi
      wykładzinami! A do tego łopot rozkładanego dachu powyżej 70 km/h! Bomba!!!
    • Gość: Tomasz Re: Yaris i deszcz!!! IP: 193.59.192.* 15.03.02, 12:00
      Nadkola plastikowe to podstawa nawet w nowoczesnych samochodach. Dostaniesz
      tanio w każdym prywaciarzu (góra 20-30pln). Czasem lubią pękać, ale od czego
      mamy rączki ? Piasek z wodą działają jak piaskarka na blachę, więc radzę
      osłaniać. No i koniecznie chlapacze z przodu !!!
      • Gość: happy Re: Yaris i deszcz!!! - spoko IP: 192.168.100.* 15.03.02, 15:05
        Etam, jakies dmuchanie na zimne, mialem Toyotke Camry, przez 9 lat
        jezdzila po naszym kraju bez nadkoli, przez ten czas pokonala 150 tkm i
        nic, zero rdzy tylko gdzieniegdzie warstwa ochronna sie nieznacznie
        powyplukiwala/zmienila swoja grubosc nieodslaniajac blach pewnie za
        100 tkm by to nieuchronie nastapilo.

        Nadkola, to trzeba stosowac ale w CC i innych smiesznych samochodach
        - tego pierwszego jestem teraz szczesliwym ;-(( posiadaczem jest prawie
        o polowe mlodszy i juz go rdza wcina w roznych miejscach nawet od
        wewnatrz ;-))

        Jak ktos duzo jezdzi to mu nadkola troche pomoga, ale jak ktos malo
        rusza auto, to przewentylowanie/przewietrzenie przestrzeni pomiedzy
        nadkolem a tym dokladanym kawalkiem plastyku jest utrudnione co
        stwarza doskonala warunki dla rdzy.
        W kilku samochodach niezakladalem nadkoli i wszystko bylo ok, ale
        dodam, ze auta jakimi jezdzilem byly eksploatowane codziennie przez caly
        rok. Nawet w zimie czesciej i dluzej niz w cieple pory.

        A co do szumu powodowanego przez kaluze, od czego jest radio w aucie.

        B.

        PS. Dajcie sobie spokoj z tymi nadkolami, yaris jest natyle fantastycznym
        autem (jak kazda Toyotka), ze szkoda kasy.
        Trwalosc nowych aut i tak jest policzona na 5 lat... ;-(((((

        uff ale dlugo sorry...
        • Gość: Rad Re: Yaris i deszcz!!! - spoko IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 15.03.02, 15:08
          długo, ale konkretnie i na temat, no to lepiej się poczułem :)))

          Udanego weekendu!!!
        • Gość: happy Re: Yaris i deszcz!!! - spoko IP: 192.168.100.* 15.03.02, 15:08
          przepraszam, zapomnialem dodac, iz chlapaczy nieposiadalem.

          a co do tego, ze woda wyplukuje cos tam, no nie wiem yaris ma ciensze
          opony i pewnie nic sie niestanie przez ta wode ja mialem 195 i 205 taka
          opona to musi rznac woda po nadkolach i jak wczesniej pisalem jest OK.

          B.
          • Gość: Marcel Re: Yaris i deszcz!!! - spoko IP: *.reshall.umich.edu 15.03.02, 15:37
            Tylko b.drobna uwaga co do gwarancji. W gwarancji na blachy mojej toyoty rav4
            jest dosc wyraznie napisane, ze uszkodzenia spowodowane przez kamienie, piasek,
            sol, itp nie sa ta gwarancja objete. W serwisie powiedzieli mi, ze w Michigan
            (pogoda jak w Polsce tylko bardziej) na oryginalnej konserwacji powinny bez
            klopotow wytrzymac ok. 100k mil.
            Sprawdzcie wiec drobny druk w umowie gwarancyjnej. Toyota ponad wszystko, ale
            to jednak tylko blacha i za piaskowaniem moze nie przepadac.
            • Gość: Marek Re: Yaris i deszcz!!! - spoko IP: 172.18.118.* 15.03.02, 15:44
              Za to samochody na poludniu chyba wcale nie rdzewieja - nie spotyka sie tu
              wcale zardzewialych samochodow. Ale snieg u nas raz do roku pada (a i to nie
              zawsze co rok...), soli na drogi sie nie uzywa, kamieni na drogach nie ma.
              • Gość: Marcel Re: Yaris i deszcz!!! - spoko IP: *.subnet-52.med.umich.edu 15.03.02, 18:19
                Gość portalu: Marek napisał(a):
                > Ale snieg u nas raz do roku pada (a i to nie
                > zawsze co rok...), soli na drogi sie nie uzywa, kamieni na drogach nie ma.

                Tutaj jest inaczej:
                W zimie:
                - snieg i deszcz,
                - sol (w takich duuuzych ladnych brylkach, ze mozna nimi chyba szybe wybic),
                - piasek (rzadko).
                W lecie:
                - goraco jak cholera,
                - czasem duchota (ale nie umywa sie do Atlanty).
                Zawsze:
                - kamienie na drogach (tych bez asfaltu ;-),
                - diury w asfalcie

                Wiekszosc aut tego nie przetrzymuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka