A może do Wenezueli? ;)

21.08.12, 18:14
pieniadze.gazeta.pl/Kupujemy/56,124630,12339617,Gigantyczne_roznice_w_cenach_paliw___nawet_kilka_zlotych.html
    • darmowy1 Re: A może do Wenezueli? ;) 21.08.12, 19:26
      Wenezuela? Przecież to trzeci świat, bieda, zacofanie. W dodatku nie chcą dawać zarabiać hamerykańskim koncernom naftowym.
      U nas to jest prawdziwa syfilizacja - mamy kilka podatków w cenie paliwa, nawet ze sprzedaży paliwa dziarsko remontujemy kolej, całoroczne światła. A w kolejce pomysły o przeglądach technicznych rowerów, obowiązkowych oponach zimowych, co półrocznych przeglądach aut - przepraszam panie Kublik - 10 letnich szrotów. Przyszłe mandaty stają się jednym z punktów przychodu w budżecie państwa. Natomiast w salonach dilerów bez zmian: sprzedaż spada.
      Tyle sarkazmu...

      Zwróćcie uwagę na przypadek podniesienia podatków od paliw we Włoszech. Są granice dojenia ludzi.
      • rekrut1 Re: A może do Wenezueli? ;) 22.08.12, 10:16
        Są granice dojenia ludzi.

        Ale nie u nas! My zawsze stoimy murem za rządzącymi,wszak demokracja :D
        • crannmer Przyklad bezmyslnosci 22.08.12, 10:28
          rekrut1 napisał:
          > Są granice dojenia ludzi.

          Winny byc tez granice bezmyslnosci. Nawet na tym forum.
          Pierwszy rzut mozgu na temat jasno wskazuje roznice miedzy sytuacja kraju-eksportera (i to z duza nadwyzka) produktow naftowych, a sytuacja kraju, ktory musi importowac praktycznie 100 % paliw plynnych.

          Tu w dodatku kraju z opoznieniami w rozbudowie sieci drog oraz teraz juz zatkanymi samochodami miastami.

          Wymagac od takiego kraju, zeby poprzez obnizenie akcyz na paliwa promowal transfer za granice i przepuszczanie z dymem mozliwie duzej czesci dochodu narodowego oraz zwiekszal zapychanie i tak juz zapchanych drog (przy jednoczesnym pozbawieniu sie srodkow na ich rozbudowe) to przyklad szczegolnej bezmyslnosci.
          • adrian_ktostam Re: Przyklad bezmyslnosci 22.08.12, 12:05
            No właśnie - przykład bezmyślności, czyli na złość babci odmrożę sobie uszy...

            Ja tam mam gdzieś czy jakiś szejk kupi sobie 2 czy 3 odrzutowce. Jakie to strategiczne interesy ma Polska na Bliskim Wschodzie czy w Wenezueli? To może zupełnie przestaniemy korzystać z paliw i wrócimy do furmanek i kuni?

            Wysokie ceny paliw źle wpływają na gospodarkę, ponieważ wywołują inflację, drożyznę, zabijają koniunkturę. Szczególnie szkodzą biedniejszym krajom unii, takim jak Polska. O ile taki Norweg, Holender czy Niemiec będący na zasiłku może sobie pozwolić na utrzymanie samochodu i zakup paliwa, to Polak po utracie pracy wpada w spiralę nędzy i wykluczenia. Tak, obecnie brak samochodu jest elementem wykluczenia społecznego, szczególnie w mniejszych miejscowościach, czyli tam, gdzie bezrobocie jest największe.

            Wiadomo, że polska sieć komunikacji zbiorowej nie jest tak dobrze rozwinięta jak w bogatszych krajach zachodu i jeszcze co roku są likwidowane kolejne połączenia kolejowe i autobusowe. Tak więc nawet jeżeli gdzieś w dalszej okolicy jest praca, bezrobotny nie jest w stanie tam dojechać, a nawet jeżeli ktoś mu pożyczył samochód i dał na benzynę, to i tak przy wysokich cenach benzyny dojazd byłby nieopłacalny. Każdy też chyba wie, że samochód bardzo się przydaje przy poszukiwaniu pracy.

            W obecnych czasach samochód jest narzędziem pracy, staje się tak samo niezbędnym jak buty czy lodówka. Benzyna nie może być luksusem w nowoczesnym, mobilnym społeczeństwie.
            • rekrut1 Re: Przyklad bezmyslnosci 22.08.12, 14:15
              Mam pytanie do ostatnich dwóch adwersarzy,Panów wpisy są sponsorowane?
              Biadolicie na naszym losem,jacy to my biedni i zacofani.
              A co zrobiono przez ostatnie 20 lat żeby ta nasza"sieć" (dróg i połączeń)się zmieniła?
              Wiem że do "producentów" naftowych nie możemy się porównywać,nie ma odnośników.
              To był żart,ale "obrońcom" naszych decydentów to nie przeszkadza żeby podnieść lament w ich obronie.Powiecie nowe drogi,autostrady itd. A za czyje pieniądze to wybudowano?Podpowiadam - za pieniądze naszych dzieci i wnuków.
              Wszystko to na kredyt który rośnie w zastraszającym tempie.A co ze wspomnianą koleją? Tak wolno poruszających się pociągów to nawet w trzecim świecie nie ma!I nie dlatego że nas nie stać,dlatego że korupcja,17 (czy ileś tam) spółek "kolejowych",wieloletnie zaniedbania!
              W okresie między wojennym (to zaledwie 20lat) do Zakopanego czy Koluszek mozna było dojechać w czasie o połowę krótszym.
              Kiedyś Maluchem do Leszna,zgodnie z przepisami jechałem 4,2 godz. dzisiaj autem 10 razy "mocniejszym" potrzeba na ten odcinek 3 godz. więcej a i komfort jazdy jest znacznie gorszy. :(
              Więc nie biadolcie nad złym losem bo to śmieszne.
              Pozdr.
              • adrian_ktostam Re: Przyklad bezmyslnosci 22.08.12, 17:55
                Proponuję trochę uściślić. Nie biadolę nad swoim losem i nigdy nie biadoliłem. Nigdy też nie czułem się ani biedny ani zacofany. Tak się składa, że zdecydowana większość moich rówieśników też się jakoś tam ustawiła.

                A to, że martwię się tymi, którym jest ciężko, a szczególnie losem ludzi młodych, którzy często popadają w pułapkę bezrobocia, biedy, niemożności to coś złego?

                Znajdź gdziekolwiek na tym forum wypowiedź w której bronię decydentów, bo chyba mnie z kimś pomyliłeś. Co do długu publicznego, to nawet na tym forum zdarzało mi się wklejać taki zegar - KLIK. Wątpię jednak czy większość mi uwierzy, bo w telewizji różne sprzedajne ciule z tytułem profesora ekonomii twierdzą, że nasz dług publiczny zmniejsza się. Przecież wychowani na TVN i wybiórczej są tak zindoktrynowani, że nie potrafią samodzielnie myśleć. Nigdy nie zrozumieją, że media kłamią.

                Mam wrażenie że wiele poglądów mamy podobnych i że nie do końca zrozumiałeś moją wypowiedź "na złość babci odmrożę sobie uszy" i niepotrzebnie wziąłeś ją do siebie...
                • rekrut1 Re: Przyklad bezmyslnosci 22.08.12, 21:15
                  Być może że się mylę ale nie to jest istotne(może trochę mnie poniosło,zawsze staram się "atakować"problem,nie personalnie ,sorki),wkurza mnie ciągły drenaż społeczeństwa a zwłaszcza kierowców.Podatki,nakładanie na nas coraz to nowych bezsensownych obowiązków
                  oczywiście pod rygorem wysokich kar.
                  Oskarża się nas o wszystkie "nieszczęścia" na drodze(bo skoro jest ruch to winien jest ten co ten ruch spowodował).Pomimo tak dużych obciążeń finansowych nic w zamian nie dostajemy,przepraszam dostajemy,dziurawe drogi,zabójczą infrastrukturę,fotoradary,dziwne żeby nie powiedzieć bezsensowne oznakowanie,fatalną organizację ruchu ............. szkoda gadać. :(
                  W zasadzie każdy kierowca to "pirat" ale to się niebawem zmieni,dojdą rowerzyści,piesi i każdy kto się "włóczy" po drodze. :D Budżet ma swoje prawa.
                  Pozdr.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja