2yaris
09.10.12, 17:36
No więc zbliżają się pomału moje pierwsze w życiu obowiązkowe doroczne "badania techniczne pojazdu". Przeglądając fora, trochę zwątpiłam. Czy to prawda, że wszędzie naciągają, zdzierają, czepiają się drobiazgów, gromią, że trójkąt o dwa milimetry za mało trójkątny, a gaśnica nie ta? W moim autku wszystko gra i w zasadzie nie mam się czego obawiać, ale.. Jakieś porady? Gdzie iść, aso czy nie aso, czy trzeba werbować kolegów do pomocy i kontaktu z obsługą, czy może nie jest tak źle? Chodzi mi o Warszawę i przegląd toyoty z przebiegiem 175 tys. Zastanawiałam się zresztą nad serwisem toyoty na Żeraniu.