Dodaj do ulubionych

Badania techniczne - co robić?

09.10.12, 17:36
No więc zbliżają się pomału moje pierwsze w życiu obowiązkowe doroczne "badania techniczne pojazdu". Przeglądając fora, trochę zwątpiłam. Czy to prawda, że wszędzie naciągają, zdzierają, czepiają się drobiazgów, gromią, że trójkąt o dwa milimetry za mało trójkątny, a gaśnica nie ta? W moim autku wszystko gra i w zasadzie nie mam się czego obawiać, ale.. Jakieś porady? Gdzie iść, aso czy nie aso, czy trzeba werbować kolegów do pomocy i kontaktu z obsługą, czy może nie jest tak źle? Chodzi mi o Warszawę i przegląd toyoty z przebiegiem 175 tys. Zastanawiałam się zresztą nad serwisem toyoty na Żeraniu.
Obserwuj wątek
    • celicaman Re: Badania techniczne - co robić? 09.10.12, 18:23
      > No więc zbliżają się pomału moje pierwsze w życiu obowiązkowe doroczne "badania
      > techniczne pojazdu".
      > Gdzie iść, aso czy nie aso, czy trzeba werbować kolegów do pomocy i kontaktu z obsługą,
      > czy może nie jest tak źle?
      Jakie ASO? Badanie techniczne aby otrzymac pieczątkę w dowodzie rejestracyjnym robisz w w uprawnionych stacjach kontroli pojazdów. Jak masz auto sprawne to niczego sie nie obawiaj. Tych stacji jest od groma, wiec już nie te czasy, że Pan Diagnosta mógł wydziwiać i wybrzydzać. Jest konkurencja na rynku. W zalezności od wyposażenia stacji albo auto przejdzie pełną ścieżke diagnostyczną łacznie z badaniem stanu amortyzatorów, hamulcy, obowiazkowo światła, albo sprawdza Ci tylko hamulce, facio wejdzie do kanału, poświeci lampka, poszarpie za koła i sprawdzi żarówki i klakson. Teoretycznie powinni zbadać skład spalin, ale już nie pamietam kiedy to mi ostatni raz robili.
      Także nic się nie przejmuj, naszykuj 100 złociszy i spkojnie jedź na przegląd.
      • marek.dudys Re: Badania techniczne - co robić? 09.10.12, 18:32
        Celicaman, podaj namiary na takie liberalne stacje.Madejowe łoże na amory, hamulce na rolkach, łożyska kół i ogólny ogląd to norma, klaksonu mogą nie sprawdzić, światła i kierunki /stop na pewno.Mimo że jest wiele stacji, z wilczym biletem żaden diagnosta kariery nie zrobi jak go wywalą. Chyba że właściciel sprawdza ale tak mi się nie zdarzyło jeszcze.
        • wielki_czarownik Moje ostatnie badanie 09.10.12, 18:40
          Podjeżdżam, sprawdzamy hamulce, światła, facio wchodzi pod auto. Koniec. 5 minut, może 4.
          • tow_beton Re: Moje ostatnie badanie 09.10.12, 20:13
            nigdy w życiu mi diagnosta pod samochód nie wchodził. Jak miałem nastoletnie BMW to trochę bardziej pooglądał i swiatła sprawdził, hamulce, a raz nawet tabliczkę znamionową ;) Teraz mam kilkuletni samochód- zajeżdżam, wklepują pieczęć i tyle.
        • celicaman Re: Badania techniczne - co robić? 09.10.12, 18:51
          > Celicaman, podaj namiary na takie liberalne stacje.
          Pełną ścieżkę diagnostyczną łacznie z badaniem spalin robili mi w Poznaniu na Palacza. Diagnosta był tak dokładny, ze nie tylko sprawdził ważnośc gaśnicy ale nawet homologację na lampach oglądał. I więcej do niego nie pojechalem (choc wszystko grało) bo przegląd zajął mi 2x wiecej czasu niz u konkurencji. Ścieżkę diagnostyczną maja też w Łodzi przy Włókniarzy ale nie katowali mi na niej amorów. Chyba, że się o to poprosi (za dodatkową opłatą oczywiście) A typowo przegląd to: hamulce na rolkach, luzy w zawieszeniu na szarpaku, poświecenie lampką pod podwoziem, światła, klason i pytanie o gaśnicę i trójkąt (bez sprawdzania). Tak robiłem przegląd w Pabianicach, Łodzi przy Aleksandrowskiej, w Poznaniu przy zajezdni MZK.
        • jestklawo Re: Badania techniczne - co robić? 10.10.12, 09:47
          marek.dudys napisał:

          >Madejowe łoże na amory

          a nie ogólnie na luzy w zawieszeniu? Zakładam że masz na myśli szarpaki. Podaj namiary na takie stacje, które w ramach przeglądu za 100 zł zrobią test amortyzatorów

          > łożyska kół

          sprawdza czy huczą? A nie sprawdza poziomu płynu do szyb? A może ciśnienie w oponach?

          >ogólny ogląd to norma

          znaczy że fura czysta ma być?

          >klaksonu mogą nie sprawdzić,

          akurat to zawsze sprawdzają





          • trypel Re: Badania techniczne - co robić? 10.10.12, 13:25
            oto taka stacja: piaseczno, ul. energetyczna
            w ramach standardowego przeglądu: amortyzatory, hamulce, luzy zawieszenia, spaliny, światła, sygnał,
            • jestklawo Re: Badania techniczne - co robić? 10.10.12, 13:48
              jeżeli masz na myśli standardowe badanie stanu amorków, takie z innymi wynikami na każdej stacji, to masz rację.
              A tak z ciekawości: sprawdzają tam przed tym badaniem ciśnienie w oponach?
              • trypel Re: Badania techniczne - co robić? 10.10.12, 13:55
                byłem zdziwiony bo przyjechałem 14 letnim autem - facet podszedł bardzo poważnie, cisnienie też, amorki wyszły dokładnie tak jak wiedziałem że wyjdą (przód 50-55, tył 60-70) :) nawet sprawdzał czy wydech szczelny, łaził pod podłogą i nasłuchiwał czy gdzies nie dmucha. Dowalił sie do żarówek w migaczach - że za mało żółte a za bardzo białe. Ale przegląd wbił.

                jak podjezdzam motocyklem to jest - nr ramy, światła, migacze, hamulce i do widzenia
      • only_the_godfather Re: Badania techniczne - co robić? 09.10.12, 20:30
        Ktoś Ci niezłych bajek naopowiadał. Przede wszystkim nie żadne ASO a stacja kontroli pojazdów. Po jak już pisali moi przedmówcy jak masz sprawne auto to nie masz się co martwić. Umnie przegląd zawsze wygląda tak hamulce na rolkach, zawieszenie na szarpakach, światła, potem facio podnosi auto na podnośniku wchodzi pod nie i ogląda wszystko od spodu. Spaliny to sprawdzał mi facet w Częstochowie na stacji PKS na dawnym oddziale towarowym. O trójkąt czy gaśnicę nigdy się nie pytali.
    • only_the_godfather Re: Badania techniczne - co robić? 09.10.12, 20:32
      Aha i zapomniałem podjeżdżasz na stację mówisz że chcesz zrobić przegląd i to wszystko. p
      • lechujarek_wolski Re: Badania techniczne - co robić? 10.10.12, 10:52
        To super. A sprawdzają spaliny?
        • apodemus Re: Badania techniczne - co robić? 10.10.12, 11:20
          > To super. A sprawdzają spaliny?

          Teoretycznie tak. W praktyce bywa różnie.
          • lechujarek_wolski Re: Badania techniczne - co robić? 10.10.12, 11:57
            apodemus napisał:

            > Teoretycznie tak. W praktyce bywa różnie.

            A to jest kuriozalne ... jak można dostać wydruk z analizatora spalin bez sprawdzania? Coś jakby gliniarz ocenił trzeźwość bez badania przynajmniej alkomatem :)
            • celicaman Re: Badania techniczne - co robić? 10.10.12, 12:17
              > A to jest kuriozalne ... jak można dostać wydruk z analizatora spalin bez sprawdzania?
              A kto mówi, że dostajesz jakiś wydruk? To nie Nowy Jork, gdzie nalepkę na szybę potwierdzająca badanie techniczne drukuje maszyna po dokonaniu analizy spalin.
              • lechujarek_wolski Re: Badania techniczne - co robić? 10.10.12, 12:33
                Jednym słowem te "badania" można potłuc o kant ... to zwyczajnie dodatkowy podatek drogowy i nic więcej. Polacy kochają ruchy pozorowane :)
        • nioma Re: Badania techniczne - co robić? 10.10.12, 11:24
          Mam taka fajna stacje....
          Jak podjechalam pierwszy raz, starutkim Punto to nie mialam gasnicy, apteczki i paru innych rzeczy.
          Powiedzialam panu, ze zostawilam w domu :)
          Jak podjechalam Oplem bez swiatel to obiecalam ze wymienie zarowki i bedzie ok (zeby nie bylo, wymienilam)
          Tak samo bylo z oponami....
          Pan sprawdza okrutnie i ma milion zarzutow ale jak sie dobrze zagada, to wszystko przejdzie. Jezdze tam od lat ze wszystkimi samochodami jak tylko sa podejrzenia, ze cos moze byc nie halo.
          Biore swoje, faceta, znajomych...
          Stacja na Mokotowie przy Wołoskiej (na tylach Orelnu)
          • nioma Re: Badania techniczne - co robić? 10.10.12, 11:25
            aha,
            sprawdza swiatla, spaliny, zbieznosc, resory, opony, wchodzi do kanalu i przyczepia sie nawet jak jedna zarowka w halogenie nie dziala.
            odpowiedzialam roztropnie, ze ja nawet nie wiem gdzie sie halogeny wlacza wiec nie uzywam. popatrzyl jak na glupia ale pieczatke przybil.
    • qqbek Re: Badania techniczne - co robić? 10.10.12, 11:28
      Pojechać.
      Krótka piłka.
      Dobra stacja to taka, gdzie sprawdzą.
      Zła to taka, gdzie sprawdzą, czepią się pierdoły i zaczną insynuować wziątkę.
      Bardzo dobra to taka, gdzie sprawdzą dokładnie i jak coś małego nie będzie "cacy" to pozwolą naprawić na miejscu (ja na przykład po jedną z żarówek podświetlenia tablicy rejestracyjnej leciałem ostatnio z OSKP), jak coś grubszego, to powiedzą co zrobić.
      Bardzo zła to taka, gdzie nic nie sprawdzą i wbiją pieczątkę za "wziątkę".

      Co będzie badane:
      na pewno światła, klakson i hamulce
      Powinno być zbadane zawieszenie (szarpaki) i jego zbieżność (rolki)... stacje które tego nie robią omijam szerokim łukiem, wolę wiedzieć, czy coś nie jest "do roboty" przypadkiem.
      Powinien samochód też zostać obejrzany od spodu (dopóki garażu nie miałem, to chyba jedyna okazja to była, by sobie go tak pooglądać) pod kątem ewentualnych wycieków płynów eksploatacyjnych, korozji podwozia i ogólnego stanu konstrukcji pojazdu - j.w. - jeżeli diagnoście się tego zrobić nie chce, to mi się do niego jeździć też nie chce.
      Badanie spalin - dwa razy na kilkanaście lat (czego ładne kilka lat mam już dwa samochody). Zasada jest taka, że jak nie dymi, to moim ulubionym diagnostom się nie chce. Dwa razy mi zrobili, jak był sezon ogórkowy (przegląd wychodzi mi pod koniec czerwca) i nie mieli nic do roboty (zdaje się dwa lata temu i 7 lat temu).
      • jestklawo Re: Badania techniczne - co robić? 10.10.12, 12:29
        qqbek napisał:

        > Powinno być zbadane zawieszenie (szarpaki) i jego zbieżność (rolki)

        a jak oni tę zbieżność na rolkach sprawdzają? Za pomocą sznurka, czterech słupków i miarki centymetrowej, czy przy pomocy urządzeń mocowanych na kołach, określających wzajemne położenie lub rzucających światło na tablice pomiarowe umieszczone przed autem.
        Widziałeś kiedyś poczas przeglądu, żeby diagnosta porównywał otrzymane wyniki z danymi katalogowymi? To jesteś szczęściarz, że masz to wszystko w ramach opłaty 100 zł za przegląd
        • qqbek Specjalizda się znalazł. 10.10.12, 13:07
          jestklawo napisała:

          > qqbek napisał:
          >
          > > Powinno być zbadane zawieszenie (szarpaki) i jego zbieżność (rolki)
          >
          > a jak oni tę zbieżność na rolkach sprawdzają?

          No dobra, na płycie.
          Da się na szybko.

          > Za pomocą sznurka, czterech słupk
          > ów i miarki centymetrowej, czy przy pomocy urządzeń mocowanych na kołach, okreś
          > lających wzajemne położenie lub rzucających światło na tablice pomiarowe umiesz
          > czone przed autem.

          Mylisz chyba pomiar geometri całego podwozia z szybkim badaniem zbieżności kół jednej osi.

          > Widziałeś kiedyś poczas przeglądu, żeby diagnosta porównywał otrzymane wyniki z
          > danymi katalogowymi? To jesteś szczęściarz, że masz to wszystko w ramach opłat
          > y 100 zł za przegląd

          No i weź tu tłumacz.
          • jestklawo Re: Specjalizda się znalazł. 10.10.12, 13:30
            > Mylisz chyba pomiar geometri całego podwozia z szybkim badaniem zbieżności kół
            > jednej osi.

            jasne, a geometryczną oś jazdy można, jako nieistotną, pominąć

            > No i weź tu tłumacz.

            spróbuj, idzie ci świetnie, widać że znasz się na rzeczy
    • loginmotopl Re: Badania techniczne - co robić? 10.10.12, 12:28
      zacznij od zmiany podejścia. te badania są naprawdę podstawowe. Nikt tam nie sprawdza nie wiadomo czego a tylko niezbędne, podstawowe rzeczy. Powinno ci zależeć aby zostały przeprowadzone rzetelnie bo decydują o komforcie w użytkowaniu auta i bezpieczeństwie. Jak coś wyjdzie to trzeba to po prostu zrobić! Chcesz jeździć bez hamulców zamiast wymienić klocki lub tarcze? Może bez światła stop zamiast wymienić żarówkę? Może ze źle ustawionymi światłami mijania lub drogowymi rażąc w oczy innych kierowców zamiast po prostu je ustawić? A może chcesz aby twoje auto piło ojej jak smok zamiast na przykład wymienić uszczelki w silniku? Jak się ma auto to trzeba je utrzymywać w należytym stanie a nie jeździć trupem.
      • lechujarek_wolski Re: Badania techniczne - co robić? 10.10.12, 12:31
        A może chcesz aby twoje auto piło ojej jak smok zamiast na przykład wymienić uszczelki w silniku?
        ------
        Jakie uszczelki?
      • 2yaris Re: Badania techniczne - co robić? 10.10.12, 12:38
        Jasne, że w razie czego chciałabym wykrycia realnych i istotnych wad! Chodzi mi o to, że obawiam się naciągania na kasę i doszukiwania się usterek tam, gdzie ich nie ma, a nie o znalezienie stacji, gdzie spojrzą na auto przez dwie sekundy i przybiją pieczątkę. Zależy mi na znalezieniu uczciwej stacji krótko mówiąc.
        • lechujarek_wolski Re: Badania techniczne - co robić? 10.10.12, 12:42
          Zależy mi na znalezieniu uczciwej stacji krótko mówiąc.
          ------------
          Z tym może być poważny problem :)
          • 2yaris Re: Badania techniczne - co robić? 10.10.12, 13:00
            ... i koło się zamyka ;) Ale pocieszam się, że ludzie jakoś robią te badania i żyją.
    • 2yaris Re: Badania techniczne - co robić? 05.12.12, 18:15
      Byłam na tych badaniach technicznych i było ok. Samochód je przeszedł i jeszcze się nasłuchał komplementów ;) W końcu wybrałam taką stację kontroli w Wawrze za rondem Marsa. Oglądali z każdej strony, było wjeżdżanie na tzw kanał, co do tej mitycznej gaśnicy i trójkąta to tylko pan powiedział, że muszę je mieć, na co odpowiedziałam, że mam.. Nie odnotowałam czepialstwa. Powiedzieli mi tylko, że mam trochę przerdzewiałe tarcze hamulcowe i żebym za parę miesięcy się tym zainteresowała.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka