Dodaj do ulubionych

Sprzedaż samochodu niedługo po kupnie

31.10.12, 18:24
Mogę odkupić używane samochód po okazyjnej cenie, lecz nie jestem pewien czy nie będzie za duży (nie mogę nim wcześniej pojeździć ponieważ jest na drugim końcu Polski).

Mógłbym go kupić, pojeździć i ewentualnie odsprzedać (z zyskiem). Lecz nie wiem jakie opłaty mnie czekają w Urzędzie Skarbowym od różnicy w cenie zakupu/sprzedaży i ewentualnie jak je ominąć. Samochód kupię ok. 5000 poniżej ceny rynkowej i chyba z tego co słyszałem musiałbym zapłacić 20% podatku od tej różnicy???

Pozdrawiam.

Obserwuj wątek
    • misiaczek1281 Re: Sprzedaż samochodu niedługo po kupnie 31.10.12, 18:43
      dx-7 napisał:

      > Mogę odkupić używane samochód po okazyjnej cenie, lecz nie jestem pewien czy ni
      > e będzie za duży (nie mogę nim wcześniej pojeździć ponieważ jest na drugim końc
      > u Polski).
      >
      > Mógłbym go kupić, pojeździć i ewentualnie odsprzedać (z zyskiem). Lecz nie wiem
      > jakie opłaty mnie czekają w Urzędzie Skarbowym od różnicy w cenie zakupu/sprze
      > daży i ewentualnie jak je ominąć. Samochód kupię ok. 5000 poniżej ceny rynkowej
      > i chyba z tego co słyszałem musiałbym zapłacić 20% podatku od tej różnicy???
      >
      > Pozdrawiam.
      >

      Wujek dobra rada:

      1. Kupowanie auta które jest na drugim końcu Polski to jak lizanie lizaka przez szybę...
      Widzisz go, wiesz że jest piękny i tani, ale nie wiesz jak smakuje (w jakim naprawdę jest stanie)...może się okazać że jest niesmaczny ten lizak;-)

      2. Jeśli auto jest tańsze od ceny rynkowej aż o 5 000 zł to musi być jakiś powód...albo leżał w nim miesiąc trup, albo auto to "trup", albo po powodzi, po bliskim spotkaniu z drzewem, z dzikiem, wielbłądem, mamutem ;-) ...a może jeździło jako taxi albo nauka jazdy i ma przebieg 5 razy większy niż owe 150 tys.km? Któż to wie? ;-)

      3. Ja kupiłem moje Polo w promieniu 15 km...osobiście sprawdziłem dokładnie...stan jest naprawdę dobry...owszem...przepłaciłem 2-3 tys.zł w stosunku do ceny rynkowej ale mam pewność dobrego stanu auta i wiem za co przepłaciłem ...było warto dopłacić te pare złotych za zadbane autko...a i handlarz też uczciwie na mnie zarobił i nie musiał "kombinować"...nie musiał szukać 6 000 zł tańszej "okazji" żeby kupić ,wyklepać , sprzedać "okazyjnie"
      i zarobić ;-) Wszyscy są zadowoleni....:)
      • octavian-33 Re: Milioner się znalazł, malutki ptasiulek. 24.11.12, 16:04
    • qqbek Nie słuchaj "Wujków Dobra Rada". 31.10.12, 19:13
      dx-7 napisał:

      > Mogę odkupić używane samochód po okazyjnej cenie, lecz nie jestem pewien czy ni
      > e będzie za duży (nie mogę nim wcześniej pojeździć ponieważ jest na drugim końc
      > u Polski).
      >
      > Mógłbym go kupić, pojeździć i ewentualnie odsprzedać (z zyskiem). Lecz nie wiem
      > jakie opłaty mnie czekają w Urzędzie Skarbowym od różnicy w cenie zakupu/sprze
      > daży i ewentualnie jak je ominąć. Samochód kupię ok. 5000 poniżej ceny rynkowej
      > i chyba z tego co słyszałem musiałbym zapłacić 20% podatku od tej różnicy???
      >
      > Pozdrawiam.
      >

      Niezależnie od ceny kupna płacisz podatek od czynności cywilnoprawnych.
      W wypadku samochodu (jak i innych ruchomości) wynosi on 1% od wartości umowy i (zwyczajowo, bo ustawa nic o tym nie mówi) przyjęło się, że płaci go nabywca.
      Tak więc jeśli kupujesz samochód za 25.000,00 to podatek wyniesie 250,00.

      Jeżeli zamierzasz pojeździć nim krócej niż 30 dni, to możesz sprzedać go dalej bez rejestrowania go na siebie (tylko ubezpieczenie będziesz musiał przedłużyć, jeżeli termin ważności polisy upływa w przeciągu tych 30 dni) - odpadają koszty rejestracji.

      Kolejny podatek od czynności cywilnoprawnych (za siebie) zapłaci już kolejny nabywca.

      Ty zaś zapłacić będziesz musiał podatek dochodowy z tytułu dochodu uzyskanego ze sprzedaży auta. W naszym przykładzie kupiłeś auto za 25.000,00; sprzedałeś za 30.000,00 - od ceny sprzedaży odejmujesz cenę zakupu i masz już dochód. Pod koniec roku podatkowego wykazujesz ten dochód w zeznaniu rocznym (PIT-36, nawet jeżeli nie prowadzisz działalności) w tytule "przychody z innych źródeł, opodatkowanych na ogólnych zasadach".

      Tak wygląda to "legalnie".
      Nie do końca legalnie możesz zaś skłonić kupującego od Ciebie samochód do wpisania zaniżonej ceny na umowie.
      • misiaczek1281 Re: Nie słuchaj Qqbków ;-) 31.10.12, 19:26
        1.Zwyczajowo przyjęło się że podatek płaci nabywca? To dziwne bo gdy kupowałem auto w komisie podatek zapłacił komis...no chyba że u was na śląsku mają inne zwyczaje ;-) Hehe

        2. o wysokości podatku to on sobie można znaleźć w google...gość pytał o kupno auta na drugim końcu Polski w cenie 5 000 zł niższej czy warto...moim zdaniem szkoda czasu i pieniędzy na przejazd bo nikt kosztów klientowi nie zwróci a sprzedający nie ponosi żadnej odpowiedzialności za to żeś przyjechał z drugiego końca Polski a okazało się że po darmo bo auto jest niezgodne z opisem w ogłoszeniu...ten wątek ominąłeś w swej odpowiedzi qqbku...
        Przyganiał kocioł garnkowi ;-)
        • qqbek W komisie żeś to Polo kupił? 31.10.12, 19:33
          misiaczek1281 napisał:

          > 1.Zwyczajowo przyjęło się że podatek płaci nabywca? To dziwne bo gdy kupował
          > em auto w komisie podatek zapłacił komis...no chyba że u was na śląsku mają inn
          > e zwyczaje ;-) Hehe

          Komis płaci VAT.
          Podatek od czynności cywilnoprawnych dotyczy prywatnej umowy cywilnoprawnej.

          Poczekaj chwilkę...


          ...jeszcze chwilkę...


          ...o, już się z podłogi podnoszę, choć nadal się śmieję...


          ...w komisie żeś to 7-letnie Polo kupił? I 15 tysięcy rocznego przebiegu miało (tzn. jakieś 105 tysięcy łącznie)? I z Niemiec przyjechało?

          Dawno się tak nie uśmiałem :)
          A już myślałem, że tylko irytować potrafisz.

          Ach - jestem z Lublina, nie ze Śląska.

          > 2. o wysokości podatku to on sobie można znaleźć w google...gość pytał o kupno
          > auta na drugim końcu Polski w cenie 5 000 zł niższej czy warto...moim zdaniem s
          > zkoda czasu i pieniędzy na przejazd bo nikt kosztów klientowi nie zwróci a sprz
          > edający nie ponosi żadnej odpowiedzialności za to żeś przyjechał z drugiego koń
          > ca Polski a okazało się że po darmo bo auto jest niezgodne z opisem w ogłoszeni
          > u...ten wątek ominąłeś w swej odpowiedzi qqbku...

          Pytał o procedury i o podatki.
          Ale Ty musiałeś się wymądrzać, nie przeczytawszy do końca.

          > Przyganiał kocioł garnkowi ;-)

          A sam smoli :P
          • misiaczek1281 Re: W komisie żeś to Polo kupił? 31.10.12, 19:51
            qqbek napisał:

            > misiaczek1281 napisał:
            >
            > > 1.Zwyczajowo przyjęło się że podatek płaci nabywca? To dziwne bo gdy kupo
            > wał
            > > em auto w komisie podatek zapłacił komis...no chyba że u was na śląsku ma
            > ją inn
            > > e zwyczaje ;-) Hehe
            >
            > Komis płaci VAT.
            > Podatek od czynności cywilnoprawnych dotyczy prywatnej umowy cywilnoprawnej.
            >
            A śmiej się:) śmiech to zdrowie....tylko nie bardzo jest z czego bo dopiero teraz wyjaśnienie pełne podałeś jak ci wytknąłem:) ... a wcześniej napisałeś że nabywca płaci podatek...w przypadku cywilnoprawnej osoby tak ale w przypadku komisu nie ...jak coś piszesz to wyjaśniaj od razu a nie pisz "zwyczajowo"...bo w Lublinie inne zwyczaje panują a na śląsku inne...zwyczaju tarzania się po podłodze u nas na śląsku nie ma...szkoda brudzić ubranka...:) hehe:)

            ...w komisie żeś to 7-letnie Polo kupił? I 15 tysięcy rocznego przebiegu miało
            > (tzn. jakieś 105 tysięcy łącznie)? I z Niemiec przyjechało?
            >
            Tak...w komisie....a gdzie mialem kupić? W salonie 30 tys.zł drożej?
            Haha :) Moje Polo ma 9 lat...pisałem że normalny przebieg to 15-20 tys.km a nie 53 tys.km ;-)
            9 x 20 tys.km = 180 tys.km....zawsze to lepiej niż 2 letnie auto które ma 107 tys.km ...po 10 latach takiej jazdy będzie miał 570 tys.km....3 razy tyle co mój ...lepszy taki co? Hehe :)


            > > 2. o wysokości podatku to on sobie można znaleźć w google...gość pytał o
            > kupno
            > > auta na drugim końcu Polski

            > Pytał o procedury i o podatki.
            > Ale Ty musiałeś się wymądrzać, nie przeczytawszy do końca.

            Pytał o podatki i o to czy warto kupić auto z drugiego końca Polski !
            Pytał o radę a nie o doradztwo podatkowe :-)


            > > Przyganiał kocioł garnkowi ;-)
            >
            > A sam smoli :P
            >
            Smoli i kopci Hehe :)
            • mairo Re: W komisie żeś to Polo kupił? 31.10.12, 20:22
              OMG :) jakim Ty jesteś id..tą misiaczek, jesteś po prostu motoryzacyjną odmianą moherowego beretu.
              Aha, swoje i żony auto jak i 3 poprzednie kupiłem w salonie :)
              • misiaczek1281 Re: W komisie żeś to Polo kupił? 31.10.12, 22:18
                mairo napisał:

                > OMG :) jakim Ty jesteś id..tą misiaczek, jesteś po prostu motoryzacyjną odmianą
                > moherowego beretu.
                > Aha, swoje i żony auto jak i 3 poprzednie kupiłem w salonie :)

                Powiedział co wiedział ;-) Tak. Jestem ku... hu... i co jeszcze powiesz "mądrego"?
                kóltóra osobista się kłania człopcze ;-)
                żona to co innego niż auto....auto nie musi być nowe:) buuuuhahahahaa
                • qqbek Re: W komisie żeś to Polo kupił? 01.11.12, 00:44
                  misiaczek1281 napisał:


                  > żona to co innego niż auto....auto nie musi być nowe:)

                  Żonę to trzeba wpierw mieć... chłopcze mieszkający w wieku lat prawie 31 z rodzicami :)
                  (i tak, wiem, z innego wątku, że uderzam w czuły punkt, ale skoro Ty sobie tutaj na zbyt wiele pozwalasz)
                  • misiaczek1281 Re: W komisie żeś to Polo kupił? 01.11.12, 11:21
                    qqbek napisał:

                    > misiaczek1281 napisał:
                    >
                    >
                    > > żona to co innego niż auto....auto nie musi być nowe:)
                    >
                    > Żonę to trzeba wpierw mieć... chłopcze mieszkający w wieku lat prawie 31 z rodz
                    > icami :)
                    > (i tak, wiem, z innego wątku, że uderzam w czuły punkt, ale skoro Ty sobie tuta
                    > j na zbyt wiele pozwalasz)
                    >

                    to ty sobie na zbyt wiele pozwalasz chłopczyku...nie uderzasz w czuły punkt bo ja ich nie mam... Piszesz nie na temat bo rozmawiamy o samochodach a nie o żonach...to czy mam to moja sprawa a nie twoja więc nie bądź bezczelny i nie zaglądaj innym do majtek...ja nie pytam czy masz owsiki :) ...posiadanie żony nie sprawia że jesteś lepszym i szczęśliwszym człowiekiem...spójrz lepiej w lustro...;-)
                    • octavian-33 ".nie uderzasz w czuły punkt bo ja ich nie mam" 24.11.12, 16:11
                      urwało ci malutkiego ptasiulka. Dlatego nie masz żony.
          • jureek Re: OT 22.11.12, 13:23
            qqbek napisał:

            > Ach - jestem z Lublina, nie ze Śląska.

            Tu węgiel i tam węgiel, więc na jedno wychodzi :)
            Jura
      • pejotpe4 Re: Nie słuchaj "Wujków Dobra Rada". 31.10.12, 21:17
        PCC-3 przy zakupie auta to 2% i nie zwyczajowo, ale prawnie zobowiązany jest do tego nabywca - chyba, że umowa kupna sprzedaży zawiera inny zapis (dla pewności warto jednak zawsze zapisać, kto zobowiązuje się do zapłaty podatku)... Dodatkowo warto pamiętać, że PCC płacimy od wartości rynkowej pojazdu, więc urzędnik z US ma prawo skorygować zaniżoną, jego zdaniem, wartość do średniej rynkowej (no, chyba, że auto ma jakieś wady, które obniżają jego wartość).
        Przy sprzedaży z zyskiem trzeba oczywiście zapłacić od nadwyżki podatek dochodowy (ale tylko, jeśli samochód zostanie sprzedany przed upływem sześciu miesięcy od nabycia) .
        • misiaczek1281 Re: Nie słuchaj "Wujków Dobra Rada". 31.10.12, 22:21
          pejotpe4 napisał:

          > PCC-3 przy zakupie auta to 2% i nie zwyczajowo, ale prawnie zobowiązany jest do
          > tego nabywca - chyba, że umowa kupna sprzedaży zawiera inny zapis (dla pewnośc
          > i warto jednak zawsze zapisać, kto zobowiązuje się do zapłaty podatku)... Dodat
          > kowo warto pamiętać, że PCC płacimy od wartości rynkowej pojazdu, więc urzędnik
          > z US ma prawo skorygować zaniżoną, jego zdaniem, wartość do średniej rynkowej
          > (no, chyba, że auto ma jakieś wady, które obniżają jego wartość).
          > Przy sprzedaży z zyskiem trzeba oczywiście zapłacić od nadwyżki podatek dochodo
          > wy (ale tylko, jeśli samochód zostanie sprzedany przed upływem sześciu miesięcy
          > od nabycia) .


          widzisz qqbku?
          Nie 1% tylko 2% i nie "zwyczajowo" tylko prawnie !
          Zanim 1 raz napiszesz to pomyśl 5 razy ;-)
        • qqbek Racja. 31.10.12, 23:21
          1% dotyczy praw majątkowych.
          2% rzeczy.

          Co do obowiązku zapłaty- rzeczywiście nabywca, o ile umowa nie stanowi inaczej.
          • dx-7 Re: Racja. 01.11.12, 10:56
            dziękuję za odpowiedzi - dodam tylko c:

            - na auto otrzymam fakturę
            - auto jest fajne i w 1000% pewne :)
            • qqbek Re: Racja. 01.11.12, 21:38
              dx-7 napisał:

              > dziękuję za odpowiedzi - dodam tylko c:
              >
              > - na auto otrzymam fakturę

              Nie płacisz więc PCC.
              Zapłacisz jedynie podatek dochodowy od różnicy pomiędzy kwotą na umowie a kwotą na fakturze (czyli od swojego dochodu).
              Do 30 dni, o ile nie kończy się wcześniej przegląd lub ubezpieczenie, nic nie musisz robić i możesz sprzedać bez zgłaszania zakupu komukolwiek. Z podatku rozliczysz się w kwietniu przyszłego roku i po sprawie.

              > - auto jest fajne i w 1000% pewne :)

              Byleby nie 7-letnie, "sprawne", "o niskim przebiegu" Polo z komisu ;)
              Poza tym nie ma za dużych aut... więc nie ma co się bać.
              • misiaczek1281 Re: Racja. 02.11.12, 11:58
                qqbek napisał:

                > dx-7 napisał:
                >
                > > dziękuję za odpowiedzi - dodam tylko c:
                > >
                > > - na auto otrzymam fakturę
                >
                > Nie płacisz więc PCC.
                > Zapłacisz jedynie podatek dochodowy od różnicy pomiędzy kwotą na umowie a kwotą
                > na fakturze (czyli od swojego dochodu).
                > Do 30 dni, o ile nie kończy się wcześniej przegląd lub ubezpieczenie, nic nie m
                > usisz robić i możesz sprzedać bez zgłaszania zakupu komukolwiek. Z podatku rozl
                > iczysz się w kwietniu przyszłego roku i po sprawie.
                >
                > > - auto jest fajne i w 1000% pewne :)
                >
                > Byleby nie 7-letnie, "sprawne", "o niskim przebiegu" Polo z komisu ;)
                > Poza tym nie ma za dużych aut... więc nie ma co się bać.

                a coś ty się uczepił spawanego Polo?
                Moje Polo było spawane tylko raz...w fabryce przy produkcji a Twój wóz ile razy? ;-)
                • qqbek A kto pisał o spawaniu? 04.11.12, 23:55
                  misiaczek1281 napisał:


                  > a coś ty się uczepił spawanego Polo?
                  > Moje Polo było spawane tylko raz...w fabryce przy produkcji a Twój wóz ile razy
                  > ? ;-)

                  A kto pisał o spawaniu imć futrzasty?
                  Znalazłeś ślady robót blacharskich w swoim Polo i teraz wszystko się Tobie z dupą, och pardon, ze spawaniem kojarzy?
                  Pomiędzy "sprawny" a "spawany" są dwie sylaby różnicy... tak więc trudno się pomylić... o ile właśnie się o tym nie myśli.

                  Imć futrzasty mieszka z rodzicami w domu (i pali węglem), ma 7-letnie Polo z komisu i właśnie odkrył w nim (lub podejrzewa, że odkrył) ślady spawania... cóż... wiemy coraz więcej o naszym forumowym futrzaku :)

                  Ach - każde z moich aut było już spawane poza fabryką - Opel dwa lata temu, gdy ślubna postanowiła się zaprzyjaźnić z latarnią (przednie wzmocnienie), BMW w tym roku (wspawana reperaturka tylnego błotnika). Ale ja to przynajmniej wiem na 100% :)
            • adrian_ktostam Re: Racja. 03.11.12, 22:20
              dziękuję za odpowiedzi - dodam tylko c:
              >
              > - na auto otrzymam fakturę
              > - auto jest fajne i w 1000% pewne :)


              a może jest pewne na 10.000%

              Naiwnych nie sieją...
      • fleshless Re: Nie słuchaj "Wujków Dobra Rada". 04.11.12, 23:33
        > Niezależnie od ceny kupna płacisz podatek od czynności cywilnoprawnych.
        > W wypadku samochodu (jak i innych ruchomości) wynosi on 1% od wartości umowy i
        > (zwyczajowo, bo ustawa nic o tym nie mówi) przyjęło się, że płaci go nabywca.

        mówi, mówi - art 4 ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych - obowiązek ciąży na kupującym,
        i stawka też jest inna - art 7 ust. 1 - 2% od sprzedaży rzeczy ruchomych.


        • qqbek Już było. 04.11.12, 23:48
          Rzeczywiście stawka jest 2 a nie 1%.
          1% jest przy sprzedaży praw rzeczowych... z pewnych względów utkwiło mi w pamięci, tak więc gdy ktoś mi to wytknął, przyznałem mu rację (w odpowiedzi zatytułowanej "Racja").
          Z resztą nasz pytający i tak stwierdził, że dostanie na auto fakturę, tak więc akurat PCC go nie obchodzi :)
    • kulawywos nie handluj z handlarzem 22.11.12, 11:28
      Nie spamuj tu nie spamuj, handlarzy trzeba omijać szerokim łukiem.
    • lapufkasz Re: Sprzedaż samochodu niedługo po kupnie 22.11.12, 11:34
      goplaneczka napisała:

      > ja polecam firmę ww.selcar.pl - mój chłopak sprzedał im auto, jak zabrakło mu k
      > asy na leczenie mamy i był zadowolony z ceny i obsługi, bo wszystko poszło bard
      > zo szybko :)

      forum.gazeta.pl/forum/w,18839,24054546,140465595,copywriter_nawiaze_wspolprace.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,15858,134323252,140446139,Re_Gdzie_kupujecie_meble_.html
      No i nawiązała współprace na łgarstwo
      • kulawywos Triki handlarzy 24.11.12, 13:22
        Cały ten tekst to po prostu prostytucja:) Pani która za pieniądze podpowiada co kupić. Żenada.
        Teraz za pieniądze reklamuje handlarza.

        Co do handlarzy to darcie łacha przez łacha z Łochowa czy innego Radomia. Kupię, umyje, zalepię dziurę w progu gazetą z gipsem i popsikam bitexem. Szafa z 300 na 175 tysięcy i "nówka" gotowa. Przyjedzie głupi i kupi, a "geniusz" zarobi. Tylko potem uczciwy człowiek zamiast z dzieckiem do przedszkola rano na mrozie pojedzie na holu do warsztatu.

        NIE KUPUJE SIĘ SAMOCHODÓW OD HANDLARZY.
    • bimota Re: Sprzedaż samochodu niedługo po kupnie 22.11.12, 16:12
      Nalezalo chyba dodac, ze gdy auto mamy dluzej niz pol roku - podatku doch. od sprzedazy nie placimy...
    • popspl Re: Sprzedaż samochodu niedługo po kupnie 22.11.12, 23:18
      Lepiej kupić i potem zdecydować takie moje motto !
      • chru.pcio Re: Sprzedaż samochodu niedługo po kupnie 24.11.12, 20:41
        :) O tym samym pomyślałem jak przeczytałem pierwszy post.

        W ogóle problem jest trochę wydumany. Nie wiesz czy auto nie będzie za duże czy w ogóle nie wiesz co to za auto? Nie kupuje się kota w worku :) To nie są buty kupowane przez Allegro, że można jest zwrócić tylko dlatego, że rozmiar ci nie pasuje :)

        --
        Polecam CB iphone :)
        • misiaczek1281 Re: Sprzedaż samochodu niedługo po kupnie 25.11.12, 13:00
          Po co ktoś sprzedaje auto niedługo po kupnie?
          Po prostu po miesiącu jazdy zobaczył że to jakiś wrak albo felerny egzemplarz i próbuje się pozbyć za wszelką cenę szukając kolejnego jelonka ;-) Hehe ;-)
          • octavian-33 Hehe,Smoli i kopci,Hehe,buuuuhahaha - misiaczkowe 25.11.12, 13:18
            odpowiedzi.
            • misiaczek1281 Re: Hehe,Smoli i kopci,Hehe,buuuuhahaha - misiac 25.11.12, 13:28
              octavian-33 napisał:

              > odpowiedzi.

              a ty nawet odpowiedzi udzielić nie potrafisz ;-) wolisz wyśmiewać ;-)
              jak tam Octavia? odpala w te "mrozy"? Buuuuuuhahahahahahahaa ;-)
              • octavian-33 Jakie mrozy? Ty naprawdę jesteś debil. 25.11.12, 13:55
                Mały ptasiuku.
                • misiaczek1281 Re: Jakie mrozy? Ty naprawdę jesteś debil. 25.11.12, 14:08
                  octavian-33 napisał:

                  > Mały ptasiuku.

                  Słówko "mrozy" to była ironia ...napisana w cudzysłowie...trudne to słowa :
                  1. IRONIA
                  2. CUDZYSLÓW ;-)

                  Ps. Lepszy mały ale żwawy niż duży a niemrawy ;-)
                  Buuuuhahahahha ;-)
                  • octavian-33 Lepszy mały ale żwawy niż duży a niemrawy-motto 25.11.12, 14:51
                    misiaczka. Faktycznie musisz się więcej napracować tym malutkim ptasiulkiem, Ty musisz zrobić trzy ruchy a z większym jeden a efekt jak u ciebie po trzech.
                    Ironia, cudzysłów - bardzo ładnie się douczyłeś. Widocznie w piątek na lekcji polskiego pani Wam to wytłumaczyła. Ucz się dalej bo jutro w twoim gimnazjum sprawdzian z polskiego.
                    • misiaczek1281 Re: Lepszy mały ale żwawy niż duży a niemrawy-mot 25.11.12, 15:13
                      octavian-33 napisał:

                      > misiaczka. Faktycznie musisz się więcej napracować tym malutkim ptasiulkiem, Ty
                      > musisz zrobić trzy ruchy a z większym jeden a efekt jak u ciebie po trzech.
                      > Ironia, cudzysłów - bardzo ładnie się douczyłeś. Widocznie w piątek na lekcji p
                      > olskiego pani Wam to wytłumaczyła. Ucz się dalej bo jutro w twoim gimnazjum spr
                      > awdzian z polskiego.

                      to ty nie zauważyłeś że za oknem mrozów nie ma a moje określenie "mrozy" było tylko przenośnią...
                      Ptasiulek mały i żwawy szybko zrobi swoje a wielki i niemrawy nie zdąży bo zanim się dwa razy ruszy to minie 5 minut i dziurka mu ucieknie Buuuuhahahahahhaa ;-)
    • kamil875 Re: Sprzedaż samochodu niedługo po kupnie 07.01.13, 10:51
      Jakiś czas temu też chciałem sprzedać, ale szczerze mowiac nie chcialo mi sie zbytnio zalatwiać wszystkich formalności, bo to trwa i trwa, zdjecia opis a ja zwyczajnie nie mam na to czasu. Nawet nie wiedziałem, że internet daje teraz tyle możliwości! Goście ze sprzedamgo wystawili auto i moja Skoda Octavia poszła po 4 tygodniach. To całkiem niezły wynik jak na sprzedaż samochodu, bo z poprzednim Oplem Corsą bawiłem sie pół roku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka