Gość: major zeman
IP: *.ath.cx / *.internetdsl.tpnet.pl
08.07.04, 20:49
ostatnio zakupilem kosyginca rocznik 1981 od sasiada .Praktycznie wogole
niejezdzony chyba ze do kosciola ma przebieg 35 000. stan idealny garazowany
za 800 zl. Mowie wam wspanialy samochod jak dla mnie niezly komfort wspanialy
dzwiek silnika i ten niepowtarzalny image. Nie stac by mnie bylo na nic
innego mialem wyboe ewentalnie kaszlaka i trabanta najbardziej spodobal mi
sioe wlasnie kosyginiec.Dosc sporo pali, ale ja malo jezdze bardzo wiec
ujdzie, z zalet wymienie jeszcze wspoaniale przyspieszenie do okolo 50 km/h ,
zwiazane jest to z gaznikiem ktory jest podobny jak w samochodach sportowych.
jak jade po osiedlu to wszystkie dresy patrza z zazdroscia i dziewczynom tez
sie bardziej podoba niz typowe dreswozy. Jak podjezdzam pod dyskoteke to od
razu robier wrazenie a nie te matoly w swoich piszczacych i wyjacych
panzerwagenach z ciemnymi szybami i umc ,umc. Oczywiscie moj kosyginiec
podoba sie tym bardziej inteligentnym niewiastom. Polecam wszystkim zakup
kosyginca o ile jest w dobrym stanie tak jak mowilem jak dla mnie samochod
idealny nigdzie nim daleko nie jezdze gora 30 km [wiec sie nie zmecze hehe]
wspanoiale przezycia z jazdy i swietny image , jezeli ktos ma takie same
wymagania bedzie to samochod idealny oczywiscie jeszcze cena.
pozdrowienia